Oglądasz posty znalezione dla zapytania: barek z lustrem

z biegiem szyb


mam czerwone włosy nieposłuszne włosy i nawyki
każdy poranek jest szybciej niż zmierzch i muszę ukryć drżenie
nie tak łatwo spojrzeć wprost kiedy powieki zesłane
na deskach barki z lewej na prawo z sękatej na zmurszałą
a potem na stopy kobiety na własne nieporadnie wyjąkane amen
w szklanej klatce jest sucho wystarczy dystansu i ścian
na niejednego anioła który zepnie dłonie
jestem słaby słaby dziwny grzeszny
niech sen nie szumi nienawidzę fal bulgoczących przy stromych klifach

--
www.k.myszkiewicz.prv.pl


kobietę samotną dzieli się zazwyczaj na czworo. staje się wtedy
czerwona od stóp do głów. oczy zabrane modiglianiemu (choć niektórzy
twierdzą, że to bizantyjski fresk był dawcą) pozostają w najlepszej
części; tej samej, która jest odpowiedzialna za domykanie kadrów.

to weźmy dwie kobiety. ścigają się na huśtawkach do nieba. dodajmy, że
są identyczne. no dobrze, prawie identyczne; na obrzeżach, tam gdzie
dałoby się zauważyć różnicę, wzrok gubi się w mętnej niepewności -
pozwala sądzić po pozorach. ile trwa okres życia na huśtawce? nie
wiem, ale kobiety (obie) mogą w tym czasie postarzeć się w sposób
doskonały.

lustra przecina się diamentem - to w końcu tylko laminowane szkło.
kobietę tną prestidigitatorzy (sam widzałem), lustra pozostawiając
nietknięte. tknięta przeczuciem kobieta, ta w lustrze, liczy siwe
włosy, a każdy czerwony. jak końce skrzydeł kolejnego fałszywego magika.

w.

 » 

pół na pół

teraz
w barze bar
piję sam (50)

z facjatą w lustrze
efekciarsko
jak przystało na nas dwóch (100)

choć nie wiemy który z nas
bardziej jest prawdziwy
obaj wiemy
że prawdziwe jest to lustro
(50)

to nie my (100)

ale lustro
trzyma się kurczowo ściany (50)

i to ono
a nie my (100)

wisi tu

chyba ono
choć pewności już nie ma my
(50)

a.

pół na pół

"Asasello"

teraz
w barze bar
piję sam (50)

z facjatą w lustrze
efekciarsko
jak przystało na nas dwóch (100)

choć nie wiemy który z nas
bardziej jest prawdziwy
obaj wiemy
że prawdziwe jest to lustro
(50)

to nie my (100)

ale lustro
trzyma się kurczowo ściany (50)

i to ono
a nie my (100)

wisi tu

chyba ono
choć pewności już nie ma my
(50)


sory ze wciskam się w powidok
i zakłócam szczelne tete a tete

Twoje błogosławieństwo

in fakt mam nastrój płaszczowy
so be good mr president ;)

Mań

pół na pół


teraz
w barze bar
piję sam (50)

z facjatą w lustrze
efekciarsko
jak przystało na nas dwóch (100)

choć nie wiemy który z nas
bardziej jest prawdziwy
obaj wiemy
że prawdziwe jest to lustro
(50)

to nie my (100)

ale lustro
trzyma się kurczowo ściany (50)

i to ono
a nie my (100)

wisi tu

chyba ono
choć pewności już nie ma my
(50)


puenta zamyka w sobie całą pojedyńczą cielesność podmiotu
który widzi, że nie widzi. smutne to ? nie, to nie musi być problem
tego człowiek, to problem wiary, wiary w to czego się nie widzi.

no bo to tak a nie
nie jest
że żyjemy dla siebie
jak w zamkniętym mikrokosmosie
gdyby był on mikro to
pół
biedy
bo tak wziąć mnie
który jestem
tu i teraz
absurdalnie
mikrojednostronnie
nie znaczę nic

ale w zbiorze tworzymy idealny
chaos

pozdrawiam
ELMO

 » 

pół na pół

teraz
w barze bar
piję sam (50)

z facjatą w lustrze
efekciarsko
jak przystało na nas dwóch (100)

choć nie wiemy który z nas
bardziej jest prawdziwy
obaj wiemy
że prawdziwe jest to lustro
(50)

to nie my (100)

ale lustro
trzyma się kurczowo ściany (50)

i to ono
a nie my (100)

wisi tu

chyba ono
choć pewności już nie ma my
(50)

a.


Siedzę w tym samym barze i obserwuję Cię.
Agnes

pół na pół

teraz
w barze bar
piję sam (50)

z facjatą w lustrze
efekciarsko
jak przystało na nas dwóch (100)

choć nie wiemy który z nas
bardziej jest prawdziwy
obaj wiemy
że prawdziwe jest to lustro
(50)

to nie my (100)

ale lustro
trzyma się kurczowo ściany (50)

i to ono
a nie my (100)

wisi tu

chyba ono
choć pewności już nie ma my
(50)


nie jestem pewien czy tu nie ma byc (100) ?   ;))

nie wiem ... ale w sumie nie szokuje jakos mocno.



pozdrawiam serdecznie
przemek(ul)

Bar

w barze bar
z widokiem na nowy świat
siedzimy naprzeciw siebie
ten facet w lustrze
i ja
patrzy milcząco na moje dłonie
czasem spogląda w oczy
szklankę podnoszę
przepijam
on do mnie
i tak tu tkwimy przez noc
choć gardzi mną  wiem o tym
nie mówię nic
wierząc że to fenickie lustro

a.

Bar




| w barze bar
| z widokiem na nowy świat
| siedzimy naprzeciw siebie
| ten facet w lustrze
| i ja
| patrzy milcząco na moje dłonie
| czasem spogląda w oczy
| szklankę podnoszę
| przepijam
| on do mnie
| i tak tu tkwimy przez noc
| choć gardzi mną  wiem o tym
| nie mówię nic
| wierząc że to fenickie lustro

| a.

czesc, Asasello :), Twoj wiersz jest tak bardzo w pierwszej osobie

ze az trudno mi mowic o jakims abstrakcyjnym p.l. taki Twoj milczacy
dialog
z alter ego. tylko dlaczego gardzicie soba nawzajem? bo skoro on Toba, to
Ty
nim. i skoro Ty nim, to on Toba.

bardzo mi sie podoba to w barze bar

i z widokiem na nowy swiat

i ten facet i Ty

ale nie rozumiem puenty, niestety. co to jest to fenickie lustro?
pierwotne?
drogocenne? lustra wtedy byly w wysokiej cenie. czy ma to jakies inne
znaczenie?

Demostenes gadal do lustra zanim odwazyl sie przemawiac do ludzi. czy Ty
patrzysz w lustro zanim wazysz sie na konfrontacje z innymi?

skojarzen jest cale mnostwo.

ktore jest kluczem do Twojego wiersza?

obawiam sie, ze moja niemoznosc przenikniecia w glab Twojego lustra zamyka
mi dostep do wiersza.

dlaczego chcesz wierzyc, ze to fenickie lustro? starozytni wierzyli w
magiczne moce lustra, a Ty??? chcesz wierzyc?

w oczekiwaniu na odpowiedzi zycze na razie dobrej nocy :-) e.


Bar

cześć Michałku

bar - lubisz ten motyw...

frustracja ?, zmęczenie ?
a może po prostu przesilenie wiosenne
jeśli chcesz możemy się spotkać i pogadać
z naprawde przyjacielskim pozdrowieniem
anna pa,pa

w barze bar
z widokiem na nowy świat
siedzimy naprzeciw siebie
ten facet w lustrze
i ja
patrzy milcząco na moje dłonie
czasem spogląda w oczy
szklankę podnoszę
przepijam
on do mnie
i tak tu tkwimy przez noc
choć gardzi mną  wiem o tym
nie mówię nic
wierząc że to fenickie lustro

a.


Bar


: w barze bar
: z widokiem na nowy świat
: siedzimy naprzeciw siebie
: ten facet w lustrze
: i ja
: patrzy milcząco na moje dłonie
: czasem spogląda w oczy
: szklankę podnoszę
: przepijam
: on do mnie
: i tak tu tkwimy przez noc
: choć gardzi mną  wiem o tym
: nie mówię nic
: wierząc że to fenickie lustro
:
:
: a.
:

Podoba (mi !) się.
Atmosferę  "cięzkości" się czuje.

Mam jednak zastrzeżenia co do ostatnich trzech linijek.

Jeśli mogę coś zasugerować.
Przeredaguj, skróć, te wersy.
Wtedy będzie "pełniej", 'ciężej".

Ale to Twoje "dziecko" nie moje.

Pozdrawiam Was Oboje :-)
Jurek

Bar

Użytkownik Asasello :

w barze bar
z widokiem na nowy świat
siedzimy naprzeciw siebie
ten facet w lustrze
i ja
patrzy milcząco na moje dłonie
czasem spogląda w oczy
szklankę podnoszę
przepijam
on do mnie
i tak tu tkwimy przez noc
choć gardzi mną  wiem o tym
nie mówię nic
wierząc że to fenickie lustro


------------------------------------------
na szklance piwa usmiechniety grubas-piwosz
a czy ta karczma "Rzym" sie nazywa ?
a może sam Mefisto kusi mamoną
jak to Fenicjanie wymyslili ?
a ta noc - cała noc
to w niej biczyk z piasku
i koń z godła zdjęty
i woda święcona co do dziurki od klucza nakłania
i pytania ...

zawsze możesz sianem sie wykręcić albo i wierszem

pozdrawiam
r.

Czy zawór bezpieczeństwa musi popuszczać?


| | tak
| woda podgrzewajac sie zwieksza swoja objtosc

Ale problem jest pewnie spowodowany obecnością zaworu zwrotnego na zasilaniu
zbiornika...


Obowiazkowa zreszta... Problem raczej w niedostatecznej poduszce
powietrznej nad lustrem wody - jak sie troche powietrza zostawi to
zmiany objetosci wody (minimalne w sumie - metal scianek zbiornika tez
sie w koncu rozszerza dajac dodatkowe miejsce wodzie) skutrcznie
zamortyzuje.
Jak dobrze pamietam to dla armatury wodociagowej maksymalne cisnienie
nominalne wynosi wlasnie 6 bar - czyli zabezpieczen wyzej ustawionych
legalnie stosowac nie wolno jesli nie ma sie na wszystkie elementy
paierow gwarantujacych prace przy wyzszych cisnieniach...

A typowe cisnienie robocze zwykle ustawia sie w okolicy 2.5 bar - choc
znam taki hotel na wybrzezu gdzie musieli miec pelne 6 bar - bo wanna
napelniala sie w minute pod warunkiem odkrecenia zaworu do polowy - po
odkreceniu do konca wanna nie napelniala sie nigdy, napelniala sie
lazienka (i sufit sie myl...)

Na dnie Morza Czarnego znaleziono wraki trzech zatopionych U-Bootów


| Warto poczytać dopiski internautów. niektóre są fascynujące. Pomysł z
| budową U-botów na Mamrach jest umiarkowanie kretyński. Ale stocznia
| U-bootów w podziemiach Wrocławia już bije wszystko. :-) Ufam, ze autor
| chciał zrobić dowcip.
Dlaczego ? Wroclaw nad rzeka lezy [nawet kilkoma], stocznie rzeczna ma
[mial ?], nie wiem jakie uboty mialy zanurzenie, ale to male
stateczki. Mozna tez sprobowac barka transportowac, albo
czesci robic i w Szczecinie montować.


Robienie elementów okrętów we Wrocławiu jest jak najbardziej możliwe.

Śluzy na Odrze mają po 200 metrów długości i 12 metrów szerokości, więc
teoretycznie dało by się nawet całe okręty spławiać. O-booty serii II mają
zanurzenie nieco poniżej 4 metrów. VII - 4,5 metra. Ale to parametry
jednostki całkowicie wyposażonej. Sądzę, że sam kadłub ma mniejsze
zanurzenie i teoretycznie dało by się może jakoś to zanurzenie zmniejszy do
głębokości dopuszczalnej na Odrze. Nie wiem jaka była w czasie II WS, tym
nie mniej pewnie wynosiła 1,5 - 2 metry. Choćby przez zastosowanie jakiś
dodatkowych pontonów zmniejszających zanurzenie kosztem szerokości. Tak
więc sama budowa U-bootów była by pewnie i możliwa.

Ale podziemna stocznia moim zdaniem jest nieprawdopodobna. Znajdowała by
się z konieczności poniżej lustra wody rzek.

Gdzie te knajpy w Warszwie?


Bar "Dolce Vita" zajebisty pubik na Marszalkowskiej. A jakie
kelnereczki
(tak po 50 w fartuszkach) ale przynajmniej taniocha. :))))))


Trzeba powiedzieć, że "Dolce Vita" to wspaniała knajpa, a jeszcze lepsza
teraz po remoncie, czesto jak jestesmy po nocnych zakrapianych bitwach
to idziemy tam w południe na jedno piwko na załagodzenie ran. Polecam
Pilsnera w Dolce Vita za 3.8 PLN ( chyba ). I jest to jedyna knajpa w
W-wie, w którek drzwiach stoi babcia klozetowa robiaca chyba dodatkowo
za concierge'a. Jeszcze jedna tania ( jak na W-we ) knajpa na
Marszałkowskiej to Arlekin, blizej placu Konstytucji, daja tam w ladnych
kuflach bardzo dobre Dojlidy za 5 PLN. Wystroj typowo "bistrowy" lustra
na sufitach w podłodze, ale calkiem fajnie.

Agencja Towarzyska zatrudni Panie (Elbląg) !!!

Nowo otwierana Agencja Towarzyska zatrudni Panie do pracy w Elblągu.
Zapewniamy: bezpieczeństwo, wysokie zarobki, zakwaterowanie oraz ekstra
warunki pracy. W klubie przewidzianych jest wiele atrakcji dla mężczyzn
takich jak:

- bar

- jacuzzi

- sauna

- lustra oraz telewizja w pokojach.

Zapraszamy do podjęcia pracy.

Kontakt: tel.  694 280 144

Sto lat Dziadzie!


| Z okazji 22 urodzin Pana Dziadzie z Warszawy,

Dziadzie? Urodziny?
Wybacz, że nie "pamiętałem"!

Oczywiście najlepsze życzonka z okazji!
Wyciągam z barku szampana i wyżłopię za Waszmości zdrowie.


do lustra? ladnie to tak? ;P

Lewe lusterko do Renault Laguna 1995

Dzis 'pocalowalem sie' z drugim samochodem lusterkiem.
Odpadla mi ta plytka z lustrem i niestety jej nie znalazlem.
Obudowa lusterka zostala.
Mam pytanie: czy ktos nie wie gdzie (i ewentualnie za ile) da sie kupic ta
plytke z lustrem ?

Bede bardzo wdzieczny za odpowiedzi

Pozdrawiam
BlindGuar


a jakbys tak jeszcze dodal skad stukasz?????
jak masz Poznan niedaleko to gielda i 4 dychy (wklad)

pzdr
  t.

----------------------------------------------------------------------
Bez cenzury o reality show BAR | http://barpolsat.interia.pl/

Filtr kanistrowy na równi z akwarium

No właśnie, stąd moje pytanie :/
Zawsze miałem sporo poniżej /za nisko niestety jak się później okazało/ ale miałem wtedy na to miejsce.
Obecnie plan jest wysoce ambitny i nie chcę aby wszelkie rurki i przewody były widoczne :/
Pod akwa jest bar. Od frontu nie bardzo stawianie filtra, a od drugiej strony nieduża kuchnia i tym bardziej problem z miejscem.
Obok byłoby ok, zwłaszcza, że różnica w poziomie między filtrem /górą/ a lustrem wody jakieś 10-20cm.
Może jeszcze jakieś opinie?

Pozdrawiam,
Krystian

HUMOR - czyli swiat sie smieje;)

OBJAW: Piwo wyjatkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIALANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW: Sciana po przeciwnej stronie pokryla sie swiatelkami.
PRZYCZYNA: Lezysz na plecach.
DZIALANIE: Trzymaj sie baru.

OBJAW: Usta pelne niedopalków
PRZYCZYNA: Przewróciles sie na bar.
DZIALANIE: Patrz wyzej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej czesci twarzy.
DZIALANIE: Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIALANIE: Obróć szklanke tak, aby otwór byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przeplywu.
DZIALANIE: Stan obok najblizszego psa, upomnij wlasciciela i domagaj sie w zamian piwa.

OBJAW: Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki.
DZIALANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW: Podloga sie rusza.
PRZYCZYNA: Jestes wynoszony.
DZIALANIE: Upewnij sie, czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW: Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamkniety.
DZIALANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit.
DZIALANIE: Zakryj usta

Jak kupować ziemię pod gospodarstwo i/lub stajnię.

Wiesz Dziadku, domek uciech na kółkach to też niemała inwestycja... Wóz taborowy (a'la cygański), jakieś fikuśne malunki na burtach, w środku przytulny wystrój - czerwone obicia, różowe poduchy, barek z alkoholami, lustro weneckie, żeby powożący miał coś z życia... No i jakieś wesołe koniki - myślę, że tinkery były by odpowiednie...

A jeśli chodzi o ANR, to nie bardzo wiem, którą placówkę nachodzić, ponieważ od tygodnia dokumenty są "pomiędzy" tzn. wysłane z jednej, a nie dostarczone do drugiej. Ale oczywiście zostaną rozpatrzone w trybie priorytetowym... jak już dotrą. A może poczta je zgubi? No właśnie, czemu nie? Do tej pory ktoś mi wyburzy stodołę i rozbierze pół obory, ale co tam! Trzeba się cieszyć z tego, co jest, a wszelkie przeciwności losu przyjmować z pokorą.

technika cieplna z w.c.

witam,czy ktos moglby mi pomoc w tych 3 zadankach?? Po prostu jak zaczac i z czego skorzysta. Za zainteresowanie wielkie dzieki

1. Metan o temperaturze 57 C znajduje sie w zbiorniku dzwonowym o srednicy D=5m. Wysokosc gornej powierzchni dzwonu nad lustrem wody wynosi h=3m. Masa dzwonu wynosi G=6ton. Nadcisnienie gazu pod dzwonem wynosilo 1000 mm H2O. Cisnienie otoczenia wynosi 920 mbar. Wskutek zerwania liny przeciwciezaru dzwon obnizyl sie. Poniewaz zerwanie lny jest procesem gwaltownym,przyjac,ze proces opadniecia dzwonu jest adiabatyczny. Obliczyc:
A/ O ile obnizy sie dzwon po zerwaniu liny?
B/ Ile jest gazu w zbiorniku w normalnych m3? (1 bar, 0 C)?
C/ Jaka bedzie temperatura gazu w zbiorniku po zerwaniu przeciwciezaru?

2. Obliczyc powierzchnie przeciwpradowego i wspolpradowego wodo-wodnego wymiennika ciepla w wezle cieplnym o mocy 120kW, jesli temperatura wody cieplowniczej spada w wymienniku z 100 C do 70 C, a wody grzejnej (zasilajacej grzejniki w mieszkaniach) rosnie od 30 C do 70 C. Przyjac wartosc wspolczynnika przenikania ciepla U=12000 W/m2K. Obliczyc strumienie masy wody cieplowniczej i grzejnej.

3.Obliczyc gestosc biogazu o skladzie objetosciowym 65% metan i reszta azot w temperaturze 77 C i nadcisnieniu 0,3 bar. Cisnienie otoczenia wynosi p0= 1,05 bar.

Co głupiego zrobili?cie w młodo?ci

Hmm... moje życie nie było aż tak barwne. Pamiętam jak kiedyś w wieku 4 lat chciałem sobie zrobić bańki mydlane z szamponu (butla 2 litry). Skończyło się na tym, że cała łazienka była w rozcienczonym szamponie, łącznie z lustrem, kiblem, prysznicem, drzwiami.
Kiedyś znalazłem zapałki i nawet udało mi się je zapalić. Patrzyłem jak się pali, w końcu płomień dotarł do mojego palca. Efekt: kilka dziurek w dywanie.
Wsadziłem do kontaktu mały silniczek na 3V. Prócz pisku silniczka pamiętam kupę ognia.
W wieku 6 lat pomyliłem kompot z winem. Na szczęście dawka była niewielka, bo mi kompot nie smakował.
Zgryzłem około 6 szklanek.
Wybiłem jakiemuś dzieciakowi w szkole bark... klamką od drzwi.
Ubrudziłem farbą plakatową świeżo pomalowaną na biało ścianę w szkole. Trochę zostało.
W wieku 4 lat zmasakrowałem kalkulator nożyczkami, kredką i siłą własnych mięśni. Potem płakałem bo nie chciał działać.
W wieku 4 lat dostałem stary magnetofon Unitra. Bałem się jego opcji nagrywania, bo zazwyczaj było sprzężenie.
Nakarmiłem psa znajomej guzikami od ubrań.
W wieku 1 roku wydawałem przeróżne dźwięki, gdy przechodziłem obok takiego żywopłota. Co inny rodzaj drzewek to inny dźwięk.
Na pomidor mówiłem ididop.
W wieku 7 lat dostałem pierwszy komputer. Wyłączałem go 2 godziny.
Kręciłem się z samochodzikiem w kółko po dywanie na czworakach, aż zawróciło mi się totalnie w głowie.

Jak sobie przypomnę to może dopiszę.

OBJAW-PRZYCZYNA-DZIAłANIE.

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAłANIE: Poproś kogoś, żeby Ci kupił następne.

OBJAW: ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAłANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków.
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAłANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku,koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części ciała.
DZIAłANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim kątem.
DZIAłANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy ciepłe i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAłANIE: Stań obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki.
DZIAłANIE: Poproś kogoś, żeby Ci kupił piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAłANIE: Upewnij się czy niosą Cię do następnego baru.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAłANIE: Zakryj usta.

Jak zagęścić atmosferę Marsa?

Czytam i nie wierzę.

Wyjaśnijmy kilka kwestii.

1. PLanetoidy kierowane w stronę Marsa to jakaś czysta głupota - po co to robić?! TO JEST PLANETA! Aby zwiększyć jej masę potrzebaby tak niewyobrażalnej ilości materiału, że najprawdopodobniej nigdy nam się to nie uda.

2. Terraformowanie Marsa jest na dzień dzisiejszy niewykonalne. Jedyną szansą jest podniesienie tempteratury na planecie - wtedy pozostanie nam liczyć, że było tam sporo gazu w postaci stałej - jego wydalenie do atmosfery powinno podwyższyć ciśnienie na Marsie. Nie mamy jednak potrzebnych narzędzi i długo jeszcze mieć nie będziemy. Pomysł Roberta Zubrina z gigantycznymi lustrami na orbicie Mars może by zadziałał, ale nikt tego nie sfinansuje, dlatego to czysta fantastyka. Poza tym budowa tego typu urządzenia trwałaby wieki.

Przypominam, że wystarczy nam 0,3 bara, aby móc spacerować po Marsie bez skafandrów (na Ziemii mamy 1 bar).

NOWY MAGAZYN ON-LINE

wiazania wakeowe sa faktycznie bardzo fajna sprawa, ale jak juz wspominano problem jest jak jedna noga sie "wypsnie"
otoz sa one zaprojektowane glownie pod wake, gdzie nie stanowi to problemu, bo w takim wypadku puszczamy bar (a na ogol jest on juz wowczas puszczony:) i na efektownej wywrotce konczy sie zabawa
inaczej wyglada to natomiast jesli jestesmy przypieci do latawca, ktory po nieudanym ladowaniu nadal ciagnie nas przez jakis czas po wodzie-jesli przy upadku "wypsnie" nam sie 1 noga a druga pozostanie w wiazaniu to mamy ogromne szanse na na:
a)skrecenie kolana w nodze ktora pozostala w wiazaniu, jako ze deska uderza o wode i lubi sie obrocic
b)uderzenie krawedzia deski prosto w kolano wolnej nogi (bo przy jej wyprostowaniu krawedz znajduje sie dokladnie na tej wysokosci i odbija sie od lustra wody) i zlamanie rzepki,itp.

poza tym nic wielkiego stac sie w wiazaniach wakeowych nie moze:)

Mazury snowkite spęd

Ostatkiem sił zapodaje zbiorówkę z ostatniego Mazury Arktic Chalange
Było tak zimno że inaczej tego wypadu snowkitowego nazwać sie nie da.
Wiatr doskwierał wszystkim po trochu , najbardziej brakowało latawek o małym rozmiarze , mi wystaczył 5m2 frendzel na dwa dni śmigania. Wiatr był porywisty , snieg błyszczał jak lustro z lodu i nie było wcale wesoło .

Żarty sie skonczyły kiedy przyjechała karetka po najwyrzej skaczącego jak zwykle obywatela Dzygita który twierdził że jego instynkt ma zakres jak od stodoły do mleczarni . Nocka w szpitalu na głupim jaśku z nastawieniem barku będzie przestogą dla tych którzy z brawurą są na "ty..." zdjęcia i filmiki niebawem , pozdrawiam wszystkich . Dzygit wracaj do zdowia , jeszcze zima sie nie skończyła

Jakiej muzyki słuchacie ??

Tak prawda mily zgadzam znowu sie z Toba chodz nie do konca

1. To ze ktos chodzi w dresie to nie znaczy ze jest dresiarzem !!..
ale 90% osob co chodzi w dresie jest dresiarzami

2. To ze ktos ma szerokie spodnie do kolan tez nie oznacza ze jest skejtem...

3. Tak z moich obsrwacji zauwazylem ze wsrod osob podajacych sie za metali przynajmniej polowa to tak zwane *brudasy* i niestety w tej *spolecznosci* tak zwanych *brudasow* jest najwiecej..

wiem ze nie kazdy tak sadzi.. ale wystarczy ze ja przejde sie pod taki bar zwany Zboj gdzie siedza tylko ( przewaznie ) metale.. lub osoby podajace sie za nich...

to naprawde chce mi sie zygac jak widze coniektorych..
wtedy widze dopiero brak gustu.. bo te osoby sie naprawde nie widzialy chyba w lustrze.. i niechodzi mi o jestem metalem chodze w skorach.. mam dlugie wlosy itp.. to mi nie przeszkadza.. tylko zeby to mialo jakis sens.. niech ludzie beda *odmiencami* ale *odmiencami* z *gustem* *klasa* a niech nie wygladaja jak *lumpy* chybaze w spolecznosci metalowcow o to chodzi.. ?? nie wiem bo jej nie znam..

znam kilka osob.. ktorzy sluchaja metalu.. a nie maja dlugich wlosow...
nie ubieraja sie na czarno, w skory.. czy to sa prawdziwi metalowcy ? czy moze sa *POZERAMI* ?? nie wiem.. ale niekiedy jak rozmawiamy o muzyce.. to wydaje mi sie ze oni naprawde *KOCHAJA* metal...

a to ze oni sluchaja takiej a nie innej muzyki nie oznacza ze nie mamy sie przyjaznic..

hmm... chyba gadam nie na temat

pozdr. mjr

samouk

Będe się powtarzał ale BEZ TRENERA ani rusz a jeśli tak bardzo chcesz doskonalić swoje umiejętności to chyba.... szkoleniówki. ale bezpiecznie tzn. zwróć uwagę na skręt bioder itp. bo wielu ludzi ogłądając jakiś filmik lub szkoleniówkę patrzy tylko na cios i próbuje go idealnie odzwierciedlić.. ale nie patrzą niżej czyli na nogi. trzeba zwracać uwagę na każdy news ; wyrzut barku skręt stopy nie odrywając palców biodra itp. np dużo osób u mmnie na sekcji kiedy robi bieg bokserski macha tylko rękoma i to wszystko a zazpominają o pełnym wyrzucie barków i prostowaniu rąk!
Jeżeli znasz kogoś kto wie to i owo na temat SW to pożwicz pod jego okiem a nierób tego sam, na pałę PAMIĘTAJ LICZY SIĘ JAKOŚĆ A NIE ILOŚĆ!!!! jak już coś będziesz umiał to dopiero zacznij szlifować to na worku , tarczach ( a w domu nawet przed lustrem ( ja często tak robie np. zawsze jak ide do kibla to robie przynajmniej jedną technikę tak z przyzwyczajenia )) Elo

Trening wszystkiego

Witam. Stary jak jeździsz 2 h i biegasz 1 h dziennie i czujesz się po tym nie zmęczony to sądze , ze kondycję masz na 100 % gotową.
Z ćwiczeń domowych polecam mate, partnera i 1 h parteru po rozgrzaniu, a będziesz gibki i zwinny
Postuj sobie na głowie , spróbuj się pokręcić na niej , rób karuzelki , mostek, przeturlania przez bark, oczywiście jak masz miejsce Ćwicz prace nóg , jeśli masz podstawy opanowane to wiadomo , a jeśli nie to niezaszkodzi troszkę ciosów "w lustro" Podciągaj się na drążku.
pompki niejednakowe, np. bez przerwy najpierw 20 zwykłych, poźniej brzuszki lub coś pokrewnego, 20 wąskich , 10 na jednej nodze , 10 na drugiej, brzuchy, powiedzmy 2 minuty stania w pozycji górnej pompki, 20 na dwa tempa, brzuch , 15 z przytupem,.., 10,... 5 itd..
I rób częste przemeblowania swojego pokoju i bądź pomocny dla sąsiadów to siła sama przyjdzie , a i zdanie może o Tobie zmienią

Pozdrawiam

Jak cwiczyc?

no poczatkujacy to ja nie jestem choc zaawansowany tez bym nie powiedzial. Zaczolem treningi karate we wrzesniu 2001, miesiac pozniej dorzucilem do tego Jiu-jitsu system Combat 56 i tak juz zostalo. Obecnie mam treningi karete pn. 2 godz a w sr,czw i sob 1,5 h, combat we wtorek i czwartek po 1,5 h. w soboty dodatkowo cwicze 2 gdzo przed treningiem na silowni na worku lub cos z partnerem, codzien robie przynajmniej 50 seiken ale zazwyczaj wiecej,niedziele czasem mam treninegi w berlinie z tamtejsza kadra, staram sie zbierac znajomych z rozych sztuk i uczyc sie od nich kiedy tylko jest czas (glownie w weekendy) jezdze na wszystkie zrupowania na jakie mam mozliwosc, cwicze tak jakby kazdy trenineg mial byc ostatni, plywam, jezdze na rowerze, biegam, codzien przn 0,5 staram sie sam w domu cwiczyc n awiecej mi czas nie pozwala bo student jestem a jeszcze trzeba na to wszystko zarobic, kosztuje to nie malo. Moim najwieszym bolem jest to ze przynajmninej 50% moich sil idzie na to zeby zorganizowac jakis treningi. Czesto musze sam ciwczyc, staram sie jak moge ale czasem przeginam, po ostatnich wakacjach do tej pory biore zastrzyki w kolana bo przegiolem z trenowaniem. czesem za mocno sie wczuje jak uderzam i w efekcie 4 razy mialem zwichniety prawy bark nic przyjmnego. Ale jest mi malo musze wiecej tylko bije sie ze znowu cos przegne, nie mam jednego trenera do innych klubow raczej sie nie wybiore choc o ty myslalem. Tylko kurcze ile bym dal zeby miec jakiego kogos kto by czowal nademan i pokazywal bledy bo lustro wszystkoego nie powie.
ech....

Martwy ciąg

Najważniejsze w martwym ciągu (klasyk lub na prostych nogach, sztangą, hantalmi, pół sztangą itd) jest technika i jeszcze raz technika!!!, a w szczególności proste plecy. Największy błąd początkujących to to, że myślą, że mają już proste plecy, a to jest nieprawdą !!!. Najlepiej lustro i ktoś kto potrafi to wykonywać i będzie nam pokazywał i rugał jak coś robimy nie tak, a obciążenie to sam gryf - najpier technika i sam ruch, następnie powolutku ciężary (oczywiście najpierw rozgrzewka - całego ciała - w martym ciągu pracują wszsytkie mięśnie człowieka!!!)
Ciężary dopiero wtedy jak zrobimy poprawnie ruch bez żadnych uwag, nie raz ale za każdym razem i wtedy ciężary.
Fakt, na prostych nogach jedno z podstawoych ćwiczeń na dwugłowy uda i dolne partie pleców (oczywście reszta ciała tez parcuje....) .... i jest to bardzo skomplikowane ćwiczenie technicznie, motorycznie, koordynacyjnie... nie wspomnę, że ciężar prowadzimy jak najbliżej ciała itd...... dużo by pisać polecam uwagi Mater Blaster ( dla nie wtajemniczonych Joe Weider)
No i oczywiście wspaniałe ćwiczenie na plecy, nogi, barki i całe ciało...

bialybear on drums

To dobrze. Cwicz wiecej z metronomem. Podoba mi sie ze Ci sie ruszaja nadgarstki. Popracuj wiecej z lustrem. Postaw sobie po lewej albo prawej stronie i graj parzac sie w lustro. Musisz umiec zachowac sie na scenie bez niepotrzebnych odruchow bo to nie wygląda efektywnie. Powinienes rozluznic troche barki bo wygląda to jakbys mierzył temperature pod pachami.

Ale ogolnie bardzo fajnie, ale jak na 4 lata to moznaby wiecej wymagac ale Ty chyba jestes samoukiem, tak?

Mysle ze nie powinienes na razie Cwiczyc 2-jek tylko skupic sie na trzymaniu pałek i uderzaniu nimi o bebny bo to powinno byc fundamentem grania.

(co do tych fundamentow to jest moje zdanie, z reszta kazdy stwierdzi ze mozna grac i nie umiec trzymac pałek ale to raczej nie wchodzi w gre poniewaz perkusista powinien panowac nad palka i nad tym co robi, gra)

improwizacja w domowym zaciszu ;)

Ja uwielbiam improwizować w ogródku Biorę magnetowid, włączam klasykę i tańczę, tańczę, tańczę

Ja też tak raz zrobiłam, nie powiem, miałam niezłą publiczność, bo na mój ogródek mają widok ludki z pobliskiego bloku , albo ostatnio byłam zmuszona zagrać "barkę" na skrzypcach na placu zabaw, dzieciaki siedzialy kolo mnie, moje psiapsióły prawie sikały ze smiechu a mi prawie odleciały palce, bo było chyba z -30 stopni....Mogłam położyc kapelusz to by mi banknotami rzucali . A co do domowej improwizacji...To ja najbardziej lubie jak mi sie ktos przygląda, wtedy mam takie powera zeby zrobic wszystko jeszcze lepiej. Nie zwraacm wtedy uwagi na szczegóły, tylko tak sobie tancze i odplywam, nie mysle wtedy o niczym innym. Tyle ze czesto zdarza mi sie improwizowac z muzyką z Viva Polska, co troszeczkeee kontrastuje. Chociaz wczoraj weszłam na fajnego blogaska i tańczyłam do muzyki która na nim jest, podaje adres:

http://z-toba-odeszly-anioly.eblog.pl/

A co do luster itp., to zawsze pozostają szyby w segmentach... Chociaż przyznają że ostatnio napastuje rodziców na to zeby miec dookoła pokoju lustra i drążek...

skurcze mięśni

Użytkownik "Jan Werbiński" <janwer@fotojw.com> napisał w wiadomości news:bc6q6a$31cn$1@tryton.plocman.pl...

Użytkownik "Posrednik" <kwil@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:bc6p13$2va1$1@tryton.plocman.pl...

Użytkownik "Magda" <korciepa@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bc6fgu$2gra$1@tryton.plocman.pl...
PS. Czy ktoś wie, czy w Świnoujściu jest jakiś "optymalny bar"?

Jest. Na dworcu.

Wsiadź w pociąg i przyjedź do Warszawy:))

A co do bóli to napewno znajdzie sie ktos kompententy i z dobrą radą:)
Pozdrawiam
Pośrednik

Jedz więcej węglowodanów, najlepiej z czarnego chleba, musli, płatków
owsianych itp.

--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Strona domowa http://www.janwer.com/ [ http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/jw/ ]
Nasza sieć http://www.fredry.net/ [ http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/ ]



Jasiu Bul Bul uważam Twoje uwagi są nie na miejscu.
Ciągle się wtrącasz. Tak nie wolno robić. Nowym wciskasz kit.
Oni po prostu nie wiedzą, że jesteś błaznem i się naśmiewasz.
Najlepiej powiedz to temu którego widzisz w lustrze to co masz powiedzieć Morgano

..

kawały, dowcipy, anegdotki inne

Skutki picia piwa i ich zwalczanie

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogos, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części
twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim kątem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy ciepłe i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stań obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się, czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zakryj usta.

Robie sobie deck - Worklog Regisa

Jakbym mial dawac wosk (pasta rozdzielajaca) to bym nie bral folii

NO ja jak laminuje to mimo wszystko, nawet na folie daje paste rozdzielajaca (okolo 6 warstw) Pasta rozdzielajaca to nie jest zwykly wosk tak jak np. pasta Tempo do polerowania Ona chroni folie przed żrącym dzialniem utwardzacza i pomaga przy rozdzielaniu formy od gotowej deski.
NO ale jak uwazasz, moze uda Ci sie bez problemow rozdzielic jedno od drugiego. W zrobienie mojej formy, wlozylem bardzo duzo pracy, dlatego tez staram sie byc maxymalnie ostrozny aby nic sie z nia nie stalo. Sa w niej grawerowane wzoru, ktore latwo moga ulec uszkodzeniu stad tez moje obawy.
A jedna forme juz sobie zniszczylem przez bark pasty rozdzilajacej NIe mniej jednak trzeba zaznaczyc, ze Twoja i moja forma calkowicie sie roznia. Twoja to plyta drewniana(chyba MDV i na wierzchu jakas blacha) Ja robilem z żelkotu (wierzch) pozniej 6 warst wlokna szklanego i do tego zywica. tak wiec moja forma jest nieco krucha. ale za to powierzchnie uzyskalem jak lustro

naprawa kieva 88- wrocław

Cześć

W łapy wpadł mi kiev 88 i do pełni szczęścia bark mi tylko jego sprawności

mam go ze szkłem vega 90- czyste , zero rys ale przesłona nie działa i ciągle jest na pełnym otworze (pierścień normalnie reaguje żadnego zacięcia)

a w samej puszcze to coś jest nie tak z tym pokrętłem odpowiedzialnym za i czasy a mówiąc ściślej to odpadło (na szczęście tylko jego końcówka ) reszta wygląda ok lustro po zwolnieni spustu podnosi sie a po ponownym naciągnięciu opada.

i teraz pytania:

-gdzie we Wrocławiu mogę go dać do serwisu ???

-mam sie przygotować na szok i spustoszenie w kieszeni (a tego uniknąć chciałbym ) po wystawieniu rachunku za naprawę (ile właściwie takie przyjemności mogą kosztować?)

- do jakiej kwoty napraw wyżej wspomnianego szkła jest opłacalna?? (nie znam sie na systemach 6x6 ---jedynie parę rolek lubitelem )
a powyżej jakiej powinienem sie rozglądać za innym??

Poradnik picia w barach

OBJAWY:PRZYCZYNY:CO ROBIĆ:Alkohol nie ma smaku, picie nie daje satysfakcji. Przód koszuli jest mokry. Usta nie były otwarte podczas picia albo szklanka była przykładana do złej części twarzy. Kup kolejnego drinka i przećwicz picie przed lustrem. Kup tyle drinków aż twoja technika picia będzie doskonała Alkohol nie ma smaku, picie nie daje satysfakcji. Szklanka jest dziwnie czysta. Szklanka jest pusta. ZnajdĄ kogoś, kto ci postawi następnego drinka. Stopy są mokre i zimne. Szklanka jest pusta. Odwróć szklankę tak, aby jej otwór był skierowany w stronę sufitu. Stopy są mokre i ciepłe. Brak kontroli nad pęcherzem. WyjdĄ z baru i stań obok najbliższego psa. Po chwili powiedz właścicielowi psa, że go Ąle wychował. Zażądaj drinka w ramach przeprosin Bar się porusza. Jesteś wynoszony. Dowiedz się, czy jesteś niesiony do innego baru; jeśli nie to głośno narzekaj, że porywa cię armia zbawienia Zauważasz, że ściana jest pokryta panelami sufitowymi i ma zamontowane jarzeniówki. Przewróciłeś się do tyłu. Jeśli twoja szklanka jest pełna i nikt nie stoi tobie na ręce to wstań. Zrobiło się ciemno, a w ustach czujesz powybijane zęby. Przewróciłeś się do przodu. j.w. Obudziłeś się w zimnym, twardym i mokrym łóżku. Nie widzisz ścian ani sufitu sypialni. Spędziłeś noc w rynsztoku. SprawdĄ która godzina. Jeśli o tej porze bary są jeszcze zamknięte to możesz leżeć dalej.

Złamany przesąd :)

Ja złamałam mase przesądów zaczynając od daty ślubu - lipiec - bark "r" , po drugie miałam na slubie i na poprawinach sandałki a buty powinny podobno być zakryte, nie miałam nic pożyczonego ani starego bo nie było co, wiązanke miałam z róż i goździków a to podobno przynosi pecha, przeglądałam się w lustrze w całej kreacji hmmmm to tyle co pamietam ale pewnie jeszcze coś zrobiłam nie tak

Piwo

Mamy temat o imprezach i o kacu. Czas na nieodłączny w obu wypadkach temat o piwie. Wszystko co wiemy o piwie.

Skutki picia piwa i ich zwalczanie:

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków.
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stan obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga się rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zasłoń usta

Mój pierwszy raz, moja pierwsza maszyna

Dzisiaj ogladalem Yamahe Drag Star 650. Miodzio!
Siodlo na wysokosci moich kolan, gmole, wysuniete podnozki, sissy-bar, bagaznik, sakwy, piornik, dodatkowy wskaznik temp. oleju, jakies dekielki z orlami i "Born to ride..." a najplepsze : kierownica z lusterkami na szer. 130 cm!
A jeszcze ciekawsze, ze jest z 2001r. o na liczniku ma ok.6000 km ! Blyszczala sie jak lustro.

Klauek a Ty jezdzisz Banditem? Juz 650 ccm? Czy 600?
Pozdr.

Alkohol na imprezach - czy pijesz?

A we mnie dokonała się ostatnio jakaś przemiana, i stwierdziłem że nie będę już pić.

Dlaczego? Bo zaczynałem pić do lustra. Nie, nie wódę - drinki, typu szkocka z lodem czy co tam było w barku. I wiecie co, coś mnie gnało do tego żeby się nachlać mimo iż nie miałem głębszej potrzeby. Wtedy uświadomiłem sobie, że tak zaczyna się droga na dno. Nie chcę tam być.

Co się dzieje z człowiekiem po kilku piwach?

Objaw: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.

Przyczyna: Szklanka jest pusta.

Działanie: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne.

Objaw: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.

Przyczyna: Leżysz na plecach.

Działanie: Trzymaj się baru.

Objaw: Usta pełne niedopałków.

Przyczyna: Przewróciłeś się na bar.

Działanie: Patrz wyżej.

Objaw: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.

Przyczyna: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej
części twarzy.

Działanie: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

Objaw: Stopy zimne i mokre.

Przyczyna: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.

Działanie: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

Objaw: Stopy cieple i mokre.

Przyczyna: Wadliwa kontrola przepływu.

Działanie: Stan obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

Objaw: Podłoga rozmazana.

Przyczyna: Patrzysz przez dno pustej szklanki.

Działanie: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

Objaw: Podłoga się rusza.

Przyczyna: Jesteś wynoszony.

Działanie: Upewnij się czy niosą cię do następnego baru.

Objaw: Nagle zrobiło się ciemno.

Przyczyna: Bar jest zamknięty.

Działanie: Ustal z barmanem swój adres.

Objaw: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.

Przyczyna: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.

Działanie: Zasłon usta.

X-Średniowiecze - Sesja

Emilia Bogacka, Ischma Szultz
Rafał szybkim ruchem doskakuje do Emilii, łapie ją za nadgarstki i zaczyna je wykręcać. Reakcja Remy'ego jest błyskawiczna, przeskakuje kontuar i z rozpędem wbiega w Rafała, uderzając go barkiem. Ten ląduje na podłodze. Po chwili siada i masuje głowę, wyglądając na zagubionego. Remy doskakuje do niego, stając nad nim i mówi groźnie - Co ty odpierdalasz, cwaniaczku?

Rafał
Doskakujesz do Emilii, próbujesz jej wyrwać nóż. W końcu wypuszcza go z dłoni, jednak coś uderza cię z boku, lądujesz na podłodze, uderzając się głową o nogę stołu. Siadasz na ziemi. Łapiesz się za łeb, bo cię strasznie boli. Emilia trzyma się za nadgarstki, jednak noża nigdzie nie widzisz. Nad tobą staje groźnie wyglądający facet. Spogląda na ciebie i mówi - Co ty odpierdalasz, cwaniaczku?

---

Felix
Wyczuwasz w otwartym oknie silny zapach kobiety. Jednak co cię bardziej interesuje, to zapach unoszący się z drugiego okna, również uchylonego. Aromat, który przez ostatnie kilka godzin czułeś właściwie non-stop. To twój kolega, Manuel z Toledo.

Manuel
Niestety, pokój chyba nie jest zamieszkały. Na łóżku leżą nieruszone jedwabne kołdry i poduszki. Szafy są puste, wszystkie szuflady też. Jedyne warte uwagi to dwa, spore, srebrne świeczniki, stojące na stołach po obu stronach łoża i złota rama lustra (jednak jest duża, więc raczej nie byłoby jak jej wynieść). Nagle słyszysz odgłos kroków nad sobą, na dachu...

To może muzykę nastawię...

Oj zgadzam się ze wszystkich sił - "Nie pójdziemy" jest najlepsze. Po "Lustrze" Strajk się zrobił takim trochę punko-polo... niektórych rzeczy nie powinno się odgrzewać na nowo.

Podobnie jest z Zielonymi Żabkami - jak ich zacząłem słuchać to już nie istnieli, ale to było coś! Teraz się reaktywowali i zabili legendę. Na śmierć!



tzn z lustra większość textów zdaje się że była Śp. Mariana - texty były ok. Ta druga płyta była w miarę, chociaż nie tak dobra oczywiście jak pierwsza.
Straj to wogóle miał pecha bo zdaje się że pałkarz też nie przeżył bo miał wypadek zdaje się w polonezie dostawczaku - jechał w środku krypy i mieli wypadek
Setki litrów piwa wypiłem z chłopakami w Ambasadorze. Pamięta ktoś jeszcze ten bar???? Jak ktoś zgadnie gdzie był to stawiam dobrą wódkę!

A od Czarnego kupiłem wiosło Mayonesa stylizowane z Jacksona. Oj grało się hehehehe grało trochę. Nds-ie normalnie przypomniałeś mi szaloną młodość!

usuwanie problemów piwnych

znalezione na http://spawn.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl/txt/

Usuwanie Problemow Piwnych

Symptom : Stopy zimne i wilgotne.
Blad : Szklanka trzymana pod niewlasciwym katem.
Dzialanie : Odwroc szklanke tak by otwarty koniec byl zwrocony w strone
sufitu.

Symptom : Stopy cieple i wilgotne.
Blad : Niewlasciwa kontrola pecherza.
Dzialanie : Stan obok najblizszego psa i poskarz sie na fatalna tresure.

Symptom : Piwo niezwykle blade i bez smaku.
Blad : Szklanka pusta.
Dzialanie : Znajdz kogos kto postawi Tobie nastepne piwo.

Symptom : Przeciwlegla sciana pokryta swiatlami.
Blad : Przewrociles sie w tyl.
Dzialanie : Przywiaz sie do baru.

Symptom : Usta pelne petow.
Blad : Przewrociles sie w przod.
Dzialanie : Zobacz wyzej.

Symptom : Piwo bez smaku, przod Twojej koszuli jest mokry.
Blad : Usta nie otwarte albo szklanka przylozona do zlej czesci twarzy.
Dzialanie : Idz do lazienki, potrenuj przed lustrem.

Symptom : Podloga rozmyta.
Blad : Patrzysz przez dno pustej szklanki.
Dzialanie : Znajdz kogos kto postawi Tobie nastepne piwo.

Symptom : Podloga sie porusza.
Blad : Jestes niesiony.
Dzialanie : Dowiedz sie czy jestes niesiony do innego baru.

Symptom : Pomieszczenie wydaje sie niezwykle ciemne.
Blad : Bar zamkniety.
Dzialanie : Odszukaj adres domowy barmana.

Symptom : Taksowka nagle przymuje kolorowy wyglad.
Blad : Konsumpcja piwa przewyzszyla Twoje mozliwosci.
Dzialanie : Zakryj usta.

Symptom : Wszyscy patrza w gore i usmiechaja sie do Ciebie.
Blad : Tanczysz na stole.
Dzialanie : Spadnij na kogos o wygodnym spojrzeniu.

Symptom : Piwo jest krystalicznie czyste.
Blad : To jest woda! Ktos probuje Cie wytrzezwic.
Dzialanie : Walnij mu.

Symptom : Rece bola, nos boli, umysl niezwykle czysty.
Blad : Biles sie.
Dzialanie : Przepraszaj kazdego kogo widzisz na wypadek gdyby to byl on.

Symptom : Nie rozpoznajesz nikogo, nie rozpoznajesz pomieszczenia w ktorym
jestes.
Blad : Przyszedles na niewlasciwa impreze.
Dzialanie : Sprawdz czy maja tu darmowe piwo.

Symptom : Twoj spiew brzmi falszywie.
Blad : Piwo jest zbyt slabe.
Dzialanie : Wypij wiecej piwa az Twoj glos poprawi sie.

Symptom : Nie pamietasz slow piosenki.
Blad : Piwo jest w sam raz.
Dzialanie : Graj na gitarze.

do grupy


czytać


albo słuchać

tu bar karola
szopen w podwójnym lustrze
to samo wciąż gra

a.

piastunka

PIASTUNKA
                                          (w duchu biedermeier)

budził mnie trzask żabek gdy kładła nylony
syk pękatej gruszki przy flakonie perfum
szylkretowy grzebień spinał mleczne pasma snu
tupot bosych pięt wzruszał tancerki w serwantce
po miśnieńsku wznosiły wzrok do plafonu nieba
w wykuszu pod monsterą stygły rogaliki

sobole gładziły piaskowane szkło
w ciemnym hallu z kryształowych luster
wyglądali zmarli

ledwie zdążyłam oswoić demony
ciężkich kotar w przedsionku kruchty
a już z kopuły wincenty a'paulo
sypał nam na włosy opiłki gwiazd
głuchłam do łez od ryku organów
ona zanosiła się żarliwym szeptem
pękały witraże kruszyły się stiuki

po drodze miękły gięły się gzymsy
stygł ruch uliczny plątały się ścieżki
kapłanek wielkiego botanika
w ofierze alejkom zdzierałam kolana
kreśląc na piasku strzeliste pałace
rusałki z bluszczami do ziemi
w draperiach paprotnych sukien

za parkanem w strzępach pnączy
z filarami ramion na wróblim kobiercu
drzemał golem z orkiestrą w trzewiach
na tyłach koncert złowrogich kotów
w ościennym księstwie miałkich cieni
na barkach pustookich atlantów

na odwagę barwne szkiełka landrynek
czule pośliniony rożek batystowej chustki
kulki kasztanów w lepkich piąstkach
gołębia broszka nad i

przepadł klucz od furtki
akwamaryn opatrzności błękitnieje w starym złocie
cichnie na bezchmurnym czole
pocałunek mereżki
------------------------------------------------------------

MAG

w noc - rozmowa

Przyznaję się,
zaimponowałaś mi.
Jeszcze go  nie rozumiem
- a już go bardzo lubię.
Bardzo.

czarne do czerwoności niebo
sączy się oknem podglądaczy


Zaskakujące zestawienie
podglądacz - stryty, uradkiem obserwujący
czarne do czerwoności niebo - zwiastun
ale dostrzegalny, widzialny, narzucający się
swoją obrazowością

Mimo tego - nie gryzie się.
Nie wiem, dlaczego?

cień ćmy która ogniem zajęta
zapomniała się o raz za dużo
przysiadł na poręczy krzesła


Piękne.
Zapomnienie bywa bolesne,
Jak się jest ćmą.
Ale co to za życie?
Bez ognia.

" Całkiem niedoskonała impresja
na temat przelotny"

Wpadła ćma do kałamarza..
Zbaraniała całkiem.
- Świec ubyło znów z lichtarza!
Bez nich ślepnę całkiem!
Nic nie widzę, w tych ciemnościach!
Kurde, "ciemność widzę"!
Ee, atrament ślepia zalał.
Jakże ja się wstydzę.

 -Zapłakała ćma żałośnie
Łkając granatowym ciałkiem.
Właśnie dzisiaj w blasku świcy
miała spłonąć się z kochankiem.

-Jak bez ognia spłonąć można ?
Żyć jak? nie zaznawszy żaru.
Ja nieszęsna, ten niecnota
Będzie bzykał  bez umiaru,
Z inną wokół jakiejś świcy.

Gdybyż chociaż lampa jakaś,
Wszędzie kilka marnych watów.
Się utopię w kałamarzu!
Niech śmierć moja niewinna,
na barki spadnie postępu!
Na nagrobku niech wyryją:

Ćma Niebiańsko Niebieska,
Ofiara
Elektyfikacji (jak mawiał Lenin)
Czyli Właśnie Postępu
Oraz Nadmiernej Oszczędności
Głupiej Dwunożnej Społeczności.

Wybacz, ale nie mogłem się oprzeć.

w lustrze odbił się
srebrny wyrzut czyjegoś sumienia


Właśnie czyj?
Ktoś towarzyszy pl-owi?
Wie i nie chce powiedziecieć?
Czy odbił się wyrzut nieznanego
osobnika?

czarne do czerwoności niebo
sączy się oknem podglądaczy

w lustrze odbijał się
wyrzut sumienia

ćma ogniem zajęta
zaśmiała się z bolesną wyższością


Zaprawdę, powiadam wam:
jest w tym coś, co mnie obezwaładnia.
Mimo, że mój miałki umysł nie pojmuje.

pozdrawiam
p

Smutne...

OBJAW:    Piwo wyjatkowo blade i bez smaku. 
PRZYCZYNA:     Szklanka jest pusta.
DZIALANIE:     Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW:    Sciana na przeciwko pokryla sie swiatelkami. 
PRZYCZYNA:     Leżysz na plecach.
DZIALANIE:     Trzymaj sie baru.

OBJAW:    Usta pelne niedopałków
PRZYCZYNA:     Przewróciłes sie na bar. 
DZIALANIE:     Patrz wyżej.

OBJAW:    Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA:     Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej czesci
twarzy.
DZIALANIE:     Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW:    Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA:     Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIALANIE:     Obróc szklanke tak, aby otwór byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW:    Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA:     Wadliwa kontrola przepływu.
DZIALANIE:     Stan obok najblizszego psa i upomnij wlasciciela.

OBJAW:    Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA:     Patrzysz przez dno pustej szklanki 
DZIALANIE:     Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW:    Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA:     Jestes wynoszony.
DZIALANIE:     Upewnij sie czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW:    Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA:     Bar jest zamkniety.
DZIALANIE:     Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW:    Taksówka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA:     Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit. 
DZIALANIE Zakryj usta.

Ze spamow towarzyskich

INSTRUKCJA ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ZWIĄZANYCH Z PIWEM

 OBJAWY - PRZYCZYNA - ROZWIĄZANIE
*Zimne i mokre stopy.   Kufel trzymany pod niewłaściwym kątem.       Obróć
kufel tak by otwór wycelowany był w sufit.

*Ciepłe i mokre stopy. Zakłócenia w funkcjonowaniu pęcherza.        Ustaw się
obok najbliższego psa i skarż się głośno na jego złe wychowanie.

*Piwo niezwykle słabe i bez smaku.     Pusty kufel.    Poproś kogoś by ci
postawił kolejne piwo.

*Przeciwległa ściana udekorowana świetlówkami.      Wywaliłeś się na plecy.
Przymocuj się paskiem do baru

*Usta pełne petów.    Wywaliłeś się na twarz.      Patrz powyżej.

*Piwo bez smaku, mokra koszula z przodu.        Nie otworzyłeś ust lub
przystawiłeś kufel do niewłaściwej części twarzy. Idź do ubikacji i
potrenuj przed lustrem.

*Podłoga wygląda nieostro.    Patrzysz przez dno pustego kufla.       Poproś
kogoś by ci postawił kolejne piwo.

*Podłoga się porusza.         Wynoszą cię z baru.   Upewnij się, że zaniosą cię
do innego baru.

*Pomieszczenie wygląda dziwnie ciemno. Bar juz zamknięty.     Ustal swój
adres z barmanem.

*Taksówka nagle wypełniła się kolorową substancją.        Konsumpcja piwa
przekroczyła twoje możliwości.       Zasłoń usta.

*Wszyscy na ciebie patrzą i śmieją się.     Tańczysz po stołach.  Spadnij
na kogoś wyglądającego miękko.

*Piwo jest krystalicznie przezroczyste. To woda. Ktoś usiłuje
doprowadzić cię do wytrzeźwienia.    Walnij go.

*Bolą cię ręce i nos, a umysł masz nadzwyczajnie czysty.    Wdałeś się w
bójkę.        Przepraszaj każdego, kogo spotkasz by uniknąć kolejnego oklepu.

*Nie możesz rozpoznać nikogo i miejsce wydaje ci się obce.   Trafiłeś na
niewłaściwe party.    Upewnij się czy mają darmowe piwo.

*Twój śpiew brzmi chrapliwie. Piwo za słabe.         Napij się więcej piwa by
usprawnić glos.

*Nie możesz sobie przypomnieć tekstu piosenki.        Piwo jest właściwej
mocy.   Zagraj na powietrznej gitarze.

środek na porost włosów

*| Galeon<<* twierdzi że:

 pyta Ryś:
           Jaki jest najlepszy środek na porost włosów ???
radzi Leo:
            środek głowy! :-))))


Hmmm....
A najlepszy środek na AIDS? ;D

if(tax.state != INCLUDED) {
 printf("

OBJAW:        Piwo wyjatkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA:    Szklanka jest pusta.
DZIALANIE:    Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW:        Sciana na przeciwko pokryla sie swiatelkami.
PRZYCZYNA:    Leżysz na plecach.
DZIALANIE:    Trzymaj sie baru.

OBJAW:        Usta pelne niedopałków
PRZYCZYNA:    Przewróciłes sie na bar.
DZIALANIE:    Patrz wyżej.

OBJAW:        Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA:    Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej
czesci twarzy.
DZIALANIE:    Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW:        Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA:    Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIALANIE:    Obróc szklanke tak, aby otwór byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW:        Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA:    Wadliwa kontrola przepływu.
DZIALANIE:    Stan obok najblizszego psa i upomnij wlasciciela.

OBJAW:        Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA:    Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIALANIE:    Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW:        Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA:    Jestes wynoszony.
DZIALANIE:    Upewnij sie czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW:        Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA:    Bar jest zamkniety.
DZIALANIE:    Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW:        Taksówka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA:    Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit.
DZIALANIE:    Zakryj usta.

");

}


return 0;

środek na porost włosów


if(tax.state != INCLUDED) {
 printf("

OBJAW:        Piwo wyjatkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA:    Szklanka jest pusta.
DZIALANIE:    Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW:        Sciana na przeciwko pokryla sie swiatelkami.
PRZYCZYNA:    Leżysz na plecach.
DZIALANIE:    Trzymaj sie baru.

OBJAW:        Usta pelne niedopałków
PRZYCZYNA:    Przewróciłes sie na bar.
DZIALANIE:    Patrz wyżej.

OBJAW:        Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA:    Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej
czesci twarzy.
DZIALANIE:    Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW:        Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA:    Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIALANIE:    Obróc szklanke tak, aby otwór byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW:        Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA:    Wadliwa kontrola przepływu.
DZIALANIE:    Stan obok najblizszego psa i upomnij wlasciciela.

OBJAW:        Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA:    Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIALANIE:    Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW:        Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA:    Jestes wynoszony.
DZIALANIE:    Upewnij sie czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW:        Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA:    Bar jest zamkniety.
DZIALANIE:    Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW:        Taksówka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA:    Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit.
DZIALANIE:    Zakryj usta.

");
}
return 0;


Przecież to wszystko będzie w jednej linii :D

tax:
przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba :

AFP pisze odzieciach - ofiarach nalotow

Powalilo cie? Za co mialby siedziec Bush Jr.?
Za kim ty wlasciwie jestes? Bo teraz nie mozna byc obojetnym.


Chmielu, sory...
JA wiem, że ty jesteś szczery, oczytany, i dość mądry chłopak.
Ale, bez obrazy, prosty też jesteś...
Cała świnizna polega na tym, że w chwili obecnej USA _NIE JEST W STANIE_!!!!
udowodnić, że ten syf sprzed miesiąca to zrobił "OiL"... I na tym

wrogiem - NIEŚMIERTELNYM. Na jego barkach Amerykanie łyknęli bez dyskusji
INGERENCJĘ W ICH PODSTAWOWE PRAWA OBYWATELSKIE [rewizje bez nakazu,
kontrole, blokady], pasuje on jako cel Rosjanom, Chińczykom, Żydom, Unii, i
każdemu jeszcze.... Ten biedny głupol prawdopodobnie nie miał NIC wspólnego
z zamachami. Grunt, że wierzysz w to że miał ty, i 4,5 miliarda ludzi na
Ziemi. To wystarczy, by zrobić lej/lustro z jakiegoś tam państwa, w którym
taka "świńska, postkomunistyczna Rosja" gdy jeszcze pół roku temu wysyłąła
broń Sojuszowi Północnemu, był "czynnikiem eskalującym konflikt"...
"Terroryzm" jest idealnął tarczą dla osłony przed zarzutami "światowej
opinii" przy okazji bombienia/zarzynania każdego celu na tej planecie i w
jej okolicy. "Za kim jesteś"...? Ja...? Ja jestem za zarżnięciem _KAZDEGO_
terrorysty na tym, i na tamtym świecie. Czy jest on Arabem, Żydem,
Amerykaninem, CZeczenem, Rosjaninem, Polakiem czy Wensusjaninem. Ale mnie
tam wolno byc utopistą, bo ja tak naprawdę sram z góry na Afgan, USA etc.
Chwała komukolwiek, kto wymyśłił i wdrożył zamachy z 11. września, bo ten
ktoś W KONCU udowodnił, że terroryzm jest czymś, co zabija nas wszystkich. I
że nie ma róznicy między terrorystą z Palestyny, Kosowa, Macedonii,
Czeczenii, Afganistanu, USa i Rosji. Że ich wszystkich należałoby nabić na
pal na Palcu Czerwonym, V.th Avenue, Placu Kwiatów etc. Może W KOŃCU, kurwa,
dotrze do takiego JwB że wspieranie terrorystów tylko dlatego, że oni w tej
chwili nie lubią bardziej kogoś, za kim ty nie przepadasz, to jest
debilizm...? Może moje dzieci będą dojrzewać na świecie, w którym CIA nie
szkoli samobójców, FSB ich nie wykorzystuje, a połowa innych rządów na
planecie terrorystów nie werbuje... Może...
ALAMO

AFP pisze odzieciach - ofiarach nalotow

| Powalilo cie? Za co mialby siedziec Bush Jr.?
| Za kim ty wlasciwie jestes? Bo teraz nie mozna byc obojetnym.

Chmielu, sory...
JA wiem, że ty jesteś szczery, oczytany, i dość mądry chłopak.
Ale, bez obrazy, prosty też jesteś...
Cała świnizna polega na tym, że w chwili obecnej USA _NIE JEST W
STANIE_!!!!
udowodnić, że ten syf sprzed miesiąca to zrobił "OiL"... I na tym

wrogiem - NIEŚMIERTELNYM. Na jego barkach Amerykanie łyknęli bez dyskusji
INGERENCJĘ W ICH PODSTAWOWE PRAWA OBYWATELSKIE [rewizje bez nakazu,
kontrole, blokady], pasuje on jako cel Rosjanom, Chińczykom, Żydom, Unii,
i
każdemu jeszcze.... Ten biedny głupol prawdopodobnie nie miał NIC
wspólnego
z zamachami. Grunt, że wierzysz w to że miał ty, i 4,5 miliarda ludzi na
Ziemi. To wystarczy, by zrobić lej/lustro z jakiegoś tam państwa, w którym
taka "świńska, postkomunistyczna Rosja" gdy jeszcze pół roku temu wysyłąła
broń Sojuszowi Północnemu, był "czynnikiem eskalującym konflikt"...
"Terroryzm" jest idealnął tarczą dla osłony przed zarzutami "światowej
opinii" przy okazji bombienia/zarzynania każdego celu na tej planecie i w
jej okolicy. "Za kim jesteś"...? Ja...? Ja jestem za zarżnięciem _KAZDEGO_
terrorysty na tym, i na tamtym świecie. Czy jest on Arabem, Żydem,
Amerykaninem, CZeczenem, Rosjaninem, Polakiem czy Wensusjaninem. Ale mnie
tam wolno byc utopistą, bo ja tak naprawdę sram z góry na Afgan, USA etc.
Chwała komukolwiek, kto wymyśłił i wdrożył zamachy z 11. września, bo ten
ktoś W KONCU udowodnił, że terroryzm jest czymś, co zabija nas wszystkich.
I
że nie ma róznicy między terrorystą z Palestyny, Kosowa, Macedonii,
Czeczenii, Afganistanu, USa i Rosji. Że ich wszystkich należałoby nabić na
pal na Palcu Czerwonym, V.th Avenue, Placu Kwiatów etc. Może W KOŃCU,
kurwa,
dotrze do takiego JwB że wspieranie terrorystów tylko dlatego, że oni w
tej
chwili nie lubią bardziej kogoś, za kim ty nie przepadasz, to jest
debilizm...? Może moje dzieci będą dojrzewać na świecie, w którym CIA nie
szkoli samobójców, FSB ich nie wykorzystuje, a połowa innych rządów na
planecie terrorystów nie werbuje... Może...



przestal istniec. Dla otuchy dodam Ci, ze nie tylko Twoje dzieci beda zyly w
takim swiecie
Pozdrowinia
Marvin

ALAMO


Jakich facetów wolicie...?

Haro jak dla mnie to jeszc sporo zrzucania nie widze wiele z tej foty kaptury nie najgorzej ale nad boczna paritia barkow musisz popracowac chyba ze tak zdjecie wyszło nie dosc ze telefon to jeszce od lustra

[ Dodano: 2006-05-31, 10:36 ]

Jakie macie stanowiska pracy ?

Paczka, niezły patent z barkiem.
Masz fajną podkładkę pod myszę

I nawet Cię w lustrze trochę widać...

Zimowy spacerek z a300 :)

Wiekszość zdjęć ( z wyjatkiem sopla) jest nieostra. Zbyt duża wiara w automat czy brak wprawy?



bark wprawy
lustro mam dopiero od miesiąca nie całego
i 15 lat dopiero

Taniec towarzyski

A może są jakieś rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze kursu/zajęć?



wskazówki przy wyborze szkoły tańca znalazłam na jednej ze stron poświęconej tangu argentyńskiemu ( miałaś pewnie na myśli kurs tańca towarzyskiego, niekoniecznie samego tanga, ale kryteria są chyba podobne.. tak Isadoro? :

1.Zanim wybierzesz nauczycieli, do których postanowisz chodzić na lekcje, przyjrzyj się, jak tańczą nauczyciele. Zwróć uwagę na elegancję ruchu, muzykalność, swobodę improwizacji, dopasowanie sposobu tańczenia do charakteru muzyki, zgodność z rytmem.

2.Jeśli masz taką możliwość, weź po jednej próbnej lekcji u różnych nauczycieli, zanim podejmiesz decyzję. Wybierz tych nauczycieli, którzy tłumaczą jasno i przystępnie, stwarzają miłą atmosferę na lekcji. Ludzie mają różne charaktery, może się zdarzyć, że trafisz na nauczyciela, z którym w żaden sposób nie będziesz mógł się dogadać.

3.Spróbuj określić dokładniej, jaki jest Twój cel. Czy chcesz uczyć się tanga, żeby tańczyć na milongach? Czy Twoim celem jest dawanie pokazów tańca? Czy zależy Ci tylko na poznaniu kilku efektownych figur, żeby zrobić wrażenie na znajomych? Czy chcesz po prostu miło spędzić czas i nie zamierzasz wykorzystywać znajomości tanga nigdzie poza kursem?

4.Porozmawiaj z kilkoma różnymi osobami, które już tańczą - mogą dać Ci rady, które pomogą wybrać nauczyciela lub szkołę.

5.Jeśli wahasz się między podobnymi w Twojej ocenie nauczycielami, sprawdź, jak wygląda sala, w której odbywają się zajęcia. Najlepsze sale mają dobry drewniany parkiet, lustra, dobrą wentylację, zaplecze - bar, szatnię i toalety.

6.Jeśli jesteś bardzo zajętą osobę, wybierz taki kurs, którego termin pasuje do okienek w Twoim kalendarzu.

7.Jeśli ograniczeniem dla Ciebie jest odległość i masz kłopoty ze swobodnym poruszaniem się po mieście, wybierz kurs odbywający się w miejscu, do którego łatwo się dostać.

8.Jeśli Twoim ograniczeniem są finanse, wybierz najtańszy kurs. Istnieje jednak ryzyko, że cena lekcji jest proporcjonalna do ich jakości.

(za: http://tango68pl.webpark....lekcje.html#Jak wybrać nauczycieli? )

i jak napisała Gość: zazwyczaj dobrze jest przyjść ze swoim partnerem

pozdrawiam
m.

Omnadren 250 1-10 250mg E7D

Witam!

coś o sobie:

wiek-18 lat
staż-1,5 roku z przerwami(choroba Osgood-Schlatter’a)
wzrost-178
waga-78

wymiary:
nie wiem.liczy się to co widze w lustrze

poprzednie cykle:

1.meta bułgarska 1-4 15mg ED
2.meta rosyjska 1-6 25mg ED

Obecny:
Omnadren 250 1-10 250mg E7D
Odblok-3tyg.po ostatnim strzale-24tab.clomidu

Suplementacja:
przy zejściu z cyklu:
Kreatyna mono
HMB

cały czas:
glutamina
BCAA
WPC ostrovii

Chce dokupić cynk.tylko nie wiem jaki.prosze o wpisywanie nazw z cenami
glute i BCAA zostawić i dołożyć do zejscia z cyklu?bo z katabolizmem walczyć nie musze
Trening:

Poniedziałek: klatka piersiowa

1) wyciskanie sztangi, skos w górę 5 x 10-6
2) wyciskanie sztangi, ława płaska 4 x 10-6
3) rozpietki, skos w górę 4 x 10

Wtorek: plecy/grzbiet

2) wiosłowanie sztangą 4 x 10-6
3) wiosłowanie sztangielką 3 x 10-6
4) martwy ciąg 3 x 10-6
5) szrugsy sztangą, 4 x 15

przedramię,uginanie nadgarstków 4 x do momentu "palenia"

Środa: regeneracja

Czwartek: barki i nogi

1) wyprosty nóg na maszynie 4 x 10-6
2) przysiady ze sztangą 5 x 10-6

1) wspinanie na łydkach, siedzac ze sztangą na kolanach 5 x do momentu palenia
2) wspinianie ze sztangą na karku, na podwyższeniu 4 x do momentu palenia

1) wyciskanie sztangi, zza karku 4 x 10-6
2) unoszenie sztangielek na boki 4 x 10-8
3) unoszenie sztangielek przodem 3 x 10-8
4) unoszenie sztangielek na boki w opadzie 3 x 10-8

Piątek: ramiona tric+bic

1) wyciskanie sztangi, chwyt wąski, płasko 4 x 10-8
2) wyciskanie francuskie, ława prosta 3 x 10-8

1) uginanie ramion ze sztangą, chwyt wąski 3 x 10-8
2) uniganie ramion, ze sztangielkami siedząc 3 x 10-8
3) uginanie ramion ze sztangą na modlitewniku 3 x 10-8

Sobota: regeneracja
Niedziela: regeneracja

Dieta:

opieram się na:
kasza/makarony/ryż/płatki owsiane/
jaja/twaróg/ryby/kurczak/
warzywa/owoce/

wczoraj był pierwszy zastrzyk-nic strasznego
dzisiaj noga troche obolała ale da się przeżyć.

wszelkie sugestie mile widziane.
pozdrawiam

Knajpy, Kluby, Puby, mordownie itd.

mnie sie najbardziej podobo bar co jest na 16-lipca z lustrami i mo taki wielki wywietrznik na wysokości ryja i jak sie idzie tą ulicą koło ni go i dostanie sie taki podmuch w ryj to sie od razu sie mo wiekszo bania niż włażąc kajs.

EURO 2008

To się pospiesz,nie będę do lustra pić.Kobita śpi,zapasy mam w barku interesujące...

Najciekawsze teksty piosenek

Alabama song (Whisky bar) - to zawsze spiewam jak jestem najebany .... no i zapomnialem o piosence When the music's over... tez zajebisty tekst ma- oczywiscie The Doors.

Gdy skonczy sie muzyka
Zgaście światła

Bo muzyka jest specjalnym przyjacielem
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Az do konca

Odstępuję miejsce w kolejce do zbawienia
Wysyłam referencje do okręgowego więzienia
Moi kumple są tam

W tym lustrze nie znieruchomieje twarz
Dziewczyna nie wypadnie z okna na czas
Uczta z żywymi - zywcem krzyczy - czeka na mnie
Tam na dnie

Zanim pochłonie mnie głęboki sen
Usłyszeć chcę
Usłyszeć chcę
Krzyk motyla

Wracaj, kochana
Wprost w moje objęcia

Męczy nas trwanie w letargu
Ciągłe czekanie w letargu
Z głowami opuszczonymi do ziemi
Słyszę cichy dĄwięk
Bardzo blisko

A tak daleko
Bardzo cichy
A tak czysty
PrzybądĄ tu
PrzybądĄ tu

Co zrobili z Ziemią?
Co zrobili z naszą siostrą bez skazy?

Zniszczyli ją, splądrowali
Rozdarli ją
Rozłupali
Wbili jej noże
W bok świtu
Skrępowali ją drutem
I rozwłóczyli ją

Słyszę cichuteńki dĄwięk
Nadstaw ucha, wsłuchaj się -
Chcemy swiata i chcemy go....
Teraz?
Teraz!

Arabskie noce, kochana!
Ugnij przed światłem kolana!
Ocal nas!
Jezu!
Ocal nas!

Gdy skonczy sie muzyka
Zgaście światła

Bo muzyka jest specjalnym przyjacielem
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Az do konca

Gdy skonczy sie muzyka
Zgaście światła

Bo muzyka jest specjalnym przyjacielem
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Az do konca

Mięsnie.

Jeśli chodzi o strzelanie statyczne/precyzyjne (tarczowe), to poza mięśniami "po czaszką" ;-) (tu pomocny jest trening mentalny), przy złożeniach biorą udział mięśnie: przedramion, barków, najszerszy grzbietu i czworoboczny (tzw "kaptury"), oraz ogólnie pleców, bo nie patrzyłem do lustra ;-)

Ważne aby dodać, ze ćwiczenia wytrzymałościowe przy strzelectwie, to tzw. ćwiczenia izotoniczne, polegające na statyce, (np. 1 min, przetrzymujesz ciężarek w wyprostowanej ręce ), w odróżnieniu od dynamicznych ćwiczeń np. na siłowni, gdzie machasz ręką.

Bardzo dobry opis ćwiczeń jest opisany tutaj http://sazs.pollub.pl/azs4.htm
dodam tylko, że ww. ćwiczenia dotyczą pistoletu pneumatycznego, ale spokojnie można je zastosować do centralnego/bocznego zapłonu.
Przygotowanie z pneumatyka jest mi bardzo pomocne przy bocznym zapłonie.

Osobiście, najbardziej sobie cenię ćwiczenie z pistoletem, polegające na np. 30 złożeniach do strzału: podnosisz rękę z pistoletem, i tak trzymasz 1 min. cały czas koncentrując się na zgrywaniu przyrządów, na koniec czasu strzelasz.
Pozornie dziwne i nudne, a poza tym myślałem, ze po 1 min. ręka będzie tak bardzo drgać , że nie da się oddać celnego strzału.
Ostatecznie rzadkością były strzały w 7, same 8,9,10.

I to się właśnie nazywa "pamięć mięśniowa" ;-)
Na koniec mała sugestia, aby ćwiczyć również na lewą rękę, aby uniknąć deformacji sylwetki (np. ciężarkami w domu).
Rosjanie w tzw. sportach asymetrycznych, dla równomiernej budowy stosują zasadę 1:6. (na sześć ćwiczeń, jedno korygujące na drugą stronę).

Słupki

O Okno
L Lustro
I Inka
S styki
A Autobus
D Deska
E Elvis
B Bar
E Eukapliptus

Humor :)))))

Instrukcja rozwiazywania problemow zwiazanych z piwem

OBJAWY
PRZYCZYNA
ROZWIAZANIE

Zimne i mokre stopy.
Kufel trzymany pod niewlasciwym katem.
Obroc kufel tak by otwor wycelowany byl w sufit.

Cieple I mokre stopy.
Zaklocenia w funkcjonowaniu pecherza.
Ustaw sie obok najblizszego psa I skarz sie glosno na jego zle
wychowanie.

Piwo niezwykle slabe I bez smaku.
Pusty kufel.
Popros kogos by ci postawil kolejne piwo.

Przeciwlegla sciana udekorowana swietlowkami.
Wywaliles sie na plecy.
Przymocuj sie paskiem do baru

Usta pelne petow.
Wywaliles sie na twarz.
Patrz powyzej.

Piwo bez smaku, mokra koszula z przodu.
Nie otworzyles ust lub przystawiles kufel do niewlasciwej
czesci twarzy.
Idz do ubikacji I potrenuj przed lustrem.

Podloga wyglada nieostro.
Patrzysz przez dno pustego kufla.
Popros kogos by ci postawil kolejne piwo.

Podloga sie porusza.
Wynosza cie z baru.
Upewnij sie, ze zaniosa cie do innego baru.

Pomieszczenie wyglada dziwnie ciemno.
Bar juz zamkniety.
Ustal swoj adres z barmanem.

Taksowka nagle wypelnila sie kolorowa substancja.
Konsumpcja piwa przekroczyla twoje mozliwosci.
Zaslon usta.

Wszyscy na ciebie patrza I smieja sie.
Tanczysz po stolach.
Spadnij na kogos wygladajacego miekko.

Piwo jest krystalicznie przezroczyste.
To woda. Ktos usiluje doprowadzic cie do wytrzezwienia.
Walnij go.

Bola cie rece i nos a umysl masz nadzwyczajnie czysty.
Wdales sie w bojke.
Przepraszaj kazdego, kogo spotkasz by uniknac kolejnego oklepu.

Nie mozesz rozpoznac nikogo I miejsce wydaje ci sie obce.
Trafiles na niewlasciwe party.
Upewnij sie czy maja darmowe piwo.

Twoj spiew brzmi chrapliwie.
Piwo za slabe.
Napij sie wiecej piwa by usprawnic glos.

Nie mozesz sobie przypomniec tekstu piosenki.
Piwo jest wlasciwej mocy.
Zagraj na powietrznej gitarze.

moje wrażenia niemiłe :(

wczoraj byłam na weselu... i bardzo żal mi Młodej, mojej przyjaciółki, która po kilku godzinach miała dość.
- orkiestra była DO KITU. ale nie mieliśmy nic do gadania, bo na własne życzenie załatwił ich ojciec Młodej. naprawdę masakra. wszelkie piosenki rozpoznawało sie po słowach, a i to nie zawsze, bo je przekręcali. kiedy zapowiedzieli "Hej sokoły" zagrali "Ore ore szabadaba da...". za głosy każdy wyrzuciłby ich z chóru. a za teksty, które zupełnie nie pasowały do Młodych, prawie zabiłam ja. na szczęście sytuację ratował wodzirej-DJ, wtedy można było zacząć się bawić. mit o tym, że przy orkiestrze wszyscy sie bawią, a przy DJ'u nikt - OBALONY.
- Młodzi nie chcieli alkoholu na weselu. po prostu. i znowu uparł sie ojciec Młodej. po licznych walkach i łzach poszli na kompromis - będzie barek i będzie można sobie wziąć drinka. oczywiście niektórzy [z ojcem Młodej na czele] poszli do tego baru, zgarnęli po butelce wódki i poszli do stolików. szybko się zrobili. później było "Gorzko gorzko" [coś czego Młodzi nie byli w stanie znieść, dla nich to coś obrzydliwego], różne obleśne teksty pijanych wujków wyśpiewywane gdy tylko nastąpiła przerwa w graniu, zawodzące i długie "Sto lat" gdy któryś z gości obudził się i wstał z pod stołu i inne. szczytem było, gdy jeden wujek darł się na wodzireja że jest "zboczeńcem! pedałem!" i gdy chłopcy tańczyli Zorbę pod komendę tego wodzireja, to rzucał sie na nich, turbował ich i przeszkadzał.
- sala była źle rozwiązana - długa, wąska, na jednym końcu młodzi, a goście wąsko siedzieli od nich. w połowie stołów ściana i drzwi. parkiet za mały na tylu gości. jedna toaleta, w której umywalka i lustro były razem z ubikacją, więc jak ktoś chciał poprawić makijaż, to musiał czekać w kolejce, aż inni sie wysiusiają.
- jedzenie było nieciekawe. mięso suche, surówek mało, wszystko bez poweru. szczególnie zapadło nam [młodym znajomym Młodych] Taco. jedni mówili, że to popłuczyny po konserwach, z dodatkiem pomidorów i sera, a inni, że to spaghetti bez makaronu, ale za to z dużą ilością wody. jak zapytaliśmy się kelnerki co to, to dowiedzieliśmy się, że to "zupa na mięsie mielonym z serem". ble.

owszem, było wiele pięknych, wesołych, szczęśliwych momentów. owszem, najważniejsze było to, co między Młodymi zawiązało sie w kościele. ale i tak, jest mi przykro, że ich wesele tak wyglądało...

***

wyszedł rano
smakować owoce życia
gdy wrócił wieczorem
strzepnął kurz z barków
zmęczony spojrzał przez ramię

w pomarszczonym lustrze stał ktoś inny

Pobyt w barze

Jeśli znajdziesz się kiedyś w jednej z poniższych
sytuacji masz problem. Z drugiej strony... jeśli
naprawdę się znajdziesz w takiej sytuacji, ten problem
już nieszczególnie cię obchodzi...

Symptom: Trunek nie przynosi zadowolenia i nie ma smaku, a przód koszuli jest mokry.
Przyczyna: Zamknięte usta w momencie picia lub szklanka przystawiona do twarzy z nieprawidłowej strony.
Rozwiązanie: Kupujemy kolejny trunek i ćwiczymy przed lustrem. Powtarzamy tyle razy, ile trzeba do osi±gnięcia perfekcyjnej techniki.

Symptom: Trunek nie przynosi zadowolenia i nie ma smaku, jest podejrzanie przezroczysty.
Przyczyna: Pusta szklanka.
Rozwiązanie: Znajdujemy kogoś, kto postawi nam następna szklaneczke.

Symptom: Cala sala wiruje.
Przyczyna: Ktos kreci twoim krzeslem barowym.
Rozwiazanie: Wymiotujemy na ta osobe.

Symptom: Stopy zimne i mokre.
Przyczyna: Szklanka trzymana pod niewlasciwym katem.
Rozwiazanie: Przekrecamy szklanke tak, aby otwor wskazywal na sufit.

Symptom: Stopy cieple i mokre.
Przyczyna: Brak kontroli ukladu moczowego.
Rozwiazanie: Ustawiamy sie zaraz kolo najblizszego pieska, a po chwili skarzymy sie jego panu, ze sie nie interesuje jego potrzebami.

Symptom: Szyja zimna i mokra.
Przyczyna: Rozlewamy trunek na siebie samych.
Rozwiazanie: Zmieniamy pozycje tak, aby rozlewac go na kogos innego.

Symptom: Widzisz wszystko nieostro.
Przyczyna: Patrzysz przez denko swojej pustej szklanki.
Rozwiazanie: Znajdujemy kogos, kto postawi nam nastepna.

Symptom: Bar sie rusza.
Przyczyna: Wynosza nas na zewnatrz.
Rozwiazanie: Upewniamy sie, czy niosa nas do innego baru. Jezeli nie, krzyczymy, ze chca nas porwac.

Symptom: Bar wyglada jak cyrk.
Przyczyna: Jestesmy w cyrku.
Rozwiazanie: Idziemy do baru.

Symptom: Przeciwna sciana jest zbyt mocno oswietlona.
Przyczyna: Lezymy na plecach.
Rozwiazanie: Jezeli szklanka jest jeszcze pelna i nikt nie stoi na naszej rece, lezymy spokojnie dalej. Jezeli nie, przekonujemy kogos, by podniosl nas i doprowadzil do lady.

Symptom: Nagle robi sie ciemno, i zaczynamy krztusic sie wlasnymi zebami.
Przyczyna: Upadlismy na twarz.
Rozwiazanie: Takie samo jak w upadku na plecy.

Symptom: Wszystko ciemnieje.
Przyczyna: Zamykaja bar.
Rozwiazanie: Panika...

W inny sposób...

Wybrałem się dzisiaj na spacer. To nie miało być nic specjalnego. Od
jakiegoś czasu mam dość niezwykłych sytuacji, paranormalnych przypadków,
wyimaginowanych egzystencji.
Cała ziemska populacja to jedno wielkie oko cyklopa, które wypalił Odyseusz
podczas swej wieloletniej tułaczki za przeznaczeniem. Ci głupcy wierzą we
wszystko, co jest dla nich korzystne, a nie dostrzegają tego, co istnieje.
Nie akceptują rzeczywistości, lecz uwielbiają spoglądać przez szatańskie
lustro iluzji. Ich strach wiele tłumaczy, a jednak dziwię się, że bezwiednie
poruszają się w takt Tango. Jak już wspominałem, to miał być zwykły spacer,
a może niezupełnie taki zwyczajny, bo przecież ja nie doświadczam tej
ziemskiej normalności w której kochają się te śmieszne karły, które zwą
się &#8222;dalszym krokiem ewolucji&#8221;. Tak więc zagłębiając się głębiej w tę martwą
otchłań ujrzałem to, na co moje oczy zwykły już spoglądać. Niedaleko obok
mostu, na którym stali ludzie, przez który przejeżdżały samochody, pod
którym przepływały barki i nad którym niekiedy przelatywały samoloty przez
grupę męskich hormonów &#8211; wysłanników szatana gwałcona była młoda dziewczyna,
której oczy były jeszcze niewinne, usta zimne, a ręce nieskażone &#8211; takie
były przed kilkoma minutami. Teraz już nigdy się nie uśmiechnie, nigdy nie
spojrzy w niebo. Przesiąknie nienawiścią i goryczą. Idąc dalej  ciemnym
parkiem dostrzegłem człowieka, u którego w lewej kieszeni zielonej marynarki
nasączonej zapachem wódki i papierosów, błyszczało srebrne ostrze, którym
dokonało się przeznaczenie. Od tej pory ów człowiek nigdy nie spojrzał na
swoje ręce. Pokonując jeszcze kilka kroków naprzód widziałem dziewczynę
podcinającą sobie żyły, mężczyznę wieszającego się na gałęzi drzewa, które z
pewnością mogłoby opowiedzieć nie jedną historię, ojca zabijającego swe
dzieci, a wszędzie dookoła śmiejących się głupców. Jedynie jedna osoba
wyróżniała się z tłumu na próżnie egzystujących trupów. Ona była realna, tak
realna jak deszcz, którego nigdy nie mogłem poczuć i słońce, którego nie
dotknę. W jej oczach tliło się przerażenie, bezradność i udręka. Ona
wiedziała o wszystkim, a przecież była śmiertelniczką &#8211; jeszcze wczoraj
nazwałbym ją GŁUPCEM. Jej przeznaczenie doprowadziło ją do obłędu.
Podszedłem do niej, zawiązałem jej oczy czarna chustą, złapałem za rękę i
poszliśmy do mnie. Opowiedziałem jej o wszystkim &#8211; przyznałem, że od tego
nie ma ucieczki i musi nauczyć się żyć patrząc na świat nie przez szatańskie
lustro iluzji, lecz przez zwierciadło rzeczywistości, Oboje zasnęliśmy, a
gdy się rano obudziłem, jej już nie było. Na prześcieradle leżała jedynie
jej podarta sukienka. Wyszedłem jak zwykle zapalić papierosa i kupić gazetę
i ..... znalazłem ją . Leżała prawie naga na zimnym betonie a obok
przepływała jej ludzka krew. Dopiero teraz dostrzegłem jak była piękna, choć
cała ciało uległo zniekształceniu. Była młoda, miała może dwadzieścia lat. W
lewej ręce trzymała chustkę, która jeszcze wczoraj miała odmienić jej świat,
lecz dzisiaj ...... No cóż. Pomyślałem &#8222;kolejna niepotrzebna śmierć&#8221; i
odszedłem. Idąc w kierunku mojego azylu podążało za mną dziwne uczucie. I
nagle przypomniałem sobie, że to już się zdarzyło. Wiedziałem, że ta
historia tak się skończy. To wszystko przyśniło mi się dwa dni temu. Gdy
wróciłem, zasnąłem. Tym razem wizja dotyczyła śmierci ważnej osoby. Kogoś,
kto jako jedyny człowiek mógłby jeszcze wszystko zmienić. Dookoła szloch,
zamęt. Po tym następuje już tylko totalna destrukcja planety zwanej Ziemią.

Wybrałem się dzisiaj na spacer. To nie miało być nic specjalnego. Od
jakiegoś czasu mam dość niezwykłych sytuacji, paranormalnych przypadków,
wyimaginowanych egzystencji.
Cała ziemska populacja to jedno wielkie oko cyklopa, które wypalił Odyseusz
podczas swej wieloletniej tułaczki za przeznaczeniem. Ci głupcy wierzą we
wszystko, co jest dla nich korzystne, a nie dostrzegają tego, co
istnieje.... .

Dziękuję

Mam nadzieję, że poddasz pod dyskusję na grupie nowe tematy, które
wynikały
z naszej rozmowy.
Przy okazji - jeżeli Kasia z Wrocławia będzie kiedyś w Warszawie - to masz
zapewnione darmowe miejsce do spania, towarzystwo kota i rozmowę z
biolożką - moją dziewczyną.
Kasiu, Tomek może potwierdzić, że jestem człowiekiem całkowicie
nieszkodliwym, tylko piję za dużo, ale palę na balkonie. Zapraszam!
Pierwszy raz rozmawiałem z "grupowiczem" i jest to wspaniałe przeżycie. S.
Banach odwiedzał knajpę we Lwowie, gdzie na serwetkach lub na stole
powstawała teoria przestrzeni Banacha. W Warszawie był kiedyś barek na
wydz.
matmy (nie wiem, czy jeszcze jest), gdzie toczyły się dyskusje, grało się
w
karty i (pod stołem, legalnie niedozwolone) piło wódkę.
Może znajdzie się miejsce na spotkania "grupowiczów" bo naprawdę łatwiej
jest coś narysować, pokazać gestami itp., niż pisać w komputerowym
edytorze.


I ja dziękuję. Też po raz pierwszy spotkałem się "w realu" z osobą

Rozmowa na żywo zdecydowanie przewyższa dyskusje newsowe.
Używaliśmy m. in. lustra, lusterka, nożyczek, kartki samoprzylepnej,
szyby, kleju, nie licząc oczywiście wielu kartek papieru i długopisu.
W edytorze nie za bardzo jest to możliwe. :)

Jeśli chodzi o nowe tematy:
Zdefiniujmy najpierw czterowymiarowy stożek (nawiązując do
wątku "Nazewnictwo brył w 4D...", chodzi o stożek I rodzaju)
S = {(x, y, z, t) in R^4: x^2 + y^2 = (a*z)^2, i z 0},
gdzie a to pewna ustalona liczba rzeczywista 0, określająca
pośrednio kąt rozwarcia stożka.
Jak widać, wymiar t nie jest związany w definicji S, czyli
możemy na ten stożek patrzeć jak na
S3D imes R, gdzie
S3D = {(x, y, z) in R^3: x^2 + y^2 = (a*z)^2, i z 0}
(trochę się Antku krzywiłeś na tę definicję, ale ja w dalszym
ciągu upieram się, że jest poprawna).
Z tego widać, że dowolny przekrój S prostopadły do t
jest zwykłym trójwymiarowym stożkiem o dwuwymiarowej
powierzchni bocznej, i owa powierzchnia boczna po wymnożeniu
przez R da nam pewną zagiętą przestrzeń trójwymiarową.
I nad badaniem własności tej przestrzeni się skupiliśmy,
zastanawiając się nad wrażeniami obserwatora 3D
przywykłego do płaskich przestrzeni.
Dla ustalenia uwagi przyjęliśmy, że wymiar t analizowanej
przestrzeni jest postrzegany jako pionowy - tylko po to,
żeby się wygodniej wysławiać.

Ustalmy sobie jakąś wartość t, czyli przekrój
poziomy przez badaną przestrzeń, który dzięki temu
stanie się dwuwymiarową powierzchnią stożka
zaludnioną przez płaszczaki.

Zastanawialiśmy się - na razie bezskutecznie -
nad wprowadzeniem "naturalnej" metryki
na powierzchni stożka. Może ktoś z Szanownych
Grupowiczów będzie miał na to jakiś pomysł?
Moja krótka refleksja na gorąco: skoro naklejaliśmy
żółtego samoprzylepnego płaszczaka na powierzchnię
stożka, to może tak wyznaczyć ową naturalną metrykę?
Czyli - mierzymy odległości w "zwykły" sposób
na rozwiniętej powierzchni bocznej.
Ale z drugiej strony "chciałoby się", żeby poziomy
przekrój przez stożek (czyli okrąg) wyznaczał linię
prostą. Może to jest zły trop?

Ciekaw jestem Waszych opinii.

T. D.

AFP pisze odzieciach - ofiarach nalotow


| Powalilo cie? Za co mialby siedziec Bush Jr.?
| Za kim ty wlasciwie jestes? Bo teraz nie mozna byc obojetnym.
Chmielu, sory...
JA wiem, że ty jesteś szczery, oczytany, i dość mądry chłopak.


chlopakiem bylem juz ladnych pare lat temu.....

Ale, bez obrazy, prosty też jesteś...


nie obrazam sie nigdy. Z zasady. To zachowanie wlasciwe dzieciom,
albo dziecinnym durniom. Ale wqrwiaja mnie takie teksty. Bardzo
mnie wqrwiaja. Wole jak ktos do mnie tak mowi bezposrednio, nie
za posrednictwem maila. Ulatwiloby to sprawe.

Cała świnizna polega na tym, że w chwili obecnej USA _NIE JEST W
STANIE_!!!!
udowodnić, że ten syf sprzed miesiąca to zrobił "OiL"... I na
tym
wieprzowina polega...!!!


Oni juz to udowodnili. Tylko nie pokazali dowodow tobie i to cie
ubodlo?
BTW laden sam poniekad sie do tego przyznal (jego wypowiedzi,
styl poprzednich jego zamachow)


wrogiem - NIEŚMIERTELNYM. Na jego barkach Amerykanie łyknęli bez
dyskusji
INGERENCJĘ W ICH PODSTAWOWE PRAWA OBYWATELSKIE [rewizje bez
nakazu,
kontrole, blokady], pasuje on jako cel Rosjanom, Chińczykom,
Żydom, Unii, i
każdemu jeszcze....


Wiesz, gdyby spokojnie pasl sobie kozy, gdzies tam w Arabii, nie
bylby idealnym celem. Ze swoja rodzinna kasa jest on typowym
przykladem , bogatego gnoja, ktory z nudow zaczyna rozrabiac...

Ten biedny głupol prawdopodobnie nie miał NIC wspólnego
z zamachami.


qrwa, znowu teksty zeslane ci przez tajemniczego X?

Grunt, że wierzysz w to że miał ty, i 4,5 miliarda ludzi na
Ziemi.


Zalosny jestes. Jak zwykle.

To wystarczy, by zrobić lej/lustro z jakiegoś tam państwa, w
którym
taka "świńska, postkomunistyczna Rosja" gdy jeszcze pół roku
temu wysyłąła
broń Sojuszowi Północnemu, był "czynnikiem eskalującym
konflikt"...
"Terroryzm" jest idealnął tarczą dla osłony przed zarzutami
"światowej
opinii" przy okazji bombienia/zarzynania każdego celu na tej
planecie i w
jej okolicy. "Za kim jesteś"...? Ja...? Ja jestem za zarżnięciem
_KAZDEGO_
terrorysty na tym, i na tamtym świecie. Czy jest on Arabem,
Żydem,
Amerykaninem, CZeczenem, Rosjaninem, Polakiem czy Wensusjaninem.
Ale mnie
tam wolno byc utopistą, bo ja tak naprawdę sram z góry na Afgan,
USA etc.
Chwała komukolwiek, kto wymyśłił i wdrożył zamachy z 11.
września, bo ten
ktoś W KONCU udowodnił, że terroryzm jest czymś, co zabija nas
wszystkich. I
że nie ma róznicy między terrorystą z Palestyny, Kosowa,
Macedonii,
Czeczenii, Afganistanu, USa i Rosji. Że ich wszystkich


należałoby nabić na

pal na Palcu Czerwonym, V.th Avenue, Placu Kwiatów etc. Może W
KOŃCU, kurwa,
dotrze do takiego JwB że wspieranie terrorystów tylko dlatego,
że oni w tej
chwili nie lubią bardziej kogoś, za kim ty nie przepadasz, to
jest
debilizm...? Może moje dzieci będą dojrzewać na świecie, w
którym CIA nie
szkoli samobójców, FSB ich nie wykorzystuje, a połowa innych
rządów na
planecie terrorystów nie werbuje... Może...
ALAMO


qrwa.
wlasnie doszedlem do wniosku, ze jestes pod wplywem jakichs
srodkow odurzajacych. Bredzisz.
Dyskusja z takim zacietrzewionym frustratem jest bez sensu.
----------------------------------------------------------------
Michal "Chmiel" Chmielarz
10.bdsz 6.BDSz
http://airborne.topnet.pl

AFP pisze odzieciach - ofiarach nalotow


| Powalilo cie? Za co mialby siedziec Bush Jr.?
| Za kim ty wlasciwie jestes? Bo teraz nie mozna byc obojetnym.

Chmielu, sory...
JA wiem, że ty jesteś szczery, oczytany, i dość mądry chłopak.
Ale, bez obrazy, prosty też jesteś...
Cała świnizna polega na tym, że w chwili obecnej USA _NIE JEST W STANIE_!!!!


I co z tego? Pytamiem jest czy sa w stanie zrobic cos by
zastopowac terrorystow i moim zdaniem obecna polityka USA
dosyc dobrze wywiazuje sie z tego zadania.
A ze robia to metodami tzw. moralnie watpliwymi ( niemam na mysli
tu bombardowan ale cala ta szopke z pomoca humanitarna tak ze
teraz US army ja dostracza starajac sobie wyrobic dlug
widzicznosci/uzaleznic od siebie afganczyukow) coz trudno
najpierw sie mysli jak mozna cos siagnac a dopiero potem
czy to jest moralne (tak naprawde popularne ale tu jest silna
korelacja z moralnoscia)

udowodnić, że ten syf sprzed miesiąca to zrobił "OiL"... I na tym

wrogiem - NIEŚMIERTELNYM. Na jego barkach Amerykanie łyknęli bez dyskusji
INGERENCJĘ W ICH PODSTAWOWE PRAWA OBYWATELSKIE [rewizje bez nakazu,
kontrole, blokady], pasuje on jako cel Rosjanom, Chińczykom, Żydom, Unii, i
każdemu jeszcze.... Ten biedny głupol prawdopodobnie nie miał NIC wspólnego


 Obawiam sie,ze sie mylisz USA nie moze sobie pozwolic na oskarzenie
osoby postronnej i sfabrykowaie dowodow/poszlak .. przedzej czy pozniej
by to wyszlo np. za 50 lat gdy sprawcy by juz niezyli
i zostaly opublikowane ich wspomnienia (a zrobili by to na 100% jesli by
mogli zaszkodzic USA).
 Ten biedny pan moze nie byl jedynym 'mozgiem' zamachow ale IMO jest
jednycm z nich poprostu oskarzenia USA musza byc jak najblizsze
prawdy.

z zamachami. Grunt, że wierzysz w to że miał ty, i 4,5 miliarda ludzi na
Ziemi. To wystarczy, by zrobić lej/lustro z jakiegoś tam państwa, w którym


Nik z nikogo nie zrobi lustra .. USA nie uzyje broni masowej zaglady z
jednego prostego powodu: to by zniszczylo ich wplywy w krajach
arabskich(wyobrazasz co by sie wtedy dzialo na ich ulicach?).
Drugim jest panika na rynku jak takie uzycie by wywolalo i nie mowiac
o wykreowaniu duzej ilosci zwolennikow i popracia dla terorystow
w krajach muzulmanskich (i poza nimi).

taka "świńska, postkomunistyczna Rosja" gdy jeszcze pół roku temu wysyłąła
broń Sojuszowi Północnemu, był "czynnikiem eskalującym konflikt"...


Sytuacja sie zmienila .. po zamachach Talibowie okazali sie wiekszym
czynnikiem destabilizujacym niz polityka Rosjii.

"Terroryzm" jest idealnął tarczą dla osłony przed zarzutami "światowej
opinii" przy okazji bombienia/zarzynania każdego celu na tej planecie i w


  Powody by sie i tak znalazly a bombardowac beda by wyeliminowac
terrorystow
bo oni stanowia zagrozenie dla dobrobytu i spokoju USA (i nie tylko)

jej okolicy. "Za kim jesteś"...? Ja...? Ja jestem za zarżnięciem _KAZDEGO_
terrorysty na tym, i na tamtym świecie. Czy jest on Arabem, Żydem,
Amerykaninem, CZeczenem, Rosjaninem, Polakiem czy Wensusjaninem. Ale mnie
tam wolno byc utopistą, bo ja tak naprawdę sram z góry na Afgan, USA etc.
Chwała komukolwiek, kto wymyśłił i wdrożył zamachy z 11. września, bo ten
ktoś W KONCU udowodnił, że terroryzm jest czymś, co zabija nas wszystkich. I


 To bylo wiadome wczesniej ..tyle, ze teraz udowdniono,ze jest w stanie
wplynac
na ekonomie USA a tym samym swiata. a to wplywa na nas i nazse zarobki.
Czy myslisz, jak byz sie zachowal swiatowa ekonomia jakby w w Chicago
terorysci zdetonowali bombe atomowa? ..a predziej czy pozniej jakis
grupie uda sie polzyc na czyms takim lape.
Obojetnosc nie jest odpowiednia postawa na wydazenia/zjawiska kore
moga miec realny wplyw na nasze zycia.

że nie ma róznicy między terrorystą z Palestyny, Kosowa, Macedonii,
Czeczenii, Afganistanu, USa i Rosji. Że ich wszystkich należałoby nabić na
pal na Palcu Czerwonym, V.th Avenue, Placu Kwiatów etc. Może W KOŃCU, kurwa,
dotrze do takiego JwB że wspieranie terrorystów tylko dlatego, że oni w tej


Zamachy na WTC podniosly koszt polityczny tajkich dzialan ...

chwili nie lubią bardziej kogoś, za kim ty nie przepadasz, to jest
debilizm...? Może moje dzieci będą dojrzewać na świecie, w którym CIA nie
szkoli samobójców, FSB ich nie wykorzystuje, a połowa innych rządów na
planecie terrorystów nie werbuje... Może...


  Watpie by cos takiego moglo miec miejsce dopuki sa jacys flustraci
gotowi
zabijac i ginac w imie wlasnych idelalow i majacych dostep do pieniedzy
to
terroryzm bedzie istnial.

Arkadia-restauracja którą kochaliśmy!Gdzie ona jest!?????


Nie wiem, Najemniku...
Chodzi o "speluny"? To odpowiadam Tobie i Mćodzieży:

KAWIARNIE (z tym nie byćo najgorzej)

Arkadia. Nie byća spelun ą. Ale nie być to też cymes. Pamiętam z dzieci ąstwa wystrój lat 60. (czarno-biaće szachownica luster). Potem być kilkuletni remont. I otworzyli powtórnie tę kawiarnię. Już jako "kat. I". Byćo czysto, przyzwoicie - ale bez fantazji: prostok ątne stoliki oklejone drewnopodobn ą wykćadzin ą, takiż bufet. Styl schludnej poczekalni dworcowej. Za co ta "I"? Chyba po to, by w mie ście byća cho Ś jedna. Chodzićem - nieco "z braku laku".

Kameralna (ta przy kinie). Nie byća spelun ą. Pojawića się nieco pó źniej. Miaća nawet klimat (jak na tamte czasy): sala w ksztaćcie "L", duży szynkwas, gćębokie fotele. Często mieli piwo (co nie byćo norm ą). Lubili śmy tam chodzi Ś z kumplami. Potem nast ąpića degrengolada. Pamiętam (już po 4 Czerwca) grupkę go ści pluj ących na podćogę. Mój przyjaciel z Gda ąska, z którym siedzieli śmy nieopodal, stwierdzić "że już do żadnej knajpy w tym zapyziaćym miasteczku nie wejdzie". Miać rację - na tamte czasy. Ale ja mu odrzekćem, że teraz "niewidzialna ręka rynku" rozprawi się z mordowniami - i na pewno pojawi się sporo nowych, urokliwych knajpek. Rok pó źniej pierwsz ą tak ą "jaskóćk ą" byća Piwnica Jakuba (ale to już inna epoka, inna historia...).

Marysie ąka. Też nie byća spelun ą - ale nic nadzwyczajnego. Meble jak z biura, klimat mniej kawiarnany niż w Kameralnej, ale mniej dworcowy niż w Arkadii. Posiedzie Ś się daćo; cóż - za Peerelu niewielki miać czćowiek wybór, to i wymagania niewielkie...

Otago. Och, to byća arystokracja. Nastój, klimat, scenografia. Zwć. sala z gda ąskimi meblami. Ale od nas to byćo do ś Ś daleko; i by nie zosta Ś wyproszonym z sali z ga ąskimi meblami - trzeba byćo na dzie ą dobry zamówi Ś minimum butelkę wina.

Sćoneczna. Pamiętam z dzieci ąstwa. Chodzi śmy tam na lody. Jasna, sćoneczna rzecywi ście. Potem byća tam biblioteka, potem znów kawiarnia (ale to chyba w III RP), teraz chyba jej znów nie ma (nie moja dzielnica, nie wiem dokćadnie).

Byća też kawiarnia przy SKM Śmiechowo (Zacisze?). Też nie speluna chyba - prostota lat 70., dzi ś żaden cymes, ale byćem tam ze dwa razy, nie narzekaćem (poza tym, że dla mnie zbyt daleko).

RESTAURACJE (tu byća istna tragedia)

Baćtyk. Pamiętam z dzieci ąstwa kelnerów w muszkach i biaće obrusy. Potem zostaćy tylko obrusy. Chyba te same, bo niemićosiernie brudne. Brud, ohyda, plamy. Kategoria "II" zostaća im chyba z rozpędu...

Obywatelska. Ta zapluta mordownia (kat.III) niczego przynajmniej nie udawaća. Horror!

Popularna. W stylu podobna do Obywatelskiej, ale nie tak zapuszczona. Można byćo np. wpa ś Ś z kumplami na obiad wracaj ąc z Bieszkowic.

Koga (ta "maća" wtedy jeszcze). Najprzyzwoitsza w tym wszystkim. Pojawića się nieco pó źniej - a poza tym dla mnie byćo zbyt daleko (i chyba zbyt drogo).

Express. Przyzwoity bar, poza totaln ą bryndz ą lat 70. (bardzo tam lubię piecze ą z zapiekan ą kapust ą). “wczesny, nader zgrzebny, wystrój być norm ą, nikogo nie razić.

PIWIARNIE (wiecie, jaki poziom reprezentowaćuy w PRL owe lokale)

Knieja. Czysta, schludna, zawsze braćem tam kumpli, nawet z Warszawy. I byli zachwyceni. Ale od nas - to maća wyprawa (komunikacji miejskiej nie byćo).

Piwiarnia blisko ul. Przemysćowej (nie pamiętam nazwy). Fajna na lato - ot, tak, wracaj ąc z jeziora można byćo strzeli Ś kufelek w plenerze...

Piwiarnia przy ul. Bojowników o Wolno ś Ś i Demokrację (zgadujcie, Dzieciaczki, jak dzi ś się zwie!). Też nie pamiętam nazwy. Na tamte czasy - caćkiem przyzwoita. Pamiętam, jak jako ś tak w stanie wojennym robili śmy z kumplami ze studiów balangę. Kartki na wódkę się sko ączyćy, więc kupili śmy flaszkę w Obywatelskiej. Piwa nie mieli, więc poszli śmy z różnymi bidonami zatankowa Ś piwo (na butelkowe nie byćo szans) wća śnie w tej piwiarni. I mój kumpel (akurat inny) po wej ściu do środka: "Paranoja! Ta wasza piwiarnia jest elegantsza od tej waszej restauracji".

Pod Kasztanami. Czasem udawaćo się tam zakupi Ś butelkowe piwo (ale to jescze za Gierka); i w ogóle byćo do wytrzymania.

Poza tym byćy dwie piwiarnie na Waćowej - totalnie zaszczane (dosćownie - przej ś Ś byćo nie sposób!).

W tamtym Wejherowie można byćo jeszcze i ś Ś z go ś Śmi do kawiarni (cho Ś dzi ś byćby to obciach) - ale do restauracji wyj ś Ś byćo nie sposób (pamiętam, jak ą we mnie wbudzića zawi ś Ś schludna restauracja w male ąkim Kętrzynie!).

I tyle ode mnie, więcej lokali nie pamiętam - doce ącie dzisiejsze Wejherowo!

HUMOR - czyli swiat sie smieje;)

Skutki Picia Piwa

OBJAW: Piwo wyjątkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIAŁANIE: Poproś kogos, żeby ci kupił następne.

OBJAW: Ściana na przeciwko pokryła się światełkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIAŁANIE: Trzymaj się baru.

OBJAW: Usta pełne niedopałków
PRZYCZYNA: Przewróciłeś się na bar.
DZIAŁANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamknięte lub piwo skierowane do nieodpowiedniej części
twarzy.
DZIAŁANIE: Wycofaj się do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim kątem.
DZIAŁANIE: Obróć szklankę tak, aby otwór był skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy ciepłe i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIAŁANIE: Stań obok najbliższego psa i upomnij właściciela.

OBJAW: Podłoga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIAŁANIE: Poproś kogoś, żeby ci kupił następne piwo.

OBJAW: Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA: Jesteś wynoszony.
DZIAŁANIE: Upewnij się, czy niosą cię do następnego baru.

OBJAW: Nagle zrobiło się ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamknięty.
DZIAŁANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa się kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyła dopuszczalny limit.
DZIAŁANIE: Zakryj usta.

Pani w szkole pyta dzieci gdzie pracują ich ojcowie. Marek odpowiada, że tata jest lekarzem. Tata Henia jest strażakiem, a Mariusza kolejarzem. Dzieci wyrywają się do odpowiedzi, tylko Jasio milczy. Pani nalega:
- Jasiu, no powiedz gdzie pracuje tata! Nie ma sie czego wstydzić.
Jaś w końcu, czerwony na twarzy, mówi:
- Mój tata, proszę pani, tańczy nago przy rurze w klubie dla pedałów.
Pani jest oczywiście w szoku, ale chwali Jasia za szczerość i odwagę, pozwala wrócić do ławki. Jaś siada i mówi do kolegi:
- No a co miałem k@#@a zrobić? Przyznać sie, że jest posłem Samoobrony?!

Janie...
-Tak panie?
-Zabij te muchę, chce być sam.

Nowa służąca, Francia (prosta kobieta ze wisi), sprzątając rano pokój hrabiny znalazła w łóżku prezerwatywę. Zaczerwieniła się i brakło jej oddechu, w tym momencie weszła hrabina:
- Cóż to, Francia? Nigdy miłości nie uprawiałaś?
- Tak, jaśnie pani - mówi Francia - ale nigdy tak mocno żeby skóra zlazła.

Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli blok z wyrytymi symbolami. Z wielkim trudem wydobyli go z jaskini, po czym przewieźli do Uniwersytetu, ustawili go na podium i publicznie debatowali nad tajemniczymi symbolami.
Profesor Goldbaum zaczął:
- Jako pierwszy od lewej widzimy symbol płonącego krzewu, wnioskuję z tego, że znaki te wyrył ktoś z rodu Mojżesza...
W tym momencie podnosi rękę jeden ze studentów pierwszego roku, siedzący w pierwszym rzędzie:
- Czy mogę zabrać głos?
- Cisza, cisza, teraz profesorowie analizują te symbole!
Profesor Szwarcmund:
- Drugi rysunek od lewej przedstawia dwie młode niewiasty, moim zdaniem znaczy to, że starożytne ludy miały kobiety w wielkiej estymie...
Ponownie student z pierwszego rzędu:
- Ale ja bym...
- Cisza, cisza!
Profesor Apfelbrot:
- Trzeci symbol od lewej oznacza bez wątpienia Światynię Salomona w Jerozolimie, a czwarty zaraz obok przedstawia wóz drabiniasty, co moim zdaniem oznacza, że starożytni ludzie nie tylko znali koło, ale także podróżowali w celach religijnych...
Student z pierwszego rzędu:
- Ja bym tylko chciał...
- Cisza, cisza!!
Profesor Burgenmeyer:
- Piąty symbol przedstawia rybę, a szósty mężczyznę oddającego mocz na ziemię. Moim zdaniem oznacza to, iż starożytni korzystali z darów morza, a także uprawiali i nawozili w sposób naturalny ziemię...
Student:
- Może ja powiem...
- Cisza, cisza!!!
Profesor Goldbaum:
- Ostatni znak... widzimy wyraźnie jest to Gwiazda Dawida, co oznacza z pewnoscią, że starożytni na tych terenach byli pochodzenia hebrajskiego...
Student wstaje i krzyczy:
- Dajcie mi coś w końcu powiedzieć! Po pierwsze, po hebrajsku czyta się od prawej do lewej, a po drugie, to znaczy "Dawid, olej te ryby, wskakuj w brykę i przyjeżdżaj do Jerozolimy, tu dziwki są gorace".

Pewien student umarł i poszedł do piekła. Diabeł przywitał go i spytał jakie piekło wybiera: normalne czy studenckie? Ten wybrał normalne. Gdy się tam znalazł okazało się, że imprezy trwają tam do rana, są panienki, alkohol leje się strugami, ale z rana przybywa diabeł i wbija każdemu gwóźdź w tyłek... i tak codziennie. Wobec tego student zdecydował się na przeniesienie do piekła studenckiego. Tam również całonocne imprezy itd, ale rano nie pojawia się już diabeł. Tak mija kilka miesięcy, aż pewnego dnia przychodzi diabeł z koszem gwoźdźi. Student zaskoczony pyta:
- Co jest?!
- Sesja student, sesja!