Oglądasz posty znalezione dla zapytania: Banki krwi pępowinowej

No to Olek będzie miał teraz parę spraw do wyjaśnienia

kto WZIĄŁ więcej?
:))

Podobno były prez był bardzo zainteresowany fabryką...


Z ta fabryka to nie o to chodzilo przynajmniej z tego co wiem...
Ale nie moge wam wyjasniac
HINT Powiazanie tej ustawy z bankami spermy i przechowalnanimi krwi
pepowinowej
Na tym jest kasa !

Policz sobie

30 tys urodzin miesiecznie,
razy 10 lat tyle gdzies mozna przechowywac pepowinowke tzn mozna w
nieskonczonosc ale jeszcze nikt nie uzywal starszej
co jest 120 miesiecy
Razy jakies 3000 zl

30000x100x 3000 = 10 000 000 000

Plus 500 rocznie za utrzymanie ehhh nie chce mi sie liczyc
To jest kasa a osocze srocze

k2

 » 

Grafik do pomocy poszukiwany


Rozumie Twoja ostrożność, jednak nasza fundacja istnieje juz ponad 5 lat i


Faktycznie, zgadza sie. To jak juz o temacie mowa, na tej stronie:
http://www.krewniacy.pl/modules.php?op=modload&name=Sections&file=ind...
chronologia jest dosc... dziwna...

przeprowadzila wiele duzych akcji promujacych Honorowe Krwiodawstwo. Mozliwe
ze nawet widziales bilboardy z Pazura pod haslem "Dostałem krew żyje".
Mysle, ze sluzac na co dzień bezinteresownie innym i my mozemy czasem
poprosic o zrozumienie i pomoc.


Masz racje. To tylko ja mam przykre doswiadczenia...

Pozdr,
m

PS. Krew pepowinowa? Czy to nie domena (komercyjnych) bankow krwi
pepowinowej? Czy tez moze umozliwiacie jakis powszechny (i tani) program
przechowywania tej krwi? Pytam z ciekawosci, bo interesowalem sie
tematem.

Grafik do pomocy poszukiwany




Faktycznie, zgadza sie. To jak juz o temacie mowa, na tej stronie:


http://www.krewniacy.pl/modules.php?op=modload&name=Sections&file=ind...

chronologia jest dosc... dziwna...


Z tym swoja droga tez mamy klopot bo nasz POSTNUKE w zaden sposob sie nie
slucha
i ciagle automatycznie przestawia kolejnosc tych sekcji.

PS. Krew pepowinowa? Czy to nie domena (komercyjnych) bankow krwi
pepowinowej? Czy tez moze umozliwiacie jakis powszechny (i tani) program
przechowywania tej krwi? Pytam z ciekawosci, bo interesowalem sie
tematem.


Tematem sie zajmujemy z conajmniej trzech powodow. Po pierwsze jest on
poKrewny z krwiodawtwem.
Po drugie nasza ambicja jest aby na stronie znajdowaly sie mozliwie obszerne
informacje nt krwi.
Zaś, po trzecie, myslimy o przygotowaniu kampanii promujacej gromadzenie
krwii pepowinowej.

Pozdrawiam serdecznie,
Marcin

Grafik do pomocy poszukiwany


Zaś, po trzecie, myslimy o przygotowaniu kampanii promujacej gromadzenie
krwii pepowinowej.


Odplatnie (przez komercyjne banki) czy bezplatnie (w ogolnodostepnych
bankach tkanek) - ZTCW w USA pietnuje sie komercyjne banki krwi
pepowinowej, z reszta u nas tez niedawno w Wyborczej byl artykul, ktory
takze pietnowal prywatne bankowanie i to dosc ostro. Poniekad artykul
sluszny - wiedza nt. wykorzystania w przyszlosci krwi pepowinowej jest
troche nikla, a wszelkie obietnice obecnych komercyjnych bankow
wygladaja jak gruszki na wierzbie... "wielki potencjal bla bla bla
niewiadomo do czego to sie nie przyuda za 10-20 lat bla bla bla". A trza
zaplacic za to niezla kase.

Wiec czy i Wam trzeba bedzie placic tych kilka tysiakow w ramach akcji
promujacej? Czy tez moze chcecie "napedzic" koniunkture ktoregos z nich?
Pytam dlatego, ze jesli np. za wami stoi taka instytucja jak bank krwii,
to stac Was na zaplacenie za stworzenie designu do strony i to po
wysokich stawkach.

Jesli zas akcja ma promowac bezplatne przechowywanie krwi pepowinowej -
to popieram.

Pozdr
m

 » 

CZY TO PRAWDA?

Zbierając wiadomości napływające z rożnych źródeł ciągle mam wrażenie, że w tym coś jest. W rodzinie mojego męża ze strony jego ciotki właśnie córka jest zdrowa, a syn choruje. Może wykryto już jakieś prawidłowości?

[ Dodano: 2006-01-22, 15:04 ]
Co sądzicie o krwi pępowinowej ? Czy ktoś coś słyszał lub czytał o zastosowaniu jej w HD? Moja córka gdy była w bardzo zaawansowanej ciąży i jeszcze nie było rzetelnej diagnozy mojego męża przeczytała o jej zastosowaniu w chorobach mózgu. Nie było już specjalnie czasu, aby sprawdzić co tak naprawdę myśli świat medyczny. Chwyciłyśmy się tego pomysłu i przechowujemy ją w banku krwi pępowinowej dla naszej malutkiej dziewczynki? Aniu- rybko co ty na ten temat sądzisz?

[ Dodano: 2006-01-22, 21:01 ]
Czyżby nikt o tym nie słyszał i nie czytał?

przedstawiciele medyczni

Dodka, ale nikt nie zabrania lekarzowi kontaktów z repami. Jak dla mnie mogą spędzać na rozmowach z nimi całe godziny, ale po godzinach pracy.
Chodzi o to, że przedstawiciel wchodzi do gabinetu lekarza w czasie, gdy ten powinien się skupić na badaniu pacjentów. Każda minuta, którą mu zajmuje, odbija się na jakości porady , którą otrzymuje pacjent (bo lekarz ma na niego 5 min a nie 15).

Dokształcanie, zaproszenia na konferencje, breloczki i czajniki - proszę bardzo - ale po zakończeniu pracy.

I pragnę wierzyć, że lekarz zapisuje mi dany lek, dlatego, że jest dla mnie najlepszy, a nie dlatego, że dostanie prowizję za wypisanie recepty (choć np. w przypadku zachwalania banku krwi pępowinowej miałam poważne obawy, że nie rzetelność kieruje lekarzem).

LISTOPADOWO-GRUDNIOWE MAMY 2008 (2)

Co do usg to miałam po 36tyg, tak kazano mi zrobic jako przedostatnie (ostatnie juz na porodówce).

Krew pepowinowa "pobiera" u nas tym razem Polski Bank Komórek Macierzystych (bo Activision life nie ma pozwolenia na kriostaty). Komórki przechowywane sa w IMID (tosinkowe sa w centrum onkologii). Zapłacilismy ze zniżką bo okazało się, że jak już gdzies sie przechowuje to drugi raz jest taniej.
opłata roczna to w naszym przypadku (18 lat) chyba 300 zl rocznie.
Wychodzę z założenia, ze wole zaplacic niz miec ew. pretensje do siebie za np.17 lat gdy tfu tfu byla by potrzebna.

ja dzis po badaniu. ktg - zapis ok, skurczy nie ma. Badanie gin wykazalo, ze w ujscie zew "dwa palce wchodza" i mam zalecenie ssss z mezem dzis, wieszanie zasłon, szoping jutro i po kilka razy o schodach. generalnie nie oszczedzac sie, to w sobote latwiej pojdzie.

Krew pępowinowa

my mieliśmy podpisywać umowę już, czytaliśmy dużo na ten temat, udokumentowaliśmy się z mężem, poza tym w szkole rodzenia była babeczka z polskiego banku komórek macierzystych, zrobila reklame, wszystko wytłumaczyła i byliśmy jak najbardziej za, ale niestety miałam duży kryzys psychiczny w tej ciąży, w pewnym momencie niestety zwątpiłam w to dziecko i że urodzę je zdrowe, a jak wylądowałam w grudniu w matce polce to już w ogóle, wydawało mi się, że nie ma sensu się wysilać... wiem, że to strasznie brzmi, ale tak właśnie było, dziwne, że nie wpadłam w depresję... no i tak zleciało, a to trzeba zrobić chyba najpóźniej miesiąc przed porodem...
krew pępowinowa to przyszłość medycyny i my załujemy, że się nie wyrobiliśmy. przy drugim dziecku na 100 % się zdecydujemy, bo na szczęście jest prawdopodobieństwo, że to "działać" będzie też u rodzeństwa a cena wg mnie nie jest aż tak wysoka... to inwestycja na cale zycie...

Krew pępowinowa

Troszkę czytałam w tym temacie i powiem tak: brzmi obiecująco...ale... Gdyby było mnie stać, to zdecydowałabym się na to dla swojego dziecka. Tymczasem prawdopodobieństwo zastosowania własnej krwi pępowinowej u dziecka, od którego je pobrano jest bardzo niewielkie (rzędu 1 do 10 tyś., a nawet 1 do 100 tyś.). Na świecie odnotowano dotychczas tylko 17 takich przypadków. Natomiast jest większe u rodzeństwa i innych krewnych.

Wydaje mi się, że banki krwi pępowinowej komercjalizują całą sprawę za bardzo starając się trochę naciągnąć ludzi, bo wg mnie jeszcze zbyt mało wiadomo jest o efektach zastosowania tej krwi, aby tak wprost mówić, że pomoże ona wyleczyć własne dziecko np. z białaczki.

Krew pępowinowa

Wydaje mi się, że banki krwi pępowinowej komercjalizują całą sprawę za bardzo starając się trochę naciągnąć ludzi, bo wg mnie jeszcze zbyt mało wiadomo jest o efektach zastosowania tej krwi, aby tak wprost mówić, że pomoże ona wyleczyć własne dziecko np. z białaczki.



ano wlasnie. i dlatego sie nie zdecydowalismy. rozmawialam z kilkoma lekarzami i powiedzieli, ze wszystko jest super, tyle, ze na razie niewiele wiadomo na temat skutecznosci takiego leczenia i chorob z ktorymi mozna sobie w ten sposob poradzic
jest to dosyc drogie, a 100% pewnosci nie ma, ze wszystko bedzie wlasciwie przechowane i pozniej skutecznie uzyte. wole myslec, ze nigdy nie bedzie moim dzieciom potrzebna.
sama natomiast chce po drugiej ciazy zglosic sie do banku dawcow szpiku. moze w ten sposob komus pomoge.

Krew pępowinowa

Do tego brak zaufania do takich banków - licho wie w jakich warunkach to faktycznie je przechowywane i czy się kiedykolwiek później do czegoś przyda.



Co do warunków przechowywania póki co o zastrzeżeniach nie słyszałam. Natomiast z kontroli przeprowadzonej przez UOKiK w polskich bankach krwi pępowinowej jasno wynikało, że wszystkie stosują w umowach postanowienia, które mogą naruszać interesy konsumentów:
- wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z przyczyn niezależnych od przedsiębiorcy, których to przyczyny nie można na razie bliżej określić z uwagi na stan wiedzy medycznej,
- wyłączenia obowiązku zwrotu konsumentowi uiszczonych opłat za świadczenie niespełnione w całości lub części,
- utrudnienia wypowiedzenia umowy przez konsumenta w każdym czasie i zwrotu wpłaconych środków,
- ograniczenia w dochodzeniu roszczeń.

Są to klasyczne klauzule niedozwolone, ale przede wszystkim nie podoba mi się to zastrzeżenie, że nie dokonują zwrotu pieniędzy w razie niespełnienia świadczenia. Bo skoro już zdecyduje się wydać tyle pieniędzy,a z przyczyn niezależnych od banku krew ulegnie zniszczeniu, czy z innych przyczyn okaże się dla mnie bezużyteczną, to powinni zwrócić zapłaconą kwotę po odliczeniu poniesionych kosztów rzeczywistych.

Może za kilka lat, jeżeli będzie wiadomo coś więcej o efektywności zastosowania krwi pępowinowej i banki będą stosowały umowy zgodne z prawem zdecydujemy się na to z mężem, ale póki co - nie stać nas na tak niepewną inwestycję.

Krew pępowinowa

Jeżeli każdy z 10 000 rodziców będzie trzymał krew dla siebie to wspólnie uratują to życie jednego dziecka. Jeśli te 10 000 próbek byłoby ogólnie dostępne to uratowałoby pewnie kilka tysięcy dzieciaków. A koszt społeczny ten sam.
Są również państwowe banki krwi pępowinowej. Ale NFZ finansuje tylko kilkaset pobrań rocznie. No i oczywiście tak pobrana krew jest przechowywana dla wszystkich, a nie dla jednego dziecka.



Też o tym myślałam, ale zastanawia mnie jedno - na jakich zasadach, w jakiej kolejności przyznawana jest ta krew potrzebującym, bo może to samolubne z mojej,a le jeżeli np. odbywa się to na zasadzie kto pierwszy ten lepszy, czyli listy oczekujących, to ja się na to nie piszę. Bo skoro zapłaciłam za pobranie i przechowywanie mojej krew pępowinowej z przeznaczeniem jej do publicznego banku, a potem, gdy moje dziecko będzie jej potrzebowało ja muszę czekać w kolejce z innymi, zamiast mieć pierwszeństwo, to trochę nie fair.

Krew pępowinowa

a my oddaliśmy krew pępowinową do banku.Szpital w którym rodziłam ma swój własny bank krwi i każda kobieta rodząca w tym szpitalu może bezpłatnie oddać krew pępowinową swojego dzidziusia.Co prawda jest to bank publiczny ale nie mam nic przeciwo jeśli miałaby ta krew komuś uratować życie

Będziemy rodzicami :):):)

Dziewczynki myślałyście o czymś takim jak bank krwi pępowinowej? Bo czytałam ostatnio, że takie komórki pobrane właśnie z krwi pępowinowej mogą potem bardzo pomóc dziecku i zastanawiam się nad tym czy nie pobrać maluchowi tej krwi..
Co prawda słyszałam tez gdzieś że to jest koszmarnie drogie, ale nigdzie nie znalazłam ile konkretnie kosztuje
Jeżeli któraś z Was wie coś na ten temat to będę wdzięczna za info

Tak poza tym to u nas wszystko ok, dziś co prawda czuję się bardzo zmęczona ale to pewnie przez tą pogodę.... No i odkryłam ze jak dzidzia była mniejsza to jej wiercenie było przyjemniejsze a teraz to tak średnio, bo zazwyczaj gdzieś uwiera albo boli...

Będziemy rodzicami :):):)

Podaję Ci link do Polskiego Banku Komórek Macierzystych
http://www.pbkm.pl/index1...CFQtWtAod1W3CZA
cena z przechowanie 1 kasety do 18 roku życia to 4 tys zł, zresztą znajdziesz tam dokładne cenniki i umowy. Przez chwilę zastanawiałam się nad tym czy zamrozić krew pępowinową, ale gdy szukałam na ten temat informacji znalazłam tez kilka ciekawych artykułów, które mnie jednak przekonały żeby dać sobie z tym spokój. Niestety nie jestem w stanie przytoczyć Ci argumentów, ale ogólnie chodziło o to że przy obecnym stanie wiedzy mamy bardzo małe pole manewru do zastosowania tego typu terapii. Na pewno trafisz na te artykuły jak poszukasz w necie.

Będziemy rodzicami :):):)

Wczoraj byliśmy na ktg ale niestety dziś znowu musiałam je zrobić, bo lekarz powiedział, że to wczorajsze jest beznadziejne. I tak żadne z nich nie pokazało, żeby coś się zaczęło dziać, więc czekamy nadal na jakieś oznaki
:D Byliśmy w szpitalu gdzie zamierzamy rodzić i lekarz powiedział, że nie powinno być problemu ze zgodą na poród w wodzie

Poza tym podpisaliśmy dzis umowę z bankiem krwi pępowinowej bo mimo wątpliwości stwierdziliśmy, że wolimy stracić te pieniądze niż kiedyś sobie wyrzucać, że mogliśmy to zrobić.

Czujemy się już tak średnio... często boli mnie w dole plecków i generalnie coś mnie gdzieś pobolewa. Dodatkowo jestem zmęczona i wierzgania maluszka zaczynają mi przeszkadzać. Powoli zaczyna do mnie docierać że już niedługo dzidzia będzie z nami... kurcze, mimo mojego chyba zdrowego podejścia do porodu czasem zaczynam się bać Staram się myśleć o tym nie jak o czymś najgorszym i strasznie bolesnym tylko o tym, ze muszę pomóc mojej dzidzi przyjść na świat jak najszybciej, żeby się jak najmniej męczyła i wtedy faktycznie
Chyba najlepiej w ogóle o tym nie myśleć :D

Anty HK

Ostatnio jak czekalem po donacji to nawiazalem ciekawa rozmowe z pewna pania i rozmowa zeszla na nielegalne banki krwi. I w sumie niewiedzialem co powiedziec bo sam sie z tym nie spotkalem. Macie zwiazane z tym jakies doswiadczenia? Chetnie bym wzbogacil swoja wiedze aczkolwiek od razu zastrzegam ze w zadnym wypadku perspektywe zarabiania na ratowniu czyims zyciu nie jest dla mnie kuszaca (zeby nie bylo niescislosci)



Być może chodziło o tzw. banki krwi pępowinowej, które nie są nielegalne, ale istnieją poważne wątpliwości co do sensu pobierania i przechowywania krwi pępowinowej. Nie muszę chyba dodawać, że kosztuje to sporo pieniędzy (samo pobranie jednorazowo i potem coroczna opłata za przechowywanie).

zagrożona krew pępowinowa

Co dalej stanie się z magazynowaną pępowinową? Do tej pory krew była przyjmowana przez firmę Activision Life. Magazynowała ją w banku warszawskiego Centrum Onkologii. Umowa została jednak zerwana, ponieważ firma od dwóch lat nie płaci centrum - donosi RMF FM
Rodzice otrzymali pismo z Centrum Onkologii w Warszawie, gdzie przedstawiono im dwie propozycje. Przedstawiciele tego zakładu, gdzie jest przechowywana krew sugerują rozwiązanie umowy z Activision i podpisanie umowy z innym usługodawcą, bądź bezpośrednio z tą firmą - mówi dziennikarzom RMF FM pan Paweł z Łodzi.

Inną informację otrzymał ten sam klient z firmy Activision Life: mianowicie, że należy się wstrzymać z jakimikolwiek decyzjami. Mężczyzna zapłacił już ponad 5 tysięcy złotych za przechowywanie krwi swojego dziecka.
Profesor Zygmunt Pojada z Centrum Onkologii zapewnił reportera RMF FM Romana Osicę, że w jego instytucie krew jest bezpieczna. Jest tylko jeden problem. Krew będzie trzeba wyrzucić, lub oddać do celów doświadczalnych, jeśli rodzice nie zgodzą się na dalsze przechowywanie bez dodatkowych opłat, lub wtedy gdy nie zgodzą się na przeniesienie krwi do innego banku.

Onet.pl

jeśli napisałem to w złym dziale proszę admina o przeniesienie tematu do właściwego działu Dziękuję

Krew pępowinow zamrażać czy nie?

laupina, ja zamroziłam i nie żałuję. Początkowykoszt był dość spory, ale akurat mieliśmy wtedy kasę. Teraz raz do roku 400zł to nie jest wielki wydatek. A przynajmniej mam świadomość, ze w razie czego zrobiłam wszystkoco w mojej mocy. Oczywiście wolałabym, aby sie jednak nie przydała.
Osobiscie rozmawiałam z wieloma osobami, lekarzami... róże są opinie. Krew pępowinowa może być lekarstwem na coraz więcej chorób i ja nie zamierzam ryzykować skoro mnie było na to stać. nie jest to znowu aż tak kolosalny wydatek.
Ja mam tą krew zdeponowana z szczecińskim banku, gdyż tutaj mieszkam. Nie wiem jednak czy ma to jakieś znaczenie gdzie? jest gwarancja, iż w razie czego komórki nie zginą także jestem spokojna.
Wątpliwości czy pomoże? Też miałam. Mówiono mi, ze nie wystarczy tych komórek dla większego dziecka. Owczem, ale badania w tej dziedzinie ida tak do przodu, żebyćmoze wkrótce będą umieli je mnożyć. A poza tym nie zakładam, ze od razu będzie potrzeba przetaczać całą krew... może wystarczy jej tyle ile jest. Zależy jaka byłaby choroba. Naukowcy mówią, że wkrótce będzie można leczyc juz nie tylko takie choroby jak nowotwory, ale również cukrzyce, czy altzhaimera...
Ponadto komórki mogą być wykorzystane nie tylko dla Tomka, ale również dla mnie i mojego męża, dla naszych rodziców (choć już w mniejszym stopniu będą zgodne).
Ja zaryzykowałam. Życzę Ci podjęcia słusznej decyzji, choć tak naprawdę o tym czy słuszna mozemy dowiedzieć sie dopiero w przyszłości, ale obyśmy nigdy nie musiały.

pępek

emilia7895, myślę że jak położna widziała pępuszek synka i nie zauważyła nic niepokojącego to jest wszystko dobrze.Nie martw się,piszesz że nic się z niego nie sączy,to bardzo dobrze.Nie wiem czy pobieranie krwi pępowinowej ma na to wpływ bo nie mam takiego doświadczenia,może zapytaj kogoś z tego banku gdzie macie zdeponowaną tę krew lub pediatrę?Nie wiem co mogę Ci jeszcze doradzić.Wkażdym razie nie przejmuj się,wszystko będzie dobrze.

LUTOWE MAMUSIE 2006 część 2

Witajcie! ja dzis troche wczesnie jak na mnie, bo jadę do szkoły sie pokazać z L4 (ostatnio byłam w październiku, a potem jeździł mój M), nie wiadomo, kiedy pojadę tam nastepnym razem.

Jesli chodzi o tetrę, to zamierzam w dzień sie w nia bawic, a na noc i na wyjscia pampersy. Podobno tak czy siak na początku lepiej jest stosować tetrę, zeby sprawdzać, ile razy dziecko robi siusiu i jakie ilosci. No i często kupka, a wtedy szkoda pampersów (np. 10 kupek na dobę). Na razie nie odsteouję od swoich planów.

A jeśli chodzi o krew pępowinową, też zastanawialiśmy sie kiedys z mężem, bo szpital daje taką możliwość i współpracuje z bankiem krwi, ale jak sie dowiedziałam (juz kiedyś), ze tej krwi starcza dla dziecka małego, nie pamietam, chyba do iluś tam kgów, a poptem jest jej poprostu za mało (jak dla człowieka dorosłego ), wioec sobie odpuscilismy. Rzeczywiscie postępy w nauce dotyczące komórek macierzystych są jeszcze daleko i nie ma gwarancji, że kiedys ta krew zostanie wykorzystana. A opłaty są duże. No i też czytałam wczoraj ten artykuł, komórki mogą sie zestarzeć i nie wiadomo na ile będą przydatne po rozmrożeniu np. po 30-40 latach. Tak wiec Gocha - zastanówcie sie z mężem, wiem, wasza wola, ale moze da sie jeszcze z tego wycofać. Nie pocieszyłąm Cie, co?

PAŹDZIERNIKOWE MAMY 2005 ( CZĘŚĆ 5)

zuźka,beacik dzięki

ja tez się orientowałam w sprawie krwi pępowinowej i czytałam,ze są tylko 3 banki w Polsce 2 w Warszawie i 1 w Krakowie
koszt pobrania 500zł zamrozenia bo jakimś azotem 3000zł i składka roczna około 2zł za dzień więc 1000zł rocznie

jak dla mnie to za dużo-a zresztą może to rzeczywiscie naciąganie

PAŹDZIERNIKOWE MAMY 2005 ( CZĘŚĆ 5)

pisałam posta i całego mi go skasowało i to nie pierwszy raz

Beacik jak tam ubranka i kuruj swoje gardełko

ja tez myslałam o tym banku krwi pępowinowej i jakos nie jestem do końca przekonana ale kusi mnie to bardzo musze jeszcze raz przedyskutowac to z M

Słoneczko dobrze ze juz jestes z nami i na strachu się skończylo

Zuzia mi lekarz też zabronił ale pokusa jest wieksza

SIERPNIÓWECZKI 2005 r. :)

Witam was Brzuszki. Znów mnie długo u Was nie było ale byliśmy z mężem i nasza małą Zosią w bieszczadach na tydzień. Oczywiście nie za wiele sobie pochodziliśmy bo zadyszka mnie wciąż brała-język na brodzie i ani kroku dalej nie mówiąc już o górach-wspinaczke trzeba odłożyć na później .
Mnie juz piersi nie swędzą i chyba juz nie rosną z rozmiaru małego B wskoczyłam na C/D ale prawdopodobnie jeszcze urosną tuz przed porodem jak już mleczarnia będzie ruszać! Od jakiegoś czasu używam specjalnego kremu na rozstępy?żeby ich uniknąć rzecz jasna/ i muszę powiedzieć ze jestem na razie zadowolona bo to chyba dzieki niemu zniknęła mi wrażliwość piersi i swędzenie no i skóra jest jakaś żywsza i bardziej nawilżona. Polecam jeśli jeszcze sobie nie kupiłyście-''Mustela''- do kupienia w aptece.Można go też stosować po porodzie tyle że co do piersi to trzeba je zawsze przemywać przed karmieniem. Zastanawiałyście się już może nad pobraniem krwi pępowinowej bo my chyba tak zrobimy i oddamy ją oczywiście do banku krwi.W końcu to duża szansa choć może nie tania/nie znam niestety aktualnej ceny wiem że znajoma jakies 3 lata temu zapłaciła ok 400 zł./ Pozdrawiam Was Ciężaróweczki.Pa pa

Majowo-czerwcowe mamy 2009 cz. II

W pierwszej ciazy spedzilam tygodnie, a pewnie nawet miesiace, zastanawiajac sie co z tym fantem zrobic. Za przekonal mnie fakt, ze malo jest w publicznyc bankach krwi dzieci z mieszanych malzenstw (a moje takim jest). No i znalazlam bank, ktory rozkalada oplate na raty, bo ciezko bylo mi przelknac cala sume za jednym razem. Teraz tez sie zdecydujemy. Choc ostatnio wyczytalam, ze tutaj coraz latwiej jest oddac krew pepowinowa do publicznego banku. 2 lata temu nie kazdy szpital pobieral i jeszcze trzeba bylo za to zaplacic chyba $300. Teraz robia to za darmo w wielu szpitalach. Jesli moj szpital bierze w tym udzial, to rozwaze taka opcje. Dzieki temu mialabym poczucie, ze nie 'zmarnowalam' tej krwi i bede miala poczucie, ze moze wlasnie jakies dziecko z mieszanego malzensktwa bedzie mialo wieksza szanse otrzymac taka krew w razie potrzeby.

Co do komody - to ja szukalam takiej, ze ktorej nie wypadna same szuflady i w ktorej szuflada udzwignie spory ciezar ( w razie gdyby dziecku przyszlo do glowy wspinanie sie po nich). Tutaj wiekszosc mebli jest ze sklejki i innego badziewia, wiec to bylo bardzo wazne. W Europie jest wieksza szansa kupna mebli z drewna, a one same w sobie sa bardziej solidne, wiec moze na takie sprawy nie trzeba zwracac az takiej uwagi.

1

Dudka, a jaka ulga jak zabek nie boli n ie?


no nie
ale zastanawiam się co mi zrobi z nim w czwartek
bo jak na razie jestem załamana
robił mi z godzinę chyba
malusią dziurkę rozwiercił, że tlyko boki mam
i nie wiem czy znowu bedzie coś mi wyciągał - te leki
czy tylko nadbudowę zrobi

Tabby dziś mieliśmy bank krwi pępowinowej, film z porodu i ćwiczenia na oddech

Genetyk z Poradni Genetycznej IMiD w Warszawie

Panie Krzysztofie, obecnie jestem w 24 tygodniu ciąży, u mojej córeczki podczas usg połówkowego zdiagnozowano brak lewego przedramienia i dłoni, poza tym dziecko rozwija się prawidłowo, kariotyp prawidłowy, moje pytanie dotyczy pobrania krwi pępowinowej dla ewentualnego wykorzystania w przyszłości do np. "odbudowy rączki".
Prywatne banki krwi pępowinowej nie cieszą się u nas renomą i są wprost postrzegane jako naciąganie nieświadomych rodziców na rzekomą polisę dla zdrowia dziecka i granie na ich uczuciach, a banki państwowe chyba są w naszym kraju rzadkością i nie są dostępne dla zwykłych ludzi, piszę chyba, bo tak naprawdę niewiele o tym wiem. Przechowywanie krwi pępowinowej w banku prywatnym jest dużą inwestycją finansową, ale skoro mam już wiedzę o wadzie mojej córeczki, to chciałabym świadomie podjąć decyzję o pobraniu bądź nie krwi pępowinowej.
Będę wdzięczna za przedstawienie na forum tej kwestii dla mnie i pewnie innych rodziców,
pozdrawiam serdecznie,
Kasia

Studia

Przede mną egzamin z psychofizjologii widzenia i przeglądy ze struktur wizualnych, malarstwa, rysunku (na to robię giga pracę semestralną - animacja z muzyką, dźwiękiem itp., wyczerpujące i pracochłonne jak cholera ale jaka satysfakcja na końcu będzie ),



Dobre podejscie, niezle ja to jestem rozwalony jak mam cos pisac. Naszczescie najwiekszy problem w tym semestrze z prac pisemnych juz za mna. Moja praca pt "Regolacje prawne bankow krwi pepowinowej" zostala zatwierdzona, ze tak to okresle heh. No a teraz walcze na egzaminac i zaliczeniach wszystkich z ocena bo tak teraz zrobili nam

pozdro.

Religia w waszym życiu

A jak kościół tłumaczy nocne polucje dorastających chłopców? Przeca tam całe populacje giną...



Haha dobre niby zwala ale prawda, no i zwala w sumie tez, hyh.
Prawda jest taka, ze tematy religii i regulacji prawnych dotyczacych bankow krwi pepowinowej mam dosc na dlugi czas.

wesolych swiat Bozego Narodzenia.

pozdro.

Honorowi Dawcy Krwi

elaine - Rh- jest homozygota recesywna, czyli jezeli oboje rodzice maja Rh- to dziecko tez musi
jezeli nie to albo ktos ma zle oznaczone albo jedno z rodzicow nie jest rodzicem biologicznym

cienciakos - pewnie byloby to mozliwe np w banku krwi pepowinowej "pzry okazji" ale to droga impreza
w zwyklym nie uznaja "prywaty" , zreszta krew jest preparowana tak, ze ma ograniczony termin przydatnosci
pociesz sie, ze najtrudniej jest wbrew pozorom z krwia dla najpopularniejszych grup - bo najwiecej sie jej zuzywa
moje AB+ zawsze witaja z otwartymi rekoma

Wiosenne popołowinkowe ciężarówki

Powiedzcie mi co myślicie o przechowywaniu krwi pępowinowej? Ja jestem za, ale słyszałam wiele krytycznych opinii na temat polskich warunków przechowywania. Znalazłam taką firmę:
http://www.cryo-save.com/cryo-cord/pl/pl/
i oni mają akredytację, której brak zarzuca się innym bankom.

Wiosenne popołowinkowe ciężarówki

Petisu, więcej słyszałam i czytałam opinii,że jest to wyciąganie pieniędzy,ponieważ nie ma dowodów na to,że krew pępowinowa może być pomocna przy leczeniu schorzeń czy przeszczepach,a ponadto, nawet jeżeli tak jest to nie musi to być krew pępowinowa danego człowieka-może byc czyjakolwiek.Warunki przechowywania-to wiadomo-złe.Czytałam(chyba na forum jest link?)że mają być likwidowane banki krwi, z racji właśnie braku odpowiednich warunków.Ja się nie zdecydowałam m.in. z racji ceny,ale też dlatego,że było więcej minusów i że nie mogłam dotrzeć do nikogo, kto byłby w moich oczach wiarygodny i udzielił odpowiedzi na pytania.

Wiosenne popołowinkowe ciężarówki

olimpia-w przypadku białaczki dzieci krew pępowinowa się przydaje. Ja nie liczę na wyhodowanie dodatkowej wątroby. Podałam link do banku, który przechowuje w belgii i w niemczech, nie w polsce. Oni mają akredytację.
Mogę wydać tą kasę, ale chciała bym wiedzieć, że to ma jakąś SZANSĘ pomóc, bo o pewności, to wiadomo, trudno mówić.

Popołowinkowe cięzarówki.........czas zacząć

@ngel Diana ma rację. Ulotki przedstawiają pobieranie krwi pepowinowej jako najlepszy dar, który można dziecku podarować, bo przecież w razie ( odpukać!) poważnej choroby, zawiera komórki macierzyste, które są w stanie uratowac mu życie. Ale ... i w zasadzie wszystkie "ale" wymieniała Diana. W Polsce oczywiście również są banki takiej krwi i tez słono kosztują, a ja chyba gdzieś czytałam, ze w zasadzie nie ma u nas uregulowań prawnych pozwalających na wykorzystanie tej krwi w wypadku choroby. Szczerze mówiąc gdyby to było takie pewne, nie wahałabym się w ogóle i skądś wykombinowałabym tę kasę, ale tez się waham.

Diana spokojnie, groszek się odezwie, pamiętaj, że to dopiero 21 tydzień i malutek ma jeszcze mnóstwo miejsca!

Rośnie mi pd sercem mała buntowniczka - zaczyna mieć charakterek!
Siedzę w szkole, przechylam się w ciasnej ławeczce, by coś napisać, a tu w brzuszku - łubudubu!!!. Ok malutka, juz Ci robię miejsce...
Leżę sobie na boczku, przewalam się na plecki, a tu łubudubu!!! O żesz ty, orzeszku jeden!!! Charakterek po mamusi.... Che che che....

wiosenne ciężaróweczki popołowinkowe

Hej,
Kejt - gratuluję synusia.
Ja jeszcze nie wiem kto u mnie mieszka w brzuszku, bo przed ostatnią wizytą wymyśliliśmy z mężem że nie chcemy wiedzieć do porodu - jak płeć. No i oczywiście lekarz jak na złość - mówi że już widzi, że wie na 100% itp. My szliśmy w zaparte i trwaliśmy przy swoim, ale teraz w domu piszczymy z ciekawości. No i przy następnej wizycie poproszę go jednak żeby nam powiedział - nieżle zakręceni jesteśmy, nie?
Chciałam Was zapytać co sądzicie o pobieraniu krwi pępowinowej i przechowywaniu jej w banku krwi? Czy to ma sens? Czy któraś z was się na to zdecydowała. Słyszałam że pobranie tej krwi to koszt ok.3000zł (strasznie dużo jak dla mnie - no ale gdyby to miało uratować życie mojego dziecka w przyszłości to chyba nie jest to wygórowana cena). Proszę o opinie na ten temat.
Pozdrawiam jeszcze wekendowo

Noworoczne pogaduszki popołowinkowe

hej Brzucholki....
Ja nieustannie 2 w1.....

monia24 super, ze juz wróciłaś... a co do tego USG to ono musi takie być przy ndaciśnieniu, bo często te przepływy sa złe co grozi niedożywieniem dziecka. MOje natomiast pomimo mojego nadciśnienia jest super dożywione i boje sie USG przed porodem zeby nie wyszło, ze waży 5 kg np.... to akurat zniose, bo pewnie i tak przy takiej wadze robią standardowo cc.....ale tak 4,5 kg to pewnie każą rodzić zwłaszcza, ze rosła ze mnie kobita.....

@ngel ja tez komórkę trzymam na nocnym stoliku jakby co zazdroszczę Ci tych bóli @-wych...u mnie pojawia się jeden na 2 dni i trwa ze 2 min i koniec

Andzia miałam szczery zamiar zrobić zdjęcie....ale jak dziś rano wstałam i fryzura mi oklapła to się załamałam....będę w weekend kombinować co robić aby była taka jak po wyjsciu od fryzjera, bo inaczej strach sie pokazac.....dziś pomimo ciepła na zewnątrz posżłam do sklepu w czapce

polka ja zrezygnowłam z mężem z tego pomysłu z krwią pępowinową, za dużo niedomówień i za dużo kasy jak na coś, co nie widomo czy sie kiedykolwiek przyda.

Maju ogromniaste gratulacje

Jak przeczytałam wiadomosc o Maji i że przez to wysokie ciśnienie miała cc to już na bank się utwierdziłam, ze naturalnie to ja nie urodzę ehhhhhh

LETNIO-WAKACYJNE POPOŁOWINKI

Monia- też mam taką fazę na sprzątanie i czysszczenie wszystkiego co się da tyle że mi nie wolno i MM strasznie mne pilnuje cholercia jak mogłam to mi się nie chciało i sprzątałam z obowiązku a teraz..........efekt jest taki że sprzątają inni a ja poprawiam po swojemu ale to nie to samo bo przecież ja zrobiłabym lepiej, szybciej..........taka się ze mnie marudna baba zrobiła

Aqula - miłej zabawy

Hola - przewijak ładniusi, sama się przymierzałam do takiego ale w końcu też z braku miejsca po wstawieniu 2 łóżeczek zdecydowałam się na taki na łóżeczko.

Fiona74 - ale ty od nas daleko uciekasz, mam nadzieję że interek będziecie mieć od razu, pakowania nie zazdroszczę

Sok-ka - dołączam się do kółka magnezowego, lekarz zalecił mi na samym początku i do dzisiaj biorę,w szpitalu też profilaktycznie wszystkim zalecają bo nie dość że przeciwdziała skurczom macicy i kurczom łydek to jeszcze ponoć anemii też zapobiega, szczególniew połączeniu z kwasem foliowym - tak więc łykaj a męża spacyfikuj

MM zrobił mi niespodziankę i wziął sobie dzień urlopu tak więc na zakupki ruszamy już dzisiaj (to chyba taka rekompensata bo za tydzień na szkolenie w piątek i sobotę więc weekend będzie krórszy ). Zakupki takie raczej chigieniczno-kosmetyczne ale chętnie się pochwalę.

Mam do Was pytanie: do szczęśliwych mamuś czy korzystały poprzednim razem z banku krwi pępowinowej a do ciężarówek czy macie taki zamiar? co ogólnie sądzicie o pobieraniu krwi pępowinowej? my właśnie zastanawiamy się i ciekawa jestem waszych opinii.

Późnoletnie popołowinki

Dziewczyny, my się na to zdecydowaliśmy, bo MM jest z rodziny lekarskiej i opinie od nich usłyszeliśmy zdecydowanie za. Ja a kolei współpracowałam z bankiem dawców szpiku i oni zawsze mi powtarzali, że jak kiedyś będę w ciąży to koniecznie. A mówili tak dlatego, że co i raz pojawiali się u nich rodzice maluchów poszukujących dla swoich dzieci dawców...
Nie wiem, jak jest z przechowywaniem - jeśli tak, jak piszecie potrafią tylko 5 lat, dobre i to. Za dużo się napatrzyłam na dramatyczne poszukiwanie pomocy, kiedy dla dziecka nie ma innego wyjścia. A co będzie za 5 lat? Na pewno będą wiedzieć i umieć jeszcze więcej, niż dziś, więc pewnie też poradzą sobie z przechowywaniem dłużej. A możliwości wykorzystywania rosną z dnia na dzień. A że cena jest przerażająca to niestety fakt...
Słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice decydują się na drugie dziecko, żeby pobrać przy porodzie krew pępowinową dla starszego - chorego dziecka. Straszny wybór, ale pewnie każdy by tak zrobił, gdyby nie miał wyjścia...

olimpia, jeśli rzeczywiście można użyć innej krwi to dobrze - jest tylko jedno ale: nie ma banku "ogólnodostępnego", więc nie ma skąd wziąć krwi kogo innego, więc jest to rozważanie czysto teoretyczne...
A co do zastosowania - wciąż uczą się nowych, a ja wierzę w naukę

Ulla, to dobrze, że dzidzia płci nie zmieniła Bo wtedy można się zdziwić

kaja, a ja do tej pory żyłam w błogiej nieświadomości i sądziłam, że moje dziecko w nocy śpi razem ze mną

Późnoletnie popołowinki

Witajcie popołowinki przepraszam że ni będę się odnosić do każdej z Was oddzielnie ale czasu brak przy 2 skarbach w wolnych chwilach podczytuję co u Was i widzę że poruszyłyście temat krwi pępowinowej. My zdecydowaliśmy się na pobranie mimo sprzecznych opinii jakie sa na ten temat i nie do końca udowodnionego zastosowania. Tak jak naisała Cynnamon krew pobiera położna asystująca przy porodzie i powiadamiają bank komórek że nastąpił poród i jest krew do odbioru, wszystko przebiega sprawnie. Warto jednak nie zapomnieć zabrać ze sobą zestwu do pobrania

Październikowe chłodne popołowinki

Krew pepowinowa - jesli zdecydujemy sie ze TYLKO ma byc dla naszego dziecka placi sie stawke 100% za przechowanie w banku krwi ( 2 lata temu byla to cena 2500 zl za pobranie + od 600 zl oplaty rocznej )
Jesli zdecydujemy sie na udostepnienie jej innym osobom ceny zaczynaja byc sensowne ale pojawia sie ale... ile razy nasza krew bedzie wykorzystywana
no i dodam - tak juz z wlasnego doswiadczenia ze w malenkich procentach zdarzają sie odrzuty kom. macierzystych w starszym wieku ale to sie jeszcze ciagle bada

Dziecko lekarstwo - dyskusja bardziej lub mniej naukowa

czy wiecie, ze istnieja na swiecie banki krwi z pepowiny noworodka. W bankach tych za odpowiednia oplata mozna przechowywac w cryo chlodnicy krew swego dziecka, pobrana z pepowiny.



Czytalam o tym jakies 5 lat temu - przy okazji ciazy/macierzynstwa Renaty Dancewicz i nie bylo to na Pudelku Kto by pomyslal,ze taka krew pepowinowa traktowana wczesniej jako odpad moze w przyszlosci uratowac zycie.
W Polsce zabieg ten kosztuje (ok. 4 tys. zl ) plus koszty przechowywania (ok. 400 zl rocznie). Dla przecietnego Kowalskiego kwota zaporowa

STYCZNIÓWECZKI / LUTÓWECZKI 2008

a tak z innej beczki:
myslalyscie nad bankiem komorek macierzystych(krwi pepowinowej)??????



czytałam dużo, i dyskutowałyśmy z innymi ciężarówkami na innym forum... Wszędzie piszą, ze to pic na wodę.. Tylko kasę wyciągają, a wcale nie ma takiej 100% gwarancji, ze będzie pasować ta krew w razie "wypadku"

Asoior - uważaj na siebie. Jak widać reklamy nie kłamią... Najwięcej wypadków zdaża się we własnym domu



noo zwłaszcza wtedy jak się jest pierdołą taką jak ja...
Bardzo często mi się to zdarza.... Jak nie "wjade" pod lodówkę to pod kuchenkę..

Mam pytanie do oliwki - kochana jakie były objawy tej cholestazy u ciebie?? Mnie od paru dni swędzi brzuch, a dzis w nocy zaczęly swędzieć dlonie (zwlaszcza między palcami). wczoraj sie przestraszyłam bo Mati slabo się ruszala, ale dzisiaj skacze od rana....



kurcze, Ana, nie chce Cie martwić, ale to może być to...


Asior szkoda i tego paluszka twojego, czy tego nie powinien zobaczyć lekarz



być może... ale chyba sobie odpuszcze.. zresztą nie jest tak źle.,... krwiak schodzi, tylko ruszać nim nie mogę za bardzo, bo boli... ale złamany to on napewno nie jest.,..... najwyżej pęknięty paliczek

uote="ana_21"]Oliwciu, a jak było z ruchami?? u mnie drugi dfzień mala jest niemrawa...strasznie się boję [/quote]

Ana.... na tym etapie ciąży to normalne, ze maluch słabo się rusza.
Tylko mój jest inny niż wszystkie
i daje czadu jak dawał.....

PAŹDZIERNICZKI / LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWECZKI 2007

Sylka współczuję nieprzespanej nocy. Mi się ostatnio rewelacyjnie śpi, mogłabym przesypiać całe dnie.

Tigi ja już skończyłam szkołę rodzenia, ale nie wiem co Ci napisać, może masz jakieś pytania to dawaj śmiało podzielę się tym, czym nas tam uraczono.

No i dziewczynki gratki z okazji awansików - to już teraz wszystkie sie odliczamy

A jeśli chodzi o ułożenie dzieciaczków to mnie pocieszali, że do 37 tc może się jeszcze przekręcić - więc spokój przede wszystkim. Ja sama to czuję, że młody się jeszcze mocno wierci, szczególnie jak ma czkawkę to czuć, czy główka na górze, czy na dole.

A ja dzisiaj wybieram bank krwi pępowinowej - może któraś ma jakieś doświadczenia i mogłlaby służyć radą??

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

dziewczyny a myslalyscie o banku krwii pepowinowej? warto sie nad tym zastanawiac czy nie? noi czy kazdy szpital moze pobrac te krwia? jak to jest?



Z tego co pamiętm to w Polsce narazie nie można wykorzystywać tej krwi narazie istnieją tylko banki które chcą bardzo duże pieniądze za trzymanie tej krwi nawet przez trzy lata i co miesiąc trzeba płacić im jak czynsz. A tak naprawde niewiadomo czy kiedykolwiek Ci się przyda.
Połozna mówiła nam że nie warto że jak naprawde kiedys będzie można ją wykorzystać to każdy z rodziny (kobieta) może przy porodzie przekazać wam krew, lub innym osobom z rodziny.

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

to jeszcze na chwilke ja z doskoku znad walizki

olita mam bieżące informacje na temat krwi pępowinowej, gdyż mnie położna poinformowała ostatnio szczegółowo;
zatem musisz liczyć sie z wydatkiem około 3 tysięcy
Polski Bank Komórek Macierzystych S.A - cennik

2300 pobranie
600 zestaw pobraniowy
400 roczny abonament za przechowywanie komórek macierzystych

ps.widze, że mam jakąś promocyjną broszurkę, bo ceny na sronie jeszcze wyższe

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

Anuleczka to pewnie hemoroidy - krwawienie z odbytu trzeba z lekarzem skonsultować, bo to dość poważny stan.

Iwonka ja nie boję się rycyny, bo robię wszystko pod okiem lekarza i mojej położnej, poza tym gdyby olej rycynowy był niebezpieczny to nie byłby dostępny w aptekach bez recepty.

Olita ja się zdecydowałam na ten bank krwi....
Koszt 3-4 tysiące, trzeba zgłosić wcześniej, że się chce pobrać przy porodzie. U nas w Polsce można już wykorzystywać, ale jeszcze nikt na szczęscie nie musiał wykorzystać tej krwi pępowinowej.
Fakt dawka przetrzymywana stracza dla dziecka do masy 15-20 kg.
Nie można wykorzystać krwi kogoś z rodziny - nawet mimo zgody, nie będzie pasować.
Jeszcze jakieś pytania?

MARCÓWECZKI / KWIETNIÓWECZKI 2008

Hej dziewczyny,

....co do pobrania krwi pępowinowej to przechowywanie ok 400 rocznie to fakt, ale pobranie to podobno koszt między 2500 - 3000zł (pobranie, przewóz do banku krwi, itp) ale dzis ogądałam program na ten temat wypowiadał się ginkelog i powiedział, ze krew pępowinowa pomaga dziecku ewentualnie tylko do 30 kg, ponieważ potem kiedy dziecko jest już wieksze poprostu tej krwi jest za mało objetościowo na tak duży organizm, powiedział jeszcze, ze na dzień dzisiejszy nie mozna twierdzić iz jest to 100% pewność i ze dopiero czas pokaze za kilka lat czy było to słuszne, poniewaz narazie tylko głownie teoretycznie jest to udowodnione i ma swoje racje, więc każdy rodzic powinien podjąć ta decyzję indywidualnie...
..........ja sama nie wiem co robić w tej sprawie

Daria moja mama równiez jest w Niemczech mieszka w Wiesbaden

Dziewczyny te teściowe to koszmar oczywiście zdarzają się ludzkie, ale nie u mnie

MARCÓWECZKI / KWIETNIÓWECZKI 2007

Dorotka
Bańka Tylko nie przemęczaj się za bardzo, maleństwo najważniejsze Powodzenia!
gałązka Jeśli możesz pójść na to USG to warto; lekarz obejrzy dokładnie wszystkie organy maluszka, łożysko, sprawdzi przepływ krwi pępowinowej, oceni wielkość dziecka... przynajmniej powinien to zrobić. Wg mnie warto pójść
Monsta Chyba dobrze, że odstawiłas fenoterol. Moja ginka powiedziała, że po 34tc to już tylko No-spa, inne leki są zbyt silne. Zreszta jesteś już właściwie terminowa Skoro Karolek chce wyjść, to dlaczego mu przeszkadzać
Leżenie, czosnek, apap postawiły mnie na nogi i mam nadzieję, że już się nic nie przyplącze w najbliższym czasie przynajmniej

Pozdrawiam i myślami jestem z Dorotką i maleństwem

PAŹDZIERNICZKI / LISTOPADÓWKI 2006

Cześć dziewczynki.

Beata gratuluję studniówki
Klaudia życzę żeby obyło się bez pobytu w szpitalu.

Wczoraj byłam na wizycie u gina. Wszystko w miarę ok. Szyjka nadal odrobinę skrócona ale skoro lekarz nie robi z tego powodu afery to ja też nie będę się tym martwić. Myślałam, że się umówi na USG ale się nie umówił i nie wsponiał nic na ten temat, mam nadzieje, że sobie nie zapomniał.

Dzisiaj byliśmy w szkole rodzenia. Niestety nie jestem zbytnio zachwycona pierwszymi zajęciami. Miało być o karmieniu, a okazało się, że przyjechała pani z banku krwi pępowinowej
Nie jestem zainterosowana pobraniem tej krwi i trochę mnie wkurzyli, że zajmują czas na nakłanianie mnie do wydania kupy forsy zamiast zrobić zajęcia. Wsześniej musiałam się namęczyć, żeby namówić męża na chodzenie, musiał firmę zamknąć na godzinę, a oni mi taki numer.

U mnie uroczo pada deszczyk . Miłego dnia

DZIECKO - będziesz rodzicem, a może już jesteś?

No nareszcie babeczki się przyznały

Ciesze się razem z Wami

A ja mam okazję obserwować ciążę mojej ukochanej sąsiadki i kształt brzucha może być naprawdę dziwny

Co do krwi pępowinowej - Olga po rozmowie z Tobą na 100% zdecyduje się na przechowanie - przekonałaś mnie

A wiecie, że jest narodowy bank i wiele szpitali pobiera tą krew - kobiety nawet o tym nie mają swiadomości.

A i jeszcze jedna kwestia - w chorobach genetycznych podobno wskazana jest obca krew, ponoc na Ukrainie jest duży ośrodek zajmujący się leczeniem wielu chorób tą krwią.

DZIECKO - będziesz rodzicem, a może już jesteś?


Co do krwi pępowinowej - Olga po rozmowie z Tobą na 100% zdecyduje się na przechowanie - przekonałaś mnie

A wiecie, że jest narodowy bank i wiele szpitali pobiera tą krew - kobiety nawet o tym nie mają swiadomości.

A i jeszcze jedna kwestia - w chorobach genetycznych podobno wskazana jest obca krew, ponoc na Ukrainie jest duży ośrodek zajmujący się leczeniem wielu chorób tą krwią.



Apropos Ukrainy....
Moim zdaniem troche ludzi naciągają....

Wiecie nie jest trudno zaszczepic nadzieje u rodziców którzy szukaja tej nadziei....

a jak ktos taaaakich ludzi naciąga...to ja go nie szanuję...i zaufania nie mam za grosz...

DZIECKO - będziesz rodzicem, a może już jesteś?

co do krwi pępowinowej to ja już umowę podpisałam pudełko z gadżetami do pobrania stoi w domu i czeka na wyjazd do szpitala, co do ceny zgodzę się jest bandycka i powinno to być za darmo wiadomo ze przyszli rodzice zrobią wszystko żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i komfort ( no chyba ze są nienormalni - to ostatnio modne na tym forum mam na myśli bycie nienormalnym ) i banki komórek macierzystych to wykorzystują, zapłacisz, bo co wybaczysz sobie gdyby nie daj Boże tfu tfu tfu za 10 lat okazało się ze te komórki mogą uratować dziecku życie a Ty ich nie zdeponowałaś, bo szkoda było Ci kasy ( nie pisze o sytuacjach gdzie ludzie na prawdę nie mają pieniędzy - właśnie, dlatego uważam to za kur,.......o) bo powinno to być dostępne dla każdego no, ale co w tym kraju jest normalnie
Paulina owszem marudzę już sobie , bo jestem taka wielka i ciężka i mam z przodu cos na kształt wielkiej piłki plażowej i ta piłka jeszcze skacze i się wygina i zmienia kształt ale już nie długo

Monk masz racje to pewnie tak jest ze po 9 miesiącach jest Ci wszystko jedno, ale ja na wszelki wypadek gdyby jednak okazało sie, ze mi nie wszystko jedno mam cc

Mamusie oczekujące - łączcie się!!!

Dziewczyny czy rozważałyście możliwość pobrania krwi pępowinowej, żeby Wasze dziecko miało w specjalnym banku komórki macierzyste. Ja nie wiem jak się do tego ustosunkować. Moi znajomi są zdecydowani na takie pobranie. Jest to bardzo kosztowne (około 3 tys.), ale z drugiej strony w razie np. białaczki są duże szanse na wyzdrowienie. Czy myślałyście o tym? Ja przy moich znajomych czuje się trochę jak wyrodna matka, która nie chce zapewnić dziecku zdrowia. Oni zdecydowali się na kredyt na ten cel. Mam bardzo mieszane uczucia i jestem trochę zagubiona.

Mamusie oczekujące - łączcie się!!!

hej!
Chciałam się wtrącić jesli chodzi o krew pępowinową: otóż wydaje mi się ze podjęliście dobrą decyzję, moja lekarka powiedziała mi, że w Polsce pobieranie krwi pępowinowej nie ma zbytnio sensu, bo nie ma w naszym kraju stworzonych odpowiednich warunków do jej przechowywania. (sama byłam tym zainteresowana w poprzedniej ciaży i pytałam ginki). To znaczy że te wszystkie ulotki dot. banku krwi pępowinowej która w razie śmiertelnej choroby mogłaby uratowac dziecku życie, to mocno naciągnięte bo moze się okazać ze ta krew wcale się nie przyda. Na dodatek podobno to bardzo drogie. Moja kolezanka z kolei mówiła ża widziała w tv jakiś program gdzie słyszała dokładnie to samo. szkoda ze ja nie widziałam....... tak czy siak, trzeba uważać, żeby się potem nie rozczarować....
pozdrawiam!

Krew pępowinowa

Hmm Byłam przekonana, że krew taką przechowuje się wgłębokim zamrożeniu czy też w temperaturze ciekłego azotu, a do tego nie jest potrzebny jakiś specjalistyczny sprzęt.
Czy macie może namiary na jakiś artykuł czy pracę naukową na ten temat? Chodzi mi o ewentualne naciągactwo i nieprzydatność takiej krwi, za której przechowywanie płaci się bądź co bądź spore pieniądze.

Zgadzam się całkowicie z monikar. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłyby banki krwi pępowinowej, z których w razie potrzeby mógłby skorzystać każdy.

WIELKA TAJEMNICA SBBP

Wojtek-podczas porodu czasem sytuacja zmienia się w okamgnieniu mimo wcześniejszego pelnego zdrowia. Zgadzam się że ze szpitala trzeba ewakuować się szybko ale czasem tam trzeba pobyć. Nie miałam odwagi rodzić w domu, przemyślałam to wcześniej wiele razy i NIE.
A urodzenie naszego synka może komuś pomogło-jego krew pępowinowa została oddana do banku i być może ktoś ją dostal jako przeszczep

WIELKA TAJEMNICA SBBP

Nie zajmuję się tym, więc szczegółów nie znam-jak komuś bardzo zalezy mogę się dowiedzieć, bo mam blisko. Myślę że bank jest/był (kasa, kasa) w ramach Banku Tkanek w warszawskiej AM. Podobnie miał funkcjonować bank dawców szpiku przy Fundacji Urszuli Jaworskiej-bada się dawców pod kątem zgodności tkankowej-tylko tu nic nie trzeba przechowywać bo "materiał od dawcy" chodzi w osobie rzeczonego dawcy po ziemi.
Żeby nie zaciemniać: niektórym dzieciom (zależy od przebiegu ciąży, porodu etc) pobiera się krew pępowinową bogatą w komórki macierzyste (można ich użyć do przeszczepu szpiku), bada i przechowywuje się ją zamrożoną a. komercyjnie-dla danego dziecka, b. niekomercyjnie-można ją podać potrzebującej osobie, albo wykorzystać do badań.

Krew pępowinowa - odkrycie czy sposób na kasę?

polecam bardzo ciekawy artykuł z archiwum Polityki:

Krew w banku. Wojny pępowinowe

ja jak zwykle jestem sceptyczna, tym bardziej że komórki macierzyste "dla toczniowców" jak widać nie muszą być koniecznie pępowinowe, coraz więcej doniesień o przeszczepach tego typu płynie z całego świata, ale w żadnym z nich nie ma mowy o korzystaniu z krwi pępowinowej, to są przeszczepy autogeniczne, czyli z własnego materiału pacjenta, ale raz jeszcze - to nie są procedury stosowane powszechnie, są jednak kolejną opcją ratującą życie pacjentów w bardzo ciężkim stanie, gdy tradycyjne terapie nie skutkują,
może kiedyś...
ale czy warto inwestować kupę kasy w przechwowywanie kilku kropel krwi? ja całe szczęście nie mam takiego dylematu

PS. o wspomnianym Przeszczepie komórek macierzystych

Krew pępowinowa - odkrycie czy sposób na kasę?

a potem ci powiedza ze nie ten bank ja przechowywał i pojdzie do zniszczenia, jak zreszta wiele rzeczy u nas
co do autoprzeszczepów juz od wielu lat stosuje się je w leczniu białaczek i nie tylko, rezultaty zadowalające, ale tez nie jest to cos co na 100% zadziała, moj kolga mial 3 autoprzeszczepy po trzcim umarł, , nie chce tutaj podważac metody leczenia, ale ryzyko jest zawsze, a lepej przyjmuje sie autoprzeszczep niz z krwi pepowinowej ,

Praca na embrionach

Ja tez swego czasu czytalem artykul na temat krwi pepowinowej i jak na razie opinie wsrod naukowcow sa podzielone, jedni mowia ze to jest wielka sciema i tylko naciaganie ludzi na siano (powstaja specjalne banki krwi, i tam za roczna oplata ta krew jest przechowywana), inni natomiast twierdza ze bedzie to panaceum na mnostwo chorob czy to genetycznych, czy bialaczek. Fakt jest jednak taki ze jak na razie nie ma odpowiednich metod pozwalajacych wykorzystac ta krew we wlasciwy sposob.

Komórki macierzyste

Hej dziewczyny, które mają poród przed sobą!
Czy zastanawiałyście się nad możliwością pobrania krwi pępowinowej przy porodzie? A może polecicie któryś z banków?
Dajcie znać, bo od poniedziałku biję się z myślami. Nie wiem, czy warto...

klonowanie...

Widzialam reportaz o myszach, na ktorych wyrastaly ludzkie uszy. Kretynski widok, ale dla ofiar ognia wspaniala pomoc w dziedzinie chirurgii plastycznej.

jestem przekonana, ze klonowanie i takie tam fantazje, to sprawa niedalekiej przyszlosci..

W mojej klinice zbiera sie np. krew ze sznura pepowinowego w celu uzyskania komorek szpiku kostnego- mozna tym pozniej leczyc bialaczke...
Naturalnie kosztuje to kupe forsy, banki licza sobie za 25 -letnie przechowywanie materialu ok. 10 tys. €...
Mam respekt przed tego typu eksperymentami, za duzo miesza sie w boskim dziele...
Juz mamy pierwsze efekty arogancji natury przez czlowieka- bufona, majacego sie za boga. Zniszczymy sie sami...
Tyle samo bowiem negatywnych - jak nie wiecej!- skutkow wywolaja tego typu dzialania.

krew pępowinowa lekiem na cukrzycę?

skąd wiem że ok 15 lat? z deklaracji samych banków (najdłuższy okres na jaki sprzedadza ci z góry bankowanie to do pełnoletniości twojego dziecka - dłużej nie). Tak twierdzi też autorytet - prof. Jędrzejczak, krajowy konsultant od hematologii. Odsyłam cie na arcyzabawne i smutne zarazem forum gazety wyborczej które rozgrzało się po artykułach Jędrzejczaka. Wejdź na forum i wpisz krew pępowinową, ponad 100 wpisów. Autorytety twierdzą że empirycznie ciekły azot pozwala mrozić komórki na 30 lat tak, żeby nie straciły swoich wartości. Te same autorytety mówią ze nigdy nie wiadomo, za chwilę ktoś może odkryć ze ciekły azot np.zabija jakieś własciwości...
Od kilku dni bijemy się z myślami. Żadnej gwarancji, metoda bardzo mało popularna na razie, opierasz się na mglistych nadziejach. A dziecko nie zaczeka...

KREW PEPOWINOWA.....

wIATJCIE....
Zupelnie nie wiem ,jak to sie stalo,ze wyszedl mi z glowy ten jakze wazny temat dotyczacy KRWI PEPOWINOWEJ.....Byc moze dlatego,ze tu we Wloszech -przechowywanie krwi pepowinowej jest poprostu zabronione
Mozna jedynie byc dawca i to tez nie w kazdym szpitalu...
Uwazam,ze jest to bardzo niesprawiedliwe i okropnie ubolewam nad tym,ze nie bede mogla skorzystac z tego dobrodziejstwa....Owszem,jest to pewien koszt-ale jest to inwestycja w zdrowie dziecka-a jak wiadomo zdrowie i zycie jest bezcenne...
Chcialabym bardzo,abyscie napisaly,czy zamierzacie skorzystac z tego dobrodzijestwa -jakie niewatpliwie niesie za soba przechowywanie krwi pepowinowej w bankach krwi....Mam tez nadzieje,ze po wejsciu do Unii Europejskiej w Polsce nie zmienia sie przepisy dotyczace wlasnie tej kwestii.
Oczekuje odpowiedzi zwlaszcza od osob mieszkajacych poza granicami kraju (pamietam ,ze sa dziewczyny ktore mieszkaja w Belgii,Holandii i Londynie),jestem bardzo ciekawa jakie tam sa rozporzadzenia prawne dot. tej wlasnie sprawy.....
A wszystkim,ktorzy przeczytali moj watek-radze bardzo powaznie zastanowic sie nad ta mozliwoscia-jest to niepowtarzalna okazja do zainwestowania w zdrowie swojego malenstwa a takze najblizszych mu osob...A tym ktorzy nie bardzo sa w temacie proponuje jak najszybsze uzupelnienie lektury...
Pozdrawiam...
-a.
Jak tylko znajde odpowiednie linki dotyczace tego tematu -to zaraz je dolacze....[/b]

krew pępowinowa

Cześć
Zakładam nowy wątek nt. krwi pępowinowej. Podczas ostatniej wizyty ginekolog zaproponował mi pobranie takiej krwi podczas porodu i zamrożenie w banku krwi. Czy któraś z was zdecydowała się może na taki zabieg? Bo koszty są spore ale czy istnieje realne prawdopodobieństwo wykorzystania kiedykolwiek takiej krwi? Napiszcie co o tym myślicie. Jestem bardzo ciekawa.

krew pępowinowa

Cześć
Zakładam nowy wątek nt. krwi pępowinowej. Podczas ostatniej wizyty ginekolog zaproponował mi pobranie takiej krwi podczas porodu i zamrożenie w banku krwi. Czy któraś z was zdecydowała się może na taki zabieg? Bo koszty są spore ale czy istnieje realne prawdopodobieństwo wykorzystania kiedykolwiek takiej krwi? Napiszcie co o tym myślicie. Jestem bardzo ciekawa.



Babinko, ja słyszałam od położnej że to raczej naciąganie nas rodziców (czyli najbardziej naiwnej grupy konsumentów)
póki co nie ma wogóle doświadczenia z tego typu zabiegami
poza tym tej pobranej krwi jest zbyt mało żeby mogła coś zdziałać..

krew pępowinowa

bardzo dziękuję wam za wszystkie opinie, choć przyznam, że mam teraz jeszcze większy mętlik w głowie. Poniżej napiszę kilka informacji, które otrzymałam od firmy zajmującej się gromadzeniem krwi pępowinowej, więc może być to po prostu marketing, ale zacytuję jakie informacje podali:

1. Prawo dot. przechowywania krwi pępowinowej właśnie powstało i reguluje je ustawa dot. banków krwiodastwa

2. Krwi pępowinowej jest mało ale specjalistyczne kliniki potrafią już mnożyć komórki macierzyste w niej zawarte, więc wystarcza ich dla osób dorosłych

3. Krwią pępowinową (jeżeli występuje zgodność) można leczyć też rodzeństwo dziecka

4. W Polsce jest 5 szpitali, które wykorzystały już w leczeniu krew pępowinową

A to prywatna opinia mojej ginekolog - banki krwi pępowinowej jak najszybciej chcą podłapać teraz klientów bo podobno mają wejść alternatywne metody uzyskiwania komórek macierzystych, znacznie prostsze i od dorosłych osób. Inna sprawa, że jest to jeszcze etap badań i różnie z tym może być.

Podkreślam, że to co napisałam znalazłam w materiałach promocyjnych. Sama nie podjęłam jeszcze decyzji jak postąpić, koszty jednak są duże

krew pępowinowa

A to prywatna opinia mojej ginekolog - banki krwi pępowinowej jak najszybciej chcą podłapać teraz klientów bo podobno mają wejść alternatywne metody uzyskiwania komórek macierzystych, znacznie prostsze i od dorosłych osób. Inna sprawa, że jest to jeszcze etap badań i różnie z tym może być.


Babinko i taka jest prawda. W dodatku w Rosji już pozyskuje się komórki macierzyste własnie tymi alternatywnymi metodami i są wymierne bardzo pozytywne wyniki leczenia tymi metodami (np. córeczka aktorki Ewy Błaszczyk jest leczona w ten sposób i jest duża poprawa jej stanu).
Jeżeli chodzi o pobranie krwi pępowinowej to przede wszystkim - jeżeli sie na to zdecydujesz - dokładnie sprawdź firmę która ma to przeprowadzić. Jest wiele "firm krzaków", które zatrudniają jakieś kilka osób bardziej lub mniej przeszkolonych w tym temacie i żadnej gwarancji, że ta firma będzie istniała np. za 5 lat.... Najlepiej jeżeli jest to firma przy jakieś klinice lub instytucie.... Ja niestety ze względu na wysokie koszty nie zdecydowałam się na pobranie krwi pępowinowej, ale tak sobie myślę, że jak już się te wszystkie firmy "nachłapią" to dopuszczą do głosu inne metody pozyskiwania tych komórek

Krew pępowinowa

My sie zdecydowalismy. Mama meza zmarla na stwardnienie rozsiane i mimo ze nie wiadomo jaka jest przyczyna tej choroby to na wszelki wypadek wolimy zlozyc depozyt. Sa rozne banki, komercyjne ktore daja ta krew potrzebujacym a sa tez takie w ktorych mozna sobie zastrzec ze to "na uzytek wlasny"
Czytalam ze illosc krwi pepowinowej jest wystarczajaca tylko dla dziecka o wadze do mniej wiecej 30 kg. Pozniej trzeba mieszac krew z dobrym dawca. Ja chyba bede dobrym w razie czego, mam 0 rh-

Krew pępowinowa

Catalabama,

Czytałam, że dwójka wnuczków, dzięki temu, że ich krew pępowinowa była w banku uratowało życie babci. Jeżeli będziesz miała dwójkę dzieci, to może Tobie uratują życie.
Drugi argument to to, że nie potrafiłabym sobie wybaczyć, że żal mi było 3000 zł, zwłaszcza, że można płacić w ratach gdyby okazało się, że ta krew będzie potrzebna dla mojej dzidzi.
Wolę kupić używany wózek, stare łóżeczko i mniej zabawek niż szukać oszczędności ryzykując życiem dzidzi.

NFZ!!!!!!!!

Nie no to po prostu są jaja!!!!!!!!!!!!!!!!Tylko że nam wybierane za każdym razem gdy idę z mała do lekarza!!!!czysta paranoja tylko u nas jest możliwe oddawać tyle kasy i nic z tego nie miec!!!!!
Zakład Upodlenia Społeczeństwa!!!!!
A co mają zrobic Ci którzy nie mają na to kasy????Tego nikt nie mówi i nikt nie pomaga takim ludziom!!!!!Zresztą czy faktycznie to nie tylko nagonka na kampanię aby to kupic?????Kupic nie kupic???Później będę mówic że mogłam kupic!!!!!Gdyby coś sie do mojej małej przyplątało!!!!!To tak samo jak z bankiem krwi pępowinowej 4000 pobranie i przechowanie 500 zł na rok:(To tak jakby z tych cholernych składek nie można już było tego pobrac a opłate to chyba każdy poniósł by na rok 500 zł:)Więcej na msc nieraz jedzenie wychodzi dla malucha + pieluchy!!!!

[ Dodano: Sro 24 Sty, 2007 20:25 ]

krew pępowinowa

Betina to ja pisałam o tym Chcę pobrać krew pępowinową .Mam teraz okazję,więc nie przepuszczę Chcę to zlecić bankowi komórek macierzystych "Progenis" z Krakowa. Już jedna osoba z forum to zrobiła I poleciła mi "Progenis". Są jeszcze inne banki,każdy moze wybrać coś dla siebie Jednak trzeba sprawdzać oferty i promocje

Krew pępowinowa

To sa dane z 2005 roku, jak na rozwój medycyny to chyba trochę przestarzałe



zgoda, w takim razie podeslij bardziej aktualne dane, stwierdzajace, ze komorki macierzyste z krwi pepowinowej sa z powodzeniem wykorzystywane w wielu chorobach:P

Nie kwestionuje wagi tej metody w medycynie przyszlosci, ale jak dla mnie zanim naukowcy odkryja jak efektywnie wykorzystywac komorki macierzyste (np produkowac za ich pomoca organy zastepcze do transplantacji) minie tyle czasu, ze krew pobrana od dziecka nie bedzie sie nadawala do niczego
No i pytanie, czy faktycznie takie banki ja preparuja i przechowuja wlasciwie...
(informacja sprzed roku, ze polskie banki dzialaja bez akredytacji:
http://e-rodzina.dashofer...ct=art&id=3973)

Choc z drugiej strony cuda sie zdarzaja, zwlaszcza w medycynie i np za rok moze nastapic przelom.

Tymczasem znalazlam jeszcze jeden ciekawy artykul:
komorki macierzyste znaleziono rowniez w wodach plodowych
http://e-rodzina.dashofer.pl/?sect=art&id=5215

Osobiscie wole zainwestowac w tradycyjna polise dla dziecka...

Krew pępowinowa


Może taka krew mogłaby uratować inne dziecko ?
Jeśli przy porodzie zapytaliby mnie, czy pozwalam taką pobrac dla kogoś innego to na pewno bym się nie zawahała.


A to na pewno.
Jestem jak najbardziej za tworzeniem publicznych banków krwi pępowinowej, szpiku (należę do takiego), itp.
Ale kilka tysięcy za wątpliwej jakości ubezpieczenie od wysoce nieprawdopodobnego zdarzenia - jakoś mnie nie przekonuje.

W ogóle - fajny artykuł jest na ten temat w którymś z ostatnich Newsweeków, zaraz poszukam.

Krew pępowinowa

kilka osób dopytywało o rzeczy dla mnie oczywiste, więc po prostu nie szukali pewnie wcześniej informacji na ten temat
dla mnie to trochę dziwne, bo na każdym kroku w gabinetach lekarskich natykam się na ich reklamy i broszury informacyjne
na stronie internetowej są bardzo szczegółowe informacje, włącznie z cenami, więc wizyta ewidentnie miała na celu zbudowanie napięcia i wzbudzenie strachu, wiadomo że inny jest przekaz słowa pisanego a inny mówionego
nikt nie lubi słuchać o potencjalnych nowotworach u własnego dziecka

ja kiedyś rozważałam bankowanie krwi pępowinowej, ale im więcej czytam, słucham tym mniej jestem przekonana do tego pomysłu, bo opinie wcale nie wskazują jednoznacznych korzyści, a nawet środowisko medyczne prezentuje skrajne stanowiska w tej kwestii...
żałuję jednak, że nie praktykuje się u nas (z powodu braku funduszy), pobierania krwi do banku ogólnego, w którym ta krew mogłaby pomóc także innym ludziom

Komórki macierzyste

Arturo to już jest problem innej natury i nie dotyczy on tylko komórek macierzystych, np. reakcja rozczepiania jąder atomowych czy bardziej powszechny, wytwarzanie noży (nawet teraz gdy to pisze patrzę na dwa są to wszystko metody i narzędzia które mogą być zabójcze które człowiek może wykorzystać zarówno źle jak i dobrze. Tu problemem jest człowiek, jego przekonania i zamiary nie metoda czy narzędzie. Przewidywane są już teraz przyszłe sporty ekstremalne np. obcinanie palców itp. przecież będą nowe żaden problem. Inna kwesja to klonowanie ludzi, ale nie jest to wina istnienia komórek macierzystych tylko samych ludzi, one istniały zawsze.

Lina biorąc pod uwagę że już teraz można otrzymać komórki macierzyste ze skóry i mają one większe możliwości niż te z krwi pępowinowej to jak sądzę nie ma to większego sensu, choć istnieje pewna drobna szansa. Więc jak sądzę jest to kwestia finansowa, jeżeli są to dla kogoś drobne kwoty to czemu nie.
Poza tym polecam ten artykuł:

Według lekarzy, działalność banków krwi pępowinowej jest kontrowersyjna

Doskonałe jest motto:
"Łatwiej uwierzyć w kłamstwo, które słyszało się tysiąc razy, niż uwierzyć w fakt, którego nigdy się nie słyszało".
Robert Lynd

Komórki macierzyste...

Witam!
Atykuł owszem ciekawy, ale myślę, że to tylko kolejna nagonka - tym razem na banki komórek. My zostaniemy rodzicami za 2 miesiące i jesteśmy zdecydowani zamrozić krew pępowinową. Artykuły tego typu nie są w stanie nas zniechęcić. Za kilka lat może się okazać,że zmarnowaliśmy szansę, a wolimy niczego nie żałować.

Krew pępowinowa

Do tej pory zdaje się, że tylko w dwóch przypadkach wykorzystano krew pępowinową dziecka. Nie znam rezultatów leczenia. Poza tym tej krwi starczy jedynie dla dziecka małego (nie pamiętam ale chyba kilkuletniego). Później trzeba korzystać z banku komórek macierzystych lub pobrać własne ze szpiku. Jak na razie to wszystko jest w fazie testów.
Same banki krwi istnieją bez konkretnych uregulowań prawnych. Nie wiadomo czy krew w nich przechowywana będzie w ogóle przydatna za kilka lat.
Początkowo byłam bardzo zainteresowana tematem, jednak po głębszym drążeniu tematu zrezygnowaliśmy. Koszt pobrania i przechowywania jest duży i to też miało wpływ na naszą decyzję.

Krew pępowinowa

Na obecnym etapie właściwie nie wykorzystuje się krwi pępowinowej do leczenia. A w przyszłości - pewnie będzie tak, jak z dawcami szpiku kostnego, z publiczną bazą dawców, ale i z publicznym dostępem do niej. Bodaj we Francji krew pępowinowa jest pobierana standardowo przy porodach i przechowywana w publicznych bankach krwi może byc wykorzystana do leczenia tych dzieci, które tego wymagają (niekoniecznie naszego własnego, ale zapewnia to możliwośc otrzymania takiej porcji krwi, jakiej chore dziecko potrzebuje). Bardziej przemawia do mnie to rozwiązanie i dlatego nie zdecydowaliśmy się na pobranie krwi.

Krew pępowinowa

Bodaj we Francji krew pępowinowa jest pobierana standardowo przy porodach i przechowywana w publicznych bankach krwi może byc wykorzystana do leczenia tych dzieci, które tego wymagają (niekoniecznie naszego własnego, ale zapewnia to możliwośc otrzymania takiej porcji krwi, jakiej chore dziecko potrzebuje). Bardziej przemawia do mnie to rozwiązanie i dlatego nie zdecydowaliśmy się na pobranie krwi.



Tak jest tez w Niemczech ale nie we wszystkich szpitalach. My juz sie zgodzilismy (chyba dla instytutu Carrerasa ) ale ostatecznie rodzilam w klinice ze wzgledu na wczesniejsze komplikacje i tam tej mozliwosci nie bylo. Szkoda.

Krew pępowinowa

Na obecnym etapie właściwie nie wykorzystuje się krwi pępowinowej do leczenia. A w przyszłości - pewnie będzie tak, jak z dawcami szpiku kostnego, z publiczną bazą dawców, ale i z publicznym dostępem do niej. Bodaj we Francji krew pępowinowa jest pobierana standardowo przy porodach i przechowywana w publicznych bankach krwi => może byc wykorzystana do leczenia tych dzieci, które tego wymagają (niekoniecznie naszego własnego, ale zapewnia to możliwośc otrzymania takiej porcji krwi, jakiej chore dziecko potrzebuje). Bardziej przemawia do mnie to rozwiązanie i dlatego nie zdecydowaliśmy się na pobranie krwi.


A ja oddałam krew pępowinową najstarszego do takiego właśnie banku, który swojego czasu był na Karowej. Pewnie projekt upadł ze względu na fundusze.
O ile wiem krew pępowinową się wykorzystuje ale bardzo mało było przypadków-naprawdę pojedńcze-wykorzystania własnej krwi dla danego dziecka

Krew pępowinowa

Dokladnie. Nie planuje dac zarobic komus tylko dlatego, ze zrobilo sie to 'trendy'.



Dokladnie. Nie dawno czytałam ze w Polsce nigdzie do tej pory nie wykorzystano krwi pepowinowej. Az musze siebie przypomniec gdzie to bylo bo z checia wam przytocze. Oczywiscie nie bylo to materiał promowany przez banki.

Krew pępowinowa. Komórki macierzyste.

Ja nie oddałam, choć rozważałam taką możliwość. A teraz od niedawna w mieście porozwieszali reklamy kremu do twarzy zawierającego komórki macierzyste... błe. Namawiają kobiey do oddawania krwi pępowinowej do banku, a potem sprzedają to firmom kosmetycznym czy nie wiem jak? Po krem na pewno nie sięgnę choćby miał cuda czynić.

KREW PĘPOWINOWA

a ja słyszałam, że tak naprawdę to wygląda tak, że to nie dosłownie ta krew jest przechowywana tj. pobierają ją i do banku krwi, dają ale nie na wyłączność- tj. jeśli ktoś będzie jej potrzebował wcześniem i paramertry krwi się zgodzą to ją dostanie...więc w sumie to jest bardziej dostęp do banku krwi pępowinowej a nie przechowywanie swojej...nie wiem, muszę to jeszcze przegadać z kims

KREW PĘPOWINOWA

Dziewczyny wpiszcie sobie w jakas przegladarke i zobaczycie jakie sa ceny przechowywania tej krwi ja szukalam jak moj chrzesniak mial sie rodzic zeby wlasnie ja pobrac ale jak zobaczylam cene to sie az wystraszylam

Cennik.

Preparatyka, zamrożenie i przechowywanie w pierwszym roku kosztuje 2950zł / jest to bardzo konkurencyjna cena/

Coroczna opłata za przechowywanie preparatu (od drugiego roku) 395zł

Jednorazowa opłata za dłuższe okresy przechowywanie wynosi:
17 lat (do osiągnięcia pełnoletności przez dziecko) 4400zł
99 lat (dożywotni okres przechowywania) 7800zł

W momencie podpisywania umowy płacona jest tylko przedpłata w wysokości 500zł. Pozostała kwota w wysokości 2450zł jest uiszczana po spreparowaniu i zamrożeniu krwi pępowinowej. Po podpisaniu umowy i wpłaceniu przedpłaty Pacjentka otrzyma specjalny zestaw do pobrania krwi pępowinowej, który zabiera ze sobą do porodu (pojemnik - przechowywany w temperaturze pokojowej). Jedynie trzeba pamiętać o zabraniu zestawu ze sobą do szpitala w dniu porodu. Bank krwi we własnym zakresie odbiera pobraną krew pępowinową .

KREW PĘPOWINOWA

ja mam wątpliwości, poczytajcie:
http://www.biolog.pl/article1608.html
za to na stronie Polskiego Banku Krwi Pępowinowej informacje od ekspertow zachęcające- z tym, że to ich eksperci, sama nie wiem...

KREW PĘPOWINOWA

my pobraliśmy krew pępowinową Zuzi i zdeponowaliśmy w banku krwi. Jest to bardzo kosztowne bo będzie nas kosztowało ok 6-7 tyś (jeszcze nie zdecydowaliśmy na jaki okres czasu ta krew będzie zamrożona) I to nie prawda, że ktoś będzie mógł użyć naszej próbki jeżeli parametry będą się zgadzały.. to jest nasz prywatna własność ( a dokładniej Zuzi) i tylko my (a po ukończeniu 18l Zuzia) możemy z niej skorzystać - lub wyrazić zgodę na wykorzystanie dla kogoś innego.
Coraz więcej słyszy się o wykorzystywaniu komórek macierzystych i wydaje mi się, że być może za kilkanaście lat znajdzie się sposób na to, żeby z ich pomocą leczyć dużo nieuleczalnych teraz chorób. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na zamrożenie tej krwi

banki krwi pepowinowej-co myślicie o tym??

wiecie co, myślałam, myślałam, myślałam i w końcu podjęliśmy decyzję: podpisałam dziś umowę z bankiem krwi pepowinowej
mam lekką obsesje na temat nowotworów w mojej rodzinie, od strony mamy od 3 pokoleń nikt nie umarł na nic innego niż na choroby nowotworowe....
kosztowało mnie to 600 zł przy podpisaniu umowy i teraz w grudniu jest promocja-po porodzie, jak uda sie pobrać krew i będzie ona zdatna do przechowywania-zapłacimy jeszcze trochę ponad 1300 zł
i to na rok
potem za każdy następny rok przechowywania około 450 zł
no chyba, że polecę to komuś, kto tez podpisze z nimi umowę-wtedy kolejny rok za darmo
tak więc jeśli któraś z Was chce też to zrobić to mówcie, że to ode mnie
wcale nie żartuję..... jakby co: Agnieszka Kubrak z Wrocławia :clap2:
myślę, że możemy tu się wymieniać takimi "poleceniami"-jeśli ktoś się zdecyduje, to przecież nic go nie kosztuje powiedzieć, że poleciła koleżanka-a wtedy tamtej osobie "stuka" cały rok darmowy
to przecież uczciwe....

tu macie link do ich strony

http://www.pbkm.pl/

banki krwi pepowinowej-co myślicie o tym??

w swiecie realnej medycyny te banki traktuje siie z przymruzeniem oka byc moze tylko na razie.Tylko raz w europie uzyto krwi pepowinowej przechowywanej w tak sposob i nie jest pewne czy to ona wywolala polepszenie zdrowia u tego chorego na bialaczke.tego wam nikt z tego banku nie powie,bo pieniadze leca.....

banki krwi pepowinowej-co myślicie o tym??

w swiecie realnej medycyny te banki traktuje siie z przymruzeniem oka byc moze tylko na razie.Tylko raz w europie uzyto krwi pepowinowej przechowywanej w tak sposob i nie jest pewne czy to ona wywolala polepszenie zdrowia u tego chorego na bialaczke.tego wam nikt z tego banku nie powie,bo pieniadze leca.....


a wiesz-to niekoniecznie
kilku moich znajomych lekarzy się wypowiadało z lekceważeniem-ale jak zaczęliśmy rozmawiać, to wyszło, że nic o tym nie wiedzą, tylko "tak słyszeli"
ci sami lekarze uważają, że jak mój syn jest w ciągu 2 miesięcy 4 raz zagrypiony, to trzeba przywalić kolejny antybiotyk, bo nie opłaca sie zrobić wymazu z gardła, żeby sprawdzić, jaki antybiotyk naprawdę zadziała-no sorry, ja już z doświadczenia wiem, że warto zrobić wymaz
innych kilku-w tym onkolog i koleżanka od lat pracująca w niemczech-bardzo popierają moją decyzję
polski "świat realnej medycyny" niestety nie jest zbyt.... hmmm.... postępowy...
mam nadzieję, że się to zmienia....

krew pepowinowa

ostatnio przeczytalam o krwi pepowinowej (np tutaj: http://www.maluchy.pl/artykul/165) i powiem szczerze ze bylabym tym bardzo zainteresowana! Wiem ze to dosc droga inwestycja (jakies £1600) ale jak pomysle ze kiedys mogloby to pomoc mojemu dziecku gdyby nie daj Bog zachorowalo na jakas straszna chorobe to nie ma takiej ceny ktorej bym nie zaplacila zeby je uratowac. Co wy o tym myslicie drogie mamy i przyszle mamy? Czy ktoras z was skusila sie by uzyc jeden z tych bankow krwi pepowinowej? Jesli tak to ktory jest najlepszy? Wiem ze moge nigdy nie musiec uzyc tej krwi i wlasciwie wydac te pieniadze niepotrzebnie ale czy nie lepiej dmuchac na zimne w tak powaznej sprawie?

krew pepowinowa

jak bylam z Iga w ciazy to koszt oddania krwi do banku byl 1000£(3latatemu)
natomiast teraz pytano mnie czy oddam krew pepowinowa charytatywnie,nawet podpisywalam papiery i w razie choroby dziecka bedzie wykorzystana,ale jezeli ja jej nie wykorzystam to pomoze ona komus innemu.niestety nie wiem czy kazdy szpital tak ma

Bank Komórek Macierzystych

np. http://www.pbkp.pl/

Miał ktoś z Was lub Waszych znajomych do czynienia z czymś takim? warto w to wejść czy to kolejna ściema? od kilku lat sporo słyszę o przechowywaniu krwi pępowinowej i jest wiele argumentów na TAK, no a im bliżej narodzin mojego pierwszego syna tym bardziej o tym myślę.

Proszę Was o opinie.

Dziecko-lekarstwo

tu cos wiecej o krewi pobranej z pepowiny i jej zaletach

Coraz większe nadzieje budzi też inny sposób: uzyskiwanie komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Zdaniem prof. Chang-hun, który uzdrowił sparaliżowaną kobietę, budzi ona mniejsze kontrowersje natury etycznej niż metoda oparta na komórkach zarodkowych. Ale ma też zalety praktyczne. Komórki zarodkowe mogą np. podczas rozwoju przekształcić się w nowotwór, w przypadku komórek z krwi pępowinowej to ryzyko jest dużo mniejsze. I wreszcie kolejna zaleta krwi pępowinowej - takie komórki mogą doskonale dopasować się do organizmu pacjenta bez ryzyka, że zostaną zniszczone przez układ odpornościowy.



http://www.progenis.pl/index.php/prasaszczegoly,pr,36.html

takze powyzszy urywaek potwierdza moja wczesniejsza hipoteze,ze to osoby ze swiata naukowego lub ich bliscy,ktorzy poddaja sie doswiadczeniu
o wiele prosciej byloby pobranie z jednego z wielu bankow krwi pepowiny - daty sa dostepne na calym swiecie do ratowanie zycia dziecka zamiast dopuszczac do zbrodni i selskcji zdrowego

Banki krwi mogą naruszać interesy klientów

Procedury stosowane przez banki krwi pępowinowej mogą naruszać interesy ich klientów - wynika z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Przeszczep komórki macierzystej remedium na Crohna ?

tak walsnie jest jak mowisz bo niedawno mi wleciala w rece ulotka o banku komorek z krwi pepowinowej...ale to strasznie drogi interes

Krwiodawstwo

bank krwi???to chyba jest , ale bank krwi pępowinowej !!!o innych nie slyszalam stacje krwiodawstwa chyba od razu oddaja krew szpitalom..chyba! i jeszcze jedna poprawka nie wiem czy to przepis czy wymog czy tradycja ale kobiety moga krew oddawac nie co 2 ale co3 mies!!!przynajmiej u nas!!

Krew pępowinowa

Byłam ciekawa waszych opinii. Znam dwie pary, które zdecydowały się na pobranie krwi pępowinowej. Dodam, że są to pary zamożne. Jako powód powiedzieli, że jeśli jest chociaż minimalna szansa, że w ten sposób uratują życie swojego dziecka to warto. Chcą mieć świadomość, że zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
Ale wczoraj przeczytałam artykuł w internecie, gdzie lekarz wypowiadał się na temat szans na wykorzystanie takiej krwi u dziecka. Są poważne ograniczenia:
1. komórek macierzystych starcza tylko na leczenie dziecka do 30 kg wagi
2. nie ma pewności, że pobrane komórki macierzyste nie "noszą" w sobie ryzyka choroby i wszczepione nie przekształcą się później ponownie w chore komórki. Powiedział, że lepiej pobrać komórki od innego dawcy
3. ryzyko zachorowania wynosi 1/10 000, czyli olbrzymie środki są marnotrawione w ten sposób.

Moje przemyślenia:
1. teraz może starcza komórek na 30 kg, ale może za kilka lat będzie ich wystarczało nawet dla dorosłego człowieka
2. z jednej strony argument jest bardzo logiczny, a z drugiej pobierając krew pępowinową od innego dawcy też w takim razie ryzykujemy, że wszczepione komórki macierzyste "noszą" w sobie jakąś chorobę
3. ten argument najbardziej do mnie przemawia. Jeżeli każdy z 10 000 rodziców będzie trzymał krew dla siebie to wspólnie uratują to życie jednego dziecka. Jeśli te 10 000 próbek byłoby ogólnie dostępne to uratowałoby pewnie kilka tysięcy dzieciaków. A koszt społeczny ten sam.

Są również państwowe banki krwi pępowinowej. Ale NFZ finansuje tylko kilkaset pobrań rocznie. No i oczywiście tak pobrana krew jest przechowywana dla wszystkich, a nie dla jednego dziecka.

Bezcenny dar życia !

Ja zdeponowałam krew pępowinową Krzysia w Banku Komórek Macierzystych w Novum.
Wszystko przebiegło bezproblemowo, w bardzo przyjaznej atmosferze.
Byliśmy - jako starzy klienci - potraktowani bardzo wyjątkowo.
Na kasę Szefunio poczekał 4 miesiące

Bankowanie krwi pępowinowej

Komórki macierzyste to komórki wczesne obecne m.in. w krwi pępowinowej. Mają one ogromny potencjał leczniczy i są wielką nadzieją ludzkości na uporanie się z wieloma do dziś nieuleczalnymi chorobami.

Komórki macierzyste krwi pępowinowej można pobrać tylko raz w życiu, w ciągu zaledwie kilku minut, wyłącznie podczas porodu. Przechowywane komórki w specjalizowanym Banku Komórek Macierzystych są nieocenionym zabezpieczeniem zdrowia dziecka, swoistą biologiczną polisą na życie.

Zamrożone komórki macierzyste mogą być wykorzystywane do leczenia różnych odmian białaczki oraz innych chorób nowotworowych (np. chłoniaków), wrodzonych zaburzeń układu odpornościowego, nabytych defektów szpiku, anemii sierpowatej i wielu innych schorzeń.
Ostatnie doniesienia naukowe wskazują, że w niedalekiej przyszłości komórki macierzyste będzie można wykorzystać także do regeneracji tkanki mięśniowej (np. po zawale serca), komórek nerwowych (w chorobie Parkinsona) lub w leczeniu cukrzycy.
Trwają także liczne badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych do laboratoryjnego wytworzenia dowolnych komórek np. kości lub mięśni. Dzięki temu możliwe będzie uzyskanie "narządów zamiennych".
Proces pobierania komórek macierzystych z krwi pępowinowej jest bezbolesny i całkowicie bezpieczny zarówno dla matki, jak i dziecka, gdyż następuje już po tzw. odpępnieniu.
Wykorzystanie komórek macierzystych krwi pępowinowej popierane jest przez Kościół Katolicki oraz autorytety etyczne jako przeciwstawienie się wykorzystywaniu komórek embrionalnych.

Jakie jest wasze zdanie na temet banków krwi pępowinowej?
Zdecydowalibyście sie na taki (stosunkowo wyskoi) wydatek z obawy o zdrowie waszego dziecka?
Czy wydaje wam się, że jest to przyszłość medycyny?

przykładowe strony klinik zajmujących się bankowaniem krwi pępowinowej gdzie możecie zneleźć dodatkowe informacje:
http://www.pbkm.pl/komorki/
http://www.progenis.pl/

LUTOWE MAMUSIE 2006 część 2

Hej babeczki

Gocha na onecie jest artykuł o banku krwi pepowinowej, niestety bardzo niepochlebny, radze przeczytaj i przemyśl sprawe jeszcze raz...
u nas w klinice jest tyle ulotek na ten temat, nawet daja gratis fotelik samochodowy... bez komentarza... zgadzam sie z treścią artylkułu, choć wolałabym, zeby to jednak mogłabyć prawda
http://wiadomosci.onet.pl...1,kioskart.html

Gocha, ja nie chce cc tylko dlatego ze tak uwazam, jestem drobną osoba, z zalożenia mój drugi synuś podobnie jak pierwszy miał być duzy, okazuje sie ze bedzie drobny i być moze bedę w stanie go urodzic, jezeli jego waga nie przekroczy 3,5 kg...
Moja mama równiez rodziła nas dwie przez cc, mnie rodziła 3 doby, az w końcu tata dał łapówke i konowały w końcu wykonali zabieg, czekali chyba która z nas sie pierwsza wykończy...
Z moją siostra meczyła sie ponad 20 godz ale rodziła na Kamińskiego i w końcu lekarze sie zdecydowali na zabieg, a było to ponad 20 lat temu... Takze mam podstawe sadzic ze postępu porodowego może nie być jak za pierwszym razem, gdzie byłam jednak dużo młodsza, sa na tym forum dziewczyny, które rodziły mając np. 16 lat i zajęło im to 2 godz...
Więc nie uwazam, ze chcę cc od tak... zobaczymy jak maluszek podrosnie do 23.01 i potem bedziemy dalej myśleć.
W zyciu nie chciałabym, aby mój drugi syn, był przenoszony prawie 2 tyg jak pierwszy i urodził sie od razu z zapaleniem płuc od infekcji wewnatrzacicznej, niedozywiony przez stare łozysko etc... i siny, (byc może przez oksytocynę) i na siłę wywoływane skurcze, bez rezultatu. Jak słyszysz podpieta do ktg tętno dziecka jest ok, ale jak nagle następuje głucha cisza i szarpia ci nerwowo brzuch przestaje być juz tak śmiesznie, nikomu nie zycze alby musiał to przezywac...
Dlatego teraz podchodzę do tego w tak nerwowy sposób... jest to tylko i wyłącznie strach o dobro mojego dziecka...

Aneczko, wiecej optymizmu, fakt ze przeszłas wiele, ale już coraz bliżej końcóweczka i bedzie dobrze, wiesz jak zminimalizować zagrożenie, bierzesz leki, wszytsko bedzie ok, głowa do góry i usmiech na buźkę

Hanutek ja uwazam tak samo nauczona doświadczeniem o pieluszkach dla maleństwa, ja tym razem od poczatku do konca korzystam z pampersów, a terta bedzie wykorzystana jedynie jako podreczny śliniaczek lub cos w tym stylu...

Dolores jeżeli uwazasz to za slusznę i jestes zdeterminowana bedę Ci wiernie kibicowac, zebyś wytrwała w tym postanowieniu, ja wymiękłam

Zmykam, miłego wieczorka lutóweczki

Majowo-czerwcowe mamy 2009

Sun, bede spac zacisnietymi kciukami - chyba, ze usg masz po poludniu, to wtedy jutro od rana bede trzymac.
pep-si, gratuluje usg. Wyglada na to, ze spelnilo Twoje oczekiwania Ja wlasnie najmilej wspominam to usg z 12 tygodnia. Juz sie nie moge doczekac mojego, juz za tydzien.
sysia, wiem, ze to trudne, ale postaraj sie nie martwic na zapas tym serduszkiem - szczegolnie, ze powiedziano Ci, ze to ma jeszcze prawo sie zmienic do konca ciazy. Zosia byla cala druga polowe ciazy monitorowana z powodu nieprawidlowosci w nerkach ( i jeszcze straszono mnie zespolem Down'a, przy ktorym taki problem z nerkami czesto sie pojawia). Stres byl, bo stan zamiast sie polepszac, to sie pogarszal i malej grozila operacja po urodzeniu. Ale z ostateczna diagnoza czekali az do narodzin i tu sie okazalo, ze malej nerki byly w swietnym stanie i nie wymagala zadnej ingerencji. Wiem, ze serduszko to nie nerki i kazdy przypadek jest inny, ale chce Cie tylko uspokoic, ze niektore maluszki potrzebuja troche wiecej czasu zeby nadgonic z rozwojem wszystkich narzadow i jest duza szansa, ze Twoje malestwo urodzi sie zdrowe jak ryba. Bede trzymac za Was szczegolne kciuki.

Co do krwi pepowinowej, to po dlugich namyslach zdecydowalismy na tak. Najpierw chcialam oddac do publicznego banku krwi pepowinowej, ale sie okazalo, ze to my bysmy musieli pokryc koszty pobrania i transportu, wiec zupelnie bez sensu. Zgadzam sie, ze wiekszosc firm gra na uczuciach przyszlych rodzicow i ciezko jest podjac decyzje gdy przed oczami stawiaja nam najgorsze scenariusze, ale mnie przekonal inny fakt - ze w razie gdyby nasze dzieci potrzebowaly takiej krwi, to jest niewielka szansa na jej uzyskanie, poniewaz jestesmy mieszanka azjatycko-biala. Ponoc bardzo malo tego typu krwi jest oddawane do publicznego banku no i zdecydowalismy sie jednak w to zainwestowac. Koszt tutaj jest podobny, ale jednak medycyna w Stanach stoi na wyzszym poziomie i rzeczywiscie taka krew sie wykorzystuje w niektorych przypadkach. Mam nadzieje, ze NIGDY z niej nie skorzystamy, ale w razie czego gdzies tam jest. Mysle, ze z drugim dzieckiem tez sie zdecydujemy - przy Zosce rozpisano nam oplate na raty i w sumie tego az tak nie odczulam, ale musze przyznac, ze wolalabym te kase wydac na inne cele.

Ciężarówki nr 3

Asiunia, teraz chyba każdy ginek ma obowiązek poinformowania Cię o możliwości wykonania badań prenatalnych - decyzja oczywiscie należy zawsze do rodziców bąbelka. Podobnie jest chyba z bankiem krwi pępowinowej - tak było przynajmniej w moim przypadku.

Pozdrawiam
Ania

Październikowe chłodne popołowinki

Ja sie odniose do monitora oddechy + niania firmy angelcare :D . Powiem tak jesli by to kosztowalo 3 x mniej to polecala bym kadym rodzicom zreka na sercu a poniewaz kosztuje to tyle ze mozna kupic za to pewnie i niejeden wozek to rozumiem ze wiele osob uwaza to za zakup zbedny. U nas byla ciut inna sytuacja Piter urodzil sie 3 tyg przed terminem , przynioslam do domu taka kruszynke ktora ginela w lozeczku, naczytalam sie w ksiazkach ze takie maluszki wczesniej urodzone maja problem polegajacy na czasowym bezdechu wiec postanowilismy od razu ze dla jego bezpieczenstwa monitorek nam sie przyda. Druga sprawa Piter bardzo mocno ulewal, fakt zawsze kladlam go na boku ale balam sie okropnie ze cos mu sie stanie. Kupilismy angelcare i powiem wam ze raz nam sie to cudo wlaczylo, w sekunde bylismy w Piterka pokoju, szybko go wybudzilismy ze snu ale wydaje nam sie ze on po prostu byl az tak maly ze te maty nie zlapaly jego oddechu tym bardziej ze podniosl nozki do gory i chyba mata nie objela wowczas jego cialka. Bardzo uzaleznilam sie od tego urzadzenia bralismy nianie + maty wszedzie, bylismy spokojni nigdy wiecej urzadzenie nie wlaczylo alarmu, piter spal na matach do 2 roku zycia, jak odlaczylam maty to na poczatku w nocy szlam i sprawdzalam czy Piterko spi dobrze;) Samej niani uzywamy do dzis

Szczepienia - pneumokoki juz za nami, meningokoki przed nami jesli ma to jakies znaczenie to ta szczepionka na pneumokoki powinna glownie pomoc w momencie gdy dziecko przebywa w duzym skupisku z dziecmi czyli zlobek , przedszkole itd... my do zlobka nie idziemy do przedszkola pojdziemy wiec bede troche spokojniejsza...

Wyksztalcenie medyczne fakt czasami bardzo szkodzi lub czasami bardzo pomaga, w przypadku krwi pepowinowej rozwazylismy wszystkie plusy i minusy i wiecej niestety bylo minusow wiec odpuscilismy - czy dobrze zrobilismy okaze sie za kilkadziesiat lat. Moja kolezanka z sali ze szpitalaoddala krew pepowinowa do banku krwi choc wiedziala ze sa dwie rozne szkoly na temat krwi pepowinowej, choc porod miala bardzo nieoczekiwany gdyz dopadl ja zespol HELP czyli organizm matki zaczal odmawiac wspolpracy z ciaza i ciaza zaczela w 35tc zagrazac zyciu matki o 5 rano przyjechala pani z banku krwi , krew pobrano podczas cc. to czy ktos zdeponuje krew niestety musi byc przemyslane przez nas samych nikt nam nie pomoze w podjeciu decyzji - samo zycie

pozdrawiamy mamusie na finiszu

STYCZNIÓWECZKI / LUTÓWECZKI 2008

Innko - u mnie maluch położony jest podłużnie, więc masz znacznie łatwiej. Groszek boksuje mi na zmianę pęcherz i żołądek . Nie jest to miłe, niestety i w dodatku co jakiś czas zdażają mi się przez to różne "wpadki"
Wczoraj byliśmy na pysznym obiedzie u teściów. Mniam... nagle poczułam, że groszek się obudził... Natychmiast wróciliśmy do domu, ale obiadu nie udało się utrzymać

jallis - całe szczęście, że u ciebie z tą szyjką już lepiej. oszczędny tryb życia to jednak mniej nerwów niż świadomość, że coś się dzieje nie tak ...

Ana - nad tą krwią pępowinową zastanawiam się cały czas... Skrajne opinie i wnioski. Z jednej strony to "ubezpieczenie" na wszelki wypadek, które można "wykupić' tylko podczas porodu. tu dochodzę do wniosku, że lepiej zainwestować w taki bank, niż zmienić samochód czy kupić nowe mable, bo to zdążymy zrobić zawsze a taka okazją zdeponowania krwi już się nie powtórzy. Może za jakiś czas medycyna znajdzie nowe zastosowania dla niej i wtedy wygrają ci, którzy zdeponowali w bankach.
Z drugiej strony jest sporo minusów:
ilość krwi wystarcza na skuteczną terapię dla dziecka o wadze niższej niż 30kg. Czyli +- do 10 roku. Później może pomóc, ale jej ilość nie jest wystarczająca aby dać pewność.
Oczywiście, istnieje szansa, że do tego czasu naukowcy wymyślą sposób na namnożenie ( wychodowanie, sklonowanie itd) komórek , tak aby zwiększyć ich ilość, ale słyszałam też że są już mocno rozwinięte badania nad namnożeniem takich właśnie komórek ze szpiku, czyli krew pępowinowa nie będzie jedynym sposobem na pozyskanie komórek macierzystych.
no i jeszcze jedno - może się okazać tak, że za te kilka/kilkanaście lat (skoro postęp medycyny ciągle jest szybszy) nie będziemy w żaden sposób namnażać komórek, tylko p prostu będzie więcej leków na choroby , których boimy się najbardziej...

No i bądź tu człowieku mądry Skąd wiedzieć w co warto inwestować a w co nie, skoro nawet lekarze nie znają jednoznacznej odpowiedzi

STYCZNIÓWECZKI / LUTÓWECZKI 2008

asior uh..biedny ten Twój palec...

a tak z innej beczki:
myslalyscie nad bankiem komorek macierzystych(krwi pepowinowej)??????

LIPCÓWECZKI / SIERPNIÓWECZKI/WRZEŚNIÓWECZKI 2007

dziewczyny a myslalyscie o banku krwii pepowinowej? warto sie nad tym zastanawiac czy nie? noi czy kazdy szpital moze pobrac te krwia? jak to jest?

WIELKA TAJEMNICA SBBP

(...) A urodzenie naszego synka może komuś pomogło-jego krew pępowinowa została oddana do banku i być może ktoś ją dostal jako przeszczep



Zula - czy piszesz o banku komórek macierzystych?

Banki krwi pępowinowej to blef?

Drogie Panie (i Panowie), przyszłe mamy (i tatusiowie), artykuł pod rozwagę.
http://wiadomosci.onet.pl/1304449,2677,1,kioskart.html

Shit of the day, from head

Zygam administracja i regulacjami prawnymi dot. wykorzystania komorek macierzystych i bankow krwi pepowinowej<JEBAC!

ughhh

Krew pępowinowa

Tak sprawdzilam. To jest numer lipcowy, strona 78, artykul pod tytulem "Skarb z pepowiny". Bankow krwi pepowinowej jest w Polsce 6, oplaty mniej wiecej te same, wysokie.

PROGENIS czyli nowy krok w leczeniu cukrzycy

Będąc w przychodni ginekologicznej natknęłam się na ciekawą ulotkę dotyczącą banku Komórek Macierzystych PROGENIS.

" zadbaj o przyszłość swojego dziecka, tylko raz w zyciu podczas narodzin mozesz pobrac zyciodajne komorki macierzyste"

komorki maciezyste mogą przeksztacac sie w dowolne komorki np wątroby,pęcherzyki płucne, czy tez B-trzustki!
a prawdopodobieństwo zgodności tkankowej z rodzeństwem wynosi aż 50%, a co za tym idzie nowonarodzone Maeństwo może pomóc starszemu z cukrzycą.

badania ciągle trwają, jednak są w tym kierunku coraz większe postępy, a krew pępowinową można trzymać w banku nawet kilkadziesiąt lat, więc naprawdę warto zainwestować w coś takiego, co po kilku latach, gdy medycyna osiągnie pożądane efekty może dać nam całkowite wyleczenie dziecka.

* lipiec 2006 irlandzkim naukowcom udało się z komórek macierzystych krwi pępowinowej wyhodować komórki produkujące insulinę.

*kwiecien 2007 dzięki komórkom macierzystym lekarzom z Northwestern University w Chicago oraz naukowcom z Uniwersytetu w Sao Paulo udało się zahamować cukrzycę u 14 osób.

U większości z nich udało się doprowadzić do cofnięcia się cukrzycy. W monitorowanym okresie badani nie musieli przyjmować insuliny przez średnio 19 miesięcy. Byli wśród nich rekordziści, u których okres ten wyniósł kilka lat.

tak sprawa wygląda dzisiaj, jak myślicie uda się pokonać cukrzycę za kilka lat ???

nie będę się rospisywała na ten temat, zainteresowanych odsyłam do stron z ciekawymi artykułami :

http://progenis.pl/index....oly,pr,113.html

http://www.pompiarze.pl/c...em-na-cukrzyce/

http://progenis.pl/index....goly,pr,95.html

http://progenis.pl/downlo...dy-20070810.pdf

http://www.biotechnolog.pl/news-520.htm

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,23721

Krew pępowinowa

Drogie przyszłe mamy co sądzicie na ten temat. Myślałyście o tym Czy jesteście zdecydowane na rego typu zabieg

Polskiego Banku Komórek Macierzystych.

Krew pępowinowa

My sie nie decydujemy teraz. Pobierzemy, przy drugim dziecku, bo w razie czego z tej krwi moze skorzystac i pierwszy maluch.

Z wstepnych ustalen, podobodno najlepsze urzadzenia do przechowywania krwi pepowinowej ma obecnie krakowski Bank Komorek Macierzystych Progenis.

Krew pępowinowa. Komórki macierzyste.

Czy oddałyście krew pępowinową swoich dzieci do Banku Krwi? Czy macie zamiar to zrobić? I co sądzicie o kosztach z tym związanych?

Cennik usług medycznych

To i ja dorzucę:

POŁOŻNICTWO

Szew szyjkowy w ciąży /2 doby pobytu/ 1 500 zł
Poród + 3 doby pobytu 2 500 zł
Cięcie cesarskie /planowe i ze wsk. nagłych/ + 4 doby pobytu 3 500 zł
Znieczulenie zewnątrzoponowe porodu 600 zł
Pobranie krwi pępowinowej dla komercyjnego banku komórek macierzystych 200 zł
Leczenie pacjentki w Oddziale Patologii Ciąży - I-sza doba 400 zł
Leczenie pacjentki w Oddziale Patologii Ciąży - następne doby 200 zł
Leczenie pacjentki w Oddziale Położniczo-Noworodkowym - następne doby 250 zł
Pobyt pacjentki w oddziale bez wskazań medycznych 100 zł

GINEKOLOGIA

Wyłyżeczkowanie jamy macicy - diagnostyczne, lecznicze /1 doba pobytu/ 1 000 zł
Konizacja szyjki macicy sposobem LEEP /1 doba pobytu/ 1 000 zł
Operacje brzuszne lub pochwowe:

operacja mała /2 doby pobytu/ 1 500 zł
operacja średnia /3 doby pobytu/ 2 500 zł
operacja duża /4 doby pobytu/ 4 000 zł
operacja bardzo duża /5 dób pobytu/ 5 000 zł
Laparoskopie:

diagnostyczna /1 doba pobytu/ 1 800 zł
operacjna mała /2 doby pobytu/ 2 300 zł
operacjna średnia /3 doby pobytu/ 3 000 zł
operacjna duża /4 doby pobytu/ 5 000 zł
Leczenie zachowawcze pacjentki w Oddziale Ginekologicznym - I-sza doba 400 zł
Leczenie zachowawcze pacjentki w Oddziale Ginekologicznym - następne doby lub dłuższy pobyt po operacji/zabiegu 200 zł

USŁUGI AMBULATORYJNE

Konsultacja lekarska w Przychodni Przyszpitalnej 80 zł
Konsultacja lekarska w Przychodni Przyszpitalnej /język obcy/ 150 zł
Konsultacja lekarska w Izbie Przyjęć 100 zł
Konsultacja lekarska w Izbie Przyjęć /język obcy/ 170 zł
Konsultacja laktacyjna w Przychodni Przyszpitalnej 80 zł
Konsultacja laktacyjna w Izbie Przyjęć 100 zł
Usg 90 zł
Dopłata do badania usg w ramach konsultacji lekarskiej 50 zł
Dopłata do badana ktg w ramach konsultacji lekarskiej 30 zł
Opatrunek, zdjęcie szwów 50 zł

banki krwi pepowinowej-co myślicie o tym??

my postanowiliśmy już przed poczęciem dziecka, że jakby co to idziemy do banku krwi pępowinowej, to się opłaca. Na zdrowiu dziecka nei ma co oszczędzać.

Banki krwi

Banki krwi pępowinowej - polisa na życie czy naciąganie naiwnych?
W Polsce upowszechnia się moda na zamrażanie krwi pępowinowej noworodków, która ma być, jak to głoszą banki zajmujące się jej magazynowaniem, „biologiczną polisą na życie”. Trzeba zapłacić za to około 10 tys. zł. Niektórzy naukowcy nie wierzą jednak w zbawienną moc tej krwi i podważają sens jej przechowywania. „Pępowinowi bankierzy” mają przeciwne zdanie, poparte zresztą też naukowymi opiniami. Gra toczy się o rynek wart kilkadziesiąt milionów złotych.


Kiedy byłam w ciąży interesowaliśmy się tematem ale w końcu nie zdecydowaliśmy się.
Potem przez to samo przchodził brat Nazira - on jednak przyłożył się do tematu bardziej i jedną z ciekawostek jaką mu powiedział jakiś profesor do którego trafił to to, że krew ta ma największą wartość w chwili pobrania natomiast z biegiem lat traci na wartości. I tak po roku już tylko 50% tej krwi do czegokolwiek się będzie nadawała.........

Na razie to science fiction i takich terapii obiecywać nie wolno. Jako naukowiec i lekarz mam jednak nadzieję, że kiedyś nauczymy się leczyć komórkami macierzystymi. Pamiętać jednak warto, że komórki macierzyste pobierać można nie tylko z krwi pępowinowej, ale także z innych tkanek, nawet dorosłego już organizmu


Ja tak naprawdę dalej nie wiem czy warto w to inwestować niemniej jednak interesuję się tematem bo............a nuż kiedyś naprawdę będzie to miało sens??? a może będę miała jeszcze dziecko i wtedy będę wiedziła co robić??

W końcu ub.r. komercyjne banki krwi zarejestrowały stowarzyszenie mające bronić ich praw. W tej chwili stoi przed nimi niewesoła perspektywa. Jeśli nowa ustawa transplantacyjna wejdzie w życie wcześniej, nim minister zdrowia wyda im licencje, to banki w myśl prawa będą musiały zaprzestać działalności. Zwolnią ok. 150 pracowników, a komornicy za niespłacone kredyty zlicytują majątek właścicieli. Co się stanie ze zgromadzoną krwią? Jeśli trafi do zlewów lub szpitalnych spalarni, rodzice kilkunastu tysięcy dzieci zażądają zwrotu około 45 mln zł już wpłaconych pieniędzy. Kto za to odpowie?


A co Wy o tym myślicie?

krew

Bezcenny dar życia !

Krew pępowinowa – cudowne komórki macierzyste

Autor artykułu: Tomasz Steinbach
Konsultacja medyczna: doc. dr hab. Jan Sabliński

Wiele nieuleczalnych chorób może być już wkrótce leczonych przy wykorzystaniu komórek macierzystych pochodzących z krwi pępowinowej. Ciąża to okres, w którym warto zapoznać się z cudowną mocą komórek macierzystych i zastanowić nad zdeponowaniem krwi pępowinowej w specjalnym banku. W końcu każdy rodzi się tylko raz, taka okazja więcej się nie powtórzy.

Komórki macierzyste

Komórki macierzyste to pierwotne komórki ludzkiego organizmu, zdolne do samoodnawiania i potencjalnie do przekształcenia się w każdy typ komórek ludzkiego ciała. To z nich rozwijają się wszystkie części naszego organizmu: kości, nerwy, mięśnie, skóra, organy i komórki krwi. Im starsze komórki macierzyste tym ich zdolność do przekształcania się jest mniejsza. Dlatego naukowcy wiele uwagi poświęcaj embrionalnym komórkom macierzystym, jednak dylematy moralne skłaniają świat nauki do poszukiwania innych sposobów pozyskania tego typu komórek. Dziś „młode” komórki macierzyste pozyskiwać można z krwi pępowinowej.

Krew pępowinowa

Pępowina, która łączy mamę i płód ma długość około 60 cm. Za jej pomocą dziecku dostarczany jest tlen i substancje odżywcze.
W momencie porodu, ale jeszcze przed urodzeniem łożyska istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej. Jest to ta część krwi płodu, która pozostaje w naczyniach pępowiny oraz w naczyniach łożyska po odpępnieniu . Pochodzące z niej komórki macierzyste posiadają bardzo dużą zdolność namnażania się po przeszczepie, stanowią więc doskonałe „lekarstwo” w terapii wielu chorób.

Leczenie komórkami macierzystymi

Od wielu już lat stosuje się leczenie komórkami macierzystymi. Do niedawna ich głównym „dostawcą” był szpik. Jednak zastosowanie komórek pochodzących z krwi pępowinowej stwarza całkiem nowe możliwości. Po pierwsze, dzięki przeszczepom komórek z własnej krwi pępowinowej zapewniona jest pełna zgodność tkankowa. Po drugie, znalezienie właściwego dawcy szpiku to często niezwykle długi proces, którego końca wielu chorych może nie doczekać, a komórki macierzyste zdeponowane w banku komórek macierzystych są zawsze „pod ręką”.
Przeszczepy komórek pochodzących z krwi pępowinowej zdecydowanie rzadziej powodują powikłania o podłożu immunologicznym.

Jakie choroby leczy się wykorzystując komórki macierzyste?

Lista chorób, które wg naukowców mogą być leczone z wykorzystaniem komórek macierzystych stale się powiększa. Część z nich prezentujemy w poniższej tabeli.



Warto odnotować, że w laboratoriach naukowych trwają także badania m.in. nad terapią choroby Alzheimera, Parkinsona, stwardnienia rozsianego, rekonstrukcji kości i chrząstek.

Deponowanie krwi pępowinowej

W Polsce pobieraniem i przechowywaniem krwi pępowinowej zajmują się wyspecjalizowane banki komórek macierzystych. Sam proces pobierania krwi jest całkowicie bezbolesny i bezpieczny zarówna dla mamy, jak i dla maleństwa. Bank pobiera opłatę za pobranie i zdeponowanie krwi oraz roczne opłaty za jej przechowywanie.

Proszę o opinię i praktyczne wskazówki dziewczyny,
które być może już taki dar swoim dzieciom ofiarowały

Proszę również o wszelkie związane z tematem informacje i przemyślenia.

Bezcenny dar życia !

Wklejam link do pisma Mamo to ja, niestety artykuł jest już nieaktywny,
z innego forum przeklejam:

fragment artykułu z listopadowego "Mamo to ja"
"Specjalisci - a wPród nich prof. Wiesław Jędrzejczak- Krajowy konsultant ds. hematologii - ostrzegają, że nasze polskie banki komercyjne nie mają akredytacji. Zgodnie z prawem nie można od nich pobierać próbek do przeszczepu. Zmieni się to, gdy w Polsce zacznie działać ustawa wzorowana na prawie UE. Wtedy specjaliPci zbadają pracę banków i wydadzą certyfikaty. Decydujac się dziP na jakiP bank, tak naprawdę nie wiemy czy będzie on działał za dwa lata"

.. i z innych fragmentów:
wg. ww. prof - konsultanta ds. hematologii - zamrażanie dzisiaj komórek macierzystych swoich dzieci z nadzieją, że w przyszłoPci będą one w stanie uratować im życie jest, jego zdaniem, wypadkową wiary i majętnoPci rodziców (Koszt pobrania na samym wstępnie to 2-3 tyP. zł, koszt przechowywania to kilkaset zł rocznie)
i dalej:
"Mało kto wie na przyklad, że iloPć komórek macierzystych pobranych z krwi pępowinowej jest naprawdę niewielka. W razie potrzeby starczy jej jedynie dla osoby ważącej do 40 kg. - czyli dziecka (dr Piotr Rzepecki - Kierownik OProdka Przeszczepiania Szpiku Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie). Tymczasem większoPć z niewielu chorób, które dziP da się leczyć za pomocą tych komórek dotyka osoby dorosłe. A nie znamy jeszcze metody rozmnażania się komórek macierzystych. Chory dorosły będzie i tak więc musiał skorzystać z komórek pobranych od innego dawcy.
Choroby, które można leczyć tą metodą, są tak naprawdę niezwykle rzadkie. Na setki tysięcy próbek zamrożonych w bankach na całym Pwiecie, do tej pory użyto zaledwie 20 z nich i to często dla krewnych dziecka, od którego krew pobrano.
Po trzecie próbka, próbce nierówna jakoPcią. Nie więcej niż 80% pobranych porcji nadaje się do użycia. W wielu komórek macierzystych jest za mało, lub są złej jakoPci, zdarzają się porcje zakażone. Czy banki informują o tym klientów? Tego nikt nie kontroluje.

Nie wiemy również jak długo można przechowywać próbki bez szkody dla nich. Najstarsze maja dziP zaledwie 17 lat. (...)"

Sam prof. dla swojej wnuczki komórki macierzyste zamroził.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że wyżej są tylko fragmenty - nie dotarłam do całoPci. Może ktoP ma?

Wciąż nie podjęliPmy decyzji - ja jestem bliższa na "tak" a Jaro jest bardziej sceptyczny. Nie wiem, czy będzie nas stać na taki wydatek - boję się także, czy za jakiP czas nie okaże się on "niepotrzebnym wydaniem kasy"

Co Wy o tym myPlicie? Czy któraP z Was jest już zdecydowana (obojętne, w którą stronę)?

w Polsce jest 5 banków dawców szpiku

Witajcie,
znalazłam gdzieś informację, że w Polsce są 4 miejsca, ktore rejestrują i pobierają szpik od dawców. Ale w rzeczywistości działa ich 5.

Podaję za raportem POLTRANSPLANTU:

W Polsce jest 5 banków/rejestrów dawców szpiku (stan na 2008 rok), lista według daty powstania - od najstarszego:

PL 1 - KBDSz Wrocław
PL 2 - IHiT Warszawa
PL 3 - ALF Warszawa
PL 4 - FUJ Warszawa
PL 5 - CRNDSiKP Warszawa.

Wg raportu POLTRANSPLANTU w 2007 roku dobrano 170 dawców dla chorych Polaków (dla 197 się to nie powiodło...). 139 dawców dobrano w rejestrach zagranicznych, a 31 w polskich.
czyt. więcej >>> http://www.poltransplant....dobor_54_57.pdf

Z tego:
19 pochodziło z CRNDSiKP - jest to najliczniejszy obecnie rejestr w Polsce
4 z ALF - jest to rejestr najmniej liczny, ale bardzo wydajny
3 z KBDSz
3 z IHiT
2 z FUJ.

Poniżej znajdują się adresy banków / rejestrów oraz linki na informacje, jak się tam zarejestrować:
PL 1 KBDSz Dolnośląskie Centrum Transplantacji Komórkowych z Krajowym Bankiem Dawców Szpiku, ul. Grabiszyńska 105, 53-439 Wrocław
http://www.dctk.wroc.pl/dzialalnosc.html#3
PL 2 IHiT Instytut Hematogii i Transplantologii, ul. Indiry Gandhi 14, 02-776 Warszawa
http://www.ihit.ntx.pl/?p=146
PL 3 ALF Rejestr Dawców Szpiku przy Fundacji Przeciwko Leukemii, ul. Morcinka 5, paw. 19, 01-496 Warszawa
http://www.test.leukemia.....php?page_id=31
PL 4 FUJ Bank Dawców Szpiku Kostnego działający przy Fundacji Urszuli Jaworskiej, ul. Międzynarodowa 61, 03-922 Warszawa
http://www.fundacjauj.pl/bank.php?l=pl
PL 5 CRNDSiKP Centralny Rejestr Niespokrewnionych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej, Al. Jerozolimskie 87, 02-001 Warszawa
http://www.poltransplant.org.pl/crndsikp.html

ŻEBY ZOSTAĆ DAWCĄ, TRZEBA SIĘ ZGŁOSIĆ DO REJESTRU, a potem czekać na zaproszenie. Badają stopniowo, na ile starcza im pieniędzy. Państowe rejestry dostają je z NFZ (tu wiadomo jak jest , niepaństwowe płacą z darowizn wpływających na konto fundacji.
Jeśli bardzo Ci zależy, żeby zostać dawcą, to: zgłoś się w czasie publicznej akcji rekrutacyjnej (info na stronach www rejestrów) albo wpłać na konto rejestru 700 PLN. Tyle kosztuje badanie na 2 poziomach zgodności.
Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą podzielić się swoim szpikiem!