Co to może być PLN?
Widuję to często na metkach: np. 25,70 PLN.
Sprawdzałem na monetach i banknotach. Myślałem, że po denominacji coś
przeoczyłem, ale nie, w tym kraju waluta dalej nazywa się złotówką.
Skąd więc PLN?
Pozdrawiam,Witold
PLN to nazwa polskiego pieniądza w międzynarodowym kodzie. Dawniej nazywały
się ZLP (złote polskie) a teraz, po denominacji PLN (polskie nowe).
Pozdrawiam. Zbig.Bag.
Nie ma, podobnie jak banknotu z napisem 10 PLZ a taki był symbol naszej
waluty przed denominacją (zresztą czy na banknotach są w ogóle jakieś skróty
???? Pokażcie mi banknot 1 USD a nie "one dollar"). W momencie denominacji
trzeba było dać jakiś drugi symbol, akurat jakaś rada (przypuszczam że
banków emisyjanych świata? Europy? jakiegoś związku?) nadała symbol PLN dla
dokumentów opiewających na walutę po-denominacji. I podobnie jak w tabelach
są jakieś XDR (to jakaś jednostka rozliczeniowa) tak i jest PLN. Ale
faktycznie, jeśli nie robimy oficjalnego dokumentu bankowego, w
szczególności do obrotu międzynarodowego, można chyba po prostu użyć skrótu
zł.
Natomiast skrót/symbol PLZ był i jest zarezerwowany do złotówek sprzed
denominacji. W ogóle problem jest podobny do tego, co był kilka lat temu z
datami, gdy wyszła polska norma dotycząca pisania dat w postaci 1998.11.07,
to (znaczy się norma) wyłącznie dat w dokumentach a nie w życiu codziennym.
Zresztą i na dokumentach np. bankowych jak ktoś napisze 11.11.98 to i tak
dokument przyjmą.... Tak że osobiście uważam, że używanie międzynarodowego
symbolu PLN miast swojskiego ZŁ np. na wystawach sklepowych jest co najmniej
nadmiernym formalizmem. Byle to nie było PLZ.
Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze sobą?
Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami".
Banknot z motywem Warszawy: http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg
Pzdr
Pe Ka
Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze sobą?
Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami".
Banknot z motywem Warszawy: http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg
hmm pamietam takie banknoty ale nie mam bladego pojecia czy byly przez
chwile w obiegu, czy mi ktos pokazal...
Niezle klocki :)
Dnia pieknego 2005-06-19 o 11:15:16 osobnik zwany Piotr Kosela wystukal:
Witam.
Czy wiecie, że mało brakowało, a każdy nosiłby kawałek Warszawy ze
sobą? Konkretnie w potfelu. Konkretnie jako 10 zł.
W 1990 roku, w ramach przygotowań do denominacji powstała seria
banknotów znana jako "Miasta polskie". Niestety zanim przyszło co do
czego okazało się, że banknoty mają zbyt słabe zabezpieczenia i
zastąpiono je "Królami". Banknot z motywem Warszawy:
http://www.monety.kosela.pl/miasta_10_zl.jpg
oj dobrze, ze nie weszly do obiegu bo paskudne to strasznie :(
W Polsce olbrzymim powodzeniem cieszą sie kredyty długoterminowe
(głównie "mieszkaniowe") denominowane w walucie obcej (głównie
we frankach szwajcarskich).
Zastanawiam się w związku z tym nad pewnym problemem teoretycznym.
Załóżmy iż NBP wprowadza nową walutę: frank polski.
Byłaby ona walutą wirtualną w tym sensie, że nie byłoby
banknotów w takiej walucie.
Miałaby ona jedynie zastosowanie w denominacji kredytów
inwestycyjnych.
I teraz problemy:
1. Czy i na jakich warunkach byłoby możliwe wprowadzenie takiej waluty?
2. Jaki jest mechanizm ustlania oprocentowania kredytów
denominowanych? Czy miałby on zastosowanie w stosunku do "franka polskiego"?
3. Jakie mógłoby być oprocentowanie takiego kredytu?
JW
"Ze względu na hiperinflację, w 1995 roku Narodowy Bank Polski po kilku
latach przygotowań przeprowadził dewaluację złotego, wtedy też waluta
otrzymała nowy kod ISO 4217. Od tego momentu nowy złoty (PLN) wart był
10 000 starych. Pięć nowych banknotów zastąpiło szesnaście dotychczas
używanych, które razem z nowymi jeszcze przez 2 lata były dopuszczone do
obiegu. Ostatecznie stare banknoty stracą swą wartość w 2010 r. Koszty
denominacji (druk, wymiana banknotów, oprogramowanie komputerowe,
liczarki, szkolenia, przestrojenie kas fiskalnych itp.) szacuje się na 3
biliony starych złotych."
[u chodzi o strach ludzi, ktorzy przez lata przywyczaili sie, ze wszyscy sa rowni i wszyscy sa tak samo biedni.. A tu nagle okazalo sie, ze swiat nie jest taki piekny i sa ludzie z glowa na karku, ktorzy takze uczciwie potrafia sie dorobic jak tez sa ludzie nadajacy sie tylko do spozywania piwa i wina marki wino. Spiggy chcialby aby Polska nadal byla kraina rownosci, takiej gdzie nikt sie nie wychyla i nikt nie ma lepiej od drugiego.. Niestety nie ma czegos takiego jak kraina gdzie wszystkim jest rowno dobrze wiec musi byc wszystkim rowno zle i biednie. Spiggy tego chcesz? To jest ta wymarzona ojczyzna? A moze tak dodrukowac pieniedzy i rozdac? Moze tesknisz za banknotami o nominale 1000000 zl?
kontik, z tą biedą to przesadzasz, może zaraz po wojnie był głód, lecz w latach 60 i 70 znacznie się poprawiło.
Nie twierdzę że wszyscy mają mieć po równo, wkurza mnie jednak to strasznie rozwarstwienie społeczeństwa i podział na Polskę A, B i C.
Wiesz, teraz to chyba już dodruk pieniędzy zostaje, oczywiście nie piszę tego poważnie bo wiem czym to grozi.
A co Ci chodzi z tymi banknotami? We Włoszech też liczono w milionach i miliardach lirów zanim przyjęli euro.
Operacja denominacji to było tylko mechaniczne obcięcie 4 zer
kontik, z tą biedą to przesadzasz, może zaraz po wojnie był głód, lecz w latach 60 i 70 znacznie się poprawiło.
A co powiesz o latach 80-tych?
Nie twierdzę że wszyscy mają mieć po równo, wkurza mnie jednak to strasznie rozwarstwienie społeczeństwa i podział na Polskę A, B i C.
To rozwarstwienie zawsze bylo... Polska A to byla Warszawa, Krakow, Slask i moze jeszcze pare miast.. Cala reszta to byla bieda i nic wiecej. Roznica pomiedzy tamtymi czasami a obecnymi jest taka, ze wtedy sie po prostu nie wiedzialo bo propaganda nie byla sklonna do pokazywania rzeczywistosci. Teraz wiesz bo widzisz to w mediach i dlatego sie wydaje, ze wtedy bylo "lepiej". Ja pamietam jeszcze jak pod koniec lat 70tych rodzice jezdzili na Slask na zakupy bo na dolnym slasku sklepy byly puste.
A co Ci chodzi z tymi banknotami? We Włoszech też liczono w milionach i miliardach lirów zanim przyjęli euro
Chodzi mi o inflacje, ktora doprowadza do takich nominalow. Dobrze wiesz jak sie zyje w kraju gdzie ceny rosna z dnia na dzien...
Operacja denominacji to było tylko mechaniczne obcięcie 4 zer
Obciecie zer to jedna strona, ale sam przyznasz, ze zlotowka nie tylko stracila zera, ale tez stala sie normalna waluta a nie kawalkiem pomietego papieru...
Nie powiesz mi jak doszedles do wniosku, ze Ch jest krajem w ktorym panuje socjalizm???
"Przy obecnych mocach produkcyjnych wytworzenie potrzebnej ilości monet zajęłoby nam około dwóch lat. Relatywnie krócej, jeżeli te mocy byśmy zwiększyli. Ale decyzji co do zwiększenia mocy produkcyjnych jeszcze nie ma" - powiedział "Rzeczpospolitej" Leszek Kula, dyrektor operacyjny Mennicy Polskiej.
banknoty wydrukuja zagraniczne drukarnie (pewnie TDLR jak to ostatnio przy denominacji bylo) a monety zamowimy w kilku mennicach (jak Grecja przy przejsciu na euro) i bedzie git...
Wymiany starych złotych na złote (banknotów i monet), które przestały być prawnymi środkami płatniczymi, można dokonać w kasach oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego oraz w kasach wszystkich banków krajowych prowadzących obsługę kasową na podstawie zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego
No i mam pytanie co do tych innych banków, gdzie można znaleźć informacje, które to dokładnie są? Bo oddziału NBP mam spory kawał drogi.
Koral dnia Pią Lis 23, 2007 12:15 am, w całości zmieniany 1 raz
Użytkownik remedia1 robi już od ponad roku na tym " wyrobie banknotopodobnym " niezłą kasę wciskając nic warte papierki. Każdy produkt ma swego odbiorcę - tak jak i tutaj, Kilka razy tentemat pruszany był na cafe allegro co nie spotkało się z aprobatą użytkowników tego systemu.
Chcecie wydrukuję kilka badziewi i sprzedam je na allegro - tak dla jak
Zróbmy ogólnopolski protrest przeciw kupywaniu takich badziewi
No cóż, każdy robi kasę na tym na czym może. On miał jako pierwszy taki pomysł wystawiony na sprzedaż i mu się udało. Nic tylko pogratulować!!
O tyle to ciekawe, że w/w user allegro "wstrzelił się" pięknie w niejednoznaczność? polskiego prawa które POZWALA na wykorzystanie cudzych projektów banknotów zupełnie dowolnie BYLE nie do fałszowania pieniędzy.
Zainteresowanych odsyłam np. tutaj:
http://prawo.vagla.pl/node/7392
ma mój mały rozumek wygląda na to, że można sobie wziąć banknot np. 100 zł sprzed denominacji, wstawić facjatę dowolnego polityka / sportowca / aktora, dodać dowolny tekst, zmienić nominał ze zł na np. 3 banderasy i takie cudo można sprzedawać na allegro za x zł.
oczywiście warto zadbać o jakość druku, dobry papier itd.
Prezen Narodowego Banku Polskiego zatwiedza projekt. Projektowwanie banknotu to ok 1 miesiąc + oczywiście przygotowanie do druku. Wtedy nie był znany dokładnie moment denominacji dlatego przygotowano juz za wczasu i banknoty i całą procedurę "zapięto na ostatni guzik " ( banknoty pierwszych emisji były drukowane w drukarni Thomas De La Rue Londyn ) Przygotowano się i czekano na odpowiedni moment
Czy jest jakiś spis monet polskich z efektem kątowym?
Wszelkie 'udziwnienia' monet kolekcjonerskich srebrnych i złotych wyemitowanych po denominacji można znaleźć w spisie http://nbp.pl/Banknoty/kolekcjonerskie/plan_1995_n.pdf
Jeśli chodzi o inne okresy, to nie wiem, czy jakieś 'udziwnienia' były, ale wydaje mi się, że nie ...
Oczywiscie ze warto , ja zaczynalem jako kolekcjoner ale szybko okazalo sie ze ludzie kolekcjonujacy banknoty bardzo lubia powiekszac kolekcje a co za tym idzie rosnie popyt , podaz coo prawda jest spora- niektorych odmian , lecz banknoty z lat 1916 ( rowniez bony ) do 1926 sa ostatnio bardzo cenione na rynku , np po denominacji z 10 miljonow na polskie grosze np banknot 1 groszowy z 1924 ( wlasciwie to polowka 500000) . Nalezy wspomniec rowniez o wzorach banknotow , ktore sa owiane tajemnicą zawodową xD
W odpowiedzi na Pana e-mail z dnia 17.05.09 r., uprzejmie informuję, że zgodnie z ustawą o denominacji złotego z dnia 7 lipca 1994r. (Dz.U. Nr 84, poz. 386 i z 1995 r. Nr 16, poz. 79) Narodowy Bank Polski dokonał ekwiwalentnej denominacji złotego, wprowadzając do obrotu nową jednostkę pieniężną równą 10.000 starych złotych (1 zł = 100 gr).
Najmniejszą kwotą podlegającą wymianie jest 100 zł.
Banknoty emisji wycofanej wyemitowane w latach 1974 – 1993 oraz monety z lat 1949 – 1994 mogą być wymieniane do końca 2010 roku w stosunku 1:10.000.
Narodowy Bank Polski może wymienić banknoty i monety emisji wycofanej na banknoty i monety emisji bieżącej. Kurs euro obowiązujący w Polsce w dniu 26.05.09 r.: 1 EUR = 4,4555, w związku z tym, proszę o przeanalizowanie opłacalności wymiany posiadanych monet.
Adres do korespondencji:
Narodowy Bank Polski
Departament Emisyjno – Skarbcowy
Ul. Świętokrzyska 11/21
00-919 Warszawa
Identyfikacja i Wycena
· Monety Polskie
· Banknoty Polskie
· Monety zagraniczne
· Banknoty zagraniczne
Dyskusje o monetach:
Antyk
Średniowiecze
Polska Królewska
II RP i PRL
Po denominacji (GN)
Zagraniczne
O monetach (czyszczenie, przechowywanie itp.)
Inwestycje w monety i złoto
· Monety
· Złoto
· Inne
Opinie i Uwagi o serwisie
· Do poprawy
· Do usunięcia
Gadka szmatka-czyli jak wam idzie zbieranie
· Numizmatyka Przy piwie-ŕzakładane przez każdego tematy bez ingerencji moderatora(ów)
· Co oprócz numizmatykiŕ czyli: koncerty, gry komputerowe, sporty itp
Kupię/Sprzedam/Zamienię
tu też można wprowadzić podział ze względu na np. okres występowania
albo epoki...
Co powiecie na coś takiego??
Takie troche zaszufladkowanie różnych tematów?? i do tego gruntowne czyszczenie...
I więcej MODERATORÓW!!
Vinn dnia Nie Lip 15, 2007 4:52 pm, w całości zmieniany 2 razy
A nie wiem, czy Państwo wiecie, że nasze pieniądze po denominacji miały wyglądać nieco inaczej - przygotowana była emisja z 1 marca 1990 roku. Nie weszła jednak do obiegu między innymi z powodu słabego zabezpieczenia przed fałszowaniem, braku oznaczenia państwa polskiego, widniejące godło nie odpowiadało ustalonemu w ustawie zasadniczej wzorowi godła oraz nie wygasłej jeszcze inflacji. Część banknotów otrzymała czerwony poziomy nadruk NIEOBIEGOWY na awersie i rewersie. Przedrukowane banknoty były sprzedawane w zestawach kolekcjonerom.
więcej tutaj:
http://www.banknoty.republika.pl/po_1990/banknoty_rzeczypospolitej_polskiej.htm
Czy ktos byłby zainteresowany kupnem paru banknotów okres miedzywojenny i powojenny!! Posiadam jeszcze pare rubli z poczatku XX wieku oraz pare marek lata ok 1920-1930 oraz banknoty prl. Pytania na maila fanta1986@wp.pl. Tak dokładnie 11 banknotów 100zł 1948 stany od V do I oraz dwie te bez ramki, 5 zł 1930, 50zł 1929, 100zł 1934, 20zł 1936i 1931i 1940, 10zł 1940, 25 rubli 1909, 5 rubli 1909, 3 ruble 1905, 10 rubli 1909, 10000 marek polskich 1922, 50 reichsmark 1933, 100 reichsmark 1935, 20000 marek 1923, 1000 marek 1922 oraz banknoty sprzed denominacji od 10 do 100000zł bez 20000zł i 50000zł (banknoty 10zł i 200zł stan kiepski reszta extra najmniejsze po kilka idealnych).
Serie zastępcze występujące w emisji banknotów z 1994 roku służą na podmianę destruktów - banknotów z usterkami druku - które czasami powstają przy produkcji banknotów. Banknoty serii zastępczych oznaczone są literami alfabetu dość odległymi na tyle, aby bieżące oznaczenia serii nie doszły do tych liter, przeważnie szybciej następuje zmiana znaku pieniężnego. Pierwszym polskim banknotem z serią zastępczą jest 100 złotych z 1945 roku Ser. Dh, następne to: 500 złotych 1946 roku serie Dx, Dy, Dz, 1 000 złotych 1946 roku serie Bw. i Wb. (z kropką i bez kropki) oraz 100 złotych z 1946 roku seria Mz. Banknoty z seriami zastępczymi z lat 1945 - 46 mają swoje wzory z numeracją kolejną lub zerową. Po denominacja w 1994 roku Narodowy Bank Polski, przestrzegając czystości obiegu pieniądza, ponownie wprowadził na podmianę serie zastępcze w miejsce destruktów.
a tak w ogóle to nie mogę zrozumieć dlaczego bili monety od 1990 skoro denominacja była w 1994 ( stary już jestem a tego nie pamiętam nie mylić z Alzheimerem )
musieli zacząć bicie monet wcześniej, aby dokonać wymiany na bierząco nie daliby rady i wycofywanie starych pieniędzy trwałoby bardzo długo, zrobili duże zapasy i szybko dokonano wymiany
Chyba nie do końca tak było. Plany denominacji pojawiły się już w 1989 roku, czekano tylko na zmniejszenie się inflacji. Przecież w 1990 roku gotowe były nowe wzory banknotów (tzw. seria "Miasta Polskie" 1-500zł) oraz monety (1gr - 1zł). W roku 1991 ustalono jaka będzie proporcja wymiany (10000:1). W ciągu 4 lat inflacja zmalała z prawie 600% do 30%, przygotowano nowe wzory banknotów (w słynnej pracowni Thomasa De La Rue) i uchwalono odpowiednie ustawy.
Tyle skrótem, chcecie więcej, to sobie poczytajcie:
http://www.muzhp.pl/index.php?akcja=kalendarium&miesiac=1&dzien=1&id_kalendarium=451
nie tak do końca,
jeżeli ceny jednostkowe maj? stanowić potem podstawę do rozliczenia np. kosztorysowego, to i te ceny (jednostkowe) maja być podane zgodnei z przepisami, czyli 2 miejsca po przecinku. jest na to bardzo wiele wyroków a przede wszsytkim jest to napisane w ustawie
Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386, z póĄn. zm.) polska jednostka pieniężna, tj. złoty dzieli się na 100 groszy. Analogiczna regulacja prawna wynika z art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2005 r. Nr 1, poz. 2), w my?l którego znakami pieniężnymi Rzeczpospolitej Polskiej s? banknoty i monety opiewaj?ce na złote i grosze. Oznacza to, iż rozliczanie wykonanych usług, dostaw lub robót budowlanych może nast?pić wył?cznie z uwzględnieniem wymienionych przepisów, a to powoduje, iż ceny za usługi musza być wyrażone w obowi?zuj?cej w Polsce jednostce pieniężnej. Rozstrzygaj?ce w tej sprawie jest to, że wskazane ceny jednostkowe pozycji kosztorysowych maj? stanowić przede wszystkim podstawę do rozliczania robót budowlanych objętych przedmiotem zamówienia, a ich funkcja kalkulacyjna ma w tym przypadku drugorzędne znaczenie. Zatem oznaczenie ceny w tysięcznych czę?ciach złotego powoduje, iż w tej czę?ci oferta jest niezgodna z polskim systemem płatniczym wskazanym w powołanych ustawach i na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 1 ustawy Pzp podlega odrzuceniu.
Czerwony złoty (dukat, złota moneta o ciężarze ok. 3,5 g) miał być waluta między narodową w odróżnieniu od złotego polskiego ( równa 30 groszom) czyli ówczesnej jednostki obrachunkowe
30 groszy nie pasuje to dziwne ale masz
Złoty polski
podstawowa jednostka monetarna w Polsce równa w XV-XIX w. 30 groszom, od 1924 - 100 groszom; początkowo z. nazywano złote dukaty i floreny węgierskie, które pojawiły się w Polsce w obiegu w XIV i XV w.; pierwszą monetą realizującą wartość złotego był bity ze srebra 1564 r. półkopek (z cyfrą XXX - równy 30 groszom); w XVIII w. zł stanowił równowartość 30 groszy miedzianych i równocześnie (za czasów Stanisława Augusta) 4 groszy srebrnych; w czasach Księstwa W-wskiego 1 zł stanowił 1/6 talara; w Król. Polskim bito zł ze srebra (o nominałach 2, 5, 10 zł) oraz ze złota (25 i 50 zł); podczas powstania listopadowego wyemitowano pierwsze banknoty o nazwie zł; od 1832 - jeden zł porównywano do 32 kopiejek, do 1842 był bity z napisami polskimi i rosyjskimi; w 1924 utworzono nowy polski system pieniężny (zastąpił wojenne marki polskie, które przeliczono w relacji 1,8 mln mkp = 1 zł = 9/3100 kg złota = 5,14 USD), zł był walutą wymienialną w pełnym zakresie; po II woj. świat. zorganizowano nominalnie podobny ustrój pieniężny (1 zł = 100 groszy); od 1944 banknoty i monety w zł polskich emitowane są wyłącznie przez Narodowy Bank Polski; po II woj. świat. do 1989 zł należał (wraz z pozostałymi walutami krajów socjalistycznych) do walut niewymienialnych; wymienialność wewn. zł - dla osób fiz. - wprowadzono 1989, a dla osób prawnych 1990; 1990-95 z powodu wysokiej inflacji praktycznie wykluczono z obiegu monety i drobne nominały, najwyższym nominałem był banknot 2 mln zł; z chwilą zahamowania tempa procesów inflacyjnych, dla ułatwienia rozliczeń, I 1995 dokonano denominacji w skali: 1 nowy złoty = 10 000
Suwerenność w globalnej gospodarce.
W świetle osłabienia kursu złotego z ostatnich dni i godzin chciałbym poznać opinię tych, którzy upierali się przy zdaniu, że wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej euro pozbawi nas suwerenności, także w polityce kursowej.
Słowacja, kraj znacznie mniejszy od Polski i o mniejszym potencjale gospodarczym ma stabilny kurs walutowy, gdyż jest on postrzegany przez inwestorów praktycznie jako kraj ze strefy euro. Euro jest walutą rywalizującą aktualnie z dolarem o prymat w gospodarce światowej. Polska natomiast, ze swoją walutą, egzotyczną dla większości inwestorów światowych, jest krajem ryzykownym, dlatego też uciekają gdzie pieprz rośnie. Bez znaczenia jest tu fakt, że fundamenty makroekonomiczne są dobre, lub nawet bardzo dobre, wystarczy, że zaliczamy się do emerging markets. Cóż takiego mamy z suwerenności, skoro kurs walutowy jest tak niestabilny.
Czyżby politycy i społeczeństwa kilkunastu europejskich krajów (teraz strefy euro) nagle stracili zbiorowo rozum i zrezygnowali ze swoich narodowych walut o znacznie dłuższej historii i tradycji niż polski złoty? Nasza waluta nawet za mojego życia była poddana wymianie, hiperinflacji i denominacji. Mam całą kolekcję monet i banknotów, które wyszły z obiegu. Mam taż banknoty jedno i dwudolarowe z początku XX wieku, które bez kłopotu można wydać lub wymienić w dowolnym banku amerykańskim. Niektóre z nich są warte więcej niż wynosi ich nominał.
Sentymenty sentymentami, a realia globalnej gospodarki realiami.
Bohdan Wyżnikiewicz
Nic dodać, nic ująć.
http://wyznikiewicz.blogbank.pl/category/euro/
Moim zdaniem inwestycja we wszystkie monety euro z pierwszego roku po wejściu Polski do strefy euro przyniesie jakiś zysk. Na pewno sie na tym nie straci!! Będą to pierwsze monety z kilku serii. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, ze nakład nie będzie miał nawet większego znaczenia. Inwestycja w pierwsze monety będzie podobną inwestycją jak w rok 1995 IIIRP. Pewnie nie będzie miała aż tak wielkiego zwrotu jak 1995IIIRP ale po 10 latach kilka set procent może być a być może już w pierwszym roku.
NIEKONIECZNIE!
Naklad ma duze znaczenie
Jesli POLSKA wybije monety euro z jedna data np 2012 to kazdego nominalu beda setki milionow i raczej takie monety nigdy nie beda specjalnie wartosciowe.Jesli natomist np zacznie juz w tym roku lub przyszlym bic i z dniem wejscia do strefy do obiegu trafia monety z roznych lat i roznymi nakladami to automatycznie bedzie ich znacznie mniej na kazdy rocznik i takie byc moze po czasie beda bardziej w cenie.
Pierwsza emisja zazwyczaj byla ogromna liczona w setkach milionow,dodatkowo kazdy obywatel danego panstwa dostawal(mogl wymienic) pewna kote na STARTERKIT czyli woreczek z wszystkimi nominalami monet euro.
Jak co to nastepne lata sa duzo cenniejsze bo w pierwszym roku panstwo musi przygotowac ogromne ilosci na wymiane starych monet i banknotow.Wymiana jest zazwyczaj dosc szybka nawet do 2 tygodni i po tym czasie zostaje wycofana z obiegu cala gotowka w starej walucie.Naprodukowane miliardy monet(szacuje sie ,ze Polska bedzie musiala wybic ok 5- 7 miliardow nowych monet!!)beda systematycznie wprowadzane do obiegu w miare potrzeb.Nowe beda raczej bite takze w mirae zapotrzebowania ale beda to juz nieporownywalnie mniejsze naklady-beda po latach znacznie wartosciowsze.
Przy denominacji takze wybito znaczne ilosci monet a po latach tylko dobijano
niewielkie naklady w miare zapotrzebowania (monety 50 gr,1,2,5 zlotych)
Polska jako kraj sredniej wielkosci z obecna liczba ludnosci bedzie musial wybic ogromne ilosci nowych euro (szacuje sie ,ze moze to byc nawet do 10 % obecnej ilosci monet euro !!!)
pare lat temu NBP prowadzil sprzedaz detaliczna po 5 sztuk kazdego z nominalow i dla klientow indywidualnych.Pozniej tylko w iloscich minimum 100 sztuk/nominalu.Obecnie jednak zatrzymal sprzedaz banknotow monet przeddenominacyjnych jak i wzorow.Na zapytania kiedy ewentualnie wznowi sprzedaz otrzymalem
odpowiedz :
"wszystkie banknoty bedace w obiegu( chodzi o te przeddenominacyjne) beda dostepne w sprzedazy dopiero po zakonczeniu denominacjii.
...zasady sprzedazy polskich znakow pienieznych co pewien czas sa aktualizowane i po zakonczeniu denominacji zostana odpowiednio okreslone"
Na pytanie czy Bank posiada zapasy i istnieje mozliwosc kupna starszych banknotow lub ich wzorow odpowiedz byla taka :
"...wzory banknotow i banknoty z lat 1944 -1948 oraz z okresu przedwojennego znajduja sie jedynie w zbiorach numizmatycznych NBP ...nie podlegaja sprzedazy na cele kolekcjonerskie.
"Nie posiadamy rowniez specimenow banknotow nie wprowadzonych do obiegu,ani tez zadnego katalogu specimenow banknotow .."
Banknoty przeddenominacyjne byly i sa jeszcze do 2010 wymieniane w okienkach
NBP.Te zniszczone,brudne i zuzyte byly paczkowane po 100 sztuk ,banderolowane i kasowane (dziurkowane) czesto juz w oddzialach a potem wysylane do centrali a dalej pewnie szly na przemial.Banknoty w duzych nominalach (nie zniszczone)byly odkladane i pewnie NBP ma jakies zapasy bo pamietam ,ze jeszcze dlugo masle ludzi ale firm innych bankow oddawalo szczegolnie wysokie nominaly i czesto w bardzo dobrym stanie.Prawdopodobnie po 2011 NBP pusci do sprzedazy "wszysko co ma na stanie" takze specimeny obecnych aby oczyscic magazyny przed euro ,zwlaszcza ,ze regulacje zwiazane z euro nie pozwalaja na produkcje sprzedaz specimenow euro - inaczej NBP bedzie zmuszony przekazac czesc do zbiorow a reszte zniszczyc.
P.s.Dodam ,ze euro banknoty w/g nowych zasad nie beda drukowane w Polsce tylko dostarczone z zagranicznch drukarni(wylonionych w drodze przetargu -na razie prawie pewne ,ze beda drukowane w Angli -De La Rue i Niemczech -Giesecke&Devrient) ,a jesli juz to najwyzej jeden nominal (raczej mniej prawdopodobna opcja).W/g nowych zasad jedna drukarnia ma drukowac jeden nominal (aby uniknac wystepujacych roznic w druku,zwiekszyc bezpieczenstwo,zmniejszyc koszty...)
Obecnie jest 7 nominalow od 5 euro do 500 euro (200 i 500 praktycznie w niewielu krajach uzywane).Po 2010 maja wejsc w obieg nowa emisja euro i systematycznie zastepowac obecna (beda jednoczesnie w obiegu i stare i nowe euro ,a stare banki beda systematycznie wycofywac a wyplacac tylko juz nowe)
Zapraszam na stronę . : http://pl.wikipedia.org/wiki/Banknoty_polskie_przed_denominacj%C4%85
Funai kupiony w 1994 roku za 6650000 zł)
DENOMINACJA
Mam w domu stare polskie banknoty sprzed denominacji. Czy mogę je jeszcze wymienić?
Denominacja złotego została przeprowadzona 1 stycznia 1995 r. na podstawie ustawy o denominacji złotego z dnia 7 lipca 1994 r. (Dz.U. Nr 84, poz. 386 i z 1995 r. Nr 16, poz. 79). Zgodnie z postanowieniem ustawy wprowadzono nową jednostkę pieniężną o nazwie "złoty", która ma wartość równą 10 000 starych złotych. Najmniejszą kwotą podlegającą wymianie jest 100 starych złotych (co stanowi 0,01 złotego, czyli 1 grosz) lub jej wielokrotność. Wszelkie prawa majątkowe, zobowiązania i należności pieniężne, które powstały przed 1 stycznia 1995 r. podlegają także przeliczeniu - 10 000 starych złotych równe 1 złoty. Wszelkie rozliczenia finansowe i zapisy księgowe, począwszy od dnia 1 stycznia 1995 r. dokonywane są wyłącznie w "nowych" złotych.
Wymiany starych złotych na złote (banknotów i monet), które przestały być prawnymi środkami płatniczymi, można dokonać w kasach oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego oraz w kasach wszystkich banków krajowych prowadzących obsługę kasową na podstawie zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego z dnia 15 października 1996 r. w sprawie określenia placówek Narodowego banku Polskiego oraz innych banków zobowiązanych do wymiany starych złotych (MP Nr 64, poz. 592, z 1998 r. Nr 46, poz.655 oraz z 2003 r. Nr 7, poz.112).
Zgodnie z ustawą o denominacji złotego wymiana starych złotych na nowe dokonywana będzie do 31 grudnia 2010 roku.
o, jeszcze mozna wymienic warynskiego na 1 grosz
a ile lat potem jeszcze babcie liczyly emerytury w milionach.....
czyli dales jakby 665 wspolczesnego zeta za to video.
pamietam zaraz po denominacji bochenek chleba kosztowal zlotowke. w sumie teraz za zlocisza tez dostane jakiegos gniotka. naprawde jestesmy tygrysem europy
hehe wyobraxcie sobie np bilet na gig: milion czterysta tysiecy zlotych
Wprawdzie nie miałem dokładnie takiej sytuacji, ale:
ani ustawa ani rozporządzenia o VAT nie definiują pojęcia ceny jednostkowej towaru, ale w art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy z 15.07.2001r. o cenach (Dz. U. Nr 97, poz. 1050 z późn. zm.) mamy, że pod pojęciem ceny jednostkowej towaru (usługi), należy rozumieć ‘cenę ustaloną za jednostkę określonego towaru (usługi), którego ilość lub liczba jest wyrażona w jednostkach miar, w rozumieniu przepisów o miarach’
‘cena’ jest to wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę; w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym, (art. 3 ust. 1 pkt. 1 ww. ustawy)
z kolei wg art. 31 ustawy z 29.08.1997r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. Nr 140, poz. 938 z późn. zm.) znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze
z ustawy z 7.07.1994r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386 z późn. zm.) dowiadujemy się, że polską jednostką pieniężną jest złoty, który dzieli się na 100 groszy
zgodnie zaś z art. 358 Kodeksu Cywilnego zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim
co do księgowania to wg art. 21 ust. 3 ustawy z 29.09.1994r. o rachunkowości (Dz. U. Nr 121, poz. 591 z późn. zm.) dowód księgowy opiewający na waluty obce powinien zawierać przeliczenie ich wartość na walutę polską wg kursu obowiązującego w dniu przeprowadzenia operacji gospodarczej. Wynik przeliczenia zamieszcza się bezpośrednio na dowodzie, chyba że system przetwarzania danych zapewnia automatyczne przeliczenie walut obcych na walutę polską, a wykonanie tego przeliczenia potwierdza odpowiedni wydruk.
wszystko wiaze sie z wynagrodzeniem. malo placa, to porzadni ludzie zazwyczaj sie nie zglaszaja na stacje. Swego czasu pracowalem na orlenie jako placowy... bylem jedynym ktory mowil po angielsku. No sorry ale moim zdaniem 1 osoba na zmianie zawsze powinna znac angielski, ewentualnie od biedy rosyjski/niemiecki - w zaleznosci od potrzeb (regionu kraju, zalezy jakiej narodowosci klienci sie trafiaja).
Przeciez czesto sie trafiaja obcokrajowcy. Niech taki zatankuje samochod, przyjdzie na kase zaplacic karta ktora nie przechodzi. Albo bedzie chcial zaplacic w euro.
Dzis na nocy klient podchodzi do mnie i odrazu
klient: Sprechen zie Deutch (nie znam pisowni).
ja: nein
k: speaking english?
ja: sure, a bit
no i tu dluga konwersacja gdzie w poblizu znajdzie jakis dobry hotel. Na koniec rozmowy koles powiedzial ze go strasznie zaskoczylem, bo wlasnie wjechal do nas po wizycie na 3 stacjach (2 orlen premium + bliska) i z nikim nie mogl sie dogadac... W centrum Polski moze nie ma to takiego znaczenia, chociaz w ruchliwych miesiacach (maj-wrzesien) przynajmniej 1 dizennie sie trafia...
Ale tutaj akurat jest odwrotnosc. Wiekszosc starszych stazem pracownikow (a co za tym idzie i wiekiem) nie zna jezykow. I wtedy maja problem. Bo ja nie wiem jakbym sobie poradzil jak przychodzi mi taki zaplacic za paliwo, gada w obcym jezyku ktorego nie znam, daje karte, a na kasie mam odmowe.
Raz mi litwin probowal zaplacic starym banknotem sprzed denominacji
Raz ostatnio tez smieszna sytuacja. Klient zrobil sobie kawe, nawet nie zauwazylem jak wyszedl bez placenia, obslugiwalismy pare osob. Podchodze do kawiarki, a tam lezy 3,90... kopiejek
smiesznych sytuacji bylo jeszcze pare, np:
2 obcokrajowcow pod rzad placi z apaliwo, z oboma po angielsku. podchodzi kolejny klient, za paliwo placi. ja: cos do paliwa? (tak na rozpoznanie jezyka). on: eee? ja: speaking english? klient: slucham? w szoku bylem
Teraz znowu przyjdzie do nas z 2 nowych pracownikow. Stacja malo ruchliwa, zatrudniamy w normie 9 kasjerow. Mamy w tym momencie 5 dziewczyn i 4 chlopakow... Wszystko fajnie, tylkoz e 1 chlopak jest 'wypozyczony' z drugiej stacji, za miesiac chyba tam wraca. 2 chlopak to nawet matury nie zrobil, 18-latek ktory nic poza obsluga na kasie i czytaniem ksiazki nie umie. za 2 miesiace odchodzi, przyszedl tylko na 3 miesiace. Zostanie nas dwoch i znowu fala mlodych... ehh
najmroczniejsza jaką udało mi się znaleźć:
ejjj... co takie banalne dajecie, wysilcie się trochę:
Ja chcę największy polski banknot sprzed ostatniej denominacji
| Mistrzu. Po raz kolejny - jedz do strefy nagranicznej. Zobacz jak sie
| przelicza, a nie opowiadaj tu glupstw. W czeskim Cieszynie mozesz nawet
| zrealizowac polska recepte od polskiego lekarza w aptece. I zaplacic
| zlotowkami.To ma sie dokladnie nijak do sprawy, za komuny w niektorych miejscach
za zachodnia granica mogles placic w zlotowkach, co chcialbys
udowodnic na podstawie uzywanego tam kursu?
Udowodnilem, ze mimo faktu 4 miejsc po przecinku kursu bankowego sprzedawcy
zaokraglaja.
Tak, jak tez zauwazam analogie do komuny. Ktos tu nawet pisal, iz podmiot
gospodarczy MUSI sprzedac walute. Czyzby zatem wprowadzono zakaz jej
posiadania?
Dobrze by bylo gdyby tak bylo.
Moze byc narzucone odgornie. Po prostu np. po 2 tygodniach okresu
przejsciowego obrot gotowkowy w zlotowkach ustanie i tyle.
Tak czy owak, ceny beda musialy byc podawane w obu walutach. Mozna ze
100% pewnoscia zalozyc, ze znajda sie takie sklepy, ktore w ogole ceny
nie podniosa (albo ja np. opuszcza minimalnie, zeby ladnie wygladalo
na tle konkurencji)
Chociazby z uwagi na zaokraglenie nie do konca bedzie to mozliwe. Poza tym
jak ladnie wygladaja te koncowki .99 prawda?
, oraz ze znajda sie takie, ktore cene mocno podniosa.
Jesli ktos uwaza inaczej to chyba nie uwazal na zajeciach z rachunku
prawdopodobienstwa albo innych metod probabilistycznych.
Jakis zakaz myslenia innego niz oficjalne ostatnio tez wprowadzono?
Jak bedzie - zobaczymy. Jesli ktos jezdzi troche po swiecie, a przynajmniej
do krajow osciennych to wie czy wprowadzenie euro bylo pretekstem do
podwyzek czy moze ceny spadly.
| Pewne jest, ze wycofanie zlotowki z rynku to ogromne koszta. Do tego
| zastapienie jej w portfelach Polakow euro tez nie odbedzie sie tak za
| darmo.
| Pytanie kiedy nam to sie zwroci.Jak myslisz, jak dlugo przecietnie uzywa sie danego banknotu? :-)
Do dzis sa osoby posiadajace banknoty i monety sprzed denominacji. Ostatnio
znajomy opowiadal, ze gdy byl w Brazylii poznal Brazylijczyka, ktory pomogl
Polakom - dal im 1000$, bo podobno ich okradziono, a oni mu dali zlotowki
(oczywiscie zadzwonil do banku sprawdzajac kurs). Po czasie okazalo sie, ze
to zlotowki sprzed denominacji. Mial calkiem fajne zdjecie z nimi -
pokazywal.
No ale to tak anegdotycznie... W praktyce czym innym jest banknot w obiegu,
a czym innym odlozony na czarna godzine. Zobacz jak malo czasu Slowacy sobie
dali od informacji o euro do wycofania gotowki.
| Obecnie Slowacja wchodzi w euro. Kurs 30,126 koron to 1 euro.
| http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/25286,slowacja_euro_zastepuje_...
| polecam artykul z uwzglednieniem tytulu: "Slowacja: euro zastepuje korone
| wg
| kursu 1:30". Dla niepismiennych podkreslam - 1:30, a nie 1:30,126.
| Ciekawe
| dlaczego :-))Tzn. chcesz cos udowodnic na podstawie falszu? To problem nie tyle
z prawdopodobienstwem, co raczej z logika (matematyczna).
Ale gdzie ma byc ten falsz? Wlasnie posluz sie logika i zastanow: czy
fryzjer bioracy dzis 90 koron za usluge zmieni cene na 3 euro 2,987? W
powszechnym uzyciu bedzie przelicznik 1:30 i do tego pila Gazeta Prawna w
swoim tytule. Ufff... zakladam, ze Tobie zdarzylo sie kiedys gdzies
wyjechac... np. do USA. Czy gdy dolary u nas byly po 2,956477 w kursie NBP
tos sobie przeliczal do 6 miejsca po przecinku ceny czy brales 1:3?Mowie o
codziennym zyciu, a nie milionowych kontraktach.
| I jeszcze jedna refleksja... dzis w kantorze moge kupic 100 skk za
| 13,50zl.
| Da mi to 3,32 euro od 1.01.2009 na Slowacji. Gdybym je sprzedal w tym
| samym
| kantorze to dostaje 11,62. Nawet gdybym sprzedal po kursie sprzedazy,a
| nie
| kupna to mam 12,32. Stracilem zatem 1,18zl - lekko ponizej 10% (nie chce
| mi
| sie przeliczac).Czyzbys wlasnie zauwazyl istnienie ryzyka kursowego?
A gdzies zauwazyl to ryzyko kursowe? Stoje przed kantorem. Ceny wszystkie te
same, mieszam walutami jak chce BEZ ZMIANY cen. To gdzie tu ryzyko?
To tyle jesli chodzi o kwestie kurs w markecie i obok w kantorze.
Jesli chodzi o przelicznik to musi byc on ustalony wczesniej (patrz:
Slowacja). I wlasnie moze sie skonczyc tak, jak teraz. Jest ryzyko, ktorego
by nie bylo dla kilku milionow Slowakow, gdyby nie bawili sie w euro.
Jeszcze raz podkreslam - wprowadzenie nowej waluty to ogromne koszta.
Pytanie czy i kiedy sie zwroca.
Zamawiający ogłosił przetarg na wykonanie robót budowlanych. Każdy z wykonawców miał wypełnić formularz ofertowy, który opracowany został na podstawie przedmiarów robót.
Formularz ten wyglądał tak:
1.Malowanie ścian ? 123,45 m2 x ? = ? zł
2.Malowanie sufitów ? 123,45 m2 x ? = ? zł
3.Układanie glazury ? 123,45 m2 x ? = ? zł
RAZEM = ? zł
W istotnych postanowieniach umowy zamawiający określił, że ceny jednostkowe podane w tym kosztorysie (bo bez wątpienia jest to kosztorys) będą stanowiły podstawę do rozliczenia robót. Wykonawca sporządzi obmiar robót i zamawiający zapłaci mu po cenach jednostkowych zawartych w ofercie. Tak więc ceny jednostkowe miały stanowić podstawę w późniejszym rozliczeniu robót.
Zamawiający określił w SIWZ, że zarówno cena oferty, jak i poszczególne ceny jednostkowe muszą być podane zgodnie z polskim systemem monetarnym, czyli dwa miejsca po przecinku.
Wykonawca złożył ofertę, gdzie określił:
1.Malowanie ścian ? 123,45 m2 x 5,126 zł/m2 = 632,80 zł
2.Malowanie sufitów ? 123,45 m2 x 6,547 zł/m2 = 808,23zł
3.Układanie glazury ? 123,45 m2 x 87,328 zł/m2 10 780,64 zł
RAZEM = 12 221,67 zł
Krótko mówiąc wykonawca podał ceny jednostkowe pozycji z dokładnością do 3 miejsc po przecinku, natomiast wartość każdej z pozycji podał już z prawidłową dokładnością.
Zamawiający odrzucił ofertę wykonawcy, gdyż uznał ją za niezgodna z przepisami. Kierował się przede wszystkim opinią wyrażona w publikacji UZP
Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach (Dz. U Nr 97, poz. 1050, z późn. zm.), w związku z art. 2 pkt 1 ustawy Pzp ? ceną jest wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę. Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (Dz. U. Nr 84, poz. 386, z późn. zm.) polska jednostka pieniężna, tj. złoty dzieli się na 100 groszy. Analogiczna regulacja prawna wynika z art. 31 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2005 r. Nr 1, poz. 2), w myśl którego znakami pieniężnymi Rzeczpospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze. Oznacza to, iż rozliczanie wykonanych usług, dostaw lub robót budowlanych może nastąpić wyłącznie z uwzględnieniem wymienionych przepisów, a to powoduje, iż ceny za usługi musza być wyrażone w obowiązującej w Polsce jednostce pieniężnej. Niezgodna z ustawą Prawo zamówień publicznych jest również oferta, w której cena do zapłaty jest wyrażona w tysięcznych częściach złotego (ułamkach grosza). Dotyczy to również cen jednostkowych, jeżeli mają stanowić podstawę do rozliczania usług objętych przedmiotem zamówienia.
Wykonawca wniósł protest, zamawiający protest oddalił i teraz sprawa trafi do ZA, który stwierdzi, że ?
No właśnie, co w takim wypadku może stwierdzić ZA?
Zimbabwe, Republika Zimbabwe (Republic of Zimbabwe), dawniej Rodezja ? państwo położone w południowej Afryce. Jego stolicą jest Harare. Prezydentem kraju jest Robert Mugabe. Około 98% ludności stanowią czarnoskórzy. Biali stanowią około 2% ludności.
W okresie kolonializmu i późniejszych rządów Europejczyków jeden z najlepiej rozwiniętych gospodarczo krajów Afryki.
Od początków rządów Roberta Mugabe rozpoczął się proces przymusowego odbierania ziemi białym farmerom i zmuszania ich do emigracji, co spowodowało całkowite załamanie gospodarki. 7 lipca 2007 minister handlu Obert Mpofu na polecenie prezydenta Roberta Mugabe nakazał właścicielom sklepów, bazarowych kramów oraz fabryk obniżkę cen towarów o połowę pod sankcją karną. Wywołał w ten sposób zamieszki ludności szturmującej punkty handlowe, w efekcie których zdemolowano wiele placówek handlowych i rozkradziono towar. Aresztowano około 1500 opornych kupców, wielu udało się "na urlop" do krajów ościennych, zamykając sklepy.
Inflacja w Zimbabwe gwałtownie rosła począwszy od 1998 roku, kiedy wynosiła 32%. Inflacja na koniec roku 2007 przekroczyła 100 tys. procent w skali rocznej. W maju 2008 wprowadzono do obiegu banknot o nominale 500.000.000 dolarów zimbabweńskich oraz specjalne czeki rolne o nominałach 5, 25 oraz 50 miliardów dolarów zimbabweńskich. W pierwszych dniach lipca 2008 1 złoty polski był wart 8 miliardów dolarów zimbabweńskich. W tym samym miesiącu rząd Zimbabwe ogłosił oficjalnie inflację na poziomie 231 milionów procent, wprowadzając jednocześnie na rynek banknot o nominale 100 miliardów dolarów zimbabweńskich. 30 lipca 2008 dyrektor Banku Centralnego Zimbabwe Gideon Gono ogłosił, że aby ograniczyć skutki hiperinflacji od 1 sierpnia przeprowadzona zostanie denominacja dolara Zimbabwe w proporcji 10 miliardów:1. Jednym z powodów podjęcia decyzji o denominacji był problem z systemami informatycznymi bankomatów, które nie zostały zaprogramowane do obsługi kwot posiadających olbrzymią liczbę zer. [6]
W związku z brakiem zaufania do danych podawanych przez rząd Zimbabwe ekspert, profesor Steve Hanke, starszy członek waszyngtońskiego Cato Institute przeprowadził analizę rynkową, w wyniku której ustalił rzeczywisty indeks hiperinflacji w Zimbabwe. Ostatnie kalkulacje wykazują, iż jest ona na poziomie 13,2 miliarda procent miesięcznie, co stanowi 516 trylionów (516.000.000.000.000.000.000) procent w stosunku rocznym.[7]. Zimbabweńska hiperinflacja stała się tym samym drugą największą w historii świata, wyprzedzając jugosłowiańską hiperinflację z 1994r. a stając po węgierskiej z roku 1946, w której wynosiła ona prawie 13 biliardów (12.950.000.000.000.000) procent miesięcznie, z cenami podwajającymi się co każde 15,6 godziny. W stanie na listopad 2008 ceny w Zimbabwe podwajają się co 1,3 dnia (31,2 godziny). 17 stycznia 2009 roku wyemitowane zostały banknoty o nominale 10 bilionów dolarów , przygotowane są również banknoty o nominałach 20 , 50 i 100 bilionów dolarów , jednak nie zostały jeszcze wprowadzone do obiegu. 31 stycznia 2009 minister finansów Zimbabwe ogłosił, że dolar Zimbabwe przestał być jedyną obowiązującą walutą[8].
29 grudnia 1996
=============================
http://www.pol.pl/PL01/day-news._p/
5 Polakow zostalo uprowadzonych w polnocnej czesci Jemenu. Do porwania
doszlo 26 grudnia,
ale dopiero dzisiaj Ambasada RP w Sanie potwierdzila, ze uprowadzonymi - 3
mezczyzn i 2 kobiety
- sa Polacy. Dotad sadzono, ze chodzi o grupe Holendrow. Porywaczami sa
czlonkowie
miejscowego plemienia, ktore domaga sie od wladz jemenskich odszkodowania za
szkody,
wyrzadzone przez kleski zywiolowe. Nie jest to pierwsze uprowadzenie
cudzoziemcow w tym
rejonie Jemenu. Jak dotad zakladnikom nigdy nic sie nie stalo.
* * * * *
Jutro mroz ma zelzec o kilka stopni. Jednakze zacznie mocno wiac i padac
snieg, wiec wzrostu
temperatury raczej nie odczujemy. Minionej nocy najzimniej bylo w
krakowskiem - minus 23
stopnie. Liczba ofiar smiertelnych tej zimy wzrosla juz do co najmniej 13.
Mrozy nie odstraszyly
amatorow wypoczynku w gorach. W schroniskach nie ma wolnych miejsc, a w
Warszawie zabraklo
biletow na pociagi ekspresowe do Zakopanego i innych kurortow gorskich.
* * * * *
Juz 11 dni gloduje dwoch pracownikow Zakladow Naprawczych Taboru Kolejowego
w Pile. W
ten sposob protestuja przeciwko planom likwidacji ich przedsiebiorstwa,
niegdys najwiekszej firmy
w tym miescie. Dzisiaj jeden z protestujacych zostal odwieziony do szpitala.
W lokalu zakladowej
"Solidarnosci", ktory wybrali na miejsce akcji, zastapil go trzeci pracownik.
* * * * *
Jeszcze niespelna 3 dni zostaly nam na wydanie starych banknotow. Bedziemy
mogli placic nimi
tylko do polnocy 31 grudnia. Na sylwestrowe bale lepiej wiec zabrac nowe
banknoty. Moze
bowiem zdarzyc sie, ze kelner albo taksowkarz nie bedzie chcial przyjac od
nas starych zlotowek.
NBP szacuje, ze w obiegu pozostaje wciaz ok. 5 proc. starych banknotow -
glownie o niskich
nominalach. Jesli nie zdazymy ich wydac do 1 stycznia 1997 roku, bedziemy
mogli wymienic je w
NBP do konca 2010 roku.
* * * * *
Czystka w Urzedzie Ochrony Panstwa dobiega konca. "Zycie" dowiedzialo sie,
ze od nowego
roku odchodzi stamtad dyrektor Biura Kadr Kazimierz Mordaszewski, ostatni
wysoki ranga
funkcjonariusz, ktory przyszedl do UOP wraz z "Solidarnoscia". Wedlug
"Zycia", pod naciskiem
nowego kierownictwa Urzedu ma byc przesuniety na inne, malo wazne
stanowisko. Biuro Kadr
uwazane jest za jedno z najwazniejszych w UOP. Jego pracownicy decyduja o
przyjeciach do
Urzedu.
* * * * *
Kanclerz Kurii Metropolitarnej w Warszawie, ksiadz pralat Grzegorz
Kalwarczyk spodziewa sie,
ze proces kanonizacyjny ksiedza Jerzego Popieluszki potrwa ok. 1,5 roku.
Ksiadz Kalwarczyk,
ktory w tym procesie bedzie pelnil funkcje notariusza, liczy, ze dzieki
obecnosci Jana Pawla II na
Tronie Piotrowym proces beatyfikacyjny meczenskiego kapelana "Solidarnosci"
zostanie sprawnie
przeprowadzony.
Jak podalo "Zycie", wiekszosc skladu Trybunalu zostala juz zatwierdzona
przez prymasa Polski,
kardynala Jozefa Glempa. Najwazniejsza osoba w procesie bedzie postulator,
ktory wnioskuje o
wyniesienie kandydata na oltarze. Zostal nim proboszcz warszawskiej parafii
Wszystkich Swietych,
ksiadz infulat Zdzislaw Krol. Promotorem, czyli adwokatem, bedzie kapucyn,
ojciec Gabriel
Bartoszewski. Drugim notariuszem zostal ksiadz Stefan Kosnik. Zadaniem
notariuszy jest reczne
spisanie zeznan wszystkich swiadkow. Bedzie ich kilkudziesieciu. Byc moze
przesluchani zostana
rowniez funkcjonariusze SB, ktorzy zamordowali ksiedza Jerzego. Strona
koscielna ma swiadomosc,
ze trudno ich uznac za wiarygodnych swiadkow przed sadem koscielnym.
Wszelako chodzi o
opisanie ostatnich chwil ksiedza Jerzego, co mowil, jak sie zachowywal.
Czescia procesu bedzie tez
powolanie specjalnej komisji historycznej, ktora zbada opublikowane pisma
ksiedza Jerzego. Po
zakonczeniu przewodu sadowego wszystkie zeznania zostana przetlumaczone na
jeden z trzech
jezykow: lacine, wloski lub francuski, a nastepnie przeslane do Watykanu,
gdzie zweryfikuje je
papieska Kongregacja ds. Kanonizacyjnych. W procesie kanonizacyjnym
meczennikow nie jest
konieczne dostarczenie dowodow cudownych uzdrowien, doznanych za sprawa
kandydata na
oltarze. W przypadku ksiedza Jerzego sa jednak takie przypadki.
Tymczasem "Trybuna" dopatrzyla sie w zapowiedzi procesu beatyfikacyjnego
ksiedza Jerzego
Popieluszki. . . spisku przeciwko polskiej lewicy: "Biorac pod uwage to, ze
tragedia, jaka
rozegrala sie jesienia 1984 roku juz wowczas byla przedmiotem gry, moze stac
sie nia i teraz.
Rozpoczecie procesu beatyfikacyjnego wiosna 1997 roku zapewne spowoduje
zwiekszone
zainteresowanie - zwlaszcza ludzi mlodych - tym, co wydarzylo sie wowczas w
okolicach
Torunia i Wloclawka. Latwo mozna przewidziec, ze politycy prawicy nie
przepuszcza takiej
okazji, by sprawe wyniesienia na oltarze Slugi Bozego wykorzystac do celow
partyjnych,
wyborczych".
* * * * *
Spisek przeciwko lewicy "Trybuna" wietrzy rowniez w zapowiedzi rozlamu w
Unii Wolnosci:
"Akces Balazsa, Halla, Rokity i Komorowskiego do Akcji Wyborczej
"Solidarnosc" moze tez
byc wyrazem tesknoty za historia. Za wielkim, zwycieskim obozem
"Solidarnosci", w ktorym
nie liczyly sie wewnetrzne roznice i podzialy, ale wspolny cel. Obalenie
komunizmu. Skoro tak,
wzmocniloby to polaryzacje sceny politycznej. Z jednej strony mielibysmy AW"S",
przywolujaca tradycje, historyczne zaslugi (przypisane tylko prawicy) i
historyczne juz winy
(przypisane tylko lewicy). Ustawiloby to SLD i w jakims stopniu PSL w roli
rzecznikow
sprawiedliwej oceny historii, obroncow zyciorysow. Taka kampania wyborcza
nie bylaby
sporem programowym o Polske, lecz walka symboli, skojarzen i stereotypow. A
tam, gdzie
dwoch sie bije, trzeci korzysta. Trzeci - czyli wystawiona poza ten konflikt
UW. Jesli SLD
pozwoli zapedzic sie na takie pole konfrontacji z jednym tylko konkurentem,
moze stracic
wyborcow na rzecz politycznego srodka. Moze wiec nie rozpad czy podzial Unii
Wolnosci, lecz
swiadome +ustawienie+ sceny przedwyborczej?".
* * * * *
Trzech weteranow Powstania Wielkopolskiego uczestniczylo w poznanskich
obchodach 78.
rocznicy tego zrywu. W Polsce zyje jeszcze 80 weteranow Powstania, z czego
polowa w
Wielkopolsce. Najmlodsi maja po 93 lata.
* * * * *
Litewski minister oswiaty Zimas Zinkevicius zapowiedzial, ze we wszystkich
szkolach publicznych
na Litwie jezykiem wykladowym bedzie jezyk panstwowy. Minister uwaza, ze
wiekszosc
mieszkancow Wilenszczyzny, ktorzy uwazaja sie za Polakow i posylaja dzieci
do polskich szkol, to
w rzeczywistosci Bialorusini i Litwini. Organizacje polskie na Litwie uznaly
te wypowiedz
Zinkeviciusa za skandaliczna i domagaja sie dymisji ministra.
* * * * *
Pprawdopodobnie w styczniu na jednym z poligonow wojskowych w Izraelu, w
obecnosci
przedstawicieli polskiego rzadu i armii, odbedzie sie proba ogniowa
uzbrojenia (przede wszystkim
rakiet przeciwczolgowych), przeznaczonego dla polskiego smiglowca "Huzar".
Partnerem strony
polskiej w tym kontrakcie jest izraelskie konsorcjum, kierowane przez firme
Elbit.
* * * * *
Liderem w rozwoju gospodarczym wsrod krajow Europy Srodkowej i Wschodniej w
mijajacym
roku byla Slowacja - wynika z prognozy CUP. Przypuszczalny przyrost PKB
wyniesie tam 7,1 proc.
Na kolejnych miejscach plasuja sie Estonia i Polska - po ok. 6 proc. W
Rumunii przewidywany
przyrost produktu krajowego brutto wyniesie ok. 5 proc., w Czechach - 4,8
proc., w Slowenii - 4,5
proc., na Litwie - 3,7 proc., a na Lotwie - 2,5 proc. Najnizsze przyrosty
PKB przewiduje sie na
Bialorusi (1 proc.) i na Wegrzech (0,5 proc.). W Bulgarii, na Ukrainie i w
Rosji nastapi stagnacja lub
spadek.
* * * * *
375 mln dolarow zainwestowal w Polsce w mijajacym roku Europejski Bank
Odbudowy i
Rozwoju EBOR. Nigdy dotad w 5-letniej historii banku nie przyznal on Polsce
az tyle. Jego plany na
przyszly rok przewiduja wiekszy udzial w prywatyzacji sektora finansowego i
podjecie wspolpracy z
naszym przemyslem stoczniowym. EBOR chce tez uruchomic w Polsce swoj fundusz
inwestycyjny.
* * * * *
Z badan Glownego Urzedu Statystycznego wynika, ze sytuacja na rynku pracy w
1996 roku byla
bardzo dobra - spadlo bezrobocie (mielismy o 290 tys. mniej bezrobotnych),
wzrosly place realne
(zarabialismy o 27 proc. wiecej niz przed rokiem) i ozywil sie popyt
konsumpcyjny.
* * * * *
Za udany dla NBP uznala mijajacy rok jego prezes Hanna Gronkiewicz-Waltz.
"Przede
wszystkim byla mniejsza inflacja. Koszty produkcji w tym roku wzrosly mniej
wiecej o 10
proc. To, ze inflacja byla wieksza, wynika z monopolistycznego charakteru
naszej gospodarki
oraz nie bedacych pod dostateczna kontrola cen zywnosci. Coraz mniej jest
upadlosci bankow.
Czesc bankow spoldzielczych zaczela sie umacniac. I wreszcie - zakonczylismy
denominacje i
uznajemy te operacje za udana" - powiedziala pani prezes "Zyciu". Hanna
Gronkiewicz-Waltz
potwierdzila, ze NBP zamierza w przyszlym miesiacu podniesc stopy
procentowe, co uderzy po
kieszeni rodziny, ktore splacaja kredyty bankowe, a takze rozsierdzi rzad,
zainteresowany mozliwie
niskimi kosztami obslugi deficytu budzetowego. Ma to zapobiec ewentualnej
recesji gospodarczej.
"Reka mi nie zadrzy, bo mam swiadomosc tego, ze za pol roku podwyzka
musialaby byc
znacznie wieksza" - wyznala. Pani prezes nie zaprzeczyla, ze stopy zostana
podniesione o 1-2
punkty procentowe.
* * * * *
Grozenie trzem uczniom pozbawieniem zycia zarzuca Prokuratura Wojewodzka w
Krosnie
38-letniemu nauczycielowi z Brzozowa. Nauczyciel, a zarazem wicedyrektor
szkoly, najpierw mierzyl
z pistoletu w glowe
...
więcej »
Szanowni Panstwo,
Z uwagi na brak jakiegokolwiek odzewu na temat przydatnosci naszego serwisu,
wszystkich rzeczywiscie zainteresowanych jego otrzymywaniem prosimy o
nasz serwis bedzie docieral tylko do tych odbiorcow, ktorzy zadeklaruja chec
jego dalszego otrzymywania, oczywiscie - tak jak dotychczas - bezplatnie.
http://www.pol.pl/PL01/day-news._p/
===================================
Informacje z 31-12-96
Fala siarczystych mrozow ogarnela prawie cala Europe. Z powodu
niskich temperatur zmarlo juz ponad 100 osob. Na czele tej tragicznej
statystyki jest - niestety - Polska. Mroz pochlonal u nas co najmniej 28
ofiar. Zamarzaja najczesciej bezdomni, pijani i osoby samotne. Jesli dzis
i jutro bedzie wieczorem ponizej minus 15 stopni Celsjusza, to
dyrektorzy szkol maja prawo przedluzyc ferie, jesli zas pojutrze w
klasach szkolnych byloby ponizej plus 15 stopni - dyrektor ma
obowiazek zawiesic zajecia.
* * * * *
Konczacy sie 1996 rok byl podobny do poprzedniego - ani od niego
lepszy, ani gorszy - i dla swiata, i dla kraju, i dla polskich rodzin. Takie
opinie najczesciej pojawily sie w sondazu, jaki dla "Rzeczpospolitej"
przeprowadzila w polowie grudnia sopocka Pracownia Badan
Spolecznych.
* * * * *
To byl rok, w ktorym wydarzeniem nr 1 - jak ocenia dzisiejsza
"Rzeczpospolita" - byla afera szpiegowska. Nie zreformowano
systemu rent i emerytur. Nie wprowadzono powiatow. Reforme
ubezpieczen zdrowotnych w wersji koalicji rzadzacej krytykuje
opozycja. Robotnicy Stoczni Gdanskiej znowu protestowali. Kolejny
rok bez nowej Konstytucji. To byl rok, w ktorym kolejki staly po
swiadectwa udzialowe NFI i po obligacje. Rok, w ktorym padly daleko
idace obietnice, dotyczace naszego przyszlego czlonkostwa w NATO.
Polska zostala przyjeta do OECD, a jednoczesnie w rankingu
prestizowej waszyngtonskiej Heritage Foundation znalazla sie dopiero
na 85. miejscu. To byl pierwszy rok po 1991 roku, w ktorym
sprawujacy wladze mieli optymalne warunki: rzad, zdecydowana
wiekszosc w parlamencie i swojego prezydenta.
* * * * *
Gospodarka w 1996 roku rozwijala sie wolniej niz w poprzednim.
PKB - wedlug szacunkow - zwiekszyl sie o 6,5 proc. wobec 7 proc. w
1995 roku. Decydujace okazalo sie przyspieszenie w drugim polroczu,
osiagniete w wyniku silnego wzrostu popytu krajowego. Gospodarka
jednak znalazla sie w fazie przegrzania i w nadchodzacym roku bedzie
wymagala schlodzenia. Inflacja w 1996 roku, jak sie ocenia, wyniesie w
granicach 18,5-18,7 proc. wobec 17 proc., zalozonych w ustawie
budzetowej.
* * * * *
Nowy Rok - tradycyjnie - powitamy u siebie w domach przed
telewizorami, na spotkaniach towarzyskich, na wielkich balach i na
ulicach miast, choc temu ostatniemu zwyczajowi tym razem nie bedzie
sprzyjala pogoda. Za udzial w balach sylwestrowych w tym roku trzeba
bylo zaplacic od 400 do 1000 zl od pary.
* * * * *
Jak po balowym zmeczeniu przezyc pierwszy dzien Nowego Roku?
Jutro to pytanie - jak zauwazyla "Gazeta Wyborcza" - bedzie
zadawala sobie wiekszosc z nas. "Gazeta" zadala je wczesniej polskim
politykom. "Na kaca radze dlugi sen. Pod wieczor dobrze sie
zbudzic i zaliczyc lekkie piwo" - twierdzi Lech Falandysz. "Profesor
Falandysz ma niewatpliwie racje" - wtoruje mu Andrzej Potocki,
dodajac, ze szczerze przestrzega przed wszelkimi chemikaliami, jak
aspiryna czy alka-prim. "Ale najwieksze zmartwienie 1 stycznia to
nie kac, lecz to, ze juz nastepnego dnia bedzie 2 stycznia i wszystko
zacznie sie od nowa" - przestrzega Potocki.
x x x x x
"Trzeba uczynic wszystko, aby polski spor o przeszlosc nie
zniweczyl naszej przyszlosci" - stwierdzil prezydent Aleksander
Kwasniewski w oredziu noworocznym, wygloszonym dzisiaj wieczorem
przed kamerami TVP. "Nie mozemy pozostac wiezniami przeszlosci"
- kontynuowal. "Idziemy w dobrym kierunku. Idziemy coraz
szybciej" - mowil prezydent. "Polska jest dzisiaj krajem
bezpiecznym, posiadajacym dobre, partnerskie stosunki ze wszystki
sasiadami. Wkrotce rozpoczniemy negocjacje w sprawie
przystapienia do struktur europejskich i euroatlantyckich".
"Wydarzenia w naszym kraju zniknely z pierwszych stron prasy
swiatowej. O Polsce mozna za to czytac na kolumnach
gospodarczych". "Wielki wysilek ostatnich lat nie moze zostac
zaprzepaszczony" - stwierdzil Aleksander Kwasniewski,
przypominajac, ze w nadchodzacym roku znow czekaja nas wybory.
Prezydent powiedzial, ze nalezy sprawic, aby sukces polskiej
transformacji stal sie sukcesem kazdej polskiej rodziny, kazdego
Polaka.
x x x x x
* * * * *
"Rok 1997 bedzie dla Polski bardzo wazny, moze nawet
historyczny" - zauwaza tygodnik "Polityka" i kontynuuje: "Niby
wszystkie kolejne lata od 1989 roku mialy swoja dramaturgie i
swoja wyjatkowosc - przykladow az nadto - ale ten ma ciezar
specjalny. Tak jak siedem lat temu tworzyla sie Trzecia
Rzeczpospolita, z konsekwencjami dla wielu pokolen, tak teraz
nadchodzace wydarzenia w Polsce i poza nia okresla, jakie bedzie
w nowym stuleciu miejsce Rzeczypospolitej w Europie i w swiecie".
Podobnego zdania jest przywodca UW Leszek Balcerowicz, ktory
pisze w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej": "Wchodzimy w rok, w
ktorym mozemy rozstrzygnac - poprzez obywatelskie dzialania lub
zaniechania - jaki bedzie tor polskiej historii. Czy ugrzezniemy na
dziesieciolecia w pol drogi, czy tez zaprzeczymy odwiecznym sadom
o braku wytrwalosci Polakow?"
* * * * *
"Niemiecko-polskie stosunki po raz pierwszy we wspolczesnej
historii staja sie prawdziwym filarem stabilnosci i bezpieczenstwa w
Europie" - ocenia kanclerz Niemiec Helmut Kohl w artykule,
znaczenie "Solidarnosci" dla przemian na calym kontynencie, w tym
dla zjednoczenia Niemiec. "Dzisiaj trzeba uczynic wszystko, by
"Niemcy w dalszym ciagu beda ze wszystkich sil popierac Polske
kroczaca ta wlasnie droga" - zadeklarowal, dodajac, ze nakazuja to
zarowno zasady historyczne i moralne, jak tez wspolnota interesow.
* * * * *
Prymas Polski, kardynal Jozef Glemp zyczy Polakom na Nowy
Rok, by "zechcieli siebie szanowac, aby poczuli wlasna godnosc,
ktora budowana jest na przeszlosci ciagle tkwiacej w
fundamentach chrzescijanskich". Zyczenia te prymas zawarl w
wywiadzie, udzielonym PAP. Kardynal Glemp dodal, ze "szydzenie z
przeszlosci, osmieszanie zatroskanych o dobro wspolne jest
dobitnym przykladem wrogosci do narodu i panstwa". Zyczyl Polsce
i Polakom "odwagi bycia soba".
* * * * *
Wieczorem w warszawskim kosciele Najswietszego Zbawiciela
prymas Polski, kardynal Jozef Glemp odprawil uroczysta msze sw. na
rozpoczecie Roku Jezusa Chrystusa. Jednoczesnie zapoczatkowala ona
trzyletnie przygotowania do jubileuszu 2000-lecia. Wierni przyszli na
dzisiejsza msze sw. ze swiecami, ktore zapalone w kosciele, powinny
pozniej zaplonac w domach na powitanie Nowego Roku.
Zgodnie z zaleceniami papieza Jana Pawla II, ktore przypomnialo
dzisiejsze "Zycie", w roku 1997 Kosciol w swojej pracy
duszpasterskiej ma rozwazac wszystko, co jest zwiazane z zyciem
Chrystusa i jego nauka. W Roku Zbawiciela nalezy rowniez zwrocic
uwage na tresci niesione przez Biblie, sakrament chrztu oraz symbolike
swiatla. Rok 1998 bedzie poswiecony Duchowi Swietemu, a ostatni
przed rokiem 2000 - Bogu Ojcu.
* * * * *
Od 1 stycznia 1997 roku prawa miejskie otrzymaly: Suchowola na
Podlasiu, Swiatniki Gorne k. Krakowa, Pasym na Mazurach, Skape
w woj. wloclawskim, Siechnice pod Wroclawiem i Radlin, wydzielony
z Wodzislawia Slaskiego. Gminami zostaly Ksawerow pod Lodzia i
Slopnice w woj. nowosadeckim. Tym samym liczba miast w Polsce
wzrosla do 870, a gmin - do 2486.
* * * * *
Od 1 wrzesnia 1997 roku ksieza i diakoni, nauczajacy religii w
szkolach, beda otrzymywali pensje za swoja prace. W projekcie
przyszlorocznego budzetu rzad przeznaczyl na ten cel 55 mln zl. Do tej
pory wynagrodzenie za prace w szkolach otrzymywali tylko katecheci
swieccy i zakonnice.
* * * * *
Od jutra stare banknoty bedzie mozna wymieniac tylko w bankach.
Sklepy ich nie przyjma. Z metek znikna tez podwojne ceny.
Denominacja i wymiana banknotow trwala 2 lata.
* * * * *
Wraz z Nowym Rokiem numery naszych kont wydluza sie. Zmieni sie
tez numeracja placowek bankowych. Bankowcy przekonuja, ze klienci
nie powinni z tego powodu ucierpiec. Obowiazek zmiany "planow kont"
na banki nalozyl NBP.
* * * * *
Krzysztof Kalicki, pierwszy wiceminister finansow, zostanie od 1
stycznia 1997 roku pierwszym wiceprezesem Banku Pekao SA.
Jednoczesnie bedzie doradca Grzegorza Kolodki.
* * * * *
Od jutra urzednicy kontroli skarbowej zyskuja nowe uprawnienia.
Beda mogli zajrzec w konta bankowe i wkraczac do mieszkan
obywateli, podejrzewanych o uchylanie sie od podatkow, przesluchiwac
ich i zadac oswiadczen majatkowych.
* * * * *
Rowniez od jutra o kilkaset zlotych (srednio o 2,5 proc.) zdrozeja
samochody Fiata - cinquecento, uno, punto i bravo. Natomiast o
kilkanascie procent wzrosna raty kredytow mieszkaniowych, placonych
za posrednictwem spoldzielni.
* * * * *
Styczen w ogole bedzie miesiacem najwiekszych podwyzek,
zaplanowanych w ustawie budzetowej na przyszly rok. Powyzej
planowanej na caly 1997 rok inflacji (13 proc.) wzrosna ceny gazu (o
18 proc.) i energii elektrycznej (17 proc.). Wzrosnie tez cena energii
cieplnej (10 proc.), abonamentu radiowego i telewizyjnego (20 proc.).
W lutym nalezy spodziewac sie podwyzki cen biletow PKP, PKS i
komunikacji miejskiej (w Warszawie - o
...
więcej »
Ale rozumiesz ze to ma dokladnie takie samo znaczenie w sprawie
Nie do konca. Zwroc uwage, ze przewalutowanie wedlug oficjalnego
przelicznika na pewno bedzie na naszych kontach. GDYBY faktycznie wszyscy
przeliczyli idealnie tak samo, nie wykorzystujac okazji do "skorygowania"
cen, to tylko wtedy moglibysmy mowic, ze nic nie stracilismy.
| Tak, jak tez zauwazam analogie do komuny. Ktos tu nawet pisal, iz podmiot
| gospodarczy MUSI sprzedac walute.Nie musi.
Na moje pytanie: Pomijajac juz fakt duzych zwolnien podatkowych dla
hipermarketow coz z tego
wynika?"
Ekszpert grupowy odpowiada:
To że muszą je zamienić na złotówki. W kantorze/banku, czy gdziekolwiek.
| Moze byc narzucone odgornie. Po prostu np. po 2 tygodniach okresu
| przejsciowego obrot gotowkowy w zlotowkach ustanie i tyle.Obawiam sie ze tak sie tego niestety nie da zrobic.
Na stronie Ministerstwa Gospodarki przeczytalem: |Słowacja po wejściu do
strefy euro musi dbać o zrównoważoną politykę budżetową oraz wnikliwe
obserwować sytuację wzrostu cen.|
bardzo dziwne, ze przewiduja wzrost cen, skoro wprowadzenie euro nie ma na
to wplywu, a inflacja oscyluje w okolicach 2-3% z tendencja malejaca.
http://www.ambasada-slowacji.pl/774
Cytuje: "Okres przejściowy, w którym będzie można na Słowacji płacić zarówno
w koronach słowackich jak i w EURO, potrwa od 1 do 16 stycznia 2009 roku.
Od 17 stycznia 2009 r. obowiązywać będzie już tylko waluta EURO.
Słowackie monety będzie można wymienić w bankach komercyjnych na Słowacji do
30.06.2009 a banknoty do 31.12.2009."
Nie ma czegos takiego jak "nie do konca mozliwe". Albo cos jest
wystapi z prawdopodobienstwem wiekszym niz 99%.
Prawie wystapi. Wedlug Ciebie 99% na Tak, dla mnie 99% na Nie.
| Poza tym
| jak ladnie wygladaja te koncowki .99 prawda?Nie wiem co w nich ladnego, zawsze zaokraglam automatycznie do pelnych
zlotowek (itp).
Podstawy marketingu, ale tu juz nie bardzo sens jest rozwijac ten temat.
Z mysleniem jest zupelnie inny problem - mimo braku zakazu,
dramatycznie duza czesc spoleczenstwa tego nie robi.
Alez skaaaad... toz u nas takie mozgi sa, ze w pamieci beda liczyc swoje
pobory co do grosza przez 7-cyfrowa liczbe z 6 miejscami po przecinku!!! Toz
ustawa nam tak kaze :-)))
Mozna tez dodac, ze jesli nie jezdzi, to nie wie, tak dla rownowagi.
I tu jestem w dosc ciekawej sytuacji, bowiem Slowacje nawiedzam min. 2 razy
do roku, majac tez licznych znajomych tam jezdzacych. Wszyscy zgodnie
twierdza, ze z kazdym rokiem jest coraz drozej. Juz nie tylko przy granicy z
Polska, ale tez z Wegrami. Slowacy zalamuja rece, ale tez maja swiadomosc,
ze po wprowadzeniu euro turystyka z krajow postkomunistycznych umrze na
skutek wzrostu cen. Licza jednak, ze Niemcy i Austryjacy czesciej ich beda
odwiedzac. Calkiem byc moze...
| Do dzis sa osoby posiadajace banknoty i monety sprzed denominacji.
Nie pisalem o posiadaniu, ale o uzywaniu.
Wiem. Zauwazam tylko, ze jesli ktos wyjedzie na jakis czas to moze miec duzy
problem, by nie stracic oszczednosci. To samo gdy pewnego dnia corka rozbije
swinke, a babcia na lozu smierci odda walizke zlotowek gromadzona od 15 lat.
| Ale gdzie ma byc ten falsz?
Jesli kurs wynosi 1:30,126 to nie wynosi 1:30.
Dla ludzi, ktorzy np. sprawdzaja czy sprzedawca zawsze wydaje paragon,
jest to roznica zasadnicza.
Jestem pewien, ze ten kurs bedzie dotyczyl oszczednosci w bankach.
| Wlasnie posluz sie logika i zastanow: czy
| fryzjer bioracy dzis 90 koron za usluge zmieni cene na 3 euro 2,987?Skad wniosek ze ma do wybory tylko te dwie mozliwosci?
Bedzie musial zrobic tak, by obie ceny byly ze soba zgodne, i to bez
uzycia kursu 1:30.
Idealista... zanim rozwiaze ten problem to juz koron nie bedzie :-))
| W
| powszechnym uzyciu bedzie przelicznik 1:30Nope. Do porownywania cen, moze tak, ale nie w sklepie.
i tak w kolko Macieju.
| Czy gdy dolary u nas byly po 2,956477 w kursie NBP
| tos sobie przeliczal do 6 miejsca po przecinku ceny czy brales 1:3?Mowie
| o
| codziennym zyciu, a nie milionowych kontraktach.Problemem jest brak analogii. Analogia byla na Zachodzie, gdy
przechodzili na euro - ceny podawane byly zgodnie z oficjalnym
przelicznikiem, nie po jakichs uproszczeniach.
ano zobaczymy.
Do porownywania kursow lepiej uzyc np. kursow srednich NBP, sa nieco
bardziej "hurtowe" i przez to w pewnym sensie dokladniejsze:
korona słowacka 1 SKK 0,1199
euro 1 EUR 3,6427
3.6427 / 0.1199 = 30.38115
Nie jest to dokladnie rowne oficjalnemu przelicznikowi z rozmaitych
powodow, a w ogole moze nie byc rowne, bo jeszcze nie ma 2009 roku.
Przelicznik dla Slowacji zostal ustalony w maju.
Jednak uwazam, ze dla przecietnego Slowaka wazniejszy jest kurs kantorowy
niz NBP.
Przeciwnie, w tej chwili kurs euro-korona nie wiaze sie praktycznie
z zadnym ryzykiem (przynajmniej przy normalnie uzywanych kwotach,
no i jesli ktos nie chce sprzedawac waluty by nastepnie ja kupic,
zwlaszcza przeliczajac jeszcze przez walute trzecia). Wiadomo jaki
kurs bedzie 1 stycznia. Oczywiscie, jesli ktos chce np. pozbyc sie SKK
wczesniej, to niestety zapewne poniesie dodatkowy koszt.
O ile uplynnienie skk po 1 stycznia bedzie proste. Bo wcale byc nie musi -
szczegolnie bilonu na przyklad i niekoniecznie w samej Slowacji.
Ryzyko wlasnie przestaje istniec w momencie przystapienia do euro,
a wlasciwie w momencie ustalenia kursu przystapienia.Przeciez Slowacy w tej chwili dokladnie wiedza, ze po 1 stycznia beda
mogli zamienic swoje korony na euro, i po jakim kursie. Gdzie tu
widzisz jakies ryzyko?
Ale przeciez ja mowilem, ze nie ma zadnego ryzyka kursowego juz od pewnego
czasu.
Bank naruszający interesy klientów powinien się liczyć z możliwością ich ucieczki do konkurencji. Tymczasem według UOKiK banki wykorzystują – wbrew klientom – swoją pozycję.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontrolował ponad 100 wzorców umownych stosowanych przez 20 banków. Jeszcze przed publikacją raportu ze stanu przestrzegania zasad wolnego rynku w polskiej bankowości, część bankowców zadeklarowała chęć współpracy i dobrowolnie chce się wycofać z kontynuowania zakwestionowanych praktyk. Jednocześnie UOKiK przypomina, że w razie pojawienia się jakichkolwiek trudności konsumenci mogą liczyć na pomoc rzeczników konsumentów czy organizacji pozarządowych – Federacji Konsumentów, Stowarzyszenia Konsumentów Polskich. Ponadto spory między konsumentami a bankami w zakresie roszczeń pieniężnych z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania usługi może rozstrzygać Arbiter Bankowy.
Tylko w ub. roku wpłynęło do Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego 758 wniosków. Do 31 grudnia 2007 roku wydano orzeczenia w 707 przypadkach, z tego 120 na korzyść klienta i zakończonych ugodą, 185 na korzyść banku, 402 zakończonych zwrotem bądź odrzuceniem wniosku. Zwykle klienci banków kwestionowali prowadzenie przez banki rachunków i lokat bankowych (115 wniosków), kredytów bankowych (435 wniosków), obrotu płatniczego – w tym kart bankowych (106 wniosków). Klienci złożyli także 102 wnioski dotyczące innej działalności bankowej. Średnia wartość przedmiotu sporu w roku 2007 wyniosła 2621,35 zł natomiast średni czas rozpatrywania wniosku w ubiegłym roku to 40 dni. Instytucja Arbitra Bankowego okazała się jednak niewystarczająca na polskim rynku usług bankowych.
Czarna lista
Lista zarzutów w stosunku do banków w Polsce nie jest długa – zamyka się w dziesięciostronicowym raporcie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Są to jednak zarzuty poważne – działania na niekorzyść klientów. I poważne są kary, które bankom grożą za łamanie – według inspektorów urzędu – obowiązującego w Polsce prawa. Prezes UOKiK może nałożyć na banki karę do wysokości 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary.
Dlatego zdecydowana część bankowców unika otwartej wojny z urzędem rezygnując, bądź deklarując rezygnację z niewłaściwego postępowania. Na razie UOKiK publikuje czarną listę banków, które za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów już mają kłopoty i muszą się tłumaczyć w skomplikowanym postępowaniu. Listę otwiera ING Bank Śląski, a zaraz za nim znajdują się Getin Bank, Bank Zachodni WBK oraz Lukas Bank. Kolejne cztery, czyli PKO BP, BPH – wciąż osłabiony po fuzji części banku z Pekao, Bank Ochrony Środowiska oraz Fortis Bank czekają na swoją kolej i obowiązkowe wizyty zarządu w ciasnych korytarzach UOKiK-u.
W hermetycznym, prawniczym żargonie urzędu banki zostały wymienione w rejestrze klauzul niedozwolonych, co oznacza, że stosowały wobec klientów swoją nadrzędną pozycję i bez dyskusji narzucały rozwiązania rynkowe dla klientów ekonomicznie szkodliwe, zaś samym bankom przynoszące niemały dochód. Ów rejestr klauzul niedozwolonych zawiera ponad 30 postanowień odnoszących się do rynku usług bankowych. Czas przyjrzeć się, gdzie banki postępowały niezgodnie z zasadami wolnego rynku.
Cztery z wymienianych przez urząd klauzul niedozwolonych dotyczą pobierania dodatkowych opłat za wypłaty gotówkowe z własnego konta w kasie banku. Przeprowadzona przez urząd analiza wzorców umownych stosowanych przez banki wykazała, że wszystkie wycofały się z tej praktyki. W trakcie kontroli stwierdzono jednak kilka innych poważnych z punktu widzenia klienta nieprawidłowości.
Złotówka złotówce nierówna
W sześciu bankach naliczano konsumentom należności za wpłatę bilonu – od 3 do 10 zł lub minimum 0,5 proc. wpłacanej sumy. Zdaniem Marka Niechciała, prezesa urzędu, działanie takie jest nieuzasadnione, ponieważ pieniądz w postaci monety jest takim samym środkiem płatniczym jak banknot – takiego zdania jest przynajmniej Narodowy Bank Polski, konstytucyjnie umocowany do decydowania o polskim pieniądzu – po dokonanej 1 stycznia 1995 roku denominacji złotego Narodowy Bank Polski wprowadził do obrotu jednostkę pieniężną o nazwie „złoty”, który dzieli się na 100 groszy. W konsekwencji w obrocie znalazły się zarówno banknoty, jak i bilon.
Zdaniem prezesa urzędu, bilon jest takim samym środkiem płatniczym w Polsce jak banknoty. Różnica polega głównie na użyciu innego materiału czy też kruszcu, z jakiego wykonany jest pieniądz. Skoro bilon jest takim samym środkiem płatniczym jak banknoty to opłaty za jego użycie np. przy dokonywaniu wpłat w kasie banku nie znajdują żadnego uzasadnienia.
Obciążanie konsumenta dodatkowymi kosztami za wpłatę gotówki w bilonie narusza natomiast dobre obyczaje. Klient ponosi stratę finansową w wyniku rozróżnienia przez banki środków płatniczych na banknoty i bilon, a zatem jego interes ekonomiczny jest naruszony. Zdaniem UOKiK wpłaty gotówki – niezależnie od jej rodzaju – mieszczą się w ramach usług związanych z prowadzeniem rachunków bankowych, za które konsument uiszcza cyklicznie należności. Jak wynika z raportu UOKiK, opisane w dokumencie działania banków mogą stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, którego definicja znajduje się w art. 3 ust. 1 Ustawy z 16 kwietnia 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ustawa mówi, że „czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy lub klienta”. Co więcej – już w listopadzie 2007 roku prezes UOKiK wydał decyzję w podobnej sprawie. Wówczas zakwestionowane zostały praktyki stosowane w siedmiu oddziałach Banku Pekao. W wyniku działań podjętych przez urząd, bank zaprzestał pobierania opłat.
Płacą za swoje
Wątpliwości prezesa UOKiK wzbudziło również pobieranie opłat za wpłatę gotówki na własne konto nieuporządkowanych banknotów, a także nie ułożonych monet. Kontrola wykazała, że wpłacając pieniądze w większej ilości, bez posegregowania banknotów czy monet według poszczególnych nominałów, ułożenia ich w tę samą stronę, ujęcia w opaski banknotów danego nominału w ilości po 1000 sztuk – konsument naraża się na poniesienie dodatkowych kosztów. Zdaniem prezesa urzędu, takie działanie instytucji finansowej narusza dobre obyczaje. Ponadto w świetle prawa bankowego, to właśnie na instytucji finansowej ciąży obowiązek przeliczania i sortowania banknotów i monet pochodzących z wpłat na rachunki bankowe.
Opisujący nieprawidłowości fragment raportu mówi, że takie działania banków również mogą stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, którego definicja znajduje się w art. 3 ust. 1 Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Urząd kwestionuje także postanowienia przewidujące, że w sytuacji, gdy dokonanie wypłaty gotówkowej z rachunku walutowego nie będzie możliwe w całości w walucie rachunku, bank wypłaci pozostałą część w złotówkach, z zastosowaniem kursu ustalanego przez bank. Należy pamiętać, że kursy takie zawierają marżę. Dlatego też w opisanym przypadku konsument – nieponoszący przecież winy za brak odpowiedniej ilości gotówki w placówce banku, musiałby albo zrezygnować z wypłaty, albo ponieść koszty wymiany waluty. Zdaniem prezesa UOKiK, konsument jest w ten sposób karany za uchybienie, które następuje z winy przedsiębiorcy. W opinii urzędu w podobnych sytuacjach bank powinien przeliczać walutę na złotówki, stosując kurs średni Narodowego Banku Polskiego.
Agencje niezgody
Na kolejny problem na styku bankowości detalicznej, korporacyjnej oraz banków funkcjonujących w Polsce klienci banków zwracali uwagę także dziennikarzom „Gazety Bankowej”. Zresztą to właśnie oni napisali skargę do UOKiK w sprawie nielegalnie pobieranych opłat za wpłacanie do agencji bankowych dużych kwot. Postępowanie UOKiK wykazało, że jeden z banków pobiera opłatę w wysokości 0,25 proc. wpłacanej kwoty za wpłaty gotówkowe powyżej 1000 zł dokonywane w agencjach banku. Umowy agencyjne – zgodnie z prawem bankowym – zawierane są przez bank z odrębnymi podmiotami działającymi jednak w imieniu i na jego rzecz. Z punktu widzenia konsumenta nie jest więc istotne, czy zlecając bankowi określoną czynność składa swoje zlecenie bezpośrednio w oddziale banku czy też w agencji.
Jak wyjaśnia raport opublikowany przez urząd, opisane wyżej działanie może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, zgodnie z prawną definicją, iż „czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy lub klienta”. Zdaniem prezesa UOKiK wspomniane działanie banku „narusza dobre obyczaje, ponieważ klient ponosi stratę finansową w wyniku odmiennego potraktowania wpłaty gotówkowej w oddziale banku i agencji”.
Banki – po kontroli UOKiK – mają zakaz stosowania praktyk uznanych przez urząd za niezgodne z prawem. Jeśli nie zmienią działań niekorzystnych dla klienta, grozi im kara finansowa.
Gazeta Bankowa
Witam
dotarlem wlasnie do chwilowego konca moich aktualnych propozycji programowych na najblizszy rok - mam w dniu dzisiejszym dwie:
1) Aby nie narazic sie (tym razem ze strony czynnikow oficjalnych) na zarzut, ze potafimy tylko krytykowac, nie wystarczy, abysmy wytykali zlo tkwiace w aktualnej polityce emisyjnej - musimy rowniez zastanowic sie, jaki rodzaj polityki wyobrazalibysmy sobie, jako wlasciwa, abysmy zapytani o to mogli przedlozyc konkretne propozycje. Proponuje stworzyc komisje do zbadania zagadnienia i opracowania pod tym wzgledem konkretnych postulatow - jezeli przygotujemy sie do tego zadania solidnie, bedziemy sobie mogli nawet pozwolic na oficjalne przedlozenie takowych postulatow NBP.
2) Mimo staran ze strony mojej i pozostalych Czlonkow-Zalozycieli TPZZ, projekt Statutu Towarzystwa, ktory zostanie przedlozony do zatwierdzenia w najblizszych dniach na pewno nie bedzie bez wad - dopiero praktyka kolejnych miesiecy pokaze, gdzie niezbedne beda korektury. Powinnismy sformulowac jako teze Zgromadzenia (albo nawet zalecic wladzom Towarzystwa ew. stworzenie specjalnej grupy roboczej w tym celu) protokolowanie na biezaco zauwazonych niedociagniec.
Wracajac do punktu pierwszego: dla lepszego zdefiniowania w czym tkwi zlo aktualnie prowadzonej polityki emisyjnej przeprowadzilem drobne badania statystyczne, aby scharakteryzowac trend, jaki odbyl sie na rynku w ostatnich dziesiecioleciach. W tym celu porownalem (na podstawie danych zamieszczonych w katalogu nieocenionego Kol. Shivera) rok emisyjny 2006 z latami 1996, 1986 i 1976. Ze wzgledu na przeprowadzona denominacje, a zatem takze pewne logiczne "zalamanie" dotychczasowej linii emisyjnej, porownania par lat 76/86, a szczegolnie 96/06 przynosza tu najciekawsze wyniki. Najpierw zainteresowal mnie globalny nominal wybitych monet o charakterze kolekcjonerskim i jego stosunek do nominalu monet obiegowych wybitych w tym samym roku. W przypadku monet pierwszej pary lat (PRL) zaliczylem do monet kolekcjonerskich takze tzw. proby kolekcjonerskie, a w przypadku roku 1986 - rowniez 5000 zestawow rocznikowych monet obiegowych, bitych stemplem lustrzanym (pozostalych monet probnych - takze prob niklowych - nie bralem pod uwage). Dla monet po denominacji przyjalem optymistycznie, ze 5% dwuzlotowek GN wypuszczonych na rynek trafilo faktycznie do obiegu - i nie bralem w ogole pod uwage monet uncjowych (Bielikow). Poniewaz katalog Shivera nie dysponowal nakladami monet obiegowych 2006 przyjalem hipoteze, ze bylo ich mniej wiecej tyle, co w 2005 - i zastosowalem dane tego roku.
A zatem pierwsze porownanie - ogolny nominal wybitego "zlomu" (poslugujac sie powyzszymi zalozeniami) w liczbach bezwzglednych i w relacji do nominalu wybitych monet faktycznie obiegowych:
1976 - ca. 27,7 mln (starych) zlotych = ca. 1.0% nominalu monet obiegowych wybitych 1976
1986 - ca. 87,1 mln (starych) zlotych = ca. 4,6% nominalu monet obiegowych wybitych 1986
1996 - ca. 4,66 mln zlotych = ca. 1,7 % nominalu monet obiegowych wybitych 1996
2006 - ca. 41,95 mln zlotych = ca. 155,0 % nominalu monet obiegowych wybitych 2005 (dane 2006 nie staly do dyspozycji)
Nie uwazacie, ze zwlaszcza rozwoj ostatnich 10 lat jest tu szokujacy? Porownujac ogolna ilosc emisji obu ostatnich lat swierdzamy, ze jezeli w 1996 wybito 11 monet kolekcjonerskich i 4 GNy, to w 2006 mamy juz 18 monet kolekcjonerskich i az 23 GNy wybite w lacznym nakladzie 24,9 mln sztuk! Czy panstwo polskie potrzebuje w obiegu 24,9 mln dodatkowych sztuk dwuzlotowek rocznie? Sadze, ze nie: "zwykle" obiegowe dwuzlotowki podenominacyjne wybito w latach 1994/95 w lacznym nakladzie ca. 202,5 mln sztuk - wystarczylo ich najwyrazniej na dlugo, bo dopiero w 2005 dobito ich 5 milionow - statystycznie "zuzycie" roczne wyniosloby zatem ca. 18,86 mln sztuk (caly czas bez GNow!)...
A jesli juz sie upieramy i chcemy rocznie te prawie 25 mln dwuzlotowek dodatkowo, to czemu nie wydac np. 5 edycji okolicznosciowych po 5 mln sztuk? I od razu diabli wzieliby spekulacje i nikt na widok listy nowych emisji nie pukalby sie wiecej w czolo - a na dopracowanie i bardziej przemylany wybor projektow graficznych tez byloby dostatecznie duzo czasu - i mielibysmy te monety naprawde w obiegu!
Teraz jeszcze jedno male zestawienie: zastanowilem sie, ile NBP zarobilo na swoich emisjach zlomu np. w 2006 roku. Nie jestem chwilowo w stanie ocenic kosztow bicia monet, wydatkow zwiazanych z rozprowadzaniem towaru etc. W zwiazku z tym skoncentruje sie na zyskach brutto, ktore przynajmniej da sie z grubsza oszacowac. Analiza to (jak i caloksztalt moich aktualnych przemyslen podanych powyzej) jeszcze niedokladna - stanowic moze tylko poczatek dalszych rozwazan, ale mimo to daje do myslenia.
Uproszczenia zastosowane przeze mnie w kolejnym obliczeniu:
1) Zalozenie, ze zlota moneta 100 zl odpowiada ¼, a 200 zl - ½ uncji zlota
2) Zalozenie, ze caly naklad monet kolekcjonerskich zostal sprzedany - monet zlotych w dniu emisji
3) Zalozenie, ze 5% dwuzlotowek GN trafilo do faktycznego obiegu, (0% monet kolekcjonerskich)
4) Pominiecie w obliczeniach odnosnie srebrnych monet kolekcjonerskich wartosci ich kruszcu
5) Zalozenie, ze 2-zlotowki GN w 100% przypadkow NBP wymienial po cenach nominalu
6) Calkowite pominiecie zyskow z emisji monet bulionowych oraz banknotu kolekcjonerskiego JPII ze wzgledu na brak wystarczajacych danych liczbowych.
Jak widzimy, uproszczenia te doprowadzaja do wypaczenia wynikow rachunku raz na korzysc NBP, raz na korzysc konsumenta - globalnie jednak przewiduje, ze zyski NBP zostaly w moim podsumowaniu o pewien procent zanizone.
A zatem z roznicy cen sprzedazy srebrnych monet 10 i 20 zl w stosunku do ich nominalow uzyskal NBP w 2006 laczny zysk ca. 47,96 mln PLN. Kazda z emisji takiej monety przynosila zysk zalezny od nakladu i ceny sprzedazy - co najmniej jednak 2,5 mln PLN (rekordzistka okazala sie "Noc Swietojanska" - ca. 6 mln PLN).
W stosunku do kolekcjonerskich monet zlotych wzialem pod uwage, ze nabywca otrzymal w momencie zakupu "sztabke lokacyjna" zlota odpowiadajaca w przyblizeniu ¼ albo ½ uncji (uproszczenie na niekorzysc kolekcjonera!) - nie porownywalem zatem cen sprzedazy i nominalu, a za to porownalem ceny sprzedazy z srednia wartoscia rynkowa zlota w dniu emisji. Nadwyzka brutto w ten sposob uzyskana wyniosla ca. 12,28 mln PLN.
Trzecie zrodlo zyskow z takiej polityki emisyjnej latwo jest przeoczyc. Z zalozen moich wynikaloby, ze monety kolekcjonerskie oraz GNy o lacznym nominale ok. 65,2 mln PLN trafily w 2006 roku zamiast do faktycznego obiegu, do klaserow, szuflad, skrzyn na parciaki oraz tym podobnych schowkow Monety te sa jednakowoz prawnym srodkiem platniczym - spoleczenstwo udzielilo w ten sposob NBP nieoprocentowanego kredytu na powyzej nazwana sume. Jezeli oszacujemy np. srednie oprocentowanie wkladow oszczednosciowych np. na 3%, kredyt taki oznacza rezygnacje z odsetkow odsetkow w wysokosci ok 1,95 mln PLN w 2006.
Jak wiec widzimy, bez uwzglednienia banknotu JPII i bielikow, zysk z polityki emisji "zlomu" wyniosl brutto w 2006 przynajmniej 62,19 mln PLN. Niby suma to w skali globalnej nie az tak zastraszajaca, ale wyciagana z Waszej kieszeni, Koledzy zbieracze monet kolekcjonerskich! Kazdy z Was chcac np. w 2006 zakupic komplet srebrnych monet kolekcjonerskich, wydac musial 910 zlotych, w czym "przeplacil" w stosunku do nominalu 740 zlotych!
Kazdy kupujacy komplet pieciu monet kolekcjonerskich zlotych 2006 wydac musial 5070 zlotych, w czym "przeplacil" w stosunku do wartosci faktycznie zakupionego zlota w dniach emisji w uproszczeniu co najmniej 1405 zlotych, czyli ok. 28%!
Na zakonczenie przytocze jeszcze jedno malutkie porownanie: monety kolekcjonerskie drozeja powoli, ale wyraznie. Jezeli w 1996 za 1 zlotowke nominalu monety kolekcjonerskiej placono srednio 4,35 zlotego, to w 2006 - juz 6,16 zlotego - wzrost srednich cen o ca. 50%!
Naturalnie wiele czynnikow nie pozwala wyjsc mojej analizie poza sfere przyblizen. Nalezaloby zbadac sprawe dokladnie, wziac pod uwage kazdy rok z osobna, uwzglednic wiecej danych itp. Jestem pewien, ze znajda sie Koledzy, ktorzy pojda w badaniach dalej. Trend jednak z cala pewnoscia jest wyraznie zauwazalny - i jest to trend powiedzialbym: zastraszajacy...
Nie chcialbym w konkluzji wypowiadac tu definitywnych postulatow pod adresem przyszlych tworcow polityki emisyjnej - jest na to za wsczesnie. Ale dwa punkty wydaja sie nasuwac jako wnioski same - i mysle, ze nie popelnie bledu, jezeli juz teraz je przytocze. Proponuje:
a) Takie ustalenie nakladow i rocznej ilosci emisji monet traktowanych jako obiegowe (np. dwuzlotowki GN), aby staly sie one naprawde okolicznosciowymi monetami obiegowymi, a ich ogolna ilosc bita byla w relacji do faktycznych potrzeb rynku pienieznego
b) pozbawienie wszelkich obiektow kolekcjonerskich i lokacyjnych statutu monety bedacej prawnym srodkiem platniczym o wartosci jej nominalu (co i tak jest farsa) - co pogodzi interesy osob chetnych do zakupu i kolekcjonowania tychze z osobami numizmatykow pragnacych miec komplet monet prawnie wydanych jako srodek platniczy w danym roku (i postulat Kalkowskiego o "moralnym" zwolnieniu kolekcjonerow z "obowiazku" wlaczenia do kolekcji takze tych "nibymonet" przestanie miec praktyczne znaczenie)
Pozdrawiam bardzo serdecznie!
harpsycho
No coz mysle za i na mnie kolej....
Monety zaczalem zbierac jak mialem 9 lat, czyli juz minelo 30 lat... Jako maly smarkacz zbieralem co popadlo, zasada byla ze im starsza moneta tym lepsza, i z bardziej odleglego kraju tym lepsza.... Wymienialem monety na wszystko co mozna bylo na egzemplarze Malego Modelarza, puszki po piwie, proporczyki znaczki (to byly moje poprzednie zapedy zbieracza). Wszyscy koledzy wiedzieli ze ze mna mozna zrobic deal jak sie ma monety.... Zbieralem wszystko i duzo do puszek , pudelek bez ladu i skladu. Moim pierwszym powaznym osiagnieciem bylo nabycie klasera numizmatycznego, moze nie tyle nabycie co dostanie go od Sw. Mikolaja.... Oczywiscie za sprawa mojej Matki, klaserow nie mozna bylo dostac nigdzie za cholere, byl rok chyba 1977 albo 1978 a matka przez znajomego znajomych kupila mi ten klaser w sklepie gorniczym...
To byly super swieta , jak ten klaser cieszyl. Fakt ze po 20 latach monety zrobily sie zielone (taka byla wtedy technologia w PRL-u), ale na szczescie nie mialem tam wartosciowych monet... Ten klaser w dalszym ciagu mam, jest teraz wlasnoscia mojego syna Piotra (5 lat), przegladamy zawsze drobne jak znajdziemy wheat cents to wkladamy zawsze do klaserka, oczywiscie te lepsze roczniki po cichu odkladam zeby synek sie nie zorientowal ( w ten sposob znalazlem 1931s, 1914d, 1984 double ear, wiec kilkaset dolarow kazda, mozna znalezc ciekawe rzeczy..)
Ale wracajac do tematu, gdy bylem juz powaznym mlodziencem to po calej rodzinie rozniosla sie wiesc ze jestem numizmatykiem z przyszloscia i wtedy posypaly sie monety podarunki.... na wszystkie okazje koniec roku, matura, slub, urodziny dzieci, nowa praca chrzciny dzieci, zdanie egzaminu na studia, prawo jazdy, oczywiscie okazje wymienilem niechronologicznie. itd itd. Dostalem lustrzanki, carskie ruble, dolarowki, monety, banknoty, akcje obligacje , zetony cale mnostwo.
W tym czasie zaczalem sie juz edukowac , wszystko bylo poukladane w kartonach bardzo dobre , takie sobie , super smieci, do wyrzycenia itd. Oczywiscie w miare nowej zdobytej wiedzy musialem odpowiednio przekladac numizmaty z pudelka do wyrzecenia d o pudelka bardzo dobre. To wlasnie dzieki rodzinie i znajomym, zdobylem ogromna ilosc numizmatow roznego formatu, wiekszosc z nich mam do dzis sporo sprzedalem lub wymienilem ..... Siostra moja ( dzieki Magda!) poniewaz mieszka blisko sklepu mennicy w Wa-wie zawsze kupuje mi jakis prezent na urodziny czy inna okazje tak juz przez tyle lat.... Ojciec moj z kolejizna juz wszystkie panie w banku, lustrzanki, zlote monety GN, wszysko co wpadnie w jego rece w rozsadnej ilosci to zawsze prezent dla syna lub wnuka. Tato dzieki Ci za to wszystko!!!!!!
Przed matura moj zapal przycichl lecz monety dalej naplywaly (do szuflady...) Potem zaczalem studia..... Na drugim roku genialy pomysl : wyjazd do USA...
Byl poczatek roku 1990....
No wiec wyjechalem tak juz jestem tu do dzis z rodzina i zyciem calkiem uporzadkowanym. Monety w dalszym ciagu naplywaja .......
Przez kilka lat nowe obowiazki, szkola, zona .....
NAgle obudilem sie , bez numizmatyki nie moge zyc.... Zaczalem zbierac numizmaty USA, Morgan Dollars, Peace dollars, troche zlota no i mase dziwnych rzeczy , caly czas Polska jezeli wpadnie mi w rece... Czytalem duzo, zapisalem sie do American Numismatic Association, odkrylem moja nowa pasje Jefferson Nickels, 5 steps i wszystkie variety - tylko w slabach, cala kolekcje Jeffesonow sprzedalem jak kupowalismy dom, wystarczylo na skromna przedplate.
No ale monety caly czas plyna..... W Polsce mam wiekszosc starych zbirow, w 1995 przywiozlem cale swoje zbiory do USA razem z monetami kore dostalem w prezencie podczas mojej nieobecnosci....
Nastepnym razem a byl to rok 1997 przywiozlem z Polski okolo 40 kg monet sprzed denominacji (czego tam nie bylo.....) oczywiscie to mi skromnie odlozyl moj ojciec..... Mam nadziej ze mozecie sobie wyobrazic mine celniokow , ktorzy zobaczyli taka kupe bilonu w walizkach... nie prezenty, nie zubrowka, tylko ten bilon.... Byli bardzo zdziwieni ale nie mieli sie do czego przyczepic....
Oczywiscie ktos mi poradzil ze powinienem to wyminic w banku a nie tachac takich ciezarow, no coz gostek nie byl w temacie. Reasumujac warto bylo,sporo rzeczy znalazlem ciekawych a poza tym po kilku latach wystarczylo mi materialu na pokazanie sie na wielu nastepnych gieldach numizmatycznych..... Aha oprocz tej calej masy bilonu dostalem od matki jakies "nowe zolte monety" ktore matka przyniosla ze sklepu i odlozyla dla synka. Nie zastanawialem sie nad nimi i odlozylem na bok na kilka lat..... Dopiero po kilku latach zobaczylem, ze jestem posiadaczem 6 Zygmuntow Augustow i 8 Jezy... Nice!!!! Nie sa w super stanie, ale dwie sprzedalem na allegro (tak sie zaczela moja przygoda z allegro), dwie najlepsze wyslalem do NGC i mam MS64. Jeszcze raz dzieki MAMO!!!!!
No coz dzis wrocilem do korzeni, nie pogardze monetami amerykanskim, ale na pierwszym, planie II RP z uwzglenieniem miedzianych monet groszowych, WMG, i banknoty Getta w Lodzi. Zbieram kolekcje dla syna , ktory kiedys to wszystko dostanie ode mnie.
Dzis numizmatyka zajmuje sie pol-profesjonalnie , coz to znaczy : kupuje i sprzedaje: ebay, allegro (niewiele) aukcje numizmatyczne, gieldy, przyjmuje monety w komis, ale wszyskie zyski przeznaczam na rozbudowe mojej kolekcji. Kupuje monety dla klientow z Polski a mam ich kilkunastu , na specjalne zamowienia lub uzupelniam Wanted List klientow.
No coz, tak wyglada moja przygoda z numizmatyka, nie zaluje ani centa, ktorego wydalem na numizmaty...... Musze tylko uwazac aby zona nie wiedziala ile pieniedzy wydaje na moje hobby. Jak to kobiety zawsze uwazaja ze jest cos bardziej potrzebniejszego niz moje monety. Ale musze ja tez pochwalic, swoje mowi, ale jest dumna z mojej kolekcji.
Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieje, ze kolegow nie zanudzilem swoja historia.
Piotr
PS' Numizmaty "prezenty" od Rodziny iZnajomych w dalszym ciagu plyna....
Wszystkim serdecznie dziekujemy! Kolekcja rosnie!