Oglądasz posty znalezione dla zapytania: Bańka Zarządzanie personelem w przedsiębiorstwie

Polacy wicemistrzami świata w zarządzaniu

Polacy wicemistrzami świata w zarządzaniu!

Finały światowe Global Management Challenge 2008 odbyły się w dniach 22.-23. kwietnia b.r. w Lizbonie. W rozgrywkach wzięły udział reprezentacje 30 państw. Polskę reprezentowali zwycięzcy krajowej edycji konkursu w 2008 roku – zespół studencki APVP.

GMC to największa na świecie symulacja biznesowa, prowadzona w formie internetowego konkursu w 30 państwach. Uczestnicy gry wcielają się w rolę zarządów wirtualnych spółek. GMC pozwala spojrzeć na przedsiębiorstwo „z lotu ptaka”, gdyż uczestnicy podejmują decyzje związane ze wszystkimi obszarami działalności firmy. Zespoły, poza zdobywaniem praktycznej wiedzy i nowych doświadczeń, doskonalą umiejętności miękkie - związane ze współdziałaniem, wzajemną motywacją, pracą w zespole.
Celem każdego zespołu jest osiągnięcie najwyższych cen akcji na giełdzie. Finaliści krajowych edycji raz w roku spotykają się na Finałach Światowych.

W Lizbonie nasz zespół spotkał się z bardzo silną konkurencją – m. in.
z reprezentacjami Chin, Makao i Czech. Członkowie APVP wiedzieli, że mają przed sobą bardzo trudne zadanie, niemniej jednak z powodzeniem zastosowali swoją strategię
i awansowali do ścisłego finału, jako jeden z ośmiu najlepszych zespołów. „W finale musieliśmy zmierzyć się z Rosją, Finlandią, Hongkongiem, Turcją, Białorusią, Rumunią i Portugalią. Po doświadczeniach z półfinałów wiedzieliśmy, że to właśnie reprezentacja Rosji będzie naszym największym konkurentem.” – wspomina Marcin Suszczewicz, członek zespołu APVP. – „Głównym czynnikiem, który wyróżniał firmę Rosjan, było posiadanie nieporównywalnie większych udziałów rynkowych niż pozostałe drużyny. To też stało się naszym celem w dniu finałów. Nasze decyzje zaowocowały bardzo dobrą oceną naszej firmy w oczach inwestorów. Zajęliśmy drugie miejsce za Rosjanami posiadając jedynie o 8 punktów niższą cenę akcji. Była to najbardziej emocjonująca i wyzywająca rozgrywka w jakiej braliśmy udział i czuliśmy się w pełni usatysfakcjonowani osiągniętym wynikiem.”

Polacy uczestniczyli w światowych finałach po raz dziewiąty. Polska reprezentacja po raz kolejny odniosła sukces prezentując na arenie światowej najwyższej rangi umiejętności biznesowe.

Więcej na www.gmcpoland.pl
Organizator w Polsce: BIGRAM Personnel Consulting
Patron honorowy: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, Narodowy Bank Polski
Sponsorzy: Bank Millennium, Deloitte, METRO Group, Telekomunikacja Polska
Patroni medialni: Rzeczpospolita, Parkiet, Personel i Zarządzanie, Marketing w Praktyce, TVN CNBC
Współpraca: Bankier.pl, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Harvard Business Review Polska, qpracy.pl

 » 

Global Management Challenge X

X – Jubileuszowa Polska Edycja Konkursu Global Management Challenge

Nastał światowy kryzys? To nie tylko wymysł mediów? Czas porzucić marzenia o zawrotnej karierze w świecie biznesu? Nie!

Już dziś spróbuj swoich sił w roli menedżera w międzynarodowej korporacji.
Zbierz 3-5 osobowy zespół i zgłoś się do X Polskiej Edycji Konkursu
Global Management Challenge!

Zapraszamy studentów II - V roku.

GMC to największa na świecie symulacja biznesowa - interaktywna gra strategiczna przeznaczona dla studentów i menedżerów. Idea projektu narodziła się w Portugalii w 1980 roku. W konkursie uczestniczy aż 30 państw z pięciu kontynentów. Swoich sił spróbowało już 400 000 uczestników!

„Euromanager pozwala nam poczuć się w roli zarządu, który decyduje o przyszłości i rozwoju przedsiębiorstwa. Jest świetnym symulatorem pozwalającym sprawdzić umiejętności z wielu dziedzin takich jak finanse, zarządzanie, optymalizowanie itp. Konkurs wymaga od uczestników pracy w zespole, zaangażowania i wzajemnego wsparcia.” Tomasz Lipiński, Szkoła Główna Handlowa

Konkurs składa się z programu treningowego, dwóch etapów rozgrywanych on-line (maj-lipiec; wrzesień-październik), Finału Krajowego (listopad) oraz Finału Światowego. Każdy etap to pięć cykli decyzyjnych. Wygrywa drużyna, której akcje osiągną najwyższe notowania na wirtualnej giełdzie.

Projekt stanowi pomost pomiędzy światem studenckim a światem biznesu. Młodzi ludzie mają okazję rywalizować z doświadczonymi pracownikami znanych przedsiębiorstw i zdobywać cenne doświadczenia. W zeszłym roku w konkursie wystartowało ponad 1000 studentów. Aż 7 z 8 drużyn zakwalifikowanych do Finału Krajowego stanowiły zespoły studenckie! Zwycięzcy - zespół APVP z Uniwersytetu Warszawskiego - będą reprezentować Polskę na Finałach Światowych w Lizbonie
w kwietniu 2009.

Czas na Ciebie!

Szczegóły na * Musisz się zalogować aby zobaczyć linki *
Rejestracja zespołów studenckich potrwa do 31 marca.

Informacja: BIGRAM, tel. (22) 646- 94-94
mail: * Musisz się zalogować aby zobaczyć linki *

Patroni honorowi: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, Narodowy Bank Polski
Sponsorzy: Bank Millennium, Deloitte, METRO Group, Telekomunikacja Polska
Patroni medialni: Rzeczpospolita, Parkiet, Marketing w Praktyce, Personel i Zarządzanie, TVN CNBC
Współpraca: Bankier.pl, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, qpracy.pl
Partnerzy na uczelniach: Gazeta Studencka, Korba.pl

newsy 2007

Przygotowania do debiutu

Późną jesienią na warszawskim parkiecie zadebiutuje wrocławska spółka Work Service SA. Firma jest liderem pracoserwisu, czyli wszystkich usług związanych z pracą. Zajmuje się doradztwem personalnym, zarządzaniem zasobami ludzkimi i outsourcingiem funkcji personalnych. Grupa Work Service obecna jest w 10 krajach Europy. Już ponad 1200 firm wybrało Work Service na swojego partnera w biznesie. Każdego roku za pośrednictwem spółki pracę znajduje ponad 100 tysięcy osób.

Decyzja o konieczności wejścia na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie zapadła na początku 2006 roku, kiedy to zarząd spółki zorientował się, że przyszłość rynku pośrednictwa pracy leży przede wszystkim w rozwoju części zagranicznej przedsiębiorstwa. Wynikało to z zaobserwowanej przez właścicieli firmy dużej migracji pracowników. Było to krótko po otwarciu granic Unii Europejskiej. Dziesiątki tysięcy osób zaczęły wyjeżdżać do Wielkiej Brytanii i Holandii w poszukiwaniu zatrudnienia. - Zaistniała w tym czasie potrzeba skorzystania z usług takiej firmy, jak nasza. Dobrze znanej, doświadczonej, z solidną marką, bezpiecznej i godnej zaufania. Takiej, która skutecznie pomoże nie tylko w znalezieniu pracy, ale także mieszkania czy odpowiedniego banku, w którym prowadzony będzie rachunek pracownika - mówi Tomasz Misiak, wiceprezes zarządu Work Service. W styczniu 2006 roku zarząd podjął uchwałę o przystąpieniu do przygotowania giełdowego debiutu. Obecnie spółka jest już po decyzji o wyborze doradcy inwestycyjnego - biura maklerskiego, doradcy prawnego oraz audytora.

W przygotowaniu jest prospekt emisyjny, który musi zostać zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego. Według planu wszystkie te czynności powinny się zakończyć w ciągu dwóch miesięcy od chwili złożenia dokumentów. Takie są zazwyczaj terminy oczekiwania na realizację procedur formalno-prawnych. Zarząd firmy planuje debiut na koniec listopada tego roku.

Cele i ceny

Work Service, jak każda spółka, która wchodzi na giełdę, chce pozyskać środki na rozwój. Ma on polegać przede wszystkim na zakupie spółek zagranicznych z branży. Chodzi o nabycie gotowych sieci sprzedaży, które z powodzeniem funkcjonują w Wielkiej Brytanii i innych krajach UE.

- Ponadto poszukujemy spółek na rynku polskim. Uważamy, że akwizycja przeprowadzona w kraju również może wzbogacić ofertę naszej firmy na wielu płaszczyznach zarządzania personelem i outsourcingiem personalnym - informuje prezes Misiak. Oprócz tego przedsiębiorstwo potrzebuje wzmocnienia technologicznego. W związku z tym planowane jest stworzenie dodatkowych doskonalszych metod rekrutacyjnych, takich jak na przykład portal internetowy, specjalne narzędzia informatyczne służące do wspomagania procesu rekrutacji, a także system zarządzania kadrami przedsiębiorstwa i naliczania płac.

Jeszcze nie wiadomo, jak ukształtuje się cena akcji Work Service, ale zarząd spółki deklaruje, że zamierza pozyskać z giełdy od 60 do 80 milionów złotych. Na sprzedaż wystawionych zostanie maksymalnie 30 procent akcji spółki. Obecni właściciele chcą bowiem zachować kontrolę nad firmą. Celem strategicznym jest wprowadzenie wrocławskiego przedsiębiorstwa do europejskiej ekstraklasy w branży.

Gwarancja sukcesu
Zainteresowanie akcjami wrocławskiej spółki wśród inwestorów może się okazać bardzo duże. Wystarczy prześledzić krótką, ale dynamiczną historię firmy, by się przekonać, że jej szefom i właścicielom nie brakuje dobrych pomysłów na biznes oraz determinacji w ich realizacji. Firma powstała w 1999 roku na wrocławskiej Akademii Ekonomicznej.

Założyli ją trzej studenci tej uczelni, a obecnie udziałowcy spółki - Tomasz Szpikowski, Tomasz Hanczarek i Tomasz Misiak. Pierwszą siedzibą firmy była piwnica w akademiku Ślężak, odziedziczona po starej rozgłośni radiowej. Spółka od początku zajmowała się zarządzaniem kadrami, co wynikało z kierunku studiów, który wybrali jej założyciele.

Dziś Work Service to blisko 370 milionów złotych przychodu, ponad 400 pracowników i rzesze zadowolonych osób, które dzięki Work Service znalazły pracę.

"BIZNES WROCŁAWSKI"

Bezrobocie

Pracownik rządzi na rynku pracy

Mirosław Konkel
04.01.2008 10:56

Polacy przestali się bać utraty pracy. To firmy boją się braku pracowników. W tym roku bezrobocie spadnie do 10 proc., a wynagrodzenia dalaj będą rosły.

Według badań PBS DGA, niemal trzy czwarte Polaków nie obawia się o swój etat, a połowa jest pewna, że w razie utraty posady łatwo znajdzie następną. Podobnie myśli Maciej Dobrzyniecki, wiceprezes Business Centre Club, który przewiduje, że w grudniu br. bezrobocie wyniesie najwyżej 10 proc. Jak twierdzi, w przyszłym roku malałoby w tak samo imponującym tempie jak dotąd, gdyby nie pogorszenie koniunktury na świecie.

— Tak czy owak, zatrudnienie zdobędzie każdy, kto tego chce. Chyba że mieszka w regionie, który rozwija się gorzej — uważa Maciej Dobrzyniecki.

Deficytowy towar
Taki region to cała tzw. ściana wschodnia. Tam nic nie zapowiada, by w najbliższych latach miało się coś zmienić — uważa Marek Suchar, prezes firmy doradztwa personalnego IPK. Jest za to zaskoczony szybkim wzrostem inwestycji we Wrocławiu, od pewnego czasu także w Łodzi, co znajduje odzwierciedlenie w liczbie i skali projektów rekrutacyjnych.

— O Łodzi będzie coraz głośniej, bo międzynarodowe koncerny dopiero odkrywają możliwości tkwiące w tej lokalizacji i rzeszy dobrze wykształconych ludzi — podkreśla Marek Suchar.

Ale z powodu nowych inwestycji pogłębią się kłopoty kadrowe naszych firm. Konfederacja Pracodawców Polskich wyliczyła, że w Warszawie i okolicy brakuje 50 tys. fachowców, na Śląsku — 60 tys., na Dolnym Śląsku — 30 tys., w okolicach Poznania potrzeba 15 tys. pracowników, w Krakowie — 20 tys., a w Trójmieście — 10 tys.

Niedostatek rąk do pracy sprawi, że firmy jeszcze bardziej będą się chciały przypodobać pracownikom. Radosław Knap, business development manager w Banku Danych o Inżynierach, sądzi, że spowoduje to dalszy wzrost wynagrodzeń, choć już nie tak znaczny jak w 2007 r. Przypuszcza też, że zyska na znaczeniu zarządzanie wizerunkiem firmy.

— Ambicją przedsiębiorców stanie się zdobycie opinii pracodawcy przyjaznego dla personelu, a zarazem zaangażowanego w sprawy lokalnej społeczności — prognozuje Radosław Knap.

Inwestowanie w ludzi
Troska o pracowników to dobra wiadomość także dla firm szkoleniowych. Bo przedsiębiorstwa nie będą żałowały pieniędzy (własnych i z unijnych dotacji) na podnoszenie kwalifikacji fachowców. Marek Matkowski, szef firmy szkoleniowej MBM Consulting, przypuszcza, że trenerzy coraz częściej będą uczyli nie tyle konkretnych umiejętności, ile myślenia.

— Modne będą warsztaty, które poszerzają perspektywę i uwalniają od stereotypów — przekonuje Marek Matkowski.

Z kolei Jacek Jędrzejewski, trener z firmy Mediacon, utrzymuje, że w nowym roku częściej będą realizowane projekty doradcze niż szkoleniowe. Ma na myśli m.in. audyty organizacji, budowanie systemów ocen, ścieżek kariery czy zarządzania talentami.

— Bez stosowania tych nowoczesnych narzędzi HR nie ma co myśleć o konkurencyjności polskich firm. Na szczęście polscy menedżerowie już o tym wiedzą — stwierdza Jacek Jędrzejewski.

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 3&open=sec

 » 

Nieruchomości

Pośrednicy nieruchomości zarobią na niższych cenach

Amerykański kryzys kredytów hipotecznych zaczyna być odczuwalny w Polsce. Ceny nieruchomości przestały rosnąć, a banki rozważają podniesienie oprocentowania kredytów hipotecznych. Większa podaż nieruchomości cieszy jednak agentów nieruchomości. Gdy trudniej sprzedać mieszkanie, tym większe pole do popisu dla pośrednika – twierdzą eksperci amerykańskiej sieci biur pośrednictwa nieruchomości RE/MAX Poland.

Jeszcze nie tak dawno analitycy wieszczyli nieustanny wzrost cen nieruchomości w Polsce nawet do 15 proc. rocznie. Prognozy dotyczyły największych aglomeracji w Polsce. Tymczasem ceny mieszkań rosną w znacznie wolniejszym tempie, a nawet czasem się cofają, uderza też niska liczba zawieranych transakcji. W dodatku banki zapowiadają podniesienie marż co zwiększy oprocentowanie kredytów hipotecznych. Taką informację jako pierwszy podał PKO BP. Choć – póki co – nie określono, kiedy wzrosną ceny kredytów, to wiadomo jednak, że mogą być wyższe nawet o 1 – 1,5 proc. Eksperci szacują, że oprocentowanie kredytu w złotówkach jeszcze w tym roku może wzrosnąć do blisko 7 proc. Wszystko zależy od decyzji Rady Polityki Pieniężnej oraz banków.

Ostudzony rynek Według Joanny Sójki, dyrektora ds. rozwoju franczyzowej sieci RE/MAX Polska, prognoza podwyższenia oprocentowania kredytów hipotecznych zmniejszy zapał do kupowania mieszkań. Możliwa jest dłuższa stagnacja cenowa, a w niektórych miastach nawet mała korekta.

Już teraz podaż nieruchomości przewyższa ich popyt. Joanna Sójka podkreśla jednak, że wyhamowanie rynku jest korzystne dla biur nieruchomości. Dotychczas transakcje mieszkaniowe zawierane były często bez udziału pośredników. Korzystne oferty banków zachęcały kredytobiorców do zakupu mieszkań mimo wysokich cen. Sprzedawcy korzystali z rosnącego popytu i ubijali interes bez pośredników.
– Obecnie czas sprzedaży nieruchomości wydłuża się. Aby uniknąć czekania coraz więcej sprzedających zgłasza się do nas w celu szybkiego znalezienia nabywcy – mówi Robert Herzig, konsultant ds. sprzedaży z firmy RE/MAX Polska.

Według sieci RE/MAX obecna sytuacja na rynku nieruchomości oznacza ożywienie w biurach pośrednictwa sprzedaży. Agenci nieruchomości zacierają ręce, bo już teraz odczuwają korzystne zmiany. Na rynku pojawia się coraz więcej ofert, ale chętnych do skorzystania z nich nie przybywa, więc zapotrzebowanie na usługi pośredników rośnie. RE/MAX , który w tej chwili posiada agencje w Warszawie i Poznaniu wkrótce otwiera nowe placówki we Wrocławiu, Krakowie i Szczecinie.

Firma działa w Polsce od maja 2007 r. W 2008 roku chce otworzyć w całej Polsce 30 – 40 biur nieruchomości, w tym również franczyzowych.– Rynek w Polsce jest bardzo zróżnicowany. Są miejsca dotychczas pomijane przez inwestorów, przez co ceny nieruchomości są tam niskie. Oceniamy jednak, że wkrótce takie miasta jak Bydgoszcz, Białystok czy Rzeszów staną się bardziej atrakcyjne pod względem zakupu nieruchomości. Chcemy się tam rozwinąć zanim przybędzie inwestorów – mówi Robert Herzig.
Aby zostać franczyzobiorcą sieci trzeba posiadać lokal o powierzchni ok. 50 m2 koniecznie z możliwością rozszerzenia w przyszłości. Inwestor nie musi mieć doświadczenia w branży, nie zajmuje się też sprzedażą nieruchomości. Jego zadaniem jest zarządzanie firmą i personelem. Amerykańska sieć zapewnia szkolenia z zakresu obrotu nieruchomościami, funkcjonowania biura oraz zarządzania personelem i agentami.

Ponadto, właściciel placówki zatrudnia agentów, którzy współpracują z nim na zasadzie działalności gospodarczej. Skuteczność w sprzedaży ma zapewnić nie tylko doświadczenie w praktyce, ale również szkolenia, które firma organizuje dla agentów. Wiedza dotyczy różnych aspektów funkcjonowania biura, m.in. prowadzenia przedsiębiorstwa oraz technik sprzedaży Najistotniejszym elementem determinującym skuteczność agentów jest system wynagradzania sieci.

Agenci współpracujący z franczyzobiorcą uzyskują indywidualny dostęp do globalnego systemu informatycznego RE/MAX. Kontaktują się ze sobą w ramach sieci i wymieniają informacje na temat sprzedawanych nieruchomości i ich potencjalnych nabywców. Dzięki temu wiedzą o ofertach sprzedaży nieruchomości na całym świecie W ten sposób partnerzy sieci mogą zawierać ogólnopolskie i międzynarodowe transakcje.

Międzynarodowa sieć biur nieruchomości RE/MAX powstała w 1973 roku w USA. Obecnie firma posiada ponad 7 000 biur w 67 krajach na całym, z czego w Europie jest ich 415. W Polsce firma istnieje od maja 2007 roku.

2007-11-28 Zródło: Profit System/ budnet.pl

Pierwszy Etap w Global Management Challenge

Rekordowa liczba uczestników w dziesiątej edycji GMC!

„W firmowych drużynach są specjaliści, menedżerowie, inżynierowie, osoby decyzyjne z firm z całej Polski. Zespoły akademickie tworzą bardzo aktywni, ambitni i zmotywowani studenci, którzy poszukują możliwości rozwoju swoich zainteresowań i wiedzy. Nauka opiera się na błędach, ale i na sukcesach, które uczestnicy odnoszą na wirtualnych rynkach. Zaletą gry jest to, że nie tracimy prawdziwych pieniędzy.” – Paulina Mazur, BIGRAM

GMC to największa na świecie symulacja biznesowa, prowadzona w formie internetowego konkursu w 30 państwach. Uczestnicy gry wcielają się w rolę zarządów wirtualnych spółek. GMC pozwala spojrzeć na przedsiębiorstwo „z lotu ptaka”, gdyż uczestnicy podejmują decyzje związane ze wszystkimi obszarami działalności firmy. Zespoły, poza zdobywaniem praktycznej wiedzy i nowych doświadczeń, doskonalą umiejętności miękkie - związane ze współdziałaniem, wzajemną motywacją, pracą w zespole. Celem każdego zespołu jest osiągnięcie najwyższych cen akcji na giełdzie.

W maju rozpoczęła się jubileuszowa, dziesiąta krajowa edycja konkursu GMC. Zgromadziła rekordową liczbę startujących zespołów – około 550 drużyn (prawie 3000 osób) bierze udział w pierwszym etapie GMC Poland. Przebieg rozgrywek można śledzić na www.gmcpoland.pl.

Startujące w konkursie zespoły firmowe reprezentują między innymi: AXA Ubezpieczenia, Bank Gospodarstwa Krajowego, Carlsberg, Cemex, BP Polska, Marketplanet, Philips Morris, PTC ERA, Provident, PZU, Vattenfall, Mondial Assistance, ZPC Mieszko, Volkswagen Bank, Telekomunikacja Polska i wiele innych. Zaangażowanie w rozwój zarówno obecnych jak i przyszłych pracowników potwierdza, iż firmy uczestniczące w GMC to innowacyjne i otwarte na nowatorskie idee przedsiębiorstwa.

Dla drużyn akademickich GMC jest wyjątkową szansą na zdobycie pierwszych doświadczeń z zakresu zarządzania i ekonomii. Takie praktyki z kolei wpływają pozytywnie na możliwości i szanse młodych ludzi na rynku pracy. Studenci startują pod patronatem między innymi: Banku Millennium, Deloitte, METRO Group, Telekomunikacji Polskiej, NBPortal.pl, Giełdy Papierów Wartościowych. Partnerami GMC i sponsorami studentów są również TAP Portugal, ROHLIG SUUS, FPK, Nestle Polska, Leroy Merlin, PKN Orlen, STRABAG, Amway Polska.

Wśród nagród dla zwycięzców tegorocznej edycji są między innymi: bilety lotnicze do Lizbony, wyjazd na Finał Światowy, studia podyplomowe w Akademii L. Koźmińskiego, prenumeraty Harvard Business Review Polska, szkolenia ESSENTIS.

Organizator w Polsce: BIGRAM Personnel Consulting
Patron honorowy: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, Narodowy Bank Polski
Sponsorzy: Bank Millennium, Deloitte, METRO Group, Telekomunikacja Polska
Patroni medialni: Rzeczpospolita, Parkiet, Personel i Zarządzanie, Marketing w Praktyce, TVN CNBC
Współpraca: Bankier.pl, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Harvard Business Review Polska, qpracy.pl

Global management challenge - Euromanager 2006

Serdecznie zapraszamy wszystkich studentów IV i V roku

zainteresowanych rozwojem wiedzy i umiejętności menedżerskich
do udziału w VII krajowej edycji międzynarodowej gry strategicznej -

Global management challenge - Euromanager 2006

To jedyna w Polsce tak zaawansowana symulacja biznesowa.
Projekt jest doskonałym poligonem szkoleniowym, na którym można rozwinąć zarówno
twarde, biznesowe umiejętności, jak i miękkie, związane ze
współdziałaniem, wzajemną motywacją i znajdowaniem porozumienia w gronie współpracowników.
W Polsce "absolwentów" Euromanager'a jest już ponad 7 000,
na świecie 370 000 osób po 26 latach.
W roku 2006 rozgrywki prowadzone są równolegle w 21 państwach.
Aby wziąć udział w konkursie należy zarejestrować zespół od 3 do 5 osób i wystąpić w roli Zarządu wirtualnej spółki. Zarządza się międzynarodowym przedsiębiorstwem, które prowadzi sprzedaż na rynkach Unii Europejskiej, w obszarze NAFTA oraz przez Internet. Do zadań zespołu należy podejmowanie wszelkich decyzji związanych z funkcjonowaniem firmy, m.in.: zarządzanie zasobami ludzkimi (dziesiątki pracowników), marketing (wydatki na reklamę, badania rynku), produkcja (zakup surowców do trzech rodzajów produktów), dystrybucja (obsługa rynków za pośrednictwem dystrybutorów, agentów), wypłata dywidendy, inwestycje (w park maszynowy, w ludzi, w produkty etc), wydatki na badania i rozwój i wiele innych. W sumie każdy cykl to 66 decyzji poruszających wszystkie obszary zarządzania. Kolejnym atutem GMC jest fakt, iż gra jest interaktywna, zespoły konkurują między sobą! Oznacza to, iż oprócz strategii rozwoju swojego biznesu, uczestnicy muszą skalkulować możliwe scenariusze rynkowe i przygotować się na ataki ze strony konkurencji.

Jedynym kryterium oceny skuteczności i efektywności podjętych decyzji jest wartość akcji firmy na giełdzie.

EUROMANAGER TO:

• Bezpłatny udział dla ponad 150 zespołów studenckich, możliwy dzięki sponsorom

• Nauka przez praktykę - weryfikacja i uzupełnienie wiedzy akademickiej o praktyczne doświadczenia, rozwój umiejętności i pracy w grupie

• Najlepsza okazja do odbycia pierwszych praktyk z zarządzania

• Szansa do rywalizacji z profesjonalnymi menedżerami na jednym rynku

• Nawiązanie kontaktów z potencjalnymi pracodawcami - pomost do świata biznesu

• Okazja do zdobycia praktyk / staży / stanowisk wejściowych

• Promocja finalistów poprzez wywiady w prasie ekonomiczno-społecznej, na stronach www, w radiu

• NAGRODA GŁÓWNA: Zwycięzcy w nagrodę pojadą do Makao, reprezentować nasz kraj w Finałach Światowych w kwietniu 2007 roku.

Rejestracja potrwa do 30 kwietnia. Konkurs składa się z dwóch etapów rozgrywanych on-line oraz Finału krajowego.

Zapraszamy na stronę www.gmcpoland.pl

NOWOŚĆ! Zniesienie ograniczeń udziału dotychczasowych uczestników. (nie dotyczy absolwentów)

Informacja: BIGRAM S.A. tel. (22)646-94-94
mail: lech.tkaczyk@bigram.pl

Organizator w Polsce: BIGRAM Personnel Consulting

Patroni honorowi: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, Narodowy Bank Polski

Sponsorzy: Bank Millennium, Deloitte, METRO Group

Patroni medialni: Rzeczpospolita, Manager Magazin, Personel i Zarządzanie

Współpraca: Bankier.pl, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Fundacja Edukacji Rynku Kapitałowego, Jobpilot.pl

Nadal aktualny program UPR (Korwina-Mikkego)

Ten program UPR nadal jest aktualny. Partia sprzymierzyła się w najbliższych wyborach z Giertychem i Markiem Jurkiem.

Program gospodarczy

PROGRAM GOSPODARCZY
UNII POLITYKI REALNEJ
opracowany przez
INSTYTUT SOCJO-CYBERNETYKI
w Warszawie zatwierdzony po poprawkach przez Radę Główną UPR dn. 11 grudnia 1990 r.
zmieniony przez Radę Główną UPR w dn. 27 listopada 2004 r.

Zasadniczym celem jest doprowadzenie do gospodarki w pełni wolnorynkowej, z własnością pozostającą w rękach prywatnych. Każdy podmiot gospodarczy ma ponosić pełne ryzyko swoich działań: zbierać zysk lub ponosić stratę.
Założeniem jest, że zmiany winny być dokonane w sposób płynny, poprzez zmianę prawa i wykorzystanie naturalnych, prowolnorynkowych tendencji, dominujących w społeczeństwie. Chodzi o usunięcie zbędnych praw - i ustanowienie przepisów zapobiegających tworzeniu się znanych paradoksów, gdzie rozsądne działanie ludzi daje niekorzystny efekt gospodarczy.
Metody dojścia do celu powinny być jak najprostsze, a sam proces zacząć się natychmiast - i trwać możliwie krótko.

Poniższy program jest szkicem całości ważniejszych działań.

A. Obieg monetarny

1. Wzrost ilości papierowego pieniądza w obiegu nie może być wyższy, niż tempo wzrostu gospodarki i musi zostać konstytucyjnie ograniczony do tego poziomu.

Stabilny pieniądz jest podstawą zdrowej gospodarki. Kiedyś oparty był o kruszce i dzięki temu niezależny od rządów. Wraz z wprowadzeniem waluty papierowej pokusa jej druku stała się zbyt silna dla większości rządów. Ekonomiści liberalni proponują powrót do waluty opartej o złoto, srebro lub koszyk szlachetnych metali. Innym rozwiązaniem jest powstanie kilku konkurujących ze sobą prywatnych banków emisyjnych (lub walut zagranicznych). Rozwiązaniem prowizorycznym jest druk pieniądza przez bank centralny - i poddanie go kontroli czynnika niezależnego od rządu.

2. skreślony
(27.11.2004 r.)

3. Tempo wzrostu gospodarki oceniać musi niezależna od rządu Rada Ekonomiczna

Niezależność RE jest niesłychanie ważna. W tym celu powinna o­na składać się z ekonomistów różnych szkół, stosujących różne metodyki (nie będą dysponować danymi GUS!). Powinni być bardzo wysoko płatni, kontrolowani przez konkurentów pragnących zająć ich miejsce. Rozważyć można wypłacanie co pół roku premii temu członkowi RE, który dał najlepszą (tj. najbardziej zbliżoną do średniej wszystkich ocen!) estymację wzrostu gospodarczego.

Milton Friedman uważa dodruk pieniądza zgodny z tempem wzrostu za najwłaściwszy. Dawniej ilość złotych monet wzrastała wraz z wydobyciem złota, co było mniej-więcej proporcjonalne do gospodarczego wzrostu (złoto Inków raczej zaszkodziło gospodarce Hiszpanii - gdyż jego dopływ był ponadproporcjonalny!). Przy kreacji pieniądza abstrakcyjnego należy ten proces
imitować.
(27.11.2004 r.)

4. W konstytucji winien znaleźć się zapis traktujący dodruk pieniądza w ilości większej niż wskazany przez RE za równoważny z ,,kradzieżą dokonaną ze szczególną zuchwałością”. Osoby odpowiedzialne za te czyny w przeszłości powinny stanąć przed sądem.

Nie chodzi o ich skazanie - lecz o demonstrację, że były to działania przestępcze. Pieniądz i jego obrót musi być pod szczególną ochroną prawną.

5. Wszelki dodatkowy pieniądz mógłby być wprowadzony do obiegu wyłącznie przez zakupy w firmach prywatnych lub kredyt dla prywatnych przedsięwzięć.

Zapobieżenie oziębiania gospodarki przez wypłaty dla sektora jałowego, zasiłki itp.

6. skreślony
(27.11.2004 r.)

7. Kurs złotówki do innych walut winien być absolutnie swobodny - i wszelka ingerencja rządu lub banku zakazana ustawowo.

Zakaz jest istotny - by uniknąć nacisku innych banków na NBP. Płynny kurs walut jest fundamentem liberalnej polityki. Dotyczyć to musi pełnej wymienialności złotówki, tj. wszystkie podmioty gospodarcze wymieniać będą zasoby wg swobodnego kursu - co dziś nie ma miejsca.

8. Znosi się zasadę nominalizmu. Wszelkie nie określone w umowach prywatnych zobowiązania będą przeliczane według kursu ustalonego przez Radę Ekonomiczną (p. A3).

9. W pierwszym wariancie prywatyzacji możliwy jest druk ,,bonów prywatyzacyjnych”, o łącznym nominale równym wartości prywatyzowanych akcji przedsiębiorstw państwowych. Bony te byłyby przyjmowane przy sprzedaży akcji wg swej wartości nominalnej.

B. Banki

1. Z uwagi na kluczową pozycję systemu bankowego banki będą prywatyzowane w pierwszej kolejności (p. ,,Prywatyzacja”).

2. Na rynek polski dopuszczone zostaną wszelkie stabilne banki zachodnie.

Jest to polityka licencji, a nie wolnego rynku - jednak usprawiedliwiona dotychczasową nadmierną ufnością obywateli do banków państwowych.

3. W dalszej przyszłości będą mogły powstawać prywatne banki emisyjne.

W chwili obecnej bankructwo prywatnego banku emisyjnego mogłoby podważyć wiarę w słuszność rozwiązań liberalnych. Emisję pieniądza można powierzyć tylko wielkim, stabilnym bankom. Oparcie się na pieniądzu obcym powodowałoby, że korzyść z inflacji obcego banku odbywałaby się kosztem obywateli Polski, podobnie jak dziś USA odnoszą korzyść z emisji dolarów, które deprecjonują się poza granicami Stanów Zjednoczonych.

C. Przyjęta do konstytucji musi być klauzula gwarantująca, że każda ustawa, przepis, dekret, rozporządzenie lub tp. wchodzi w życie dopiero w sześć lat od chwili uchwalenia i opublikowania.

Taka stypulacja przyjęta być może dopiero po zasadniczym porządkowaniu systemu prawnego, co przypuszczalnie potrwa około roku. Jest to z jednej strony gwarancja dla inwestorów i przedsiębiorców - z drugiej strony anty-bodziec do uchwalania ad hoc przepisów prawnych.

D. Domy i mieszkania

1. Wszystkie domy na mocy ustawy staną się z mocy prawa Spółkami Mieszkaniowymi.

Zniknie ,,łaciatość” budynków mieszkalnych, w których jedne mieszkania były spółdzielcze, inne własnościowe lub kwaterunkowe.

2. Powyższe nie będzie dotyczyć budynków prywatnych, odebranych pod kwaterunek, które będą zwrócone właścicielom.

3. Wszyscy, którzy nie wykupili mieszkań, zostaną uznani za właścicieli, którzy wykupili je na takich samych ulgowych warunkach, na jakich sprzedawano do tej pory mieszkania państwowe. Suma wykupu (jeśli lokator nie zechce jej uiścić) zostanie wpisana na hipotekę.

4. Hipoteki będą oprocentowane na ogólnych zasadach - jednak w przypadku zaistnienia konieczności opisanej w A2 spłaty z tego okresu będą mogły być przerzucone na koniec spłaty.

5. Właściciele nie będą płacić czynszu, lecz wyłącznie opłaty eksploatacyjne plus procent od pożyczki. W przypadku niepłacenia procent ten będzie wpisywany na hipotekę.

6. Z chwilą gdy zadłużenie przekroczy 90% wartości lokalu, nastąpi eksmisja i sprzedaż lokalu z licytacji. Nadwyżka zostanie oddana eksmitowanemu lokatorowi.

W ten sposób zachowane jest prawo własności, a ewentualna eksmisja nastąpi po bardzo długim okresie czasu.

7. Udziały w Spółce Domowej liczone będą od wartości mieszkania. Właściciel każdego mieszkania zachowuje wszelkie szczególne korzyści wynikające z dysponowania nim. Głosowanie dotyczy wyłącznie zarządzania całością domu.

8. Rady miejskie (gminne) określą wysokość czynszów na podstawie cen wolnorynkowych. Właściciele będą mogli w ciągu 6 lat proporcjonalnie przechodzić od czynszów regulowanych do swobodnych.

E. Mała prywatyzacja

1. Wszelkie drobne przedsiębiorstwa, warsztaty, lokale sklepowe i podobne pomieszczenia oraz majątek likwidowanych przedsiębiorstw - zostaną bezzwłocznie wystawione na licytację i sprzedane.

2. Dotychczasowi użytkownicy uzyskają te same ulgi, co lokatorzy (p. D-,,Domy i Mieszkania”).

3. Nabywcy uzyskają kredyt wpisywany na hipotekę na analogicznych zasadach - jednakże spłata rat kredytu będzie wymagalna po upływie pół roku. Będzie również możliwe, w przypadku takiego wariantu, nabywanie tego mienia za bony prywatyzacyjne.

4. Jeśli lokal mieści się w budynku reprywatyzowanym, korzyści przypadną właścicielowi, a państwo pokryje odpowiednią część różnicy.

Patrz: ,,Reprywatyzacja”.

5. Samorządy lokalne zostaną zmuszone do sprzedaży w terminie jak w E1 pod groźbą utraty własności oraz wysokich grzywien dla urzędników (oraz radnych, którzy by chcieli powstrzymać prywatyzację).

6. Samorządy uzyskają zupełną dowolność w dysponowaniu swoimi funduszami i lokowaniu ich.

Dotychczas prywatyzację hamował fakt, że samorząd musiał pieniądz ze sprzedaży lokować na rachunku, gdzie ulegały o­ne inflacyjnej erozji.

7. Były właściciel prywatyzowanego budynku uzyska te same ulgi przy licytacji, co użytkownik.

Właściciel budynku mieszczącego lokal - podobnie jak użytkownik tego lokalu - bierze udział w licytacji, jednak po jej wygraniu zapłaciłby tylko odpowiednią część (jak w D3). Jeśli licytację przegra, otrzyma pieniądze od nabywcy, co będzie odliczane od należności z Funduszu Reprywatyzacji (p. G8).

F. Reprywatyzacja

1. Wszystkie osoby, które poniosły straty wskutek nacjonalizacji i innych form grabieży nieruchomości, za okupacji narodowo socjalistycznej, komunistycznej i czasach socjalizmu realnego - w ciągu 6 miesięcy zgłoszą swe pretensje w odpowiednich urzędach szczebla podstawowego.

2. Grunty posiadane przez państwo zostaną zwrócone wprost po uzgodnieniu z b. właścicielem w ramachFR. To samo dotyczy nieruchomości, które b. właściciele zgodzą się przyjąć bezzwłocznie rezygnując z wzajemnych roszczeń.

3. Pozostałe roszczenia będą wycenione biorąc pod uwagę wartość nieruchomości zgłoszoną do urzędów podatkowych w 1939 roku razy współczynnik inflacji razy procent strat wojennych (to ostatnie nie dotyczy gruntów).

4. Różnica na niekorzyść właściciela będzie mogła być wpisana na hipotekę. Różnica in minus - z Funduszu Reprywatyzacji (p. G. - Prywatyzacja).

5. Wyrównanie z FR (z uwzględnieniem strat wojennych) otrzymują również właściciele domów, w których mieszkania zostały uprzednio sprzedane w ręce prywatne.

G. Prywatyzacja

1. Prywatyzacja majątku produkcyjnego będzie dokonana możliwie szybko i bez żadnych ograniczeń.

Zgodnie z naszymi ostrzeżeniami reforma gospodarki prywatyzacji skończyła się fiaskiem. Prywatyzacja oznacza lepsze o 40% wykorzystanie środków produkcji, stworzenie nowych miejsc pracy (na II i III zmianę), podniesienie zarobków poprzez usunięciezbędnych pracowników i radykalne przyśpieszenie procesów podejmowania decyzji.

2. Wstęp do prywatyzacji jest rozczłonkowaniem przedsiębiorstw wielowydziałowych i wielozakładowych. Poszczególny zakład (wydział) staje się osobnym przedsiębiorstwem jeśli:

a. wypowie się za tym jego Samorząd lub Rada Pracownicza
b. jeśli opowie się za tym Dyrekcja
c. jeśli tak postanowi organ założycielski
d. jeśli postanowi tak Dyrekcja, Samorząd lub Rada Pracownicza przedsiębiorstwa macierzystego
e. wszelkie zakłady filialne położone poza terenem zakładu oraz wszelkie domy wczasowe i inne zakłady zajmujące się produkcją uboczną lub wyspecjalizowaną - stają się osobnymi przedsiębiorstwami z mocy samego prawa.

Po zakończeniu prywatyzacji firm będą mogły się znów połączyć. Wydaje się jednak, że brak samodzielności powoduje straty w operatywności firm. Np. wydział produkujący element wart 1/1000 produktu finalnego mógłby, być może, produkować ten wyrób poza zakład lub rozwinąć produkcję uboczną - jednak z punktu widzenia dyrekcji firmy macierzystej jest to spory kłopot, a zysk minimalny w stosunku do fatygi. Tak może się działać m.in. w firmie będącej konglomeratem 1000 takich zakładów! przykład FIAT-a, który usamodzielnił swoje wydziały całkowicie, jest pozytywny.

3. Tak utworzone przedsiębiorstwa zostaną uznane z mocy prawa za spółki (chwilowo jednoosobowe) Skarbu Państwa.

4. Spółki te natychmiast emitują akcje o wartości nominalnej 100 zł - w liczbie proporcjonalnej do księgowej wartości przedsiębiorstw. Przewidujemy jeden z dwóch wariantów prywatyzacji: poprzez bony prywatyzacyjne lub przez kredyt hipoteczny. Odpowiednie warianty będą oznaczane BP lub KH.

Wartość ta nie ma nic wspólnego z wartością firmy - jednak ponieważ prawdziwej wartości nikt nie zna, przeto lepiej by ocena była jawnie fałszywa, niż myląca. Z drugiej strony wartość jakąś proporcję na ogół zachowuje, więc daje to orientację co do wolumenu akcji.
(27.11.2004 r.)

5BP. 10% bonów prywatyzacyjnych zostanie rozdanych obywatelom zg. z Ustawą o Prywatyzacji. 10% akcji przedsiębiorstw zostanie w ciągu pół roku sprzedanych, przy czym zapłata będzie mogła być uiszczona w owych BP lub innym pieniądzu.

5KH. 2% akcyj zostanie sprzedanych w ciągu pierwszych dwóch miesięcy z licytacji publicznej. Nabywcy krajowi uzyskają na ten cel kredyt pod zastaw akcji. Kredyt będzie oprocentowany normalnie, jednak w przypadku opisanym w A2 spłata kredytu z pierwszych miesięcy zostanie przełożona na koniec okresu spłaty.

6. Na podstawie wyników licytacji zostanie ustalona wartość przedsiębiorstw - a więc i wartość opisanych niżej Funduszów.

7. Utworzony zostanie Fundusz Rent i Emerytur (FRiE), na który przeznaczone zostanie 30% akcji każdej firmy.

Sprzedaż majątku w całości jest niedopuszczalna, gdyż nie istnieje Fundusz Emerytalny, a składki emerytalne inwestowane były w majątek państwa. Wraz z jego sprzedażą zniknęłaby materialna podstawa do wypłacania rent i emerytur. Wydaje się przy tym, że trzeba będzie przeprowadzić weryfikację decyzji rentowych.

8. Utworzony zostaje Fundusz Reprywatyzacji, na który przeznaczone zostaje 25% akcji. Jeśli suma roszczeń zgłoszona z p. F3 będzie mniejsza niż FR, nadwyżka zostanie skierowana do sprzedaży jak w p. 11. Jeśli większa - roszczenia będą proporcjonalnie skorygowane w dół.

9KH. Zgodnie z Ustawą o Prywatyzacji 10% wszystkich akcji zostanie rozdanych ogółowi obywateli tak, by ich wartość była równa, z uwzględnieniem kryterium geograficznego, tak jednak, by pracownicy nie otrzymywali akcyj swojego zakładu. Sejm i Senat ustalą datę tej operacji wstecz, np. trzy miesiące przed rozpoczęciem całej operacji prywatyzacyjnej.

Chodzi o to, że gdyby znana była a priori, fałszowanoby akta zgonu, sztucznie przyśpieszano porody itp.

10. Zgodnie z Ustawą o Prywatyzacji 20% akcji zostałoby sprzedane pracownikom zakładów ze zniżką 50% na wartości. Samorząd może te akcje przydzielić w wartościach równych, , proporcjonalnie do zarobków (bez dodatków) lub - na życzenie 10% załogi - sprzedawane byłyby o­ne z licytacji zamkniętej w obrębie pracowników - i w tym ostatnim przypadku nadwyżka byłaby przeznaczona na potrzeby zakładu.

11BP. Po sprzedaży 10% akcji następne 40% (tj. całość z wyłączeniem FRiE oraz funduszu dla pracowników) sprzedawane będą w czterech ratach po 10% co pół roku - przy czym wartość majątku będzie każdorazowo korygowana w oparciu o wyniki sprzedaży poprzedniej transzy.

11KH. Pozostałe 13% akcji plus ew. nadwyżki z FR zostaną sprzedane w ciągu następnych 18 miesięcy na wolnym rynku, po cenach wolnych, sukcesywnie (na giełdach, o ile będą już sprawnie funkcjonować). Będzie można płacić za nie obligacjami państwowymi i zagranicznymi zobowiązaniami Polski. Nabywcy krajowi nadal będą mogli korzystać z kredytu.

12. Całą operacją kierować będzie komisja Likwidacyjna Przemysłu Państwowego (Rolnictwa Państwowego) utworzona ze zlikwidowanych ministerstw Przemysłu i Rolnictwa.

H. Obrót akcjami

1. Obrót akcjami jest całkowicie wolny między osobami prywatnymi.

2. Właścicielem akcji lub udziałów nie może być spółka (ani ta sama - zg. z Kodeksem Handlowym - ani inna).

Chodzi o uniknięcie podwójnego holdingu gdy spółka A wykupuje akcje spółki B i odwrotnie, tworząc kapitał bez właściciela - w jawnej sprzeczności z intencją Kodeksu Handlowego.

3. Po zakończeniu prywatyzacji właścicielem akcji nie może być państwo (polskie lub obce) ani żadna instytucja państwowa lub firma o kapitale w większości państwowym - pod rygorem utraty prawa własności.

4KH. Zastawione akcje, których właściciele utracili zdolność spłacania kredytu, zostaną natychmiast wystawione ponownie na sprzedaż.

UWAGA! Prywatyzacja poprzez BP grozi inflacją oraz zwyżką cen artykułów pierwszej potrzeby, zwłaszcza żywności. Natomiast prywatyzacja przez KH grozi, iż nabywcy w nieuczciwy sposób zdekapitalizują przedsiębiorstwo, w które włożyli 1-5% własnego wkładu przy czym zapobieżenie temu wymagałoby aktywnej kontroli sprawowanej przez banki, co z kolei utrudniłoby sprawowanie funkcji właściciela, który winien mieć możność podjęcia szybkiej i nieskrępowanej decyzji również o sprzedaży części majątku.

5. Akcje FRiE oraz FR są martwe, przedstawiciele tych Funduszów mogą jednak głosować w sprawie emisji nowych akcji.

I. Spółdzielczość

1. Przedsiębiorstwa spółdzielcze zostaną potraktowane jak w p. G (Prywatyzacja) - z tym, że udziały spółdzielców zostaną podniesione proporcjonalnie do 75% wartości majątku.

2. Spółdzielnie zostaną z mocy prawa uznane za spółki z o.o.

3. 5% udziałów spółek zostanie sprzedane jak przy ogólnej prywatyzacji.

4. 20% zostanie zaoferowanych pracownikom ze zniżką 50%.

Udziałowcy poniosą tu stratę 10%, lecz majątek spółdzielni tworzony był zazwyczaj z aktywną pomocą państwa.

5. Spółdzielcom zostaną wręczone akcje pozostałych 75% majątku - proporcjonalnie do ich udziałów, przeliczonych z poprawką na inflację.

Nie można liczyć nominalnie udziału 100 zł z roku 1960 i roku 1975, na przykład.

6. Związki spółdzielni zostaną zlikwidowane, ich pracownicy otrzymują odszkodowanie jak w p. J ,,Zmniejszenie Administracji”.

J. Zmniejszenie administracji państwowej

1. Wobec całkowitej samodzielności prywatnych przedsiębiorstw nastąpi zmniejszenie zakresu działalności państwa - a za tym likwidacja większości jego organów, zwłaszcza gospodarczych.

2. Pozostaną centralne ministerstwa:

a. Ministerstwo Spraw Zagranicznych
b. Ministerstwo Wojny
c. Ministerstwo Policji
d. Ministerstwo Gospodarki Terenami i Ochrony Środowiska
e. Ministerstwo Skarbu
f. Ministerstwo Sprawiedliwości

3. Ponadto funkcjonować będzie Komisja Likwidacyjna Państwowej Administracji Gospodarczej. Komisja zostanie rozwiązana wraz z likwidacją własności państwowej w gospodarce. Problematykę ceł przejmie Ministerstwo Skarbu.
(27.11.2004 r.)

4. Wszystkie budynki i sprzęt likwidowanych urzędów państwowych zostaną sprzedane z licytacji na ogólnych warunkach. Ich pracownicy otrzymają udział w sumie sprzedaży w wysokości 5% - proporcjonalnie do zarobków wraz z dodatkami.

5% - to połowa 20% przewidzianych ustawą prywatyzacyjną dla załóg. Podział jest proporcjonalny do całości wypłat, gdyż do administracji ludzie szli pracować głównie z uwagi na rozmaite dodatki, a nie dla pensji.

K. Sądownictwo

1. Generalna reforma sądownictwa nie wchodzi w zakres niniejszego opracowania. Zaleca się jedynie równowagę finansową resortu.

2. Opłaty sądowe powinny być znacznie zmniejszone.
(27.11.2004 r.)

3. Pensje sędziów powinny być znacznie zwiększone, personelu pomocniczego również. Sądy powinny zostać wyposażone w sprzęt umożliwiający natychmiastowy przepływ informacji.

4. Nastąpi dalsze rozszerzenie prywatnego notariatu i innych pokrewnych zawodów.

L. Lecznictwo

1. Lecznictwo zostaje bezzwłocznie sprywatyzowane.

2. Ubezpieczenia przejmą firmy prywatne (p.U), które będą mogły przejąć wszelkie zobowiązania wraz z uprawnieniami z p. L.5.

3. Szpitale, przychodnie i podobne instytucje zostaną sprywatyzowane na zasadach ogólnych. Jeśli nabywcą jest spółka złożona z większości lekarzy, uzyskuje o­na zniżki jak w p. E2 lub P10. Pozostali pracownicy zachowują prawo do nabycia 20% akcji.

4. 90% sumy wydawanej w kwartale na lecznictwo i dopłaty do lekarstw zostanie podzielone na równe części i wypłacane co kwartał wszystkim obywatelom.

Szacując marnotrawstwo obecnego systemu na 40%, sądzić należy, że owe 90% znaczy mniejszy o 10% wydatek państwa i 30% oszczędność na kieszeniach obywateli.

5. Suma ta będzie wypłacana w pełnej wysokości rencistom, osobom które ukończyły 60 lat. Dorosłym będzie przez 3 lata zmniejszana proporcjonalnie co kwartał do zera, a dzieciom - również narodzonym do 10 miesiąca po wejściu w życie ustawy, przez 18 lat. Dorosłym pomiędzy 57.mym a 60.tym rokiem życia będzie wypłacana do śmierci w takiej wysokości w jakiej skończą 60 lat.

Chodzi o łagodne przejście między grupami.

6. Ustają wszelkie dopłaty do leków, a opłaty za usługi szpitalne ustalane będą przez same szpitale. To samo dotyczy lekarzy.

M. Szkolnictwo

1. Szkolnictwo zostanie sprywatyzowane od razu.

2. Zniesione zostają wszelkie cenzusy. Ocena kwalifikacji pracownika i wartości jego dyplomu zależeć będzie wyłącznie od pracodawcy.

3. Państwowe żłobki i przedszkola zostają zlikwidowane. Będą mogły być prowadzone przez osoby prywatne, jednakże państwo rozwinie propagandę wskazującą na niebezpieczeństwo oddawania dzieci do zakładów tego typu przed 5-tym rokiem życia.

Jest to sprzeczne z doktryną, ale prowadzone będzie jedynie przez dwa-trzy lata jako odtrutka na lata przeciwnej propagandy.

4. Będą mogły powstawać wszelkie typy szkół, a jedynym kryterium będzie wola rodziców.

5. Wszelkiego rodzaju instytuty pedagogiczne zostaną sprywatyzowane na zasadzie L3 lub też zlikwidowane na zasadzie J4; pracownicy wybiorą korzystniejszą dla siebie formę.

6. Nauka będzie płatna.

7. Co do szkół podstawowych: w okresie przejściowym (co najmniej kilkanaście lat) wszystkie dzieci w tym wieku otrzymywać będą voucher odpowiadający 95%.om wydatków na szkolnictwo podstawowe podzielonym przez liczbę dzieci. Voucher będzie wypłacany wyłącznie szkołom.

8. Rady Gmin będą miały prawo przedłużyć system voucherów uchwalając własne podatki. Będą mogły również na cztery lata wprowadzać za własne pieniądze ten system do szkół średnich, jednak nie dla nowo-wstępujących.

9. Obecnie szkoły średnie będą sprzedawane z licytacji. Obecny dyrektor lub (w przypadku jego desinteressement) osoba wskazana przez Radę Pedagogiczną uzyskają zniżkę przy kupnie budynku na kredyt. Pozostali pracownicy uzyskają odszkodowanie liczone jak w J4.

10. W okresie przejściowym (kilka lat) na naukę w szkołach średnich i wyższych NBP będzie udział pożyczek, obejmujących również stypendium w rozsądnych granicach. Forma ich spłaty będzie ustalona indywidualnie.
(27.11.2004r.)

11. Obecne wyższe uczelnie zostaną sprywatyzowane w sposób następujący:

a. Podział na mniejsze - jak w p.G2
b. Sprzedaż na zasadzie ,,małej prywatyzacji” (p.E)

N. Kodeks Pracy i Układy Zbiorowe

1. Umowy te zostają zniesione, jednakże ich postanowienia będą nadal częścią już zawartych umów o pracę.

2. Umowy nowo-zawierane będą zupełnie dobrowolne i dowolne. Państwo dbać będzie o uczciwe wykonywanie tych dobrowolnych umów.

O. Cła

1. Cła na większość towarów zostaną zniesione od razu.

2. W przemysłach wolno reagujących i w rolnictwie cła będą stopniowo znoszone w tempie z góry zapowiedzianym nie dłużej niż przez 6 lat.

3. W przypadku krajów wykorzystujących bezcłową politykę Polski można zaproponować, że Polska zrezygnuje z odwetu celnego - pod warunkiem odpowiedniej rekompensaty.

4. Polska bez żadnych warunków weźmie udział w tworzeniu wolnej Europy jeśli polegać to będzie na zniesieniu ceł, wiz i innych barier dla przepływu ludzi i towarów. Nie chcemy natomiast być członkiem Europy, centralnie rządzonej przez socjalistyczny rząd z Brukseli, Luksemburga i Strassburga, ujednolicający walutę, podatki i inne przepisy.

P. Podatki

1. Podstawą systemu będą podatki lokalne. Podatki ziemskie i państwowe będą określane jako procent od podatku lokalnego.

2. Podatki zostaną uproszczone i zredukowane do kilku:

a. powszechny, równy podatek gruntowy
b. promilowy podatek od wartości nieruchomości
c. podatek pogłówny

Podatki a i c spowodują znaczną intensyfikację pracy i wykorzystania ziemi. Podatek b zwiększa obciążenie osób zamożniejszych, by uniknąć efektu jak w Wlk. Brytanii. Pogłówne zostało ostatnio (w mniejszych rozmiarach) wprowadzone pomyślnie w Wlk. Brytanii. Jednak subiektywne poczucie, że ,,bogatym jest łatwo” pogorszyło sytuację p. Thatcher.

3. Dochody państwa pochodzić jeszcze będąz:

a. żup (sprzedaż prawa do eksploatacji kopalin)
b. ,,podatku emisyjnego” (regularny dodruk pieniądza - p. comm.A1)
c. monopolu państwowego

Monopole zostaną zlikwidowane, akcyza na paliwo zniesiona, a akcyza na alkohol znacząco zmniejszona.
(27.11.2004r.)

4. Pozostałe fundusze będą odseparowane i zrównoważone.

Np. podatek drogowy ukryty jest w cenie paliw. Opłata ta musi w całości iść na budowę i utrzymanie dróg. Najprawdopodobniej powinna zostać znacznie obniżona, co zniżyłoby ceny paliw.

5. Wszelkie pozostałe podatki: obrotowe, dochodowe, od wynagrodzeń, spadkowe, od kupna-sprzedaży, VAT, konsumpcyjne itd. zostaną zniesione.

6. Podatki ,,regulujące” zostaną konstytucyjnie zakazane.

7. W okresie przejściowym gminy będą mogły nakładać niewielki (do 15%) podatek dodatkowy dla pokrycia voucherów itp.

Na szczeblu gminy podatek ten nie jest groźny, gdyż konkurencja między gminami zmusi do obniżania go.

8. Nastąpi abolicja podatkowa w roku ostatnim i 20% w poprzednim.
(27.11.2004r.)

R. Rolnictwo

1. Rolnictwo traktowane będzie jak każdy inny dział gospodarki, jednakże otrzyma ulgi w okresie przejściowym.

Przestawienie się na inny rodzaj produkcji trwa w rolnictwie długo, a było o­no do tej pory najbezlitośniej obrabowywane.

2. Podatek od nieruchomości będzie przez 3 lata rósł co kwartał od zera, stopniowo do pełnej wysokości.

3. Przez 6 lat rolnicy będą mogli od wiosny do jesieni korzystać z preferencyjnych kredytów.

S. Subwencje i dotacje

1. Wszelkie subwencje i dotacje, a także podatki szczególne zostaną zniesione najlepiej w następnym roku budżetowym.

2. Dotyczy to również zasiłków dla bezrobotnych, które zostaną zniesione w ciągu 3 miesięcy. Zachowany być może zasiłek wypłacony przez 3 miesiące osobom, które po 5 latach pracy utraciły ją.

3. skreślony
(27.11.2004 r.)

T. Budżet

1. Budżet będzie w przyszłości wydawany w większości lokalnie. Jednak w obecnej postaci spłata długu stanowi pozycję tak dużą, że lepiej go przedstawić globalnie.

2. skreślony
(27.11.2004 r.)

3. skreślony
(27.11.2004 r.)

4. Rząd i samorządy będą dość swobodnie obracać swoimi pieniędzmi, ale w ramach resortów.

5. Budżet będzie trwale zrównoważony, a zaciąganie przez Rząd długów - zakazane.

U. Ubezpieczenia

1. Zniesiony zostaje przymus jakichkolwiek ubezpieczeń.

2. Sejm może postanowić, że państwo pokrywa koszt odszkodowań, których nie zdoła ściągnąć od sprawców wypadków (OC).

3. Ubezpieczeniem zajmą się firmy prywatne, w przypadku ubezpieczeń rentowych i emerytalnych licencjonowane przez państwo (por. B2).

4. Osoby, które już nabyły prawa do renty, uzyskują je z FRiE (p.G7). Mogą jednak odebrać akcje odpowiadające ich skapitalizowanej rencie (lub nadziei na rentę - jeśli nie nabyły jeszcze od niej uprawnień).

5. FRiE zostanie sprzedany (jak w Chile) między prywatne firmy pragnące przejąć pulę ubezpieczonych, gwarantując im co najmniej takie same renty lub emerytury. Odbędzie się to w drodze licytacji. Nadwyżka zostanie skierowana do sprzedaży jak w p. G8.

W. Wydobycie

1. Urządzenia wszelkich kopalń będą mogły być sprzedane wraz z prawem do eksploatacji.

2. Żupan ustali techniczno-ekonomiczne warunki eksploatacji kopalin.

3. Ogłoszona zostanie licytacja firm, które przy tych warunkach zapłacą najwięcej za wydobytą tonę.

Do tej pory kopalina w ziemi była ,,za darmo” - przynajmniej w zapisach księgowych. Prowadzi to do rabunkowej gospodarki kopalinami.

4. Dotychczasowe załogi uzyskają odszkodowanie na raty, do wysokości 10% wartości kopalni (bez wartości pokładów).

5. Sejm może postanowić, że zawartość warstw

od ... m do ... m stanowi własność posiadacza gruntu
od ... m do ... m stanowi własność wsi (osiedla)
od ... m do ... m stanowi własność gminy
od ... m do ... m stanowi własność województwa
a poniżej ... metrów głębokości stanowi własność państwa.

Jednak władze lokalne nawet przy głębokich wykopach powinny pobierać opłaty za ,,tranzyt”.
(27.11.2004 r.)

6. Za szkody górnicze (a także niszczenie środowiska) kopalnie i fabryki płacić będą kary (jednak w przypadku kopalin wysokości ich nie może regulować rynek, lecz państwo). Kary te będą wpływać w odpowiednio ustalonym procencie: do kas wojewódzkich oraz ministerstwa ochrony środowiska.

Y. Opieka społeczna

1. Opieka taka i działalność charytatywna winny być prowadzone przez prywatne organizacje, Kościoły, instytucje charytatywne (np. ,,Caritas”) a zwłaszcza osoby prywatne, które państwo wspomaga (zostawiając im pieniądze w kieszeniach).

Z. Związki zawodowe

1. Polska wystąpi z Międzynarodowej Organizacji Pracy (oraz kilku agend o­nZ, np. UNESCO).

2. Zniesie się specjalne ustawodawstwo związkowe.

3. Związki zawodowe z mocy prawa staną się stowarzyszeniami zwyczajnymi.

4. Wszelkie dodatkowe przywileje dla związków i ich działaczy przestają istnieć.

!!!!!!!!!! WABENE !!!!!!!!!!

Przemówienie Jacka Kurskiego w sejmie
To jest ta kultura. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wielu z nas miało dzisiaj trudności z dotarciem do Sejmu, bo od kiedy Platforma z SLD rządzi Warszawą, to miasto jest kompletnie nieprzejezdne (Oklaski), tak zakorkowane, że po prostu nie można po nim jeździć. (Poseł Mirosław Michał Drzewiecki: Bo 4 lata nic nie robiliście.) (Poruszenie na sali) Pan Donald Tusk zaczął swoje przemówienie od podzielenia się z nami refleksją, że nie rozumie słowa: kapitulacja, bo uważa, że wniosek Prawa i Sprawiedliwości o skrócenie kadencji to jest kapitulacja rządu Jarosława Kaczyńskiego. Pan Donald Tusk już dwa razy odbierał taką kapitulację. Raz jako prezydent Tusk, a drugi raz jako premier z Krakowa. (Oklaski) I możemy panów zapewnić, że za czterdzieści pięć dni odbierzecie trzecią kapitulację, bo przegracie wybory. (Oklaski) Będzie pan mógł sobie powiesić swój plakat: prezydent Tusk nad łóżkiem i nadal odbierać kolejne kapitulacje, bo będzie pan przegrywał, jeżeli będzie pan prezentował taki styl, jak do tej pory. (Poseł Mirosława Masłowska /PiS/: Brak stylu.) (Oklaski i wesołość na sali) Pan Donald Tusk podzielił się z nami również niezrozumieniem istoty procesu, który się dzisiaj dzieje, dlatego, że po raz pierwszy od siedemnastu lat, po raz pierwszy w wolnej Polsce zdarza się tak, że rzeczywiście klub zwycięski, klub rządzący decyduje się na wystąpienie z wnioskiem o skrócenie kadencji. (Poseł Tadeusz Cymański: Ma odwagę.) Ma taką odwagę. Wszyscy do tej pory kurczowo trzymali się foteli. (Poseł Cezary Grabarczyk /PO/: A w sądzie kto przegrał?) (Poseł Tadeusz Cymański: Rok temu miał taką odwagę.) Chciałbym złożyć tutaj pokłon i wyrazy podziwu dla moich koleżanek i kolegów klubowych z Prawa i Sprawiedliwości, że w imię dobra Polski przedłożyli ponad egoizmy, partykularyzmy, właśnie świadectwo, ryzyko oddania swoich mandatów sprawie Polski w momencie takiego przesilenia, bo w tej chwili dowiedli, że działają w imię dobra kraju, a nie w imię dobra prywatnego. Składam za to koleżankom serdeczny pokłon. (Oklaski) Wnosimy pod rozwagę Wysokiej Izby uchwałę o skróceniu kadencji, pomimo że Polska ma dobry rząd, że zmierza w dobrą stronę... (Wesołość na sali) (Poseł Cezary Grabarczyk /PO/: To nielogiczne.)

...że rząd Jarosława Kaczyńskiego skutecznie wykorzystuje daną nam jako narodowi cywilizacyjną szansę awansu. Jeżeli składamy wniosek o skrócenie kadencji, to dlatego, że wymagają tego reguły demokracji i zasady uczciwości. Dlatego, że podstawowa zasada demokracji wymaga uczciwości wobec wyborców. Albo ma się większość i można realizować program naprawy Polski, albo się tej większości nie ma. Dotychczasowa formuła istnienia koalicji wyczerpała swoje możliwości. Ale dzisiaj potrafimy stanąć przed społeczeństwem z otwartą przyłbicą i patrząc ludziom prosto w oczy, poddać się wyborczej weryfikacji. Uważamy, że upoważnia nas do tego bilans rządów Prawa i Sprawiedliwości, wyniki tego rządzenia, oraz miejsce, w jakim znalazła się Polska. (Oklaski) Dwadzieścia miesięcy temu Prawo i Sprawiedliwość przejęło zarządzanie kraju o prawie 40% bezrobociu wśród młodzieży, o zaniedbanej infrastrukturze, przy braku mieszkań, kryzysie rodziny, patologiach, niewyobrażalnej skali zapóźnień grożących Polsce trwałym statusem głębokiej europejskiej prowincji. Przejęliśmy aparat państwowy pełen układów lobbistycznych i kryminalnych, niezdolny do kreowania polityki gospodarczej. Aparat, który zamiast być instrumentem narodu, stał się narzędziem uprzywilejowanych grup III RP, przejmujących majątek państwowy i obciążających naród olbrzymim podatkiem korupcyjnym. W 2005 r. 70 % głosów padło na ugrupowania odrzucające dotychczasowy porządek. Wydźwignięcie kraju w zapaści, w jakiej się znalazł, wymagało utworzenia sprawnego rządu z silnym zapleczem. Nadzieje wyborców, nadzieje społeczne związane były z koalicją Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej; te dwa ugrupowania dostały większość głosów:
51% i ponad 61% miejsc w parlamencie. Niestety, Platforma Obywatelska po podwójnym szoku wyborczym okazała się niezdolna do dźwignięcia razem z Prawem i Sprawiedliwością spraw kraju. (Oklaski) Pan Donald Tusk w imię osobistych emocji i odwetu, rewanżu, odrzucił propozycję prowadzenia razem z nami spraw polskich do przodu. (Poseł Tadeusz Cymański: Zablokował wybory.) (Oklaski) Pomimo tego, cała Polska słyszała, jak Jarosław Kaczyński oferował Platformie Obywatelskiej fotel marszałka i połowę ministerstw we wspólnym rządzie koalicyjnym. Kiedy wybraliśmy pisowskiego marszałka, pana Marka Jurka na marszałka, oferowaliśmy Platformie nawet większość ministerstw we wspólnym rządzie. Również ta oferta została przez Platformę odrzucona. (Poseł Jadwiga Wiśniewska: Bali się!) (Gwar na sali) Kiedy okazało się, że nie możemy rządzić z Platformą, zaproponowaliśmy wybory. (Poseł Tadeusz Cymański: To jest ważne) (Oklaski)

Najpierw, w lutym w sposób medialny, a później w marcu i kwietniu (Gwar na sali) już w sposób całkowicie formalny. Ale również propozycja... (Poseł Tadeusz Jarmuziewicz /PO/: To ważne!) Dziękuję, Tadziu, za wsparcie. (Wesołość na sali) ...wyborów została przez Platformę Obywatelską odrzucona. (Poseł Tadeusz Jarmuziewicz: Idź! Powiedz mu!) (Gwar na sali) Wobec odrzucenia przez Platformę Obywatelską zarówno oferty wspólnych rządów z nami, jak i przyspieszonych wyborów mogących wyłonić większościowego zwycięzcę, Prawo i Sprawiedliwość w poczuciu odpowiedzialności za Polskę oraz w imię programu naprawy państwa zawarło jedyną wówczas możliwą koalicję z Ligą Polskich Rodzin oraz z Samoobroną. (Poseł Grzegorz Dolniak /PO/: Jacek, ty zejdź! Tadkowi idzie lepiej.) Była to koalicja trudna. Dzisiaj, kiedy jesteśmy w pewnym konflikcie, kiedy ta koalicja się rozpadła, trzeba stanąć w prawdzie i powiedzieć, że pomimo tego, że ta koalicja była trudna, zrobiła bardzo dużo dobrego dla Polski. (Oklaski) Koalicjanci w pełni podpisali się pod naszym programem przebudowy państwa i reorientacji jego polityki w stronę społecznej solidarności, aby ze wzrostu gospodarczego zaczęli korzystać wszyscy Polacy, a nie tylko wąska grupa najbogatszych, tak jak przez 16 lat III RP. (Oklaski) Nasi koalicjanci zgodzili się, że naprawa Rzeczypospolitej wymaga odzyskania przez naród narzędzia, które od lat tylko pozornie znajdowało się w jego ręku, a de facto było do niego odwrócone plecami bądź wrogie, że to wymagało odzyskania państwa dla Polaków. (Oklaski) Mimo wrogiej aury politycznej i medialnej w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat nastąpił początek wielkich zmian, i to we wszystkich dziedzinach. Zmian na dwóch płaszczyznach. W płaszczyźnie instytucji, budowy nowych instytucji oraz przede wszystkim w płaszczyźnie wypełnienia polityki państwa treścią Polski solidarnej. Jeśli chodzi o instytucje, powołaliśmy Urząd Nadzoru Finansowego, oznaczający koniec ery fatalnego wpływu lobby bankowego i importerskiego. Powołaliśmy nowego prezesa Narodowego Banku Polskiego, który działa w interesie Polski, a nie tylko zagranicznych kręgów spekulacyjnych. (Oklaski) Powstało Centralne Biuro Antykorupcyjne, instrument realnej walki z patologiami, którym aparat państwa nie był w stanie przeciwdziałać, i które to biuro już odnosi pierwsze sukcesy. (Wesołość na sali) Nastąpiła likwidacja… Obawiam się, że jak to biuro osiągnie kolejne sukcesy, to niektórzy z państwa przestaną się śmiać. (Wesołość na sali, oklaski) Nastąpiła likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych, szczególnie ponurej struktury III RP, winnej inspiracji i osłony wielu patologicznych i aferalnych działań. Trwa deesbekizacja Policji i innych służb oraz rozległe zmiany w aparacie MSW.

Dzięki energicznym działaniom ministra sprawiedliwości, takim jak zaostrzenie kar czy sądy 24-godzinne, realnie spada w Polsce przestępczość, rozliczane są afery, a do więzień trafiają wreszcie nietykalni dotąd ludzie z pierwszych stron gazet. (Oklaski) (Poseł Cezary Grabarczyk /PO/: Z szeregów PiS-u.) Został rozbity układ warszawski... (Poseł Bronisław Komorowski /PO/: Zastąpiony gdyńskim.) ...wobec którego są kierowane akty oskarżenia. (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: A pijani rowerzyści?) Została rozbita mafia w Ministerstwie Finansów. (Oklaski) Rozbijana jest mafia paliwowa: 135 zatrzymań, w tym 25 policjantów. Została rozbita mafia piłkarska (Oklaski), z którą III RP przez 17 lat nie mogła sobie poradzić: 100 zatrzymań, 70 aktów oskarżenia. Intensywnie są sprawdzane patologiczne, oszukańcze prywatyzacje ważniejszych składników polskiego majątku narodowego. Trwa porządkowanie wyjątkowo chorej dziedziny, jaką były w poprzednim okresie służby specjalne. Przygotowaliśmy ustawę deubekizacyjną, pozbawiającą ludzi aparatu przemocy PRL uprzywilejowanych uposażeń. Rozbijamy korporacje zawodowe, które po kumotersku uniemożliwiały awans w wolnych zawodach tysiącom młodych, zdolnych Polaków, pozbawionych dojść i układów. (Oklaski) Krótko mówiąc, likwidujemy instytucję złe, tworzymy dobre, które realnie umożliwią złamanie układu, który okopany w aparacie państwowym i administracyjnym służył sobie, a nie ludziom. Znad głów Polaków zdejmujemy niski sufit, który nie pozwalał im dotąd stanąć na prostych nogach we własnym kraju. (Oklaski) Instytucje są ważne, ale byłyby niczym, gdyby nie wypełnienie polityki państwa nową treścią, treścią odwołującą się do wyzwania dziedzictwa „Solidarności”. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął energiczne działania dla poprawy bytu grup najbardziej upośledzonych w III RP. Największa hańba poprzedniego okresu, czyli głodne, niedożywione dzieci, została znacznie ograniczona. W budżecie znalazły się na to wreszcie pieniądze: 600 mln zł w roku 2006, kolejne miliony w tym roku. (Oklaski) Gdy SLD zaczęło swoje rządzenie od skrócenia czy likwidacji urlopów macierzyńskich, my przeciwdziałamy depopulacji poprzez wydłużenie urlopów macierzyńskich do 26 i 39 tygodni w roku 2011. (Oklaski) Gdy SLD rozpoczynało swoje rządy od likwidacji funduszu alimentacyjnego, my przywracamy fundusz alimentacyjny, mający wesprzeć kobiety w potrzebie. Wprowadziliśmy, i to dosłownie przedwczoraj, kolejne formy wspierania rodziny, takie jak ulgi na dziecko. (Poseł Andrzej Mańka /LPR/: To nie wasz projekt.) Wprowadziliśmy wspólnie z Ligą Polskich Rodzin podwójne becikowe. To są realne sukcesy. (Wesołość na sali) (Poseł Krystyna Skowrońska: Przecież to krytykowaliście.)

Warto porównać te realne fakty i tę realną empatię społeczną koalicji Prawa i Sprawiedliwości zderzyć z pseudowrażliwością kawiorowej lewicy SLD (Oklaski), która… Przypomnijmy sobie początek rządów SLD. Te likwidacje, o których już mówiłem, urlopów macierzyńskich, stypendiów, ulg, dopłat do komunikacji dla studentów, podatek Belki czy też kuriozalną likwidację 18-milionowej dotacji do barów mlecznych. (Oklaski) (Poseł Anna Paluch: I to dopiero jest istotne.) To jest to przeciwstawienie. Prawdziwa, realna, solidarna Polska i kawiorowa lewica, likwidująca dopłaty do barów mlecznych, a tutaj dożywianie dzieci. To jest to zderzenie Polski komuno-liberalnej z Polską solidarną. Zwiększyliśmy wydatki budżetu na służbę zdrowia o przeszło 7 mld, to jest o 20% w tym roku. Lekarze i biały personel dostali najwyższe od kilkunastu lat podwyżki płac. (Oklaski) (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: I z tego szczęścia strajkują.) Tydzień temu została podpisana bardzo ważna umowa społeczna pomiędzy rządem a związkami zawodowymi, podnosząca o prawie 200 zł płacę minimalną. To są realne, konkretne pieniądze dla Polaków. (Oklaski) Przełamaliśmy tendencję traktowania polskiej wsi jako sfery zaprogramowanego zaniedbania. Kierujemy rekordowo wysokie środki na rozwój obszarów wiejskich. Wprowadziliśmy ustawę o biopaliwach, dopłaty do paliwa rolniczego (Oklaski). Zwiększyliśmy wysokość pomocy socjalnej dla wsi. Wynegocjowaliśmy wyższą tzw. kwotę mleczną i niższe kary za jej przekroczenie. (Oklaski) (Głos z sali: Składka rentowa.) Składka rentowa… Obronę polskich interesów, obronę interesów polskich rolników postawiliśmy na ostrzu noża za granicą. Groźbą weta sprawę eksportu polskiego mięsa do Rosji uczyniliśmy problemem całej Unii Europejskiej. (Oklaski) Ważny przełom nastąpił w podejściu państwa do własności i majątku narodowego. Zakończyliśmy okres grabieży majątku narodowego, który guru polskiej lewicy Józef Oleksy tak uroczo nazwał, że przekręty były, a wasza sitwa miała Polskę w d… (Oklaski) Takie było podejście do polskiego majątku pod rządami lewicy i liberałów. Wyprzedaż za bezcen zastąpiliśmy dbałością o polski majątek, czego świadectwem jest to, że dzisiaj przewidziane dochody z prywatyzacji w polskim budżecie pochodzą z dywidendy, a nie z wyprzedaży majątku. (Oklaski) Krótko mówiąc, dbamy o majątek, ten majątek jest nadal w zasobach Skarbu Państwa, ale tak dobrze pracuje pod naszymi rządami, że profituje i przynosi dywidendę. Utrzymujemy majątek i mamy dochody z tego majątku. (Oklaski) Zmieniliśmy całkowicie podejście, Polska wstała z klęczek wobec nieuczciwego kapitału zagranicznego.

Pod rządami Prawa i Sprawiedliwości po raz pierwszy udało się zapobiec tzw. wrogiemu przejęciu i dzięki mobilizacji kapitałów państwowych odbiliśmy z rąk spekulantów Bank Ochrony Środowiska przed wrogim przejęciem. (Wesołość na sali, oklaski) To samo dotyczy, pomimo dosyć nieprzyjemnych wydarzeń ostatnich dni, polityki w największym polskim ubezpieczycielu, czyli w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń. Polityka poprzedników, zmierzająca do wyprzedaży za bezcen większości akcji PZU, dzięki twardej postawie ministra skarbu odwróciła się i PZU pozostaje w polskich rękach, i tak już będzie zawsze. (Oklaski) (Poseł Tadeusz Cymański: To jeszcze nie koniec.) (Wesołość na sali) Polacy po ostatnich wydarzeniach powinni sobie przypomnieć, w jaki sposób kpiono z ich aspiracji własnościowych. Powinni sobie przypomnieć obietnicę 100 mln zł dla każdego, nigdy niezrealizowaną, albo skandaliczny wspólny projekt pana Lewandowskiego i pana Kaczmarka, projekt obecnej Platformy i SLD, w postaci narodowych funduszy inwestycyjnych… (Poruszenie na sali) (Oklaski) (Poseł Anna Paluch: To dopiero było.) …który dla milionów Polaków oznaczał żałosne świstki papieru, które musieli oddać za 40, 50 zł… (Poseł Mirosław Michał Drzewiecki /PO/: Rydzykowi.) …i przejęcie gigantycznego majątku przez cwaniaków, złodziei i spekulantów, a w konsekwencji upadek większości z 512 przedsiębiorstw objętych tym programem. (Oklaski) Niech dzisiaj Polacy porównają sobie te 100 mln dla każdego, te NFI Platformy i SLD z tym, co rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował w zakresie uwłaszczenia miliona polskich spółdzielców. (Oklaski) Dzięki ustawie o spółdzielczości udało się – czy udaje się, bo przecież materia jest oporna i te kliki ciągle walczą – ukrócić wszechwładzę postkomunistycznych klik i zarządów spółdzielni mieszkaniowych, które do tej pory miały olbrzymią przewagę i panowanie nad wyzutymi ze swych praw lokatorami. (Oklaski) (Poseł Grzegorz Schetyna /PO/: Marszałek ucieka. Zatrzymać marszałka.) (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: Nawet marszałek nie wytrzymał.) Udało się po prostu uwłaszczyć ludzi. I warto dzisiaj porównać to, jak kiedyś majątek wypływał na oczach ludzi i jak dzisiaj realnie do nich trafia. Skończyliśmy z władzą oligarchii w naszym kraju, a przynajmniej kończymy z władzą oligarchii. (Głos z sali: Cha, cha, cha…) Kończy się czas, który symbolicznie mogliśmy oglądać w kamerze nr 16 z czterdziestego piętra hotelu Marriott, kiedy oligarcha, który wzbogacił się na majątku państwowym, przyjmuje chłopców na posyłki w postaci ministrów, posłów i różnych klientów. (Poruszenie na sali) To się kończy. Jeżeli ten układ mógł zaistnieć nawet teraz, to tylko po to, żeby można było zobaczyć, że na oczach całego społeczeństwa te praktyki właśnie się kończą i że Prawo i Sprawiedliwość nie zawaha się przed twardą rozprawą z tego rodzaju patologiami. (Oklaski)

(Poseł Tadeusz Jarmuziewicz /PO/: O autostradach coś powiedz.) Pod rządami gabinetu Jarosława Kaczyńskiego Polska notuje rekordowy wzrost gospodarczy przy najniższej w Europie inflacji. (Oklaski) (Poseł Tadeusz Cymański: Tak jest.) Notujemy wyraźny spadek liczby bezrobotnych, już wkrótce do jednocyfrowego wyniku w wymiarze procentowym. (Poruszenie na sali) (Poseł Mirosław Michał Drzewiecki: Bo są w Irlandii.) Wielkim sukcesem rządu Prawa i Sprawiedliwości w czasach, kiedy premierem był jeszcze Kazimierz Marcinkiewicz, było wywalczenie kwoty 67,5 mld euro w Agendzie Unii Europejskiej na lata 2007–2013. (Oklaski) Dzięki usprawnieniom w procedurze absorpcji funduszy europejskich Polska wykorzystała w 2006 r. pięć razy więcej środków niż w latach 2004–2005 łącznie. (Oklaski) Tworzy to realne podstawy do realizacji wielkich przedsięwzięć, które się dotąd albo w ogóle nie udawały, takich jak autostrady, z których państwo sobie kpicie, a za waszych czasów, za czasów pana Pola, za czasów rządów kolegów pana Tuska, w ogóle nie było żadnych autostrad… (Wesołość na sali, oklaski) (Poseł Grzegorz Schetyna: Samochodów nie było.) …które teraz w całej Polsce zaczynają się zamieniać w kwitnące place budowy. (Poruszenie na sali) Krótko mówiąc, budujemy solidarne państwo, a w praktyce budowy autostrad zastępujemy patologiczne mechanizmy, takie jak różne koncesje dla dziwnych pośredników, dziwnych konsorcjów, przejrzystym, transparentnym sposobem finansowania autostrad, który musi zafunkcjonować i który już dzisiaj owocuje rozbudowanymi placami budów w całej Polsce. (Oklaski) Prawo i Sprawiedliwość przełamało wieloletnie kompleksy stronnictw białej flagi i odzyskuje należne Polsce miejsce na arenie międzynarodowej. (Oklaski) Układamy partnerskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi. (Poseł Wojciech Olejniczak: Biała flaga ze Stanami.) Liczymy się w Unii… (Gwar na sali) Panie marszałku, gdyby pan mógł…

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek
Sejmu Janusz Dobrosz)
Wicemarszałek Janusz Dobrosz:
Jeżeli można, pozwólmy panu posłowi kontynuować.

Poseł Jacek Kurski: Liczymy się w Unii Europejskiej, o czym najlepiej świadczy wielki, niewątpliwy sukces, który próbowała wykpić opozycja, w postaci przywiezionego przez naszych negocjatorów z Brukseli przedłużenia obowiązywania traktatu nicejskiego do roku 2017. (Wesołość na sali, oklaski) (Poruszenie na sali) Wicemarszałek Janusz Dobrosz: Wysoka Izbo! Poprzednicy też mogli się wypowiedzieć. Dajmy szansę.
Poseł Jacek Kurski: Przedłużenie obowiązywania Nicei do 2014 r., z opcją zależną od głosu jednego państwa, czyli de facto od Polski, do roku 2017, oznacza, że Polska w ramach Rady Unii Europejskiej dysponuje prawie taką samą liczbą głosów jak Niemcy. Niemcy – 29, my – 27, i to jeszcze przez 10 lat. (Oklaski) Jeżeli państwo się z tego śmiejecie… (Poseł Ryszard Kalisz /SLD/: Z ciebie się śmiejemy.) …to porównajcie sobie, jakie traktaty były zawierane w czasach, kiedy Polską rządzili koledzy pana Donalda Tuska, tacy jak Jan Krzysztof Bielecki. Przypomnijcie sobie traktat z 14 czerwca 1991 r. z Niemcami, który nie rozwiązał żadnej ważnej dla Polski kwestii, i jeszcze dzisiaj musieliśmy ustawą dopychaną kolanem gwarantować prawa własnościowe naszych mieszkańców na Ziemiach Zachodnich. (Oklaski) My proponujemy z Niemcami i ze wszystkimi w Europie równoprawne stosunki, wy proponowaliście pełną kapitulację. Uwalniamy kraj od szantażu w dostawach ropy i gazu, z którymi przez lata Polska nie potrafiła sobie poradzić. Decyzja rządu o budowie do roku 2010 gazoportu oraz inicjatywy dywersyfikacyjne zrywają z bezradnością i wyznaczają suwerenną nareszcie politykę w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju. (Oklaski) Nasz kraj nie waha się użyć groźby weta tam, gdzie chodzi o jego żywotne interesy, jak budżet Unii Europejskiej czy dyskryminowanie naszego eksportu. O sile i pozycji Polski w Europie świadczy przyznanie naszemu krajowi po interwencji pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wraz z prezydentem Wiktorem Juszczenko, organizacji prestiżowej, trzeciej największej imprezy na świecie, EURO 2012. (Wesołość na sali, oklaski) Strasznie was denerwują te sukcesy. Zazdrościcie i macie czego. (Poruszenie na sali) (Poseł Paweł Graś /PO/: I koło wynaleźliście.) Polska się szanuje, bo tylko wtedy będzie szanowana. (Oklaski) Przywracamy godność symbolom narodowym. Przywracamy godność armii i unowocześniamy jej uzbrojenie.

(Poseł Tadeusz Jarmuziewicz /PO/: O mieszkaniach powiedz.) Polski prezydent nie chwieje się pijany przed grobami polskich oficerów w Charkowie. (Poruszenie na sali) (Oklaski) Polski prezydent przywraca piękną tradycję defilad w Alejach Ujazdowskich, jeszcze przedwojenną, przywraca dumę polskiemu wojsku i polskiemu narodowi z polskich symboli, gdy na błękitnym niebie wznoszą się F-16 z biało-czerwoną szachownicą na burcie. (Oklaski) (Poseł Paweł Graś /PO/: Niemieckie czołgi.) Prawo i Sprawiedliwość zaczęło walczyć o przywrócenie kultury poczucia wspólnoty i godności… (Poruszenie na sali) (Głos z sali: A gdzie kultura na mównicy?) …w polskim społeczeństwie i wśród polskiej młodzieży. Temu służy program „Zero tolerancji”, temu służy przywrócenie jednolitego umundurowania dla dzieci i młodzieży w szkołach podstawowych i gimnazjalnych. (Poruszenie na sali)
Prawo i Sprawiedliwość walczy ze znieprawieniem i publicznym zgorszeniem. Przypomnę, co zaczęliśmy w tej kadencji, w tej Izbie. Mianowicie przez 16 lat III RP nie można było sobie poradzić z praktyką, że parlamentarni pijacy przyłapani za kierownicą unikali kary, zasłaniając się immunitetem. (Poruszenie na sali) (Poseł Andrzej Fedorowicz /LPR/: Panie pośle, dzięki wam deszcz pada i słońce świeci.) Jedno krótkie zarządzenie obecnego… Wicemarszałek Janusz Dobrosz: Tak nie można, naprawdę, Wysoka Izbo. Niedługo zakończymy debatę. Proszę bardzo. Poseł Jacek Kurski: Jedno krótkie zarządzenie obecnego marszałka, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Ludwika Dorna skończyło z bezkarnością i ośmieszaniem prawa. Dzisiaj posłowie mają takie same prawa wobec Policji i ponoszą taką samą odpowiedzialność, jak wszyscy obywatele Kowalscy i Malinowscy. (Oklaski) Rząd Jarosława Kaczyńskiego, rząd Prawa i Sprawiedliwości jest rządem, na który Polacy czekali od kilkunastu lat. I wreszcie się doczekali. (Oklaski) (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: To czemu się podajecie do dymisji?) Nie podajemy się do żadnej dymisji. Rozpisujemy nowe wybory, które wygramy. (Wesołość na sali, oklaski) Wygramy, jeszcze zobaczycie. (Oklaski) Nasza determinacja w naprawie kraju przeraziła układ interesów, który do tej pory panował w Polsce i na niej pasożytował. Dlatego broni się on przy pomocy medialnego imperium opozycji, jakim ona dysponuje, zdolnym do wywoływania poważnych kryzysów, prób rozbicia wcześniej, kiedy jeszcze istniała, koalicji czy wręcz prób obalenia rządu. Dlatego od początku byliśmy wściekle, brutalnie i niesłychanie kłamliwie atakowani. Układ broni się przy pomocy oporu fasadowych instytucji rodem z III RP, które kontroluje mentalnie lub kadrowo, takich jak korporacje, trybunały, media i wiele, wiele innych. (Poruszenie na sali, oklaski)

Wielkim zawodem, wręcz aksjologicznym i moralnym był nowy model opozycji, jaki wprowadziła Platforma Obywatelska. Model opozycji totalnej, opozycji, która przeciwdziałała większości rozsądnych i dobrych dla Polski propozycji naszego rządu. (Poruszenie na sali, oklaski) (Poseł Grzegorz Dolniak /PO/: Nieprawda, fałsz.) (Poseł Mirosław Michał Drzewiecki /PO/: Hańba! Kłamie.) Jakże inaczej. Jeżeli chcecie powiedzieć, że poparliście WSI czy CBA, to odpowiadam, że zrobiliście to tylko dlatego, że wiedzieliście, że i tak mamy większość, która to zrobi, i nie macie innego wyjścia. (Oklaski) (Poseł Ryszard Kalisz /SLD/: Wstyd!) Ten model opozycji totalnej znajduje dzisiaj spektakularny wyraz w skierowaniu tych kilkunastu wotów nieufności wobec wszystkich ministrów rządu Jarosława Kaczyńskiego. Pójdźcie do swoich wyborców, koledzy i koleżanki z Platformy Obywatelskiej. (Poseł Ewa Kopacz /PO/: Wy też.) I zapytajcie, co sądzą na przykład o waszym wniosku o odwołanie przewodniczącego komitetu wyborczego Donalda Tuska pana prof. Zbigniewa Religi, człowieka, który dzielnie, wspaniale zmaga się z problemami służby zdrowia i wyprowadza polską służbę zdrowia na prostą. (Oklaski) Pójdźcie, koleżanki i koledzy z Platformy Obywatelskiej, do swoich wyborców i zapytajcie, co sądzą o waszym wniosku o odwołanie charyzmatycznej do niedawna wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej, liderki programu gospodarczego Platformy Obywatelskiej pani prof. Zyty Gilowskiej, która przygotowała znakomitą reformę finansów publicznych (Oklaski) i która umiejętnie godzi konieczne solidarnościowe wydatki państwa z trzymaniem dyscypliny finansowej w ryzach. (Poseł Jadwiga Wiśniewska: Najlepsi ludzie od nich odeszli.) Pójdźcie do swoich wyborców i zapytajcie, co sądzą o waszym wniosku o odwołanie pani minister Grażyny Gęsickiej (Oklaski), która w sposób niezwykle sprawny i błyskotliwy, wykorzystując fundusze europejskie, uczyniła dzisiaj Polskę jednym wielkim placem budowy w ramach cywilizacyjnych, infrastrukturalnych inwestycji. (Oklaski) (Poseł Cezary Grabarczyk /PO/: Skierowała pieniądze do Rydzyka.) Idźcie i zapytajcie, co sądzi wasz elektorat o próbie odwołania pana ministra Kazimierza Ujazdowskiego. (Oklaski) (Poseł Anna Paluch /PiS/: Właśnie.)

Co sądzi o odwołaniu człowieka, który buduje muzeum historii Polski; człowieka, który nie pozwolił dłużej zniesławiać Polski przypisywaniem jej odpowiedzialności za Holocaust. Dzięki jego interwencji w UNESCO świat oficjalnie wie, że ta zbrodnia zdarzyła się w Auschwitz-Birkenau, a nie w Oświęcimiu, i była dziełem Niemców, a nie Polaków. (Oklaski) Idźcie i zapytajcie swojego elektoratu o to, czy macie czyste sumienie, odwołując najlepszych ludzi. A może zazdrościcie? Zazdrościcie jednego, że najlepsi ludzie Platformy Obywatelskiej, tacy jak Zbigniew Religa czy Zyta Gilowska, już od dwóch lat są filarami rządu Jarosława Kaczyńskiego. (Oklaski) (Poseł Jadwiga Wiśniewska: Nie chcieli pracować z Platformą.) Jako Prawo i Sprawiedliwość jesteśmy wytrzymali na te ataki. Jesteśmy zdeterminowani, by wytrzymać każdy kolejny atak. Jesteśmy gotowi raz jeszcze zobaczyć w akcji odtwarzający się front obrony przestępców, który atakuje konieczne zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Nie raz jeszcze będziemy świadkami łgarstw w żywe oczy, straszenia PiS-em (Poruszenie na sali), straszenia upadkiem demokracji. Nie raz jeszcze będziemy świadkami publikowanych za granicą przez niektórych polskich polityków donosów na Polskę, chociażby takich, jak dzisiaj. Donos Aleksandra Kwaśniewskiego pod tytułem, że z Polską trzeba ostro. (Oklaski) (Głos z sali: Bingo.) (Głos z sali: Skandal!) Wytrzymamy. Wytrzymamy te wszystkie… (Poruszenie na sali) (Poseł Ryszard Kalisz /SLD/: Ucz się.) Panie pośle Kalisz, panie marszałku, co prawda.. (Przewodnictwo w obradach obejmuje marszałek Sejmu Ludwik Dorn)
Marszałek: Proszę o obniżenie diapazonu okrzyków.
Poseł Jacek Kurski: Właśnie, panie marszałku. Co prawda nie uchwaliliśmy jeszcze ustawy o usuwaniu symboli komunizmu, ale warto byłoby uciszyć chociaż te żywe symbole komunizmu, które tam siedzą. (Poruszenie na sali, oklaski) Wytrzymamy te wszystkie ataki, bo taka jest dzisiaj konieczna cena za wyrwanie Polski z gorsetu niemożności, imposybilizmu, za naruszenie interesów i likwidację patologii. Koalicja, która tutaj była, która przez 1,5 roku wraz z nami rządziła Polską, była trudna. Ale mimo wszystkich tych trudności była koalicją ku dobremu, ku przyszłości, nie dla stołków. Tym niemniej wyczerpała ona swoje możliwości. (Oklaski) (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: Panu już dziękujemy.)

W związku z okolicznościami, które były powszechnie znane, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy w imię zasad musieliśmy tę koalicję rozwiązać. Szliśmy jednak w dobrą stronę, w dobrym kierunku. Zachowaliśmy zasady. Sprawdziliśmy własne szeregi. Nie było nic prostszego, niż wzorem poprzednich lat zamieść wszystko pod dywan, trzymać się kurczowo władzy i rządzić. Nie. (Poseł Andrzej Mańka /LPR/: A gdzie komisja śledcza?) My woleliśmy przerwać to, stanąć w prawdzie. (Poseł Paweł Graś /PO/: Dyktafonów zabrakło.) I w momencie kiedy się już nie dało rządzić, zaczęła się w Sejmie obstrukcja sięgająca nawet takich spraw, że nie można było przegłosować czy odebrać przysięgi nowo wybranego szefa Najwyższej Izby Kontroli, stwierdziliśmy, że granica została przekroczona i czas trwania tamtej koalicji dobiegł końca. Niemniej jednak demokracja musi służyć ludziom. Skoro nie dało się ciągnąć tej koalicji, nigdy nie zdecydujemy się i nie zdecydowaliśmy się na żaden dryf, na żadną równię pochyłą, na żaden rząd mniejszościowy, jak SLD trwający do końca, kurczowo trzymający się władzy, czy jak AWS. Postanowiliśmy odwołać się do najważniejszego suwerena. Za pół godziny powiemy „sprawdzam” państwa deklaracjom, życie powie „sprawdzam” waszym deklaracjom co tego, czy chcecie rzeczywiście wyborów, które przerwą panujący w Polsce kryzys polityczny. (Głos z sali: Vox populi.) Za pół godziny odbędzie się głosowanie, po którym nastąpią wybory, w których społeczeństwo podejmie decyzję, czy kontynuujemy resztki postkomunizmu... (Poseł Ryszard Zbrzyzny /SLD/: Albo ciemnoty.) …których się jeszcze nie udało wykorzenić, czy też je odrzucamy. Czy budujemy Polskę liberalną, czy solidarną. (Długotrwałe oklaski) Czy tkwimy w okowach III RP, czy decydujemy się na kontynuację państwa normalnego, zdrowego, silnego, uczciwego, odwróconego przodem do obywateli, budowę IV RP. Tego wyboru się nie boimy, ale o tym zdecyduje najwyższy suweren, niech o tym zdecyduje naród. Dziękuję bardzo. (Burzliwe oklaski, posłowie Prawa i Sprawiedliwości wstają) (Głosy z sali: Uuuuuu!)
Marszałek: Dziękuję najuprzejmiej panu posłowi. Obecnie rozpoczynamy wystąpienia w imieniu klubów.

Blackwater???

Nie no Ravage nie możesz mi odmówić skomplementowania kobiecych wdzięków - bądź człowiek!

http://www.psz.pl/content/view/2387/

Roman Mendaluk: PMC – najemnicy XXI-ego wieku. Czy prywatyzacja wojny ukształtuje nowy ład?

Wstęp

Dominującą ideą początku XXI wieku jest prywatyzacja. Pojęciem, które kształtuje naszą świadomość są granice. Wyznaczamy granice niemalże wszystkiego, również prywatyzacji. Jednym z ostatnich przyczółków państwa w nowoczesnym świecie miała być wojna. Tej granicy mieliśmy już nie przekroczyć. Jednak powstanie i niesłychana ekspansja Private Military Companies (PMC) dowodzi, iż i ta granica już legła w gruzach. Jak można określić tych żołnierzy naszych czasów? Kontraktowymi pracownikami PMC pomagającymi zaprowadzić porządek i bezpieczeństwo w niestabilnych regionach, prywatnymi żołnierzami na usługach państw, czy też może międzynarodowymi najemnikami wikłającymi kraje w konflikty prywatnych interesów i prywatyzującymi przemoc.

Upadek państwa

Głoszone przez np. Jadwigę Staniszkis tezy o upadku państwa w epoce globalizacji brzmią dla nas nieco abstrakcyjnie. Tymczasem musimy sobie zdawać sprawę, iż wojna została upaństwowiona dopiero przed 200 laty. Przysłużyła się temu m.in. francuska rewolucja, która zmobilizowała i posłała na różne fronty Europy miliony swoich obywateli. Jeszcze niedawno żołnierze byli wyraźnie oddzieleni od cywilów, polityczne cele wojny były stawiane ponad celami samych uczestników walk, przemoc wojenną i zarobkowanie odseparowywano od siebie (rabunek mienia uznaje się nadal wprost za przestępstwo wojenne), rządy miały monopol na wywoływanie, prowadzenie i kończenie wojen. „Odległe zwierciadła” dają nam jednak wizję sytuacji sprzed wojny 30-letniej: sytuacja ekonomiczna uniemożliwiała wystawianie stałej armii, jednolicie umundurowanej i tak zhierarchizowanej, jak to uważamy dzisiaj za naturalne, za to dążącej do zadania jak największych strat, traktującej wojnę jak prywatny interes.

Upaństwowienie wojny zajęło rządom kilka stuleci. Zaczęło się w XV wieku, a skończyło pod koniec XVIII wieku. Rozwój techniki sprawił, że wojna stała się zbyt kosztowna i tylko państwo narodowe było w stanie ponieść jej koszty. Dziś możemy obserwować kryzys modelu wojny prowadzonej przez państwa. Szacuje się, że od trzystu do pięciuset tysięcy ludzi zatrudnionych jest w prywatnych firmach wojskowych. W państwach zachodnich widzimy wyraźną tendencję, by rozmaite interwencje zbrojne, także operacje pokojowe wymagające udziału wojska, przeprowadzać nie przy użyciu regularnej armii, ale specjalnie wyselekcjonowanych, czy też wynajętych "prywatnych żołnierzy".

Czy świat staje się coraz bezpieczniejszy

Analiza danych pozwala wysnuć tezę, że świat staje się coraz bezpieczniejszy. Globalna liczba konfliktów spada i są to raczej konflikty na mała skalę. Wg Center for International Development and Conflict Management (CIDCM) globalne natężenie konfliktów zbrojnych obniżyło się o ponad 60 proc. od szczytu w połowie lat 80-tych schodząc do najniższego poziomu od końca lat 50-tych. Tylko w minionych czterech latach zakończyło się jedenaście wojen m.in. w Indonezji, Sri Lance, Rwandzie, Sierra Leone, Angoli czy Liberii. Dwie najbardziej uderzające cechy współczesnego wojowania to spadek liczby tradycyjnych wojen między państwami i zawrotna, ale krótka kariera wojen domowych. Trudno uwierzyć, ale po zakończeniu zimnej wojny ponad jedna trzecia krajów świata była pogrążona w wojnach domowych. Jednakże w ciągu ostatnich dziesięciu lat ich liczba gwałtownie spadła. CIDCM tylko osiem "wojen wewnętrznych" określa mianem "nadal trwających".

Dlaczego świat sprawia wrażenie coraz spokojniejszego? „Demokracja jest z natury systemem bardziej pokojowym niż jakakolwiek dyktatura” powiedział Richard Perle w 2004 roku. W 1977 roku zaledwie 35 na 140 niepodległych państw (czyli dokładnie jedna czwarta) było demokracjami. Dziś stanowią 55 proc. całej puli. Dwie demokracje z mniejszym prawdopodobieństwem zaczną ze sobą wojować niż na przykład dwie dyktatury albo dyktatura i demokracja. Im więcej demokracji, tym mniej wojny. Ponadto w demokracjach mniejsze jest również prawdopodobieństwo wybuchu wojny domowej. A może przysłużyło się temu „krzewienie wolności” przez USA? Umowy handlowe w Ameryce Środkowej i wsparcie finansowe dla ruchów demokratycznych w Europie Wschodniej przyniosły bardzo dobre skutki. Co najmniej tak samo mogła przysłużyć się, tak często krytykowana społeczność międzynarodowa – nie tylko ONZ, ale także Bank Światowy (IBRD) , Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), czy Światowa Organizacja Handlu (WTO). Oddziały pokojowe NZ jeszcze nigdy nie stacjonowały tak licznie na świecie. Zwłaszcza w Afryce zarówno agencje międzynarodowe, jak i niektóre rządy uczyniły bardzo wiele dla położenia kresu wojnom. A może wyjaśnieniem „fali pokoju” są działania lokalnych społeczności, które częstokroć pozostawione samym sobie, wybierają pokój, ponieważ najzwyczajniej w świecie maja już dość wojen? Oczywiście „siły ciemności” (daleki jestem jednakże od manichejskiej wizji świata ciągłej walki dobra ze złem) mogą powrócić i wojska stabilizacyjne będą w dalszym ciągu niezbędne w zapalnych regionach świata. Przytaczany powyżej raport CIDCM wymienia aż 31 krajów jako zagrożonych wybuchem wojny (z reguły ponownym) domowej. Być może należy zgodzić się z Herfriedem Munklerem i jego opinią, że dopiero "Wkraczamy w wyjątkowo niespokojne i burzliwe czasy". Może twierdzenie Wegecjusza: „si vis pacem, para bellum” (chcesz pokoju, szykuj wojnę) jest ciągle aktualne i znajdujemy się teraz w tymczasowej fazie pokoju? Jak zatem może wyglądać stabilizacja w dowolnym regionie konfliktowym, gdzie ONZ, jedno bądź koalicja państw (zapewne z udziałem USA) będzie mieć interesy by taki porządek zaprowadzić? Prześledźmy to na przykładzie armii USA i Iraku.

Private Military Companies

Private Military Companies stanowią drugi po armii USA „korpus stabilizacyjny w Iraku”. Kilka miesięcy po upadku Saddama Husajna niezależni obserwatorzy doliczyli się blisko 20 tysięcy osób należących do prywatnych firm ochroniarskich i korporacyjnych służb bezpieczeństwa. Reklamują się one jako: odpowiedzialne (DGT&CE), wrażliwe (TOR International, DGT&CE), doświadczone i innowacyjne (TCI), elitarne i globalne (M&A), międzynarodowe (SOC-SMG Inc), światowy konsultant ds. bezpieczeństwa (Genric). Oferują: partnerstwo w przejściu w XXI wiek (SIS), zarządzanie globalnym ryzykiem i ułatwienia w biznesie (RamOPS RMG), tworzenie bezpiecznego otoczenia (Oliver Group) a nawet zamienianie ryzyka w możliwości (Custer Battles) i zapewnienie wszystkiego dla biznesu (ADC) – o tak prozaicznych rzeczach jak zwykłe zapewnienie bezpieczeństwa nie wspominając. W opublikowanym przez amerykański departament stanu w 2004 roku raporcie „Security companies doing business in Iraq” wyszczególniono 30 jednostek aktywnie działających w tym kraju, przede wszystkim amerykańskich i brytyjskich (ale są także dwie arabskie, południowoafrykańska, koreańska, indyjska i jedna z Hong Kongu). Te przedsiębiorstwa to jedynie część problemu wyłaniającego się z szarej rzeczywistości. Nikt nie może być pewien, że ta lista jest kompletna, a w cytowanym raporcie możemy przeczytać: „Rząd USA nie ponosi odpowiedzialności za brak profesjonalizmu i uczciwości/pewności ze strony osób oraz firm wymienionych w raporcie”. Czyli największy zleceniodawca tego typu usług nie chce/może ponieść konsekwencji negatywnych zjawisk powstałych z własnego przyzwolenia i strategii eksternalizacji części zadań.

Narastające zjawisko obecności PMC tłumaczy się niezdolnością amerykańskich wojsk do utrzymania porządku oraz wzrastającym zapotrzebowaniem i nieufnością zagranicznych inwestorów. Outsourcing szybko rozprzestrzenił się w łonie amerykańskich sił zbrojnych pod wpływem np. globalizacji przemysłu wojskowego, konieczności ograniczania wojsk, modernizacji sił zbrojnych oraz racjonalizacji wydatków ponoszonych na obronę. Zatem eksternalizacja, z którą mamy do czynienia, jest spełnieniem postulatu „new public management”, odpowiadającego liberalnej polityce prywatyzacji. W 2002 roku Departament Obrony stwierdził, że dzięki zleceniu części zadań mógłby w latach 1997-2005 zaoszczędzić 11 miliardów dolarów (ograniczanie liczby urzędników etc.), a ponad 200 tysięcy pracowników zostanie „eksternalizowanych” w ramach trzeciej fali prywatyzacji. Oznacza to zniesienie zasady stałego zatrudnienia i w związku z tym zaniknięcie etyki odpowiedzialności.

W latach 1994-2004 podpisano ponad trzy tysiące kontraktów na sumę ponad 300 miliardów dolarów. Outsourcing części zadań spowodował masowe pojawianie się personelu prywatnego (logistyka, budownictwo, inżynieria etc.) w strukturach amerykańskich sił zbrojnych. W czasie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku na jednego „prywatnego aktora” przypadało około stu regularnych żołnierzy. W 2003 roku już tylko dziesięciu. Pomimo zapewnień o ograniczaniu wydatków, spodziewane oszczędności nie nastąpiły. W przypadku większości kontraktów amerykańska Izba Obrachunkowa wykryła znaczące przeszacowanie faktur przez PMC i przekroczenie realnych kosztów działań w stosunku do szacunków operacji i wartości kontraktów. Wynikłe skandale unaoczniły powiązania administracji USA z korporacjami (Halliburton i Dick Cheney).

Nie istnieje żaden scentralizowany system zdolny do śledzenia wszystkich kontraktów podpisanych przez amerykańskie agencje oraz nie istnieją proste kryteria sprawowania kontroli nad PMC i zapobieganiu ich nadużyciom. Na coraz szerszą skalę obchodzi się istniejące w Stanach Zjednoczonych regulacje sprzedaży usług wojskowych, szczególnie w dziedzinie doradztwa i operacji specjalnych. Wykorzystanie luk prawnych przez amerykańską administrację w celu skuteczniejszej walki z terroryzmem, zdjęcie z siebie odpowiedzialności za prawidłowy przebieg operacji wojskowych, zniesienie ograniczeń dla rozwoju XXI-wiecznego „najemnictwa” wraz z mobilizacją maksymalnej ilości sił rezerwowych i aktorów prywatnych skutkuje ograniczeniem kontroli w zakresie kontroli nad armią. Nie przypadkiem w skandal jaki miał miejsce w więzieniu Abu Ghraib zamieszani byli kontraktowi pracownicy PMC.

W kwestii rozważań strategicznych celem „eksternalizacji” jest realizacja celu politycznego „zero śmierci” (w szeregach wojsk regularnych) i możliwość przeprowadzania akcji niejawnych, pozostających w sprzeczności z oficjalnie głoszonymi postulatami. Jednocześnie zamierzano odciążyć siły zbrojne zaangażowane w długotrwałe operacje niemal na całym świecie. Warto podać przykład stosowania takiej strategii. Obnosząc się ze swoją neutralnością i realizując postulat utrzymania pokoju w Bośni wyłącznie za pośrednictwem międzynarodowych sił IFOR, rząd amerykański ułatwił jednocześnie jednemu z prywatnych przedsiębiorstw (MPRI), pozostającemu pod jego polityczną kontrolą, nielegalny handel bronią, znosząc embargo nałożone przez ONZ i popychając tym samym w 1995 roku armię Federacji Chorwacko-Muzułmańskiej do ofensywy, a samej Chorwacji do przygotowania dużej ofensywy w Krajinie o kryptonimie „Burza”.

W ramach programów współpracy wojskowej PMC realizują politykę przezbrajania i dozbrajania armii ponad 40 krajów. Coraz silniejsze zależności (sieciowe i hybrydyczne) pomiędzy tymi dość „egzotycznymi” partnerami upowszechniają niemal na całym świecie (za zgodą administracji USA oczywiście) standardy obowiązujące w wojskach USA. W Afryce np. PMC odpowiadają za wojskową logistykę amerykańską i kierowanie ekspertami od natychmiastowych operacji. Rozwinęły strategie ekspansji i zaczynają coraz śmielej zagarniać dla siebie coraz to nowe obszary, na coraz to nowych rynkach. Starają się ukazać w świetle ekspertów od operacji humanitarnych, pokojowych. W rezultacie pojęcia „wspieranie rozwoju”, „ pomoc humanitarna”, oraz „operacje wojskowe” przemieszały się zupełnie. PMC zaczynają odgrywać istotną funkcję nie tylko w amerykańskim systemie obrony, ale także w systemach działania organizacji międzynarodowych.

W 2000 roku raport Narodowego Uniwersytetu Obrony w Waszyngtonie stwierdzał: Prywatyzacja działań zbrojnych jest być może mniej kosztowna niż interwencja wojskowa z udziałem armii regularnej, ale jakość rezultatu i poszanowanie dla praw człowieka mogą zostać narażone". Podobne zdanie ma Human Rights Watch twierdząca, że zanim Pentagon zgodzi się wykorzystać korporacje do rozmaitych misji musi mieć pewność, że ich poczynania da się kontrolować w świetle widzenia prawa. „Zgoda na działanie w luce prawnej jest zaproszeniem do nadużyć”. Pomimo, że pracownikami korporacji zostają w przeważającej większości przypadków byli żołnierze lub pracownicy wojskowych służb, przyciągani wielokrotnie wyższymi zarobkami w sektorze prywatnym (co może skutkować przejściem wojskowego know-how w ręce prywatne), brak jednolitej formy sprawowania kontroli i standardów rekrutacyjnych powoduje wzrastającą liczba amerykańskich ofiar. Czterej mężczyźni spaleni i powieszeni przez tłum w Faludży pod koniec marca 2004 roku, których śmierć zapoczątkowała trwające przez wiele miesięcy gwałtowne starcia, byli zatrudnieni w amerykańskim przedsiębiorstwo Blackwater Security, specjalizującym się w usługach z zakresu bezpieczeństwa.

Większość dyplomatów nie uznaje włączania PMC w struktury stabilizacyjne jako czegoś niepokojącego. Panuje przekonanie, że korporacje odnoszą w Iraku sukcesy i należy je powoli włączać w działania w innych częściach świata. W efekcie prywatyzacja działań będzie pokonywać kolejne granice, wkraczając coraz silniej na obszar do tej pory zarezerwowany dla państw. Korporacje zostały wyłączone z procesu irackiej legislacji, co powoduje brak możliwości sterowania i kontroli ich poczynań przez nowe władze irackie, co może być źródłem chaosu, przedłużyć konflikt, opóźnić i skomplikować pełne przekazanie władzy irakijczykom. Sami Makki, francuski analityk polityki obronnej twierdzi, że: Private Military Companies niszczą równowagę cywilno-wojskową i tradycyjną politykę nie tylko społeczeństw wychodzących z kryzysu, ale również społeczeństw zachodnich. Zacierając tradycyjne podziały cywile-wojskowi oraz prywatne-publiczne, ci hybrydyczni aktorzy często funkcjonują w nieformalnych sieciach sprzyjających korupcji i zbrodni. Amerykański system strategiczny globalnej interwencji, przyznając tym sieciom pozycję centralną, jest generatorem niestabilności, a nawet bezładu. Uprawomocnia jednostronne sprawowanie władzy przez Amerykę w świecie, a zwłaszcza w niepewnych strefach Południa, gdzie CIA, siły specjalne oraz prywatne przedsiębiorstwa wojskowe prowadzą wojny o słabym nasileniu.

Będąc świadomi niegodziwości wojny (jakkolwiek ją nazwiemy) staramy się rozproszyć, podzielić odpowiedzialność za nasze działania, tak by „nie być winnym”. Pociągająca perspektywa czy przerażający kierunek działań? Co powiedziałby na to współczesny Machiavelli? Poczekamy, zobaczymy. Jedno jest pewne, eksport bezpieczeństwa i stabilizacji nie może być prowadzony w taki sposób, by budzić podejrzenia o neoimperializm i czerpanie korzyści płynących np. z eksploatacji pokładów ropy naftowej.

Bibliografia:

Ferguson Niall, "Nowy ład światowy".
Makki Sami, "Powrót najemników".
Munkler Herfried, "Także nasze czasy są czasami prowadzenia wojen".
“Security companies doing business in Iraq”, US Department of State 2004.
www.cidcm.umd.edu.
strony internetowe Private Military Companies.

A i żeby później nie było - to są poglądy autora na PMC. Nie przypisujcie mi ich.
Pozdrawiam!