Oglądasz posty znalezione dla zapytania: Barka Teksty piosenek

Więzienne fazy

Jeju, wymyślałaś ten tekst piosenki na potrzeby opa Nie no, jestem w szoku
Ale niezły tekst ułożyli chłopaki Taki ambitny

-A mi się nie podoba jeden fragment- powiedział z oburzeniem Jay- czy wy macie coś do gejów?
-Przecież wiesz, że nic nie mamy do osób homo...- Aki próbował załagodzić sytuację
Hahahaha, nie no, skądże

-„Takiemu ciałku nikt się nie oprze”- pochwalił sam siebie
Boże drogi

Rozprowadzała właśnie żel po jego barku, kiedy Lauri złapał jej rękę i położył na swoim sercu:
-Zobacz jak szybko bije kiedy jesteś obok- popatrzył jej prosto w oczy.
A to romantyk

-„Co robić!?”- spanikował Lulek, choć dokładnie o to mu się rozchodziło. W jego głowie kłębiło się tysiące myśli. W chwili kiedy ich usta prawie się spotkały, a ręce Nei powędrowały na kark więźnia, Czarnowłosy niewiedzą czemu, odwrócił głowę, a swoimi rękoma zdjął dłonie kobiety ze swojej szyi.

Co za młotek z niego!
Oooo nie!! Tak to taki hojrak, a jak przychodzi co do czego, to się boi! Tchórz!

ja sie nie zgadzam!!!
Ja też się nie zgadzam!

Głupi Lauri!
Ale i tak jest słodki ( w tym opie )

 » 

Tandeta i obciachy Kellych ( i ich fanów)

Tak naprawdę moim zdaniem w tamych latach całe Kelly Family było obciachem, te stroje, mieszkanie na barce, piosenki o kosmitach, "baby smile" "red shoes" itp. Ale to nas właśnie pociągąło, ta inność, bo kelly wyleźli z jakiejś tam koncepcji jaką stosowały inne gwiazdy...ani nie byli za ładni, ani nie byli za cukierkowaci. Może nam się to po prostu przejadło, więc zaczęliśmy słuchać Kelly Family, a może i oni byli obciachem, ale wszystko, to co robili, to robili z sercem i to było szczere, po prostu zachowywali się jak ludzie a nie jak marionetki (typu boysbany i girlsbandy), którzy robili plastikową muzykę , teksty i muzyka były kellysowskie , oni sami do tego doszli, to co, że byli obciachowi...ale ten obciach mi się podobał, bo był szczery A do obciachów po 2000 roku...zdecydowanie paddy kelly i co poniektóre jego zachowania

The Traveller - solo & acoustic "09

5 razy spiewane Brother Brother Takie rzeczy to tylko Blondas


Chłopak się zestresował, wiedział, że braciszek potem obejrzy dvd i nie wybaczy mu piosenki z błędnym tekstem
Ludziska się zawiedli, ja się nie dziwię, chyba wszyscy się nastawili na zwiedzanie barki. Ale i tak uwazam, że sama możliwość bycia tam w środku to wielkie przezycie
A co do zdjęć to maska na ostatnim zdjęciu, to ta z teledysku "An Angel"

Śpiewnik

ja mysle ze problem u Nas na sektorze dotyczy Nowych Oosb ,

osoby nowe , niech sie ucza spiewnika i patrza z boku ucza sie spiewnika pod Melodie , bo sam tekst znac to nie wszystko.

po drugie , zauwazylem ze pierwsze piosenki na poaczatku meczu troche osob spiewalo , a pozniej jak zaczely sie powtarzac to coraz ciszej bylo.

po trzecie - Skoro nowe RKS GOOL NAM WYSZLO JAK NA PIERWSZY RAZ . TO I ALLE ALLE...MOTOR LUBLIN ..... TO TEZ NAM WYJDZIE WYSTARCZY ZLAPAC MELODIE.

po czwarte 93% naszego sektora to wiek od 14-18 lat , Jezeli Ktos zacznie Spiewac z tych osob , bedzie ciho , a jezeli ktos ze starszyzny przjedzie sie po barierkach i sprowadzi wszystkich na dol , i wszyscy w kupie staniemy i zaczniemy spiewac to bedzie widac dopiero efekt , bo zauwazylem ze u nas jest tak , ze Oosb np z Ultras sie nie slucha t ,wiec proponuje aby na najblizszym meczu ,ktos starszy zaciagnal wszystkich na dol.aby nie bylo luk w sektorze i nie bac sie zlapac sasiada za barki powtarzam ,jestesmy na Sektorze mamy sie tez przy dopingu bawic , wiec w Sobote wszyscy na Sektor !!!!!!

 » 

HUNTER-T.E.L.I

Ruad, pisząc o technice nie miałem na myśli muzyki techno - tak jak to blind dobrze zauważył.

xseper, tak Nine Inch Nails to świetny kawał muzyki, ale muszę Ciebie zmartwić, bo to jest typowy industrial, a nie metal Ale szacuneczek, że lubisz kapelę Trenta Reznora

krystian, skoro doskonale rozumiesz teksty piosenek to poproszę o interpretację pierwszej zwrotki utworu NieRaj:

Jesteś tym, kim chciałeś być...
Panem Światła i... Ciemności Król...
Brzemię żywych na swych barkach wnieś...
Skoro nie chcesz teraz spojrzeć w DÓŁ...
A tutaj jest Raj!
Nie to nam obiecałeś...
Tutaj jest płacz!
Świat w oceanie łez!
Tu był twój brzask...
Nadchodzi zmierzch twej władzy...
Chciałeś wciąż braw - toń w oceanie łez!

Jeżeli jesteś znudzony to jest bardzo dużo kapel zagranicznych grających na podobnym poziomie jak Hunter -> Creed, Filter, Taproot itp. itd. jest tego od zajechania.
Jeżeli nie jesteś zbyt wymagający, a chcesz posłuchać czegoś bardziej ambitnego to poszukaj sobie np: Audioslave (albo zacznij od Rage Against The Maschine) czy Deftones.

Moc płynąca w "Barce"

3 Dni temu miałem bierzmowanie ...
przygotowywaliśmy się do tej uroczystości przychodząc nawet kilka razy w tygodniu do kościoła i tam odbywały się próby, śpiewaliśmy, czytaliśmy teksty itp... zmierzam do tego, że podczas trwania spotkań były niezłe loty, beke jebaliśmy na okrągło z piosenek itd, a kiedy przychodził moment na odśpiewanie 'Barki' wszyscy byli wyciszeni, wpatrzeni gdzieś w siebie i śpiewali, to samo bylo w kościele na bierzmowaniu ... też jakieś tam rozmowy w ławce, ale przychodzi moment Barki i każdy wyciszony ... coś w nas poprostu śpiewało ... chyba każdy ma świadomość, że śpiewa do naszego Papieża
czy wy również odczuliście jakąś taką dziwną moc płynącą z Barki - hymnu Papieskiego.?

Spiewniki liturgiczne

Siostra Daniela odpowiada za dobór repertuaru nie za cały program duszpasterski.

Jeśli masz na myśli X. Wilka - to już tragedia. Ten to dopiero piosenek nawsadzał.

Piosenka - ulubiona forma w liturgii z udziałem oazy. Twór nie dopuszczony do liturgii przez kompetentną władze. (lokalny moderator oazy władzy takowej nie posiada). Trywialny, ckliwy, płytki tekst i melodia niczym z knajpy (taka do kotleta). Najbardziej znane przykłady: Barka, Panie przebacz nam, Mój mistrzu etc, Wejdźmy do Jego bram z dziękczynieniem, Spotkałem raz Jezusa, Otwórz me oczy etc

[ Dodano: 07-04-2006, 14:59 ]

[Band] Włochaty

Włochaty!!!
Żywa legenda na rodzimej scenie. Zespół znany z bezkrompromisowych tekstów i postawy - nazywany jest polskim Konfliktem. Walka o prawa zwierząt, mniejszosci seksualnych, emigrantów, kobiet, ekologia, nietlerancja, przemyślany i bezkompromisowo ukazywany obraz rodzimej sceny to tylko cżęść ich działalności, tematy tekstów które tak dobitnie kłują w nasze pankowe oczy.
Warto, nawet trzeba powiedzieć słowo o ich wokaliście - Paulusie - który to wzioł na swoje barki role frontmena zespołu, osoby w nim numer jeden, przez co z jednej strony atakowany i nienawidzony, z drugiej prawdziwi fani ubustwiają go za oddanie dla sprawy. bezkompromisowść i dazenie własną, często nieakceptowaną przez innych drogą.
Mają na swoim koncie wiele wspaniałych piosenek, choć trafnijsza była by nazwa hymnów punkowych które każdy prawdziwy członek tego ruchu nosi w swoich sercach. Zmowa, Prawo Wyboru, Pozytywny, Bitwa toczy się dalej( moja ulubiona), Pani A, III Rzeczpospolita, Uderzaj teraz, Pozytywny i przede wszystkim KAzdy krok niesie pokój, totylko cżęść ich repertuaru, którym tak chętnie dzielą sie znami na płytach i koncertach.
Należy nadmienic również występ na Jarocinie 93 gdzie Paulus swym tańcem rozruszył rzesze irokezów, a to był dopiero początek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Purpurowe żagle - czyja piosenka?

Dziękuję za odpowiedź. Piosenka "Śpiewka żeglarska" jest raczej nagrana przez zespół (gitary elektryczne, zwłaszcza bas, słychać głos Benka i pasuje do stylu pozostałych utworów z tego okresu), natomiast ta druga może faktycznie jest nagrana solowo przez Seweryna a firmowana przez zespół (podobnie jak np. Altes Paar). Ale z Śpiewką jest jeszcze taka ciekawa sprawa. W toku wyszukiwania tekstów natrafiłem na tekst Agnieszki Osieckiej "Na kulawej naszej barce", którego formuła i tematyka jest niemal identyczna ze Śpiewką. Tekst ten zamieszczony jest w tekstach na stronie głównej strony Seweryna. Niestety, nie znalazłem żadnego nagrania tej melodii z tym właśnie tekstem. [/img

Purpurowe żagle - czyja piosenka?

Dziękuję za odpowiedź. Piosenka "Śpiewka żeglarska" jest raczej nagrana przez zespół (gitary elektryczne, zwłaszcza bas, słychać głos Benka i pasuje do stylu pozostałych utworów z tego okresu), natomiast ta druga może faktycznie jest nagrana solowo przez Seweryna a firmowana przez zespół (podobnie jak np. Altes Paar). Ale z Śpiewką jest jeszcze taka ciekawa sprawa. W toku wyszukiwania tekstów natrafiłem na tekst Agnieszki Osieckiej "Na kulawej naszej barce", którego formuła i tematyka jest niemal identyczna ze Śpiewką. Tekst ten zamieszczony jest w tekstach na stronie głównej strony Seweryna. Niestety, nie znalazłem żadnego nagrania tej melodii z tym właśnie tekstem. [/img]

Seweryn powraca do zespolu

Niech sie rozwijaja ale nie kosztem czerwonych Gitar-Legendy.Niech ie ucza pod wlasna nazwa a nie zeruja na pracy Seweryna Krajewskiego.To tak jakby Rino Star zwolal muzykow i NAZWAL swoja formacje The Beatles.I odpowiadaj mi przytaczajac bezsensowne teksty ze Seweryn nie zalozyl Czerwone Gitary itp. bzdury.A piosalem o tych tantiemach bo to byl jeden z argumentow na to ze Skrzypczyk wykozystuje piosenki Krajewskiego i w ten sposob pomaga mu finansowo.No to jest bzdura-sam przyznasz.A jak sie bierze na swoje barki taka Legende to trzeba ja pielegnowac a nie orzadzac sobie pole do eksperymentowania dla mlodych instrumentalistow.To ze Seweryn w mlodym wieku z powodzeniem komponowal to nie znaczy ze zaraz wszyscy tak moga.Ja nie mam pretensji do Marka Kisielinskiego tylko mam pretensji do jak to Lider Cg okreslil Rady Artystycznej czy programowej.No Sebol posluchaj tego refrenu Mundialowego "Hitu" no przeciez to jest takie infantylne i prostackie ,ze ....sciska!
Ok!Juz nie bede wiecej pisal na ten temat bo nie warto.Widze ,ze niektorym wystarcza sama Wielka nazwa i reszta nie jest wazne.Ale powiedz mi jak piosenka Seweryna czy Klenczona byla tak podobna do innych i tak prostacka nie prosta!Piszesz,ze piosenka Cos na dowidzenie jst swietna ale przeciez to tez zlepek ospiewanych fraz z zachodniej muzyki.Ospiewanych i oklepanych.Canto i wejscie na refren no i sam refren.A zreszta niech tam sobie komponuja i nasladuja ja tam wiem swoje i slysze te smieszne melodyjki jak ktorys raz z kolei sa przemielane i wciskane jako cos nowego.Mi to sie stanowczo nie podoba.Tobie czy temu Markowi sie podobaja widac mamy inna wrazliwosc muzyczna.Ale to sie da w Waszym przypadku wyleczyc - sluchajcie plyt Seweryna "Lubie ten smutek" czy ostatniej "Jestem" Pozdrawiam

Teksty piosenek ;)

Jakoś tak mnie natkneło, żeby zrobi nowy temacik, tym razem może zamieszczajmy tu teksty piosenek, ktore nam sie podobaja, wpdly nam w ucho, cos dla nas znacza. To moze ja zaczne.

Piosenka Szymona Wydry "Poza czas"
Strasznie mi sie podoba, moim zdaniem jedna z najpiekniejszych piosenek jakie powstaly, a ktore dotyczyly Jana Pawła II, zaraz po smierci papieza gdy sluchalam ta piosenke to nie moglam sie powstrzymac i plakalam, slowa piekne

Jestem tylko tym
Kim jestem tu
Małym człowiekiem
Co szuka słów
By nazwać to coś
Co nazwać nie daje się
Dobrze, że jesteś tu
Kochamy Cię
Nie umiem modlić się
Tak jak bym tego chciał
Ale dziś wierzę w to
Że człowiek już nie jest sam

Świat zaciemnia w nas
Jasne tło
Dobro przebiera się by zagrać zło
i nie wiem czy w nas
Jest siła lub wiara w to
Aby nie wyprzeć się
Nie krzyknąć : Nie znam Go !
Nie umiem modlić się
Tak jak bym tego chciał
Ale dziś wierzę w to
Że człowiek juz nie jest sam
Nie jest sam !

Dzięki za serce Twe
Za wiare Twoją
Mówisz : Nie lękaj się !
Gdy świat się boi.
Dzięki za prosty fakt
Że jesteś z nami
Że chcesz być z nami
Zostaniesz z nami
Poza czas.
Dzięki za serce Twe
Obecnośc Twoją
Bardzo Kochamy Cię
Bardzo Kochamy Cię
Więc zostań z nami
Poza czas

zreszta do tej pory nie moge spokojnie sluchac "Barki", albo "Abba Ojcze" szczegolnie w wykonaniu chórku koscielnego

off topic ;)

Za namową Arniki zamieszczam tutaj piosenkę moja i kolegi o nienawiści do TVP3, która w każdym mieście jest tak samo beznadziejna

kiedy wbijam nóż w cudzy bark
i jego ostrze przenika jego kark
czuje słodkiej krwi smak
gdy poczytalności we mnie brak
budzę w sobie instynkt potwora
gdy masywne ostrze mego topora
wchodzi w głowę wroga
kończy się jego droga
Gdy oglądam tvp 3
to serce moje drży
i krew mnie zalewa
zniszczenia wzrasta potrzeba
poziom nienawiści rośnie dramatycznie
wzbieram w sobie myśli makabryczne
czuję że muszę dać upust swej agresji
nie wytrzymam tej presjiiiiiiiiiiiiiiiiii
nienawidzę łódzkiej trójki
kiedyś rzucę się do bójki
zabije prezenterów
i pozbawię ich rowerów
kim był ten potwór co dał początek
temu kanałowi co burzy porządek
kiedy go widzę chcę wymiotować
twarz tego drania pumeksem wyszorować!
wznoszę swój oręż ku niebu płonącemu
by odjąć życie temu kanałowi badziewnemu
zrównać siedzibę, ogłosić zwycięstwo
tvp3 to najgorsze przekleństwo!
Zmiażdżyć, podpalić, i nabić gwoździami
Tych co rozpętali na ziemi miernotę
Pociąć, powiesić i zaszlachtować nożami
TVP3 JA zniszczę JA zgniotę

Właściwie to tekst wymyslił kolega, ja głównie byłam od szukania rymów, ale ogólnie to praca wsoólna

off topic ;)

Musze napisac bo wparcie potrzebne Dzisiaj o 21:00 w moim miescie bedzie odloniecie pomnika Jana Pawla II, z tej okazji ja z moim rawskim chorem bedziemy spiewac (!) 2 dni temu dostalysmy teskty piosenek i w dodatku jeszcze "Barke" z nowa 5 zwrotka napisana przez jakiegos tam biskupa Musicie trzymac kciuki zeby wypadlo dobrze i zebysmy nie mylily tekstu

Czuwanie w intencji rychłej beatyfikacji JPII

Czuwanie w intencji rychłej beatyfikacji JP II

1. Pieśń do Ducha Świętego
2. Wprowadzenie
3. Cantavi – Dobra Matko i Królowo z Jasnej Góry
4. Tekst KKK 487, 88, 89, 90 – Ola
5. Cantavi – Panie mój przychodzę dziś
6. I dziesiątka
7. Cantavi – Barka
8. CD - I cz. 6 przykazanie
9. Cantavi – Jesteś Królem
10. Tekst KKK 491, 92, 93, 94, 95 – Gosia
11. Cantavi – Wywyższamy Cię
12. II dziesiątka
13. Cantavi – Jesus Christ
14. CD - II cz. 6 przykazanie
15. Cantavi – Zwiastunom z gór
16. Tekst – JP II do Miłości str. 140 – Karolina
17. Cantavi – Alleluja, wznoś pod niebo głos
18. III dziesiątka
19. Cantavi – Do Ciebie ręce nasze
20. Tekst – JP II do Miłości str.132 – Mateusz
21. Cantavi – Dziękczynienie za Ojca Świętego
22. CD – I cz. 7 przykazanie
23. IV dziesiątka
24. Tekst KKK 503, 4, 5, 6 – Dominika
25. Cantavi – Jest na świecie miłość
26. CD – II cz. 7 przykazanie
27. Cantavi – Tobie chór aniołów
28. Tekst KKK 508, 12, 13, 14 – Wojtek
29. V dziesiątka
30. Piosenka o miłości – Karol
31. Apel Jasnogórski

ok. godz. 20.00 Akt poświęcenia Rodzin NSP
Koronka do Miłosierdzia Bożego

ee tam

W sumie masz racje jebac wysztko przypomniał mi sie tekst piosenki SlipKnot'a Surfacing
FUCK IT ALL! FUCK THIS WORLD!
FUCK EVERYTHING THAT YOU STAND FOR!
bardzo pouczające

nie oglądał klipów Iron Maiden I metalliki z lat 80-tych ?

bo juz mam dosyć tłumaczenia 14 letnim metalowcą dlaczego mam długie włosy (tak troche za barki ale wiaze je w takie koko|podobne|cos:P | i nosze szresz spodnie i nie ubieram się na czarno no boze paranoja

mi jest zal troche ze 13-15 latkowie juz nie sluchaja punk rocka tylko metalu


nu zawsze jakaś odmiana metalu

RECENZJE PŁYT - infantylny gniot, prostactwo etc.

O tym albumie trudno cokolwiek napisać, poza tym, że znajduje się na nim utwó "Znak pokoju", który publiczność sopockiego festiwalu wyróżniła swoją nagrodą. Czy jest to plagiat "Heaven" Briana Adamsa, o to mniejsza. Najistotniejsze, że to jedyna piosenka na tej płycie, którą można nazwać piosenką. Reszta jest nieporozumieniem - jedenaście kawałków, których nie da się nazwać muzyką. "Ficca" brzmi jak żart, i to w dodatku mało śmieszny. Zwłaszcza jeśłi wsłuchać się w teksty. Jak choćby ten z "Piosenki na imprezę": "parkiet, barek, twój kanarek". Oczywisćie domyślać się mamy, o jakiego kanarka chodzi w rzeczywistości. Ot, ludyczny humor wprost spod bazaru, czyli nowe wcielenie DISCO POLO. Wyżywać się na tej płycie i Dodzie można by w nieskończoność, ale po co? Najsmutniejsze jest to, iż ktoś tej dziewczynie wmówił, że ma talent, a część publiczności w to uwierzyła. Słuchając Dody, aż tęskno za dokonaniami Ich Troje. Toż to była prawdziwa sztuka.



"Newsweek" Piotr Ziębiński

RECENZJE PŁYT - infantylny gniot, prostactwo etc.

Musiała zostać gwiazdą - ma urodę, niezły głos, tupet i pomysły. Nawet do śmierci papieża potrafiła sprytnie w Sopocie nawiązać, byle wzruszony lud słał SMS-y. Gdy ktoś jest tak zdesperowany, kiepski repertuar go nie powstrzyma. "Ficca" trafi pod strzechy, choć poza "Innymi przyjaciółmi", w którym pobrzmiewają echa "I Love Rock'n'Roll", i przyjemnie bujającym "Dla R. (nieważne dziś jest)" nic na tej płycie nie ma. Kompozycje są tak banalne, że repertuar Avril Lavigne to przy Virgin rock progresywny. Przy okazji chciałbym raz na zawsze rozstrzygnąć kwestię koszmarnie patetycznego "Znaku pokoju", który plagiatem być nie może. Bo tak na zdrowy rozum, gdyby zespół Virgin zdecydował się ukraść komuś piosenkę, sięgnąłby chyba po coś dobrego, prawda?

Z tekstami jest jeszcze gorzej. Autorem anglojęzycznych ("Superstar", "In Love") jest gitarzysta Tomasz Lubert i po ich lekturze skonstatowałem ze zgrozą, że wolę go jako kompozytora. Wokalistka wyraża swe myśli po polsku albo brnąc w sentymentalną grafomanię, albo sadząc kwiatki w rodzaju: "Czasu brak na głupoty, trzeba brać się do roboty / Driny, faja to jest to! / Parkiet, barek, twój kanarek" ("Piosenka na imprezę"). Zamieszczone we wkładce zdjęcia, na których pozuje w fatałaszkach z sex-shopu, też pewnie adresowane są do kanarków. A ptasia grypa szaleje...



Jarek Szubrycht

Let"s talk about love

Co myślicie o tej płycie? Bo ja uważam ją za bardzo dobrą.
1. Cheri cheri lady, jeden z najlepszych na płycie, fenomenalna aranżacja, bardzo dobra melodia i świetne wykonanie Thomasa.
2. With a little love - uwielbiam tą piosenkę za to, że jest niezwykle pogodna a najbardziej ją lubię w wersji maxi, z singla.
3. Wild wild water, śliczna ballada nic dodać więcej.
4. You are the lady of my heart - singlowa piosenka, ale dość przecietna, troszkę zbyt banalny tekst, ale za to ładna melodia.
5. Just like an angel - fenomenalny utwór, ma w sobie wielki power.
6. Heaven will know - śliczna piosenka z genialną aranżacją, szkoda, ze nie znalazł się na Back for good. Mi najbardziej podoba się ta wstawka, gdzie Thomas śpiewa: and it's more...
7. Love don't live here anymore - podoba mi się tu ciekawe rozwiązanie, gdzie zwrotki śpiewają Corleis z Andersem. Minus za bark specjalnej aranzacji.
8. Why did you do it just tonight - znowu nastrojowa ballada, bardzo udana.
9. Don't give up - śliczny, energiczny utwór, bardzo mi się podoba, a szczególnie głos Thomasa w tej piosence.
10. Love don't live here anymore - tu właściwie zwracają na siebie uwage dwie rzeczy: genialna aranżacja i popis chóru.
Bardzo dobra płyta daję jej 5 +

Peter dnia Wto 19:30, 14 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz

Festyn Rodzinny w Mysiadle - 14.06.2009 roku zapraszamy!

Martin masz może gdzieś tekst piosenki, którą podlinkowałeś w informacji z YouTube?


Bristol Town

Na morzu ciągła praca od niej nie ma gdzie zwiać
Czy to szkuner czy to bark czy płyniesz gdzieś na trał
Nocna wachta plecy zgięte dłonie zdarte
Pot się leje i cholernie sucho w gardle

Na morzu upał tchu brakuje piecze oczy słońca żar
Szczypią usta wysuszone Bóg nam siłę da
Rumu łyk nie zaszkodzi gdy wchodzisz da deck
Inni teraz śpią w hamakach ty wyspałeś się

Ref:
Lecz mimo to by zejść na ląd za łeb trzymają mnie
Tam podły rum i dziwek tłum co chcą oskubać mnie
Na morzu hen i w noc i w dzień te słowa dobrze znam
Robotę masz i radę dasz więc płyń do Bristol Town

Pod pokładem smród stęchlizna rzygać aż się chce
Ciągle skrzypi stara stewa ledwo trzyma się
Ale płynąć przecież trzeba nie wysiądę tu
Bo do Bristol wielkie fale pruje ostry dziób

Ref:
Lecz mimo to by zejść na ląd za łeb trzymają mnie
Tam podły rum i dziwek tłum co chcą oskubać mnie
Na morzu hen i w noc i w dzień te słowa dobrze znam
Robotę masz i radę dasz więc płyń do Bristol Town

inne teksty znajdziesz na stronie: www.mordewind.pl/teksty.html

TURNIOKI - SUKCESY

A oto co napisali na portalu eSłupsk wirtualne miasto.

Góry i Morze Papieżowi Źródło: eSłupsk, 2005-10-14

15 października (sobota) o godz. 19:30 w Kościele p.w.św. Józefa odbędzie się koncert z okazji Dnia Papieskiego zatytułowany "GÓRY I MORZE PAPIEŻOWI". Obok zespołu Turnioki wystąpią dwie śpiewaczki z Podhala oraz Polska Filharmonia Sinfonia Baltica. W repertuarze koncertu znajdzie się m. in. Osiem błogosławieństw oraz słynna, ukochana przez Papieża, Barka. Teksty piosenek mają charakter religijny i zostały zaczerpnięte z Pisma Świętego. W programie znajdują się też teksty własne, dotyczące Papieża, mówiące o wielkim żalu i smutku, który zapanował po Jego odejściu, a jednocześnie o nadziei na spotkanie z nim w niebie. Są także utwory z pewną dozą humoru, w tym kilka utworów góralskich, opowiadających o życiu w górach. Wszystkie piosenki opiewają wartości, które za życia głosił Ojciec Święty. Zespołowi Turnioki i Góralkom będzie towarzyszyła orkiestra Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica pod dyrekcją Bohdana Jarmołowicza, której popisem solowym będzie Orawa Wojciecha Kilara.

Bilety: normalny - 15 zł, ulgowy - 10 zł.

Rezerwację i sprzedaż biletów prowadzi Impresariat Filharmonii w Słupsku przy ul. Jana Pawła II 3, od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 17.30 oraz bezpośrednio przed koncertem w Kościele p.w.św. Józefa.

link do portalu:
http://www.eslupsk.pl/aktualnosci.php?poddzial=artykul&numer=464

*Recenzja* Modern Talking - Let`s Talk About Love

Bardzo dobra płyta, taka słodka, wybieram With a little love, oczywiście, które bardzo lubię w wersji maxi.
Pora na moją recenzję:

1. Cheri cheri lady, jeden z najlepszych na płycie, fenomenalna aranżacja, bardzo dobra melodia i świetne wykonanie Thomasa.
2. With a little love - uwielbiam tą piosenkę za to, że jest niezwykle pogodna a najbardziej ją lubię w wersji maxi, z singla.
3. Wild wild water, śliczna ballada nic dodać więcej.
4. You are the lady of my heart - singlowa piosenka, ale dość przecietna, troszkę zbyt banalny tekst, ale za to ładna melodia.
5. Just like an angel - fenomenalny utwór, ma w sobie wielki power.
6. Heaven will know - śliczna piosenka z genialną aranżacją, szkoda, ze nie znalazł się na Back for good. Mi najbardziej podoba się ta wstawka, gdzie Thomas śpiewa: and it's more...
7. Love don't live here anymore - podoba mi się tu ciekawe rozwiązanie, gdzie zwrotki śpiewają Corleis z Andersem. Minus za bark specjalnej aranzacji.
8. Why did you do it just tonight - znowu nastrojowa ballada, bardzo udana.
9. Don't give up - śliczny, energiczny utwór, bardzo mi się podoba, a szczególnie głos Thomasa w tej piosence.
10. Love don't live here anymore - tu właściwie zwracają na siebie uwage dwie rzeczy: genialna aranżacja i popis chóru.
Bardzo dobra płyta daję jej 5 +

Największy z Polaków [*]

Obchodzimy dziś czwartą rocznicę śmierci Jana Pawła II Wielkiego. Boli mnie, że mimo tego, że stało się to tak niedawno, co raz mniej osób zapomina chociaż na chwilę Go powspominać. Swoje kierował często do młodzieży, która cztery lata temu płakała i ubolewała, przysięgając dozgonną pamięć, a teraz? Teraz wśród moich znajomych na fb.pl jestem jedyną osobą, która cokolwiek wspomniała. Wstawiłam zdjęcie i napisałam tekst piosenki 'Poza czas', a inni? Nie dopatrzyłam się nigdzie nawet wznmianki o Papieżu.

Dla mnie był to ktoś wyjątkowy. Mimo tego, że byłam dzieckiem i niewiele rozumiałam z tego, co mówił, zawsze uśmiechałam się słysząc, że się wypowiada, czy że ktoś o Nim wspomina. Cieszyłam się, gdy był w moim Łowiczu i płakałam, nie mogąc iść zobaczyć Go z bliska, bo miałam wtedy złamaną nogę. W chwilach zwątpienia nucę sobie 'Barkę' i patrzę na obrazek gór, które tak kochał, a za Jego przykładem kocham i ja.
13 maja 1981r., Plac Świętego Piotra - zamach.
Dokładnie 11 lat później się urodziłam.
18 maja 1920r. - urodziny Papieża.
Dokładnie 72 lata później obchodziłam swoje pierwsze imieniny.

Czuję z Nim niesamowitą więź, może trochę wymyśloną przez te daty, ale bardzo silną. I chociaż na codzień grzeszę, to cały czas chcę wierzyć, że jeśli pomyślę o Nim, to kiedyś z tego wyjdę. I tak mi strasznie smutno, że nigdy nie będę miała szansy Go spotkać ;[

Własciwie nie wiem, dlaczego to tutaj napisałam. Od zwierzania się mam tysiące blogów. Ale napisałam i trochę mi lepiej.
Czy to zabrzmi źle, jeśli dodam, że ciągle za Nim tęsknię? ;( [*

nowa zwrotka Barki

Przepraszam, ale skąd wiesz, że to napisał jakiś biskup? Ten tekst jest wątpliwej jakości ( nie będę powtarzać tego, co napisali moi poprzednicy, bo się z nimi zgadzam ), a z tego co wiem o tym śpiewniku, to tam piosenkę może wpisać każdy i może wpisać co chce a ja jakoś nie wierzę, żeby ro biskup napisał

poza tym, tutaj też jest Barka z 5 zwrotką, ale inną.

O! A tu jest z oboma tamtymi...

A tu jest z innym refrenem...

No proszę... tego jeszcze nie widziałam... 7 zwrotka Barki!

Dobrze, już skończę, chyba już wystarczająco podważyłam wiarygodność tego śpiewnika...

Pozdrawiam.
Ewa

nowa zwrotka Barki

To prawie tak, jakby dopisywać kolejne wersy do Psalmów i tworzyć nowe wydania Pisma Świętego..
_________________



No myślę że to trochę nietrafne porównanie

Czym innym natchniony tekst Pisma Świętego czym innym wymysł ludzi jakim jest piosenka "Barka" (i jej nowe zwrotki).

Ja bym porównał to do dopisywania zworek to piosenek już istniejących

Arka Noego

Dla mnie - bomba - piękny przykład ewangelizowania dzieci, jak i dorosłych, przez teksty piosenek, które stały się nawet przebojami.

Pewnie mało kto wie, i zanim zaistnieli w Ziarnie , nikt im nie dawał, żadnej szansy na popularność. Otuż, faktem jest iż pierwsze odcinki tego programu za darmola obsługiwali. Bo uznali iż ewangelizacja nie opiera się na kasie. A nikt w TV nie chciał takiego eksperymentu brać na swoje barki, a tym bardziejza to płacić. Skoro więc znaleźli się "frajerzy", którzy nie biorą kasy - to poszli na to jak mucha na lep.

Tak właśnie Duch Święty zagrał na nosie tym, którym obca jest Ewangelizacja.

Taka jest prawda, acz mało komu znana.

Jerry Cantrell

Jeżeli chodzi o Jerrego solo, to lubię, chociaż w niektórych kawałkach słychać braki<chodzi mi o wokal>,

no niestety.. piosenki rzeczywiscie pisze świetne. przeciez to ona jest autorem wielu tekstów aic. Myślę, że na solową płytę mógłby sobie wziąć do "pomocy" jakiegoś wokalistę z silniejszym głosem. Jeżeli słychać barki w wokalu to w grze na gitarze absolutnie nie mogę się ich dosłuchać.. Jerry jest moim "bogiem" gitary :)
mam szczerą nadzieję, że nagra jeszcze kilka solowych płyt. strasznie dobrze mi sie go słucha.

Veli-Matti LindstrĂśm ^-^

świetnie:/ dlaczego ja nie mam talentu? A czy można coś 'przetworzyć'? W znaczeniu- ułożyć tekst do melodii (jakiejś piosenki- ah, jak mi się dobrze do "Barki" pewien tekst układało:X) Tylko co do nagród: na prawdę załatw jakąś:> (ocz. związaną z FIN.) po co meczyć się, jeśli nie będzie wynagrodzenia?:> :P A w domu mam jedynie łosia, na którym pisze SWEDEN:D

Veli-Matti LindstrĂśm ^-^

świetnie:/ dlaczego ja nie mam talentu? A czy można coś 'przetworzyć'? W znaczeniu- ułożyć tekst do melodii (jakiejś piosenki- ah, jak mi się dobrze do "Barki" pewien tekst układało:X) Tylko co do nagród: na prawdę załatw jakąś:> (ocz. związaną z FIN.) po co meczyć się, jeśli nie będzie wynagrodzenia?:> :P A w domu mam jedynie łosia, na którym pisze SWEDEN:D



Przetważać można :) żeby śmiesznie było :>
Sędziego nie mamy :] Hel odrzucił propozycje :|
A co do nagrody- niech mi ktoś pomożę .... :P

Wpadki w szkole i nie tylko ;).

Dag, aleś Ty mocarny xD

Religia:
- na parapecie stał kwiatek, taki ładny, zielony xD mieliśmy lekcje o sektach... zaczeliśmy się modlić do kwiatka xD "nasz guru, poprowadź nas do Wielkiej Rośliny", te sprawy... skladanie ofiar z gumek, olowkow, innych smieci... zbieranie relikwii w postaci liści (kwiatka pod koniec roku prawie nie bylo juz xD) najbardziej rozwalilo nas to, ze katechetka wpisala mnie i kumplom uwage - "XX YY ZZ (...) na lekcji religii modlą się do rośliny z gatunku (nie pamietam, po lacinie xD)" pozniej wszyscy nauczyciele mieli z niej polewke...
- przynosimy klucze francuskie i na lekcji na oczach katechetki odkrecamy blaty i zamieniamy 2 lawki blatami
- robimy lancuchy z papieru z takim duzym krzyżem i drzemy japy "Elvis żyje!"
- śpiewamy piosenki, bo zawineliśmy z rekolekcji śpiewniki... "Barka" roxx xD
- rzucanie kawalkiem plasteliny w tablice tak, zeby sie przylepilo
- rzucanie kreda w tablice tak, by sie odbilo jak najdalej xD
- i duzo innych xD

Biologia:
- podchody pod lawkami, zamienianie sie miejscami
- rozebranie szkieletu na czesci i chodzenie po korytarzu, pytajac sie ludzi, zy chca kupic zapasowa kosc udową
- rzucanie martwą żabą (beze mnie, brzydziłem się, bleh)

Angielski:
- poprawianie nauczycielki (mielismy racje xD) tak z kilkanaście razy...
- polewki z naszej wielce lingwistycznej klasy (glownie klasowe blondynki byly obiektem uciechy)
- "śmig śmig pieszczoszki" - odzywka naszej anglistki, pol klasy sie po tym turlala ze smiechu
- "arczbiszkopt" - lekcja o jakichs tam religiach, tekst anglistki
- "jak jest?" (odpowiedz blondynki z klasy) "śnieżno" (turlanie sie)
z reguly na angolu bylismy tak nakreceni, ze nie moglismy odpowiadac, zeby sie nie turlac. Anglistka to samo xD

Niemiecki:
facet od niemca jest zajebisty - zarośnięty jak Chewbacca, wyluzowany jak... nawet porownania nie moge znalezc. Spoznienie 10 minut - norma
- granie w kalambury, facet wymyslal hasla, m.in. "duś dusmałpkę", "bo to zła kobieta była", "kurwa", "wyrwij chwasta" i wiele innych, z kultowych polskich filmow
- wyklad o przeklenstwach, nie tylko w niemieckim. Trzeba przyznac, ze w niemieckim sa cienkie jak barszcz...
- wychodzenie przez okno, bo facetowi papieros upadl za parapet (palil przy nas)
- nagminne wyrywanie sie rozmaitych "kurew" z ust germanisty
- "SWAT" - przechodzenie po parapecie (tak ze 25 cm szerokosci) do damskiej szatni od wfu, wszystko pod kontrola faceta
- wychodzenie na szkolne patio igra w noge

I duzo duzo innych z treszty przedmiotow... moglbym dlugo wymieniac xD (jedzenie farby na plastyce na przyklad)

Teksty piosenek, które nas zachwyciły

Teksty piosenek, które nas zachwyciły

Proponuję, żeby każdy wklejał w tym temacie teksty piosenek, które nas zachwyciły. Ale jeśli po angielsku - to tłumaczenie po polsku.

Ja już w innym temacie wklejałem teksty Deep purple i Bruce Dickinsona. (Może jeszcze je powtórzę).

Utwory są często po angielsku. Zachwycają nas - a nie znamy słów.

Ja zaczynam od My friend of misery Metallici. Nie miałem pojęcia, o czym jest piosenka, ale zachwyciła mnie w okolicach 1992 roku. Mógłbym wtedy słuchać jej na okrągło.


Mój przyjaciel w nieszczęściu

Po prostu stałeś tam krzycząc
Bojąc się, że nikt cię nie usłyszy
Mówi się, że pusta puszka grzechocze najgłośniej
Dźwięk twojego własnego głosu musi cię uspokoić
Słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć
I wiesz tylko to co usłyszałeś
Ty, ty nie dopuściłeś do tragedii
Jesteś na dobrej drodze, by zbawić świat

Nieszczęście
Nalegasz by cały świat
Spoczął na twych barkach
Nieszczęście
Życie to więcej niż widzisz
Mój przyjacielu w nieszczęściu

Wciąż stałeś tam krzycząc
Lecz nikt nie zważał na twoje słowa
Mój przyjacielu, zanim twój głos się rozpłynie
Wiedz, że radość jednego człowieka
Jest piekłem dla innego
Te czasy zostały nam zesłane
By wypróbować ludzkie dusze
Ale coś nie jest w porządku
W tym wszystkim co widzisz
Ty, ty weźmiesz to na siebie
Lecz pamiętaj, że nieszczęścia chodzą parami

Nieszczęście...

Po prostu stałeś tam krzycząc
Mój przyjacielu w nieszczęściu



Czy jest piosenka, która zachwyciła Ciebie, Gość? Wklej jej tekst po polsku, lub tłumaczenie.

moje wrażenia niemiłe :(

wczoraj byłam na weselu... i bardzo żal mi Młodej, mojej przyjaciółki, która po kilku godzinach miała dość.
- orkiestra była DO KITU. ale nie mieliśmy nic do gadania, bo na własne życzenie załatwił ich ojciec Młodej. naprawdę masakra. wszelkie piosenki rozpoznawało sie po słowach, a i to nie zawsze, bo je przekręcali. kiedy zapowiedzieli "Hej sokoły" zagrali "Ore ore szabadaba da...". za głosy każdy wyrzuciłby ich z chóru. a za teksty, które zupełnie nie pasowały do Młodych, prawie zabiłam ja. na szczęście sytuację ratował wodzirej-DJ, wtedy można było zacząć się bawić. mit o tym, że przy orkiestrze wszyscy sie bawią, a przy DJ'u nikt - OBALONY.
- Młodzi nie chcieli alkoholu na weselu. po prostu. i znowu uparł sie ojciec Młodej. po licznych walkach i łzach poszli na kompromis - będzie barek i będzie można sobie wziąć drinka. oczywiście niektórzy [z ojcem Młodej na czele] poszli do tego baru, zgarnęli po butelce wódki i poszli do stolików. szybko się zrobili. później było "Gorzko gorzko" [coś czego Młodzi nie byli w stanie znieść, dla nich to coś obrzydliwego], różne obleśne teksty pijanych wujków wyśpiewywane gdy tylko nastąpiła przerwa w graniu, zawodzące i długie "Sto lat" gdy któryś z gości obudził się i wstał z pod stołu i inne. szczytem było, gdy jeden wujek darł się na wodzireja że jest "zboczeńcem! pedałem!" i gdy chłopcy tańczyli Zorbę pod komendę tego wodzireja, to rzucał sie na nich, turbował ich i przeszkadzał.
- sala była źle rozwiązana - długa, wąska, na jednym końcu młodzi, a goście wąsko siedzieli od nich. w połowie stołów ściana i drzwi. parkiet za mały na tylu gości. jedna toaleta, w której umywalka i lustro były razem z ubikacją, więc jak ktoś chciał poprawić makijaż, to musiał czekać w kolejce, aż inni sie wysiusiają.
- jedzenie było nieciekawe. mięso suche, surówek mało, wszystko bez poweru. szczególnie zapadło nam [młodym znajomym Młodych] Taco. jedni mówili, że to popłuczyny po konserwach, z dodatkiem pomidorów i sera, a inni, że to spaghetti bez makaronu, ale za to z dużą ilością wody. jak zapytaliśmy się kelnerki co to, to dowiedzieliśmy się, że to "zupa na mięsie mielonym z serem". ble.

owszem, było wiele pięknych, wesołych, szczęśliwych momentów. owszem, najważniejsze było to, co między Młodymi zawiązało sie w kościele. ale i tak, jest mi przykro, że ich wesele tak wyglądało...

Dzień Ziemi, IX Warszawski Festiwal Szantowy

to może teraz ja... Młoda- Jola- Skrzypaczka- Lola... Laska... przeżyła z Passatami już 2 festiwal (mieliśmy zaszczyt współdzielić ze sobą pokój na Shantisie) i powiem Wam- jest rewelacyjna:D owszem, w trakcie koncertu w Starym Porcie w Krakowie Jola grała z nami ale wtedy jeszcze w szeregach zespołu był Adam... wczoraj cały ciężar brzmienia smyczkowego zespołu spadł na jej barki i poradziła sobie z tym- moim zdaniem WSPANIALE wszyscy baliśmy się tego koncertu- zmiany w zespole, dla Joli stres związany z publiką, Yopkowa i moja choroba (mamy nadzieję, że nie pozarażaliśmy Was ), wstawanie o 4 nad ranem i powrót do domu w okolicach północy... eh.. dzień był długi ale owocny- DZIĘKUJĘ WAM
Antek- bardzo się cieszę, że wreszcie spotkaliśmy się na żywo- uwielbiam widzieć wśród publiczności znajome twarze bo dostaję wtedy jeszcze większego kopa;)
co do Warszawki (jako typowo hanyska powinnam... eh- się domyślicie ) napiszę czego mi brakowało:
- wykonawca też człowiek i swoje potrzeby ma- nic i nikt mnie nie przekona do ToyToy'ów a wizja korzystania z nich przez cały boży dzień przyprawiała mnie o dreszcze
- w przerwach między graniem (9-próba, 12- konkurs, 18- koncert) mieliśmy zapewniony hmm... "własny kąt" pod postacią namiotu oddalonego o 2 metry od sceny- spróbujcie siedzieć cały dzień w takim larmie i rozgardiaszu- gwarantuję nadmierną stymulację słuchową czego niestety doświadczyłam
- jako pasjonat kawy- bardzo się cieszę, że zaopatrzyłam się w termos z tymże napojem bo zeszłabym śmiercią tragiczną- nie ma gdzie jej zrobić a kupiona w Lolku za 7 zeta starcza na ... kilka minut- trochę prądu, jeden czajnik i byłabym zadowolona:)
- no i ostatnia sprawa- książeczki wydawane z okazji "IX Warszawskiego Festiwalu Szantowego"- fajnie, że ktoś pomyślał bo to coś na kształt śpiewnika z opisem każdego zespołu, zdjęciem i tekstem konkursowej piosenki ekologicznej... no i brawa tylko co jasne %$&%$#^%$# - CZEMU PRZY PASSACIE JEST ZDJĘCIE "Na Wszystko Gotowych Wyjców Pokładowych" (miałyśmy tam z Fishą po 17-18 lat ale to zupełnie inny skład!!!) i kto to jest Mariusz Kuczewski??? Tekst piosenki oryginalnej napisał Kamil Piotrowski, wersję eko popełniłam ja, ja tez wysyłałam do organizatorów maila z tekstem piosenki na konkurs... powiem Wam- Pola wku...ona to nie jest miła Pola a wczoraj podniesiono mi ciśnienie i to koncertowo...
... wyjazd udany, mnóstwo tekstów do przekazania dla potomności, spotkania z przyjaciółmi, miła publiczność- BYŁO FAJOWO
pzdr Was ciepło i wracam do łóżka (jednak się skończyło na L4 )

NOSOWSKA - Osiecka

NOSOWSKA - Osiecka



1. Uroda (prolog)
2. Na całych jeziorach ty
3. Nim wstanie dzień
4. Kokaina
5. Jeszcze zima
6. Uroda
7. Kto tam u ciebie jest?
8. Zielono mi
9. Uciekaj moja serce
10. Jesień na Saskiej
11. Na kulawej naszej barce

QL Music
______________________________________

za Onetem:

1 listopada rozpoczęła się sesja nagraniowa, podczas której Katarzyna wraz z Uni Sex Blues Band pod dyrekcją Marcina Macuka zarejestrowała 10 piosenek z tekstami Agnieszki Osieckiej.
Część utworów została przygotowana wcześniej i wykonana na specjalnym koncercie w Teatrze Roma, natomiast kilka innych zostało opracowanych już po koncercie, specjalnie z myślą o nagraniach.

Sesja nagraniowa w radiowej Trójce oraz we wrocławskim studio Fonoplastykon zakończyła się sukcesem. Jej efektem jest powyższe wydawnictwo.

"Myślę, że w sztuce nie ma świętości" ; powiedziała Kasia Nosowska i wzięła się za piosenki Agnieszki Osieckiej. Dla jednych będzie to skok na kasę, dla innych odważne artystyczne posunięcie wokalistki Hey'a.



Tyle dziennikarze...

Ja napiszę krótko i po żołniersku: płyta dla mnie jest nudna jak flaki z olejem.
Bezpłciowy głos Nosowskiej, na siłę czasem forsowany i modulowany, pozbawione emocji kompozycje Osieckiej, czasem miałem wrażenie, że oglądam stary czarno-biały telewizor...

Wieje nudą i nie są mnie w stanie pocieszyć trąbki, Hammondy i inne smaczki... ble

Nie polecam nikomu i szczerze powiem, że nie mam wytłumaczenia na wysokie pozycje krążka wśród sprzedanych płyt... Dawno nic mnie tak nie zmęczyło muzycznie

Świetny prezent dla nie lubianych gości

Amen

1/10 gwiazdek

(C)Mirenium 2009 All Rights Reserved

Kathy Kelly w Poznaniu 11.05 (zmiana miejsca koncertu!!)

Kasieńka jest najcudowniejsza na świecie!!!! A nie mówiłam, że macie wszystkie jechać, bo będzie cudnie!!!!!!!!!!

a było zaledwie ze 100 osób........ ( więc co do kolejnego jej koncertu w Polsce to niewiadomo, bo nie mam pojęcia, czy była zadowolona z frekwencji.... ja osobiście się zawiodłam, bo myślałam, że z 200 nas będzie - jak na Patce czy Jimie ..)

Kathy już podczas próby doprowadziła mnie do łez, śpiewając the rose i santa maria. Wtedy było wiadomo, że koncert będzie rewelacyjny. Śpiewała napewno ( z tego, co pamiętam):
who'll come with me
fathers nose
amazing grace
the rose
santa maria
nothing like home
only our rivers run free
nay no nay
glory halleluja
eternity is love
morrigan
wearing of the green
go tell in the mountain
eres tu
motherhood
locamente

a na sam koniec salva regina

Kilka razy wywoływaliśmy na koncercie piosenki i np. na ares qui Kathy długo nie mogła przypomnieć sobie tekstu , ale potem swoją zwrotkę zaśpiewała.
Wywoływaliśmy też Barkę, śpiewając polską wersję, ale nie zajarzyła....ani wielu innych fanów. Dopiero na autografach jej powiedzieliśmy, że to była ulubiona pieśń naszego papieża, że ona śpiewa na płycie godspel hiszpańską wersję i my Polacy ogromnym sentymentem darzymy ten utwór , bo przypomina nam o Janie Pawle. Obiecała, że następnym razem napewno to zaśpiewa....więc może jeszcze przyjedzie Koncert cudowny, wybawiłam się przeogromnie, a serce waliło jak młot , tak cudowne wrażenia.

Była bardzo kochana, do ostatniego fana rozdawała autografy i robiła zdjęcia. Nasza Pinki spytała ją o Barby i Kasia szczerze odpowiedziała, co u niej słychać, co teraz robi. O Seanie dużo mówiła, widać było , że jest ogromnie dumna ze swojego syna. Od Gorzowianki kolega, również wielki fan Kathy ( bo nie tylko Kamil nim jest, ja również i kilka innych osób) pod sam koniec bs wyciągnął swój akordeon i przepięknie Kasi zagrał. Super mu to wyszło, a Kathy zaczęła śpiewać. Potem my się rozpiewałyśmy z tymi polskimi sokołami i dzieweczką, hihi.
Dobrze, że zostałyśmy z Marii i pojechałyśmy tym późniejszym pociągiem, bo warto było. Na pożegnanie, jak Kasia szła do auta już to please don't go jej zafundowałyśmy

Dziękuję wszystkim dziewczynom za mile spędzony czas i za zabawę. Cieszę się, że Was spotkałam. Nie będę wymieniać z imienia, bo bym pisała i pisała, ale każdy napewno się domyśla, o kogo chodzi.

Zdjęcia wkleję późnij, bo dopiero w domku jestem niecałą godzinę, a zaniedługo muszę wychodzić.

Spiewniki liturgiczne

Twór nie dopuszczony do liturgii przez kompetentną władze. (lokalny moderator oazy władzy takowej nie posiada). Trywialny, ckliwy, płytki tekst i melodia niczym z knajpy (taka do kotleta).


1. Z tym fragmentem się zgodzę.

2. Wymienionych piosenek raczej nie dopuściłabym do liturgii. Być moze b. warunkowo "Wejdźmy do jego bram". Na "Panie przebacz nam" śpiewane zamiast spowiedzi powszechnej dostaje gęsiej skórki.
Co niestety nie przeszkadza, że "Barkę" śpiewa większość organistów jeśli nie wszyscy Tak samo jak śpiewają setki innych piosenek. Mówię o organistach.
Zeby było jasne - uważam, że absolutna większość zespołów parafialnych ma problemy z doborem śpiewów liturgicznych, o ile nie ma przy takim zespole kogoś z rzetelną formacją liturgiczną. I robią na mszy koncerty. I podobnie naprawdę wielu organistów ma z tym problemy. Vide - choćby śpiewy pasyjne od samego początku Wielkiego Postu czy uporczywe śpiewanie kolęd po zakończeniu okresu Bożego Narodzenia.
I wielu moich znajomych mających za sobą lata formacji liturgicznej w RSŻ cierpi słysząc te śpiewy w kościołach. Mogę Ci dalsze wymieniac kwiatki... W stylistyce "Wolnej grupy Bukowiny" na przykład...
I wątpliwa pociecha, że i w tzw. tradycyjnych śpiewach trafiaja sie takie herezyjki jak w "Serdeczna Matko".

3. Jak rozumiem kompetentna władza to Ty, bo imprimatur na śpiewniku nie jest dla Ciebie argumentem. (Aha - tych wymienionych przez Ciebie śpiewów nie ma w Exsultate).

4. Mam wrażenie, że nie dogadaleś sie z jakimś oazowiczem i teraz na nas wylewasz niesprawiedliwie i uogólniająco - bo jak widać o oazie jednak wiesz niewiele swoje złości. Ludzka rzecz w końcu, ale trochę irytująca, wiesz?

Spiewniki liturgiczne

Przez długi czas obserwowałem sobie różne dyskusje w tym dziale i nawet nie chciało mi się nic pisać, bo i tak to nie miałoby sensu. No ale cierpliwość mi się skończyła.

Po pierwsze:

...moze sobie wbij łaskawie do glowy, ze my również jestesmy przeciwko piosenkom w liturgii.



Akurat tak się składa, że my również występujemy przeciwko piosenkom i desakralizacji litrurgii.



O tak! Waszą niechęć do piosenek w liturgii widać szczególnie w tym temacie:
http://forum.oaza.pl/viewtopic.php?t=7466
"Hej Szatan wścieka się" ma szczególnie głębokie przesłanie. Inne hity pomijam.
Ile protestów!

Albo:
http://forum.oaza.pl/viewtopic.php?t=7467
V Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela, od której można grać i śpiewać pieśni pasyjne. A tutaj co? Niby ktoś tam wspomniał o czytaniach i antyfonach, ale i tak Barka! Pewnie, ważniejsza rocznica śmierci Papieża, niż antyfony i czytania dnia. Ba, nawet ktoś umieścił tekst "Szukałem was...", czy jakiejś "litanii".
I proszę, jaki piękny protest:

popieram jak wyzej
znam wszystkie ww i są oczywiście odpowiednie



Po prostu super! Wspaniała walka z piosenkami w Liturgii.

-----------------------------------------

Zresztą nie jesteśmy filharmonią, żeby stawiać tak wysokie wymagania.


Ale Liturgia stawia pewne wymagania.

Umocnieniu jedności zgromadzonych służy wspólny śpiew, a nie wysłuchanie parafialnego chóru


Heh, a piosenki o wściekającym się Szatanie, które zapewne nie są wspólnie śpiewane służą umocnieniu jedności zgromadzonych?

W jaki sposób zostanie umocniona jednośc zgromadzonych? Jak zostaną wprowadzone ich umysły w przeżywane misterium?


Znasz w ogóle twórczość Bacha? Znasz jego dzieła i ich charakter? Nie sądzę... A piosenka o wściekającym się Szatanie szczególnie wprowadziła wiernych w przeżywane misterium.

Czyli masz kolegów w wielu kościołach całej Polski. Proszę o listę konkretnych miast i kościołów.


Nie widzę nic w tym dziwnego, żeby mogło być kłamstwem. A proszenie o listę miast i kościołów, w których się kogoś zna jest absurdem.

100 pytań

ostatecznie, tak, ale nie za bardzo...

Co uważasz na temat przerabiania tekstu piosenek religijnych? Np. Barki czy Emmanuel'a

O CZYM ONA SPIEWA?

[quote:494d401991="Marcin A."]
Dla mnie to jedna z trudniejszych piosenek Edyty do interpretacji,ponieważ przez długie lata nie potrafiłem zrozumieć,o czym jest tekst.Doszukiwałem sie w nim jakiejś głębokiej tresci,jednak teraz wydaje mi się,ze niepotrzebnie...
Wg mnie:
Poczatek mówi o tym,że jest późna noc i że wszyscy juz dawno spia,po czym mamy refren, w którym pojawia się sen o pięknej baśni, której historia dzieje sie w zamku.W moim odczuciu ta piosenka mówi o tym,że dzieki snom możemy przenosic się w czasie do miejsc, o których marzymy,a kraina z naszego snu jest tak piekna,ze bedziemy chcieli do niej wracać każdej nocy,tylko że nie wiemy jak to zrobić,aby tam sie ponownie znaleźć.
Ot taka troche banalna i prosta interpretacja,ale wydaje mi się,ze ta piosenka poza piekna melodią i emocjami w głosie nie ma zbyt ambitnego przekazu...
Ciekaw jestem Waszych opinii...[/quote]

nie moge sie z toba zgodzic. Wiatr ze swej natury jest czym niedoścignionym, wiec mowa tu o tych, którzy dążą do czegoś nieuchwytnego, czego nigdy nie spełnią.. Tu jest wyraźnie mowa o samej magii marzeń [czy 'rozmarzania się'], a niekoniecznie o samych marzeniach. "scigaja wiatr" marzyciele, szalency, potomkowie Don Kichota i wyznawcy idei, którzy walczą o jej spełnienie. I to walczą z przekonaniem, na przekór logice.
"Powrócę tutaj" oznacza: będę wracała do bajkowej krainy, nie tylko umysłem, ale cała tu znwou przybędę, aby odnależć ten skarb.
W sumie to nie sądzę, zeby dało się wszystkie wersety interpretować linearnie jako ciąg jednej wypowiedzi. Poszczególne wiersze nie korespondują ze sobą, być może ma to stworzyć wrażenie ulotności obarazów, które - jak w marzeniach - są tylko migawkami, błyskami, które często nie układają się w całość.

Nie czytałabym tez zbyt doslownie określenia 'odeszli'. Nie chodzi o "poszli sobie spać i chrapia". Odeszli w zapomnienie, czyli - bark tych, którzy żyją marzeniami, pasją. Ta piosneka to Edytowe: "oddaję całe serce". Wielka miłość, wielkie łzy.. to wielkie namiętności.

Ja tak rozumiem ten test.

Acha!!!

[quote:494d401991="Michal"]Piosenki sa dzis poezja dla mas. [/quote]

Bój się Boga, człowieku!!

Nowości płytowe

Przyspieszona premiera nowej płyty Kasi Nosowskiej

Premiera najnowszego albumu Nosowskiej "Osiecka" odbędzie się wcześniej niż planowano, czyli już w piątek 28 listopada.

Będzie to 11 znakomitych kompozycji z tekstami... Agnieszki Osieckiej. Aranżacje inspirowane oryginalnymi wykonaniami oraz duchem czasów przeszłych zostały stworzone przez zespół muzyków znanych jako Uni Sex Blues Band i współpracujących z wokalistką od czasu jej ostatniego albumu. Zespołem kieruje Marcin Macuk, na co dzień klawiszowiec Pogodna.

Na albumie znajdą się m.in. takie piosenki jak: "Zielono mi", "Kokaina", "Na całych jeziorach ty", "Uciekaj moje serce".

Utwory nagrywane były na początku listopada 2008 w studiu Polskiego Radia PR III im. Agnieszki Osieckiej oraz wrocławskim studiu Fonoplastykon.



Jak napisała Agata Passent, córka Osieckiej:

[Muzycy] do piosenek Osieckiej podeszli z pokorą i polotem. Nosowska "zdejmuje" niepotrzebny lukier w jaki obrosły niektóre przeboje Osieckiej, śpiewa je bez mizdrzenia się, doskonale rozumie tekst. Na płycie dostajemy dużą dawkę niepokoju, jest to płyta o wiecznej tęsknocie, o przemijaniu, o miłości niecynicznej, o pytaniach bez odpowiedzi. "A ja, co będzie ze mną?", pytają Nosowska i Osiecka.

Album ukaże się nakładem QL Music. Oto jego pełna tracklista:

1. URODA - prolog
Muzyka: Wanda Warska
2. NA CAŁYCH JEZIORACH TY
Muzyka: Adam Sławiński
3. NIM WSTANIE DZIEŃ
Muzyka: Krzysztof Komeda
4. KOKAINA
Muzyka: Andrzej Kurylewicz
5. JESZCZE ZIMA
Muzyka: Adam Sławiński
6. URODA
Muzyka: Wanda Warska
7. KTO TAM U CIEBIE JEST?
Muzyka: Jerzy Satanowski
8. ZIELONO MI
Muzyka: Jan Ptaszyn Wróblewski
9. UCIEKAJ, MOJE SERCE
Muzyka: Seweryn Krajewski
10. JESIEN NA SASKIEJ
Muzyka: Chęć, Duda, Jóźwik , Moskal, Macuk, Wróbel, Trębski, Zalewski
11. NA KULAWEJ NASZEJ BARCE
Muzyka: Seweryn Krajewski.

Portal Nuta.pl jest patronem medialnym tego albumu.

nuta.pl

Np (now playin")

Stworzylbym temat Ulubione teksty piosenek, ale pewnie nie ma on wiekszego sensu, so,..

Onar & Ośka - Klubing

To jest klubing ziom
To co każdy lubi ją
To jest klubing ziom
To co każdy lubi ją, lubi ją, lubi ją [x2]

To co każdy lubi znaczy klubing
W klubie raczej ciężko się pogubić
Tam się nie nudzi, barek to centrum
Tam rozpierdalamy taki już martwych prezydentów
Klubowych patentów pełny rękaw
W kiblu słychać: ej niunia dobra klękaj
Ręka zajęta, w oczach ultrafiolet
Whisky plus cole, ale mocne ja pierdole
Dobra zmianka teraz szampan
Słodka pianka, nie los granta
Zbierasz, zdam wam mej relacji bez ściem
Z moim człowiekiem malibu z mlekiem
Dla mnie weźcie, o reszcie
Zapomnij albo dołóż i kup drugie
Będę długiem, tak to wygląda w klubie

Ej wbitka do klubu w koszulach hawajskich
W kiblu czuć ostro gówno prosto z Jamajki
Na butach fajki znaczy nike
Biały kolor moich ludzi jest naprawdę sporo
Wieczorową porą mały maraton
Żyje w pięknym mieście, kocham je za to
Goń się szmato, cycki wypchane watą
Oral to jej natura przy lśniących furach
Nie w żywych garniturach
Napisana partytura my w klubowych strukturach
Kultura a raczej z nią trochę na bakier
Napiszcie do nas jak na twoich włosach lakier
Ostatniego łyka łapię pozostał ostatni
Na pustą szklankę się nie gapie
Dziś w klubiowej matni tylko zgadnij do nas dobij
W mordzie nie jest sucho jak na Gobi
Tak się to robi joł!

Dobra start z lightem martini ze spritem
Chce to i to i to najlepiej daj te
Wszystkie butelki dzisiaj brudnych jest naprawdę
Wielki bok już miękki jak żelki "haribo"
Na głowie ban-dam gib-gibon
Czapka do tyłu daszkiem, weź jeszcze jedną flaszkę
Ziom przecież znasz mnie poważnie
Tak będzie akurat może blant-kurant
Klubowa hałtura, dawaj na parkiet nura
Joł! muzyka po konktentach
To jest pierdolona kluboteka złoto owleka
Na nic nie potrzeba lekarstw, na nic nie trzeba czekać
Wszystko z miejsca ludzie pchający się do wejścia
Patrz jak niewiele potrzeba do szczęścia
Dobra muzyka i kilkadziesiąt procent
Wszystko gra, klubowe noce

Hunter

skoro juz wszystkie utwory są gotowe, to tylko kwestia kilku miesięcy... a uwieżcie mi... słysząc Raj (nie pasuje mi ta nazwa) czy Wyznawców warto czekać. A... i jeszcze "nowy" Łoś

A tak sobie pomyślałem, ze umilę wam okres oczekiwania... a co mi szkodzi

Hunter - Raj

Byłeś tym, kim chciał bym być
**** światła i ciemności król
Brzemię żywych na swych barkach nieść,
Robiąc wszystko by nie spojżeć w dół

Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie łez...
Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie krwi...

Teraz jesteś tylko pięknym snem,
Opium ludziom którym zawsze źle.
Byłeś wiarą każdym swoim dniem.
Teraz nie chcesz nawet spojżeć w dół.

Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie łez...
Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie krwi...

Byłeś tym, kim chciał bym być
**** światła i ciemności król
Brzemię żywych na swych barkach nieść,
Robiąc wszystko by nie spojżeć w dół
Teraz jesteś tylko pięknym snem,
Opium ludziom którym zawsze źle.
Byłeś wiarą każdym swoim dniem.
Teraz nie chcesz nawet spojżeć w dół.

Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie łez...
Bo tutaj jest raj!
Tutaj jest śmiech!
Tutaj jest śpiew!
Świat w oceanie krwi...

Juz czas, (prawie szeptem)
Juz czas, (głośniej)
Juz czas,
Juz czas!
Juz czas!!!

**** - tutaj nie słyszę dokładnie, bo akurat jakieś szarpnięcie strun or something... ale chyba "Panem"

Ten tekst troche ewoluował, bo pamiętam, ze podczas MURTu juz inaczej szedł 2gi refren. Piosenka zaczyna się westernowo, potem gitarki jak na początku Unnamed Feeling...
Chciałem też spisać tekst Łosia, ale miałem tam trochę większe problemy

P.S. Właśnie słucham Raj'u... (dawno sobie tego nie puszczałem) i NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ ALBUMU!!!

Nosowska/Osiecka

~http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,92327,5963177,Nosowska___Osiecka__kolejne_szczegoly_projektu.html?skad=rss
Nosowska - Osiecka: kolejne szczegóły projektu

5 grudnia ukaże się płyta Nosowskiej - "Osiecka". Wiemy już, które utwory z tekstami Agnieszki Osieckiej się na niej znajdą. Poznaliśmy również okładkę.

Płyta Nosowskiej zatytułowana "Osiecka" zawiera 11 znakomitych kompozycji z tekstami Agnieszki Osieckiej. Aranżacje inspirowane oryginalnymi wykonaniami oraz duchem czasów przeszłych zostały stworzone przez zespół Uni Sex Blues Band pod wodzą Marcina Macuka.

Na albumie znajd się m.in. takie piosenki jak: "Zielono mi", "Kokaina", "Na całych jeziorach ty" i "Uciekaj moje serce".

Utwory nagrywane były na początku listopada 2008 w studiu Polskiego Radia PR III im. Agnieszki Osieckiej oraz wrocławskim studiu Fonoplastykon.

Jak napisała Agata Passent:
[Muzycy] do piosenek Osieckiej podeszli z pokorą i polotem. Nosowska "zdejmuje" niepotrzebny lukier w jaki obrosły niektóre przeboje Osieckiej, śpiewa je bez mizdrzenia się, doskonale rozumie tekst. Na płycie dostajemy dużą dawkę niepokoju, jest to płyta o wiecznej tęsknocie, o przemijaniu, o miłości niecynicznej, o pytaniach bez odpowiedzi. "A ja, co będzie ze mną?", pytają Nosowska i Osiecka.

Album NOSOWSKA - "OSIECKA" ukaże się 5 grudnia 2008 nakładem QL Music.

Tracklista:
1. URODA - prolog
Muzyka: Wanda Warska
2. NA CAŁYCH JEZIORACH TY
Muzyka: Adam Sławiński
3. NIM WSTANIE DZIEŃ
Muzyka: Krzysztof Komeda
4. KOKAINA
Muzyka: Andrzej Kurylewicz
5. JESZCZE ZIMA
Muzyka: Adam Sławiński
6. URODA
Muzyka: Wanda Warska
7. KTO TAM U CIEBIE JEST?
Muzyka: Jerzy Satanowski
8. ZIELONO MI
Muzyka: Jan Ptaszyn Wróblewski
9. UCIEKAJ, MOJE SERCE
Muzyka: Seweryn Krajewski
10. JESIEŃ NA SASKIEJ
Muzyka: Chęć, Duda, Jóźwik , Moskal, Macuk, Wróbel, Trębski, Zalewski
11. NA KULAWEJ NASZEJ BARCE
Muzyka: Seweryn Krajewski

źródło: mat.prasowe

Piosenka spiewana Papiezowii...- pomocy

Poszukuje tekstu,Tytułu I Skąd mozna by sciągnąc Te piosenki:
1)Barka
2)Niewiem jaki tytuł ale spiewano to mni9ej więcej tak..
Miasto moje(twoje?) wadowice.
Bardzo prosze o pomoc

House + Cuddy (Huddy) [2]

Ewel, ten z balonikiem to mój ulubiony plakat z tych czterech, co się pojawiły ostatnio . I bardzo się cieszę, że Cię tak inspiruje, a Ty tej inspiracji się poddajesz .
O tak, ta scena z 3x17 jest niesamowita . Już myślałam, że jej na dobre zatrzasnął, jak w 3x10, ale wtedy nie miał vicodinu, więc można to zrzucić na barki baaardzo złego samopoczucia xD.
Ewel zdaję się na Twoje przeczucia względem tej sceny, bo dla mnie to wszystko zależy od tego czy House będzie wkurzony czy tylko zmęczony:P. A pocałunek na pewno się wydarzy, chociażby po to, by hudzinki były choć trochę nasycone xD.

"Toto" niczego sobie , choć za mało scen Cuddy i House'a, jak na filmik Huddy . Ale ogólnie ciekawe wrażenie robi. Poszukam tekstu tej piosenki i go przestudiuję xD.

A swoją drogą to ostatnio przeglądałam odcinki 4 sezonu i tam mowa ciała Cuddy chybaby i do ślepca dotarła :smt005 . Np w odcinku 4x01, na początku jak odłączyła mu gitarę:


Ta poza Cuddy i wzrok House'a . Przesz ona go wyraźnie kokietuje .

Albo to jak siedzi na stole, ja przepraszam za wyrażenie, ale to wygląda jakby mówiła "weź mnie" xD.


I jeszcze odcinek 4x07, House zatrzaskuje kamerze drzwi przed nosem:


Sposób chodzenia Cuddy w tej scenie mnie powala xD. Ona wie, że House gapi się na jej tyłek, więc jeszcze bardziej nim kręci :smt005 . A House jest wpatrzony jak w obrazek. I jak Cuddy mówi: Myślisz, że chcę, żeby świat widział jak gapisz się na mój tyłek i kwestionujesz mój ubiór? Są jak małe dzieci, które uwielbiają zabawę w piaskownicy, ale nie wiedzą, w którym momencie z niej wyjść .

Jestem katolikiem - dowalajcie mi

W końcu jakiś rozsądny człowiek, który równie ostro i sarkastycznie wypowiada się w pewnych kwestiach co ja.

Sądząc po wypowiedziaach tych wszystkich antyklerów itd, można dojśc tylko do takich wniosków, jakimi obruszył się nie jaki Andek, lub inny student, który dawno temu stracił wiarę.

Po za mną i jeszcze kiloma osobami, nie zauważyłem tutaj ani jednego słwoa potępienia lewackiej nowo mowody, odnośnie noszenia koszulek z sierpem i młotem oraz Che Geuvarą, który do dziś jest idolem nastolatków i nie tylko, a nawet nie wiedzą, że noszą na sobie sybmol krwiżerczych morderców, przez których zginęło wiele milionów ludzi.

Te debile (noszący na sobie te szmaty), nigdy się nie zastanowiły, dlaczego żaden Żyd nigdy nie nałoży na siebie koszulki ze swastyką lub z podobizną Adolfa Hitler lub jego wiernych nazistowskich psów.

Porównanie jest jak najbardziej na miejscu, gdyż nasze obydwa Narody zostały tak samo skrzywdzone przez nazistów jak i bolszewików, ale widać w tym kraju w którym nie bark psycho debili, poziom liberalizmu doszedł już do tak wielkiego stopnia, że już prawie nikogo nie oprusza paradujący gówniarz w czerwonej szmacie przedtawiąjącej w/w osoby oraz Lenina.

W tym miejscu pasuje parafraza słów tekstu piosenki Alicji Majewskiej, a widziałbym to tak:

"Być debilem być debilem
Marzę ciągle o "zacnym" komunizmie , będąc dzieckiem.
Być debilem , bo debile
Są występne i zdradzieckie.
Być debilem , być debilem ,
Oszukiwać swój Naród , dręczyć, swój Naród zdradzać swój Naród ,
Nawet gdyby Polakom miało to przeszkadzać"

Tak jak powyższy tekst, tak właśnie postępują fanii CCP, Lenina i Che. Po prostu odrażąjące.

piosenki :*

z tego co slyszalem to enrike spiewa z plej beku. widzialem tez z kocertu, jak enrike odchyla glowe od mikrofonu, a tekst piosenki dalej leci.
QUEEN: bicycle race

Bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle
I want to ride my bike
I want to ride my bicycle
I want to ride it where I like

You say black I say white
You say bark I say bite
You say shark I say hey man
Jaws was never my scene
And I don't like Star Wars
You say Rolls I say Royce
You say God give me a choice
You say Lord I say Christ
I don't believe in Peter Pan
Frankenstein or Superman
All I wanna do is

Bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle
I want to ride my bike
I want to ride my bicycle
I want to ride my
Bicycle races are coming your way
So forget all your duties oh yeah!
Fat bottomed girls
They'll be riding today
So look out for those beauties oh yeah
On your marks get set go
Bicycle race bicycle race bicycle race
Bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle
Bicycle bicycle bicycle bicycle
Bicycle race

You say coke I say caine
You say John I say Wayne
Hot dog I say cool it man
I don't wanna be the President of America
You say smile I say cheese
Cartier I say please
Income tax I say Jesus
I don't wanna be a candidate for
Vietnam or Watergate
Cos all I wanna do is

Bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle bicycle bicycle
I want to ride my bicycle
I want to ride my bike
I want to ride my bicycle
I want to ride it where I like

jedyne co w fredym merkurym bylo zle to to ze byl bis

Przy ladzie

Właź, właź, właź!<bierze pod łokieć i zaciąga do barku>

Witamy w skromnuch progach!

Jak widzę w podpisie masz tekst piosenki z mego ukoHanego musialcu.

Już masz u mnie plus

TURNIOKI - SUKCESY

W Słupsku 15 października o godzinie 19.30 odbył się koncert Turnioków z towarzyszeniem orkiestry słupskiej Sinfonia Baltica. Oto co napisali o nas w nr 8 czasopisma FAN.
Koncert z okazji Dnia Papieskiego.
Góry i morze - Papieżowi.

Pomyslodawcą koncertu jest lider, wokalista i gitarzysta, znanego ze słupskich występów zespołu Turnioki z podbeskidzia, Arkadiusz Wiech. On także zaaranżował ten program na orkiestrę symfoniczną.

Inspiracją do jego powstania był festiwal Musica Sacra w Skoczowie, który odbywa się co roku na pamiątkę wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II. Z okazji jubileuszowej, dziesiątej edycji festiwalu zespół Turnioki przygotował nowy repertuar, który nieco odbiega od ich standardowej twórczości. Jest mniej rozrywkowy, w większym stopniu przepełniony nostalgią i liryką. Muzycznie jest to jednak ciągle połączenie góralskich elementó ze współczesnymi formami muzycznymi.

Teksty piosenek mają charakter religijny, i zostały zaczerpnięte z Pisma Świętego. W programie znajdują się też teksty własne, dotyczące Papieża, mówiące o wielkim żalu i smutku, który zapanował p jego odejsciu, a jednocześnie o nadziei na spotkanie z nim w niebie. Są także utwory z pewną dozą humoru, w tym kilka utworów góralskich, opowiadających o życiu w górach, jako że Jan Paweł II nigdy nie krył swojej sympatii do Górali i gór. Wszystkie piosenki opierają wartości, które za życia głosił Ojciec Święty.

Obok zespołu Turnioki koncercie wystąpią dwie śpiewaczki z Podhala, które oprócz wspólnego śpiewania i tańca, wnoszą własne kompozycje. W repertuarze koncertu znajdzie się m.in. Osiem błogosławieństw oraz słynna, ukochana przez Papieża, Barka. Zespołowi Turnioki i Góralkom będzie towarzyszyła orkiestra Polskiej filharmoni Sinfonia Baltica pod dyrekcją Bohdana Jarmołowicza, której popisem solowym będzie Orawa Wojciecha Kilara. (nie zagrali tego przyp. moderatora).

[POZNAŃ] 16.01 Obstawa Prezydenta .... Lizard King

Niestety tylko wspomnienia, ale Opalenica blisko Poznania

Byłem, widziałem, słyszałem.

Długo myślałem co napisać na temat koncertu. Doszedłem do wniosku, że była by to recenzja pasująca do każdego miejsca w którym Obstawa grała w przeszłości i myślę w przyszłości.
Dlatego podzielę sie króciutko z moimi spostrzeżeniami z dotychczasowych spotkań

Znam ich trochę prywatnie od wielu lat moim zdaniem są pogodnego usposobienia co przenoszą na estradę, w tekstach piosenek czy w tworzeniu klimatu. Mimo trochę zmienionego składu względem pierwotnego, zawsze dobierają muzyka bardzo dobrych, ale i tez z podobnym usposobieniem np. Barek Łęczycki W tej chwili zastąpił go niewątpliwie też sprawny harmonijkarz Igor Łojko, który gra w tej formacji od jesieni
Igor wcześniej miał swój zespół Good Morning Blues w Zielonej Górze, gdzie zamieszkuje. Wtopił sie juz w klimat i zna swoje miejsce, nie narzuca słuchaczom agresywnej gry, co jest miłe dla ucha i oka nie jak to robią np. niektóre reklamy TV
Z nutką żalu powiedział mi, że na ośmiu muzyków z zespołu np. "dęciaki" wyjechali za granicę w celu "nauki i praktykowania nowych nurtów muzycznych" W związku z tym zespół rozwiązał
Sumując - kolejny sukces i na pewno nie ostatni. Mogę z całą odpowiedzialnością polecić, także organizatorom koncertów najbardziej pokojową Obstawę Prezydenta
Do zobaczyska, dzięki

Elvi

fot.Zdzisław Paterczyk

Już są w Lizard Ling Poznań


Witajcie drodzy...w Poznaniu


"Widzieliście Zochę ?


Na ten czas Igor złapał harmonijkę diatoniczną i zadął w nia z całych sił swych, aż stracił dech, odzyskawszy go dopiero popijając złocisty płyn....


No, jeszcze dwa piruety, refren i do baru...


No i jak tu zadowolić Zochę"...

Teatr Studyjny

Wywrócona marynarka w Teatrze Studyjnym PWSFTviT

27.10.2008

Tu sezon trwa pół sezonu - zaczyna się późną jesienią i kończy przed wakacjami. Teatr Studyjny PWSFTviT to wyjątkowe miejsce, zwłaszcza dla dyplomantów Wydziału Aktorskiego. Tu zdobywają pierwsze szlify przed zawodowym startem, stając na prawdziwej scenie, przed prawdziwą widownią.

Z pięciu zaplanowanych premier czwarty rok aktorski właśnie pokazał pierwszą: „Księżniczkę na opak wywróconą" Calderona de la Barki. Arcytrudną sztuką barokowego autora (napisał 125 komedii i niewiele mniej krótkich fars) zajął się młody reżyser Iwo Vedral, wychowanek i asystent Krzysztofa Warlikowskiego.

Sztuka, w której sen, jawa i teatr wciąż się mieszają, gdzie każdy może być kim chce, by za chwilę wejść w kolejną skórę, wymaga jasnego określenia „co realizator ma na myśli". Jeśli, jak się okazało, chodziło tylko o to, że „życie jest snem", to mniej niż mało.

Vedral miał do dyspozycji młody zespół, w którego emocje zabawa jest wpisana, a fakt, że Księżniczka ma być na opak wywrócona zakłada grę z wyobraźnią i miejsce na szaleństwa. Tymczasem najbardziej „wywrócona" okazała się... marynarka. Na lewą stronę nosi ją Roberto (Hubert Jarczak) i nie bardzo wiadomo dlaczego. Księżniczka Diana (Dagmara Banaczek) nie ujawniła ani swego majestatu, ani dwoistości natury.

Erotyczny klimat sztuki reżyser „upchnął" w postaci, która jest ojcem i transwestytą w spódniczce. Nie dał aktorom szansy, by mogli zaznaczyć naturę postaci i sens ich obecności na scenie. Najlepiej broni się Gileta w interpretacji ujmującej szczerością Justyny Wasilewskiej. Jest prostą kobietą, żoną ogrodnika i marzycielką, wierzącą, że suknia zrobi z niej księżniczkę.

Scena podzielona białą linią, z rzędami krzeseł w tle, fragmenty nie tylko hiszpańskich piosenek, mogła być wszystkim, co dzieli i tworzy światy zaludnione barwnymi postaciami. Reżyser jednak nie wykorzystał tych możliwości, nie dał szans aktorom - „czytanie" tekstu Calderona (spektakl trwa prawie dwie godziny bez przerwy) wyraźnie mu nie wyszło.

Może w następnej premierze - inscenizacji według „Płatonowa" Czechowa - kolejny młody twórca, Maciej Podstawny (student reżyserii krakowskiej PWST) da aktorom więcej okazji do pokazania umiejętności.

Renata Sas - Express Ilustrowany

Katarzyna Nosowska - "OSIECKA"

Katarzyna Nosowska - "OSIECKA"



Płyta Nosowskiej zatytułowana "Osiecka" zawiera 11 znakomitych kompozycji z tekstami Agnieszki Osieckiej. Aranżacje inspirowane oryginalnymi wykonaniami oraz duchem czasów przeszłych zostały stworzone przez Marcina Macuka i muzyków z UniSexBlues Band. Na albumie znajdą się m. in. takie piosenki jak: "Zielono mi", "Kokaina", "Na całych jeziorach ty", "Uciekaj moje serce". Utwory nagrywane były na początku listopada 2008 w studiu Polskiego Radia PR III im. Agnieszki Osieckiej oraz wrocławskim studiu Fonoplastykon. Jak napisała Agata Passent: "[Muzycy] do piosenek Osieckiej podeszli z pokorą i polotem. Nosowska "zdejmuje" niepotrzebny lukier w jaki obrosły niektóre przeboje Osieckiej, śpiewa je bez mizdrzenia się, doskonale rozumie tekst. Na płycie dostajemy dużą dawkę niepokoju, jest to płyta o wiecznej tęsknocie, o przemijaniu, o miłości niecynicznej, o pytaniach bez odpowiedzi. "A ja, co będzie ze mną?", pytają Nosowska i Osiecka."

ARTiST....: Katarzyna Nosowska
ALBUM.....: Osiecka
BiTRATE...: 188 kbps avg
SOURCE....: CD
LABEL.....: QL Music / Universal Music
ENCODER...: LAME v3.97 -V2 --vbr-new

TRACKLiST

1. Uroda (Prolog) 1:03
2. Na Calych Jeziorach Ty 4:30
3. Nim Wstanie Dzien 4:00
4. Kokaina 5:49
5. Jeszcze Zima 5:38
6. Uroda 4:40
7. Kto Tam U Ciebie Jest? 2:46
8. Zielono Mi 4:31
9. Uciekaj, Moje Serce 3:09
10. Jesien Na Saskiej 1:32
11. Na Kulawej Naszej Barce 7:41

total: 45:19 min


KODHIHI http://rapidshare.com/files/179585205/89789g.rar.html KODHIHIKUNIEC

KODHIHI kotkimale2_13 KODHIHIKUNIEC
   

Krakowskie Wianki

Tak w telegraficznym skrócie, gdyby komuś przyszło do głowy to czytać
Jak zwykle był problem z zaparkowaniem , ale to żadna nowina w tym dniu. Ludzi cała masa, począwszy od dzieci w wózkach, poprzez rowery, psy, a skończywszy na parach grubo po 50-tce, dlatego o zdjęciach musiałam zapomnieć. Nawet nie było do czego statywu przymocować. Scena jako tako była widoczna tylko z dwóch stron, a rozstawione telebimy pozostawiały wiele do życzenia. Osobiście niewiele na nich widziałam. Iza zaśpiewała, jak zwykle przy tego typu okazjach Tyle samo prawd ile kłamstw, Wszystko czego dziś chcę, Dmuchawce latawce wiatr. Dało się usłyszeć przebój Czerwony jak cegła w wykonaniu młodszego Riedla. Z Budką natomiast dziwna sprawa, bo nawet coś tam śpiewałam pod nosem, a pamiętam jedynie (amnezja starcza ) Bal wszystkich świętych, Jolka Jolka, Takie tango, Cień wielkiej góry i mój ulubiony Jest taki samotny dom. Prońko nie udało mi się zauważyć
Miłym akcentem był tekst "Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody, wiła wianki i wrzucała je do wody", śpiewany prawie przez wszystkich na dość zgrabną nutę. Przedstawienie pominę, bo musiałabym psy na nim powiesić. Całej ekipie baletowej wyszła jedynie piosenka z repertuaru Alibabek Kwiat jednej nocy zaśpiewana tuż przed pokazem ogni. Samych ogni nie da się opowiedzieć, więc powiem tylko tyle, że trwały ok. 8 minut, wystrzeliwane były z conajmniej trzech barek (taki sam układ był z każdej), więc najlepszy w tej sytuacji, aby wszystko zobaczyć byłby zez rozbieżny, którym "niestety" nie dysponuję. Suma sumarum nie był najgorszy, choć zeszłoroczny był lepszy.
Powrót do domu (ok. 8 km) z małym postojem na fryteczki zajął mi 1,5 godziny.
Jedyna pociecha, że wszystkie koszty pokryli sponsorzy, więc Kraków nie wpadł w większe długi.

Ps. To nie miała być antyreklama Na Wiankach w dobrym towarzystwie naprawdę można się dobrze bawić!!!

o "Barce" i Oazie... przeczytajcie!

szczerze mówiac, to jak przeczytaląm ten tekst to poczułam się urażona i w przykry sposób oceniona przez tego ojca. coprawda nie jestem już we wpólnocie ale dalej się z nią utożsamiam i nie podoba mi się, że ktoś twierdzi, że ja mam "kiepski gust" a on "bardziej wyszukany i wznioślejszy". hmmm no nie wiem... lubie np bardzo słuchać chórów (dominikańskich ostatnio w szczególności) ale boli mnie to ze własnie ojcowie (hmmm nie wiem dlaczemu akurat dosć często właśnie Dominikanie) wypowiadaja się o oazie czasem zupełnie nic o niej nie wiedząc.
poza tym nie wiem jak ten ojciec wyobraża sobie spotkanie modlitewne na którym śpiewa się piesni polifoniczne, jakieś przez chór wykonywane. jaka jest wtedy szansa na włączenie się ludzi? a przecież śpiew to świetna forma modlitwy. a poza tym tak patrząc na te piosenki "oazowe" to wcale nie wszytskie są kiczowate. choćby "podnieś mnie Jezu i prowadź do Ojca" czy różne inne tego typu.
aha jeszcze jedno. gdyby nie to ze Papież akurat tak ukochał "barke" to być może ten ojciec dalej uważałby że "poza duszpasterstwem dominikańskim nie ma zbawienia" co jest postawą dla mnie wielce denerwującą (tak jak postawa "poza oazą nie ma zbawienia"). moim zdaniem nie powinno sie ograniczać działania Ducha Świętego w Kościele.
i jeszcze ostatnie słowo. ciekawym jest, że część ludzi w takich duszpasterstwach akademickich pochodzi własnie ze środowisk oazowych i już po częściowym uformowaniu i wyjeździe np do większego miasta na studia przechodzą do wspólnot starszych. nie chce tu oceniać ale często bywa tak, ze takie duszpasterstwa spijają tę "śmietankę".... hmmm
fajnie by było gdyby ludzie, a szczególnie duchowni gdyż są oni szczególnymi przedstawicielami Kościoła nie oceniali gustów innych... powinni raczej dążyć do dialogu, bo przecież Kościół to wspólnota wspólnot...

Może troche namieszałam ale mam nadzieje, że cośkolwiek zrozumiecie

Shalom +

WARSZAWA finał Festiwalu

Finał II Warszawskiego Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej

fundacja

KOBIETY DLA KOBIET

19 czerwca od godz. 16.30 do wieczora odbędzie się wielki koncert laureatów
Warszawskiego Festiwalu Piosenki Chrześcijańskiej. Blisko pięciogodzinny koncert w tym roku odbędzie się na
Placu Zamkowym.W niedzielę będzie można posłuchać zarówno muzyki z najwyższej półki w tym gatunku, jak i tej amatorskiej, nagrodzonej na tegorocznym festiwalu. Wystąpi też Marzena Grzymała, która została nagrodzona też NASZĄ NAGRODĄ. (aniołem)
Koncert rozpocznie "Arka Noego", której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. "Arka" zagra oczywiście swoje najsławniejsze piosenki, ale - jak zapewniają artyści - usłyszymy zupełnie nowe utwory z ich najnowszej płyty. Podczas koncertu laureatów usłyszymy praktycznie wszystkie nagrodzone zespoły z przeglądu, który odbył się w Ośrodku Działań Twórczych na Okęciu. Koncert zakończy wspólne odśpiewanie ulubionej piosenki Jana Pawła II "Barka".
Po koncercie laureatów wystąpi zespół "Tymoteusz" grający i śpiewający piękne chrześcijańskie teksty w rytm muzyki rock i reage. Po tym wydarzeniu trzeba będzie publiczność troszeczkę wyciszyć przed planowanym Apelem Jasnogórskim. Zrobi to Lora Szafran ze swoim zespołem. Jej piękne kawałki jazzowe zna wielu, którzy uczestniczą w koncertach w parafii NMP Królowej Świata.
O 21.00 wszyscy będziemy uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim z udziałem Księdza Prymasa i wszystkich wykonawców niedzielnego koncertu. W tym roku koncert będzie prowadzić Patrycja Michońska, dziennikarka radiowa specjalizująca się w promowaniu muzyki chrześcijańskiej w różnych rozgłośniach radiowych.Jej program "Niebiańskie nawoływania" ma dużą rzeszę słuchaczy.
Zapraszamy też na towarzyszący koncertowi kiermasz i na NASZE STOISKO. Całkowity dochód ze sprzedaży książek, koszulek, kubków i wielu innych art. przeznaczony będzie na realizację celów statutowych fundacji.
PRZYJDŹ Z RODZINĄ I PRZYJACIÓŁMI.
DO ZOBACZENIA!

Coma w Gdańsku - 5.12.2004

Tak na wstępie to witam jestem tu po raz pierwszy

A koncert... był genialny... może zaczne od początku (nieco subiektywna recenzja ale cuż ). Come supportował Fosfor (Bardzo lubie ten zespół, no w końcu wokaliste znam osobiście - jest mojim wychowawcą ) z początku to pogowaly tylko 3 osoby (w tym ja ) ale pod koniec juz sie bardziej rozkręciło. Podczas przewrwy sala zdążyła się wypełnić po brzegi, stanełam sobie w dogodnej odległości od sceny. Wchodzi Piotr, próba mikrofonu... "raz dwa trzy, raz dwa trzy... trójmiassto" itd, a po chwili dziękuje za najwspanialszy koncert na którym zaśpiewał, za wspaniałą publiczność i wyszedł. I tym miłym akcentem zaczął się comcercik . nie pamientam niestety kolejnosci piosenek, ale były to chyba wszystkie z płyty. przy drugim kawałku dołączyłam się do pogującego tłumu, było wspaniale, znaczna większość obecnych spiewała razem z Piotrem, który po kazdej piosence zarzucał jakims jajcarskim tekstem (sory za określenie ) no i to jego zachowanie podczas całego koncertu w pewnym momencie padło hasło ze strony Roguckiego "skaczemy" wtedy wraz z kumpel usunełam się na bok od tryskającychradością obecnych do barku (no przyznam byłam juz nieco zmęczona, a pozatym ze względu na to ze nie jestem a tak duza (choć do najdrobniejszych tez nie nalezę ) bałam się że jednak cos moze mi sie stać... heh... ) pózniej wyszłam jeszcze na 100 tysięcy jednakowych miast (niemal ze łzami w oczach, watrując się jak w obarzek na Poiotrusia (z reszta nie jedyna )) i na zbyszka niestety w połowie tego drugiego kawałka, musiałam juz wyjsc, bo miałam jeszcze troche drogi do domu (jestem z wejherowa)

Był to drugi koncert na którym tak ogólnie byłam (młoda jestem:P) I cholernie się z tego cieszę

hmm... moze ktoś mnie widział? byłam jedną z niewielu (jezeli nie jedyną) dziewczyną w "kotle", a bluzke to miałam z takimi płomieniami

Czy dostrzegliście dyskretne chamstwo prowadzącego Sopot?

Biję się w ( . )( . ) - Doda jet wielka. Właśnie poczytałem Jej teksty (znaczy piosenek teksty) i jeszcze jestem w szoku nad ich głębia i przenikliwością

Nigdy nie znałam bólu
Jakim jest myśl



Fragment autobiografii artystki czy samokrytyka?

Zaśniecie błogo, gdy
Nie przypomną twarze sie
Które przez Was oczy ich
Nie zaśmiały sie



Jest składnia polska i składnia Dody

Czuję w sobie moc
Zaraz znów coś zmącę
Lepiej nie podskakuj do mnie bo
Dłonie mam gorące
Czuje w sobie blask
Niezłomną w siebie wiarę
Lepiej nie przylizuj do mnie się
Język Ci przypalę



Przypaliła znowu język polski

Czasu brak na głupoty, trzeba brać sie do roboty
Driny, faja to jest to!
Parkiet, barek, Twój "kanarek"



Gdy to czytam, moi złoci, to aż mycha mi się poci
Tralalala rymcymcym
Doda robi z mózgu płyn

Najdziwniejsze w tym jest że bardzo kocham cię
A dziwniejsze, że i Ty kochasz mnie
Chcemy sobą rządzić, ale pamiętaj że,
Jesteś ważny ale nie usidlisz mnie



Najdziwniejsze to jest to, że mozna tak pięknie i mądrze pisać...

Chociaż raz zapomnij o tym, co cię boli
Wlej do siebie 4 litry zimnej coli
Ochłodź swoje wnętrze
Wyrzuć z niego to, co złe



Po 4 litrach coli to rzeczywiście można wyrzucić całą zawartość żołądka

Chodź, ci go pokażę
Sam zobaczysz tedy, że
Wymiar kręci wokół się



Mu go pokaż. Ten wymiar, co się kręci...

Ona jest wielka....

ulica

JESIEŃ
w jesiennej sukience uśmiechem rozwiana
dziewczyna w kabatach unosi kolana
dzwoneczkiem z drzew strąca nostalgie porwiste
rozcina kałuże i pędzi w sny mgliste

Warszawa zakłada sukienkę na jesieni. Dlaczego sukienkę?
Sukienki są zazwyczaj kolorowe jak kolorowe są drzewa w jesieni.
Dlaczego dziewczynie /jest to symboliczna Warszawa/
widać kolana? Na jesieni niektóre drzewa szybciej
gubią liście, drugie wolniej, ale zaczyna być widać goliznę.

ZIMA
a zimą zobaczysz tą samą dziewczynę
w łazienkach w bikini trzepiącą pierzynę
alejki zamienia w puszyste łabędzie
i pływa na karpiach w gwiaździstej kolędzie

Warszawa, Łazienki. Dziewczyna w bikini. Dlaczego nie całkiem naga?
Bo pozostały zielone świerki, piękne cisy, modrzewie.
Dziewczyna roztrzepuje pierzyny śniegu w alejce i wkrótce
przypłynie na karpiach pośród świątecznych kolęd do stołów.

WIOSNA
już wiosna dziewczyna z traw kożuch zakłada
by pędzić wiśniową w zieleni drzew blada
trawniki mleczami rozrzucać po woli
i śpiewać akacją aż życie w nas boli

Dlaczego kożuch? Czy kroiłeś, kroiłaś kiedyś darń? Wygląda jak skóra
barania.
Wiśniowa to nazwa jednej z przepięknych ulic na Mokotowie wśród
starych drzew. No i Wola, tuż o krok.

LATO
ach lato? hej! dziewczę w błękitnej narciarce
kołysze biodrami po wiśle na barce
rysuje kolumną lazury i oczy
i plecie i plecie spacery z warkoczy

Błękitna narciarka - symbol letniego błękitnego nieba.
Biodra - rozkołysane barki na Wiśle.
Kolumna - sylwetka dziewczyny /zarazem kolumna Zygmunta/, dlatego
rysuje, czyli przyciąga oczy spacerujących ludzi.

Warszawa to nie człowiek. A więc na jesieni chodzi w sukience,
zimą w bikini, na wiosnę zakłada zielony kożuch a latem błękitną
narciarkę na głowę wśród chmur.

Tak to w skrócie wyjaśniłem swój własny tekst.
Od dziś zmykam do nory, przygotuję ody do samego siebie,
potem tylko dopiszę dwie pierwsze zwrotki na aktualny temat i
huzia na Józia!
Na tym polega ostatnio krytyka moich wierszy - na atakach personalnych
nie związanych z treścią tekstu, tylko osoby sie zmieniają.

Dla polonusów wersja piosenki z dużych liter, aby mogli
sobie łatwiej podśpiewywać, kiedy może tu wpadną z wizytą :-)))

    ***
    W jesiennej sukience uśmiechem rozwiana
    Dziewczyna w kabatach unosi kolana.
    Dzwoneczkiem z drzew strąca nostalgie porwiste,
    Rozcina kałuże i pędzi w sny mgliste.

    A zimą zobaczysz tą samą dziewczynę
    W łazienkach w bikini trzepiącą pierzynę,
    Alejki zamienia w puszyste łabędzie
    I pływa na karpiach w gwiaździstej kolędzie.

    Już wiosna! Dziewczyna z traw kożuch zakłada,
    By pędzić wiśniową w zieleni drzew blada,
    Trawniki mleczami rozrzucać po woli
    I śpiewać akacją, aż życie w nas boli.

    Ach lato? Hej! - dziewczę w błękitnej narciarce
    Kołysze biodrami po wiśle na barce,
    Rysuje kolumną lazury i oczy
    I plecie i plecie spacery z warkoczy.

    Cześć Wam
    marco

Szczakowianka Jaworzno - Podbeskidzie

Szczakowianka i Podbeskidzie kibicowsko to niemal takie same ekipy. Takie jest moje zdanie obserwując jednych i drugich od początku ich gry w 2 lidze. Uważnie obserwuję też rozwój tych ekip od 4 ligi 2 grupy śląskiej. Wybija się ta ekipa, i ta jest w danej chwili lepsza, która o coś gra, która lepiej stoi. Tak było też wczoraj. Tym razem Podbeskidzie lepiej wypadło.

Wczoraj ze strony Podbeskidzia ładny, głośny doping. Ładny liczny dwustuosobowy wyjazd. Rzuciło nam się w oczy wyraźnie brak Waszej w miarę wyglądającej flagi o górach oraz bluzganie. Idąc na ten mecz zastanawialiśmy się, czy obejdzie się bez tego ale już wchodząc na koronę usłyszeliśmy coś o jebaniu Szczakowianki i cały czas aż do czas niezapowiedzianego puszczeniu pieśni "Barka" przez głośniki. Wtedy nagła zmiana, i wszyscy ładnie zaczeli wstawać i powoli robiło się cicho. Był to bardzo przyjemny moment, zwłaszcza że nagranie Barki rewelacyjne. Później Kapelan Janicki zabrał głos. Nie było żadnych okrzyków, gwizdów. Ładna postawa. Cisza, szale w górze. Plus dla wszystkich na stadionie.

Następnie zaczął się mecz i już po kilku chwilach kibice Podbeskidzia puścili pierwszą bluzgę (słyszaną na mostku naprzeciwko) Niemal kilka minut później kibice Szczakowianki odpowiedzieli również epitetem nie z tej ziemi i tak już było do końca. W pierwszej połowie słychać było obydwie grupy dobrze (Podbeskidzie troche z dalsza). W drugiej połowie lepiej dopingowało Podbeskidzie. Bardziej też bluzgało. Wyglądało to tak, że kilka piosenek o drużynie, po których obowiązkowa seria na Szczakowiankę. Trzeba zwrócić uwagę, że niektóre teksty były godne rozgrywek o puchar Sołtysa C klasy w Pierdziszewie Wielkim. Albo tekst o ładnej pogodzie i robieniu lodów łehehehe. Przypomnialo mi to okres 10 a nawet 15 lat wstecz, kiedy to rzeczywiście coś takiego i podobne teksty można było usłyszeć na stadionach.
Drugą połowę oglądaliśmy będąc blisko klatki dla gości i się tego nasłuchaliśmy
W miarę upływu minut kibice Szczakowianki coraz bardziej cichli. Bramka z wyraźnego spalonego już ustawiała wynik. Później u nich nastąpił jakiś rozłam i część nieoczekiwanie zaczeła się przemieszczać w stronę klatki dla gości a cześć chyba z KK została przy flagach. Przynajmniej się zrobiło ciekawie. Ta część młodych kibiców była tam dość długi czas. Białe kaski dopiero po około 10 minutach przeprowadzili zupełnie niepotrzebną pacyfikacje i tą grupkę otoczyli z dwóch stron. W tym momencie nastąpiło to Wasze pojednanie i śpiewy Podbeskidzia na Policje, i by zostawić kibica. Szczakusie odklaskiwali i tak na zmianę. Później powrót do jebania Szczakowianki i wyzywania Podbeskidzia. Później wpada bramka na 1:2. Kibice Szczakowianki wracają z pokazówki na swoje miejsce i niebawem mecz się kończy. Pogoda ładna, słonko grzeje do końca dnia, a w Bielsku podobno spadł deszcz. W sam raz na rozpalone głowy bielszczaninów białych, dla których emocji na meczu było za mało. Ogólnie jeden wielki piknik.

obserwatorzy pikników & stadionowi degustatorzy puszkowego

52 Dębiec - Matnia

Piosenka z płyty 52 Dębiec "DEEP HANS", wsłuchajcie się w tekst który jak dla mnie jest genialny.

http://pl.youtube.com/watch?v=kpycb5IJbL0

Tekst piosenki:

Za późno już, gdy widzisz że jesteś w matni
Nie pierwszy, i nie ostatni taki x4

Kolejny w paszcze szaleństwa, robocie męstwa
Całując w usta, niebieskie bóstwa, żyjąc pieszczony przez pęto
Nóż na gardle ponętnie, stal chłodzi tak pięknie
Namiętne pieszczoty, w odmętach piekła
Zaklęta w umyśle szaleńca, to gra wstępna - syndrom przestępstwa
Następnie w galop, z galopu w żałość, no i szarość
Znasz takiego? Każdy kiedyś takiego znał
Dla ciebie mężczyzna to duma, honor i blizna
Ja już rozumiem, że dumę czasem trzeba umieć stłumić, przeciąć ją jak kęs
Prosto z "PN 6", blizny szpecą, te robią psychicznym kaleką
Dla mnie męstwem, jest zająć się swoją kobietą i dzieckiem
Żyć bezpiecznie, z myślą o następstwie czynu
Z dala przestępstw synu, ilu tak nie chce? Ilu?!
Mówisz że tu jesteś bardziej, niż ci najbardziej źli
Nie udowadniaj mi! Na słowo wierze ci!
Ja chcę normalnie żyć, i mieć spokojne sny
Nie chcę w więzieniu zgnić, patrząc na matki łzy
Ty się śmiejesz, wiesz najlepiej co się dzieje, wokół ciebie
Nie dasz się zaskoczyć, oczy masz wokół głowy
Nerwowy wzrok i krok, to twój odruch bezwarunkowy
Twój wróg i twoje życie, o zmianach niema mowy

REF.
Za późno już, gdy widzisz że jesteś w matni
Nie pierwszy, i nie ostatni taki x4

Młodzi żyją jak żmije, nie jeden więc zabije
Urwany z smyczą, by płakać skazany pod pryczą
Odgrywać cwela po celach, czasem robienie lach
Zgrywać penera w tych celach, żyć tak, topienie strach
Nienawiść więzi, na krawędzi, nie ma nic
Kiedy zerwiesz łańcuch, testosteron w moment cię napędzi
Zaatakujesz wściekle, w tym piekle, jak pieniądz z deklem
Piana i krew z pyska, bulgocze tak pięknie
ch** przecież nie klękniesz, nie pękniesz, nie dasz się pobić
Temu szczurowi, nie starczy - musisz go dobić
Czas sprawdzić się w realiach, niech leży ch** w fekaliach
Bum, bum! Dwa ciosy, pizgasz jak wariat
Kumple krzyczą zostaw, czy coś tam, bo gość już dość ma
Desperat - Tak cię wychował konglomerat
Syreny wyją, dwa jadą, ch** w dupę chamom
Trzeba uciekać, biec ile masz sił, bo cię dostaną
Serce wali jak młot, na dłoniach krew i pot
Słyszysz: Stop! Bo strzelam!
Z daleka, k***a się wydziera
Nie stajesz, bum bum! Strzały, pocisk rozrywa ci bark
Chcesz biec, lecisz na kark, niech to szlak!
Dostałeś postrzał, kumple krzyczą: k***a, dostał!
Pech czuwa, to jego riposta - ostatnia prosta

[/code]

The Traveller - solo & acoustic "09

to może cośik ode mnie na początek - jednym słowem powiem tak MAGIA MAGIA MAGIA to było coś magicznego - w pewnym momencie przypomniało mi nawet magiczne czasy Steet life....Nie wiem jak było w Warszawie ale w Krakówku było IDEALNIE ! Angelo w wspaniałym nastroju - najbardziej mi serce ścisnęło przy tym jak śpiewał AVE MARIA i Only our rivers run free - bo to moja ukochana piosenka, więc usłyszenie jej było dla mnie czymś niesamowitym.
Z historyjek które opowiadał zapamiętałam najbardziej następujące wątki:
- oczywiscie historiaa z Pavarottim jak to Angelo będąc małym pukał do drzwi jego garderoby po czym uciekał i się chował
-o tym jak grali na ulicach takie słodkie piosenki When I Was in town...a potem wracali do domu i na cały glos słuchali NIRVANY i ogólnie piosenek z przekleństwami, a potem znów na koncert i Wnen I Was in town....:)
- o tym jak podkradł Patrickow kasetę magnetofonową którą do dziś ma i sie nie przyznał
- o tym jak spał z Paddym w jednym pokoju na barce - i mówił "Tylko wy nie wiecie jak wyglada pokój na barce - no więc ONLY DOOR AND BED - wchodzisz i jeb nagle BED
- o tym jak czesto razem spali w hotelu w jdenym pokoju i Angelo chrapał przeszkadzając spać Patrickowi który się na niego darł w nocy SHUP UP ANGELO ! a Paddy za to zawsze musiał mieć otwarte okno bo inaczej nie mógł zasnąć przez co Angelo zawsze było zimno:)
- no i oczywiscie motyw spiewania Danny Boy na stołku i Papu Dana który latał w piżamie na około sceny

To był chyba piewszy koncert od lat kiedy Angelo wydawał się taki bardzo LUDZKI jak ktoś juz napisał na WYŁĄCZNOŚĆ - miało się wrażenie że jest się na jakims dobrym spotkaniu towarzyskim gdzie Angelo opowiada anegnoty ze swojego życia - a robił to w spoób tak uroczy i zabawny że wszyscy aż płakali ze śmiechu. Powiedział też że postara się nas odwiedzić na przełomie pazdziernik/listopad Oczywiście najlepsza zabawa była na samym końcu kiedy po LET ib BE wszyscy się rozruszali i zaczęlismy spiewać TAHE MY HAND Angelo podłapał i musiał nam zagrać - to była MAGIA wszyscy się chwycili za ręce jak za dawnych lat ....a potem skakaliśmy i szaleliśmy następnie zainicjowalismy Good Neighbour ale tego już Angelo nie chciał zagrać do końca. Chcielismy tez wynudzić PE PE ale Angelo jak to usłyszał to prawie się przerwócil ze smiechu :)Natomiast udało się go przekonać do One more freaking dollar nawet zacząl w trakicie rapować tyle że nie do konca pamiętal tekst z Let it be też miał problemy musiał się zdać na pomoc NASZĄ i rypnał się też przy Brother Brother ale zaśpiewał to tak wspaniale że mu wybaczamy


"Tajemnica Światła - Pieśń o Janie Pawle II"

"Tajemnica Światła - Pieśń o Janie Pawle II"

W niedzielny wieczór o godzinie 20:10 na warszawskim Placu Zamkowym odbył się wyjątkowy koncert "Tajemnica Światła - Tajemnica Miłosierdzia Pieśń o Janie Pawle II", wpisany w artystyczny wymiar VI Dnia Papieskiego. Koncert prowadziła Paulina Chylewska i Grzegorz Miśtal.

Tajemnica Światła – to tajemnica Miłosierdzia Bożego, którą Jan Paweł II uczynił misją swojego pontyfikatu. I właśnie idea Miłosierdzia Bożego jest głównym motywem tego niecodziennego wydarzenia.

W tym muzycznym przedsięwzięciu udział wzięli m. in. Justyna Steczkowska, Olga Bończyk, Krystyna Kozanecka, Marta Kołodziejczyk, Michał Bajor, Roman Kołakowski, Maciej Miecznikowski, Janusz Radek, Grzegorz Markowski, CHÓR "HAND OF GOD", Lucyna Malec, Grażyna Wolszczak, Agnieszka Warchulska, Irena Jun, Jan Peszek, Marcin Rogoziński, Jerzy Zelnik, Jan Frycz, Kazimierz Mazur, Ignacy Gogolewski, Olgierd Łukaszewicz. Artystom towarzyszyć będzie Wrocławska Orkiestra Kameralna.
Wielu z zaproszonych artystów angażuje się w obchody Dnia Papieskiego po raz pierwszy.

Piosenkę finałową koncertu – "Dzielmy się miłością" zaśpiewała Justyna Steczkowska i Maciej Miecznikowski.

Honorowy patronat nad Koncertem Galowymi VI Dnia Papieskiego objął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński.

Wiersze i pieśni do spektaklu „Tajemnica Światła - Tajemnica Miłosierdzia Pieśń o Janie Pawle II” są dokumentalno – lirycznym zapisem stanu ducha i świadomości autora, Romana Kołakowskiego, obserwującego kolejne etapy pontyfikatu Jana Pawła II.
Dzięki temu, odbiorca muzycznego widowiska niejako wędruje od wyboru na Stolicę Piotrową, poprzez pielgrzymki do Ojczyzny, dramatyczne dni zamachu na Ojca Świętego, kolejne podróże światowe, beatyfikacje i kanonizacje, spotkania z wielkimi postaciami współczesności, aż do dni choroby i cierpienia, śmierci i pełnego niezwykłej symboliki pogrzebu Papieża – Polaka.

Wszystkie utwory prezentowane w koncercie dotyczą bardzo konkretnej sytuacji historycznej. Istnieje szeroka dokumentacja fotograficzna i filmowa odnosząca się do każdej ze scen, co daje podstawę narracji wizualnej spektaklu.

Projekcje i obrazy pojawiały się nie tylko na ekranach ustawionych na scenie, ale wykorzystana w tym celu, zostanie też architektura miejsca koncertu – kamieniczki Starego Miasta i fronton Zamku Królewskiego w Warszawie.

Aranżacja muzyczna pieśni i dźwiękowa ilustracja wierszy ma współczesny, bardzo dynamiczny, wręcz popowy charakter, ale z wykorzystaniem klasycznych instrumentów. W muzykę były też wkomponowane dokumentalne zapisy dźwiękowe: fragmenty wystąpień i homilii Jana Pawła II, a także naturalne reakcje ludzi towarzyszące spotkaniom Papieża na całym świecie.

Reżyserem koncertu jest Bolesław Pawica. Aranżacje utworów i kierownictwo muzyczne objął Stefan Gąsieniec. Scenografię wykonała Anna Brodnica. Producent: Agencja SOS MUSIC s.c. Remigiusz Trawiński i Wojciech Zaguła. Współorganizatorem koncertu jest Miasto Stołeczne Warszawa.



Widzieliście to widowisko?
Ja tak i muszę powiedzieć że było niezwykłe, mam nadzieję że zostanie kiedyś wydane dvd z jego zapisem. Bardzo wzruszające i nowatorskie, jednak mozna zrobić koncert wartościowy i pociągający ludzi który nie jest błachy i taki sam jak wszystki, autor tekstów i muzyki nie poszedł na łatwiznę i mieliśmy do czynienia z naprawdę dobrą poezją i muzyką. No i motyw barki pojawił się na koniec ale tylko w refrenie, więc nie było przesycenia starymi, znanymi "przebojami". Za nowatorstwo, pomysł i niebanalność należą się gromkie brawa:)

Najważniejszy tekst

Zdecydowanie Jeden Osiem L - "Smak Zwycięstwa"

Oto tekst:

Umiera wszystko cała ta niby rzeczywistość
Na jedną chwilę wszystko przenika oczywistość
To jest to miejsce, gdzie testujesz swoją czystość
Gdzie rodzi się na nowo chwila prawdy, jej soczystość
Witaj chłopcze w świecie, w którym każdy jest fachowcem
Tacy wiedzą najlepiej, a my to zagubione owce
Witaj w świecie, tu ważni pierwsi na mecie
Liczy się wygrana, a nie sam start w sztafecie
Radość się sprzedaje, smutek nie i to proste
Jeśli nie stoisz na podium w miejscu oklasków, masz chłostę
Witaj chłopcze, słuchaj lepiej byś był mistrzem
Nie wystarczy biegać szybko tutaj musisz biec najszybciej
Nie ważne to, że poświęcasz swoje życie
Wierzysz i waż, pracujesz żeby stać na szczycie
Tylko ty znasz tą cenę jaką przyszło płacić
By mieć szansę zwyciężać, by tej szansy nie stracić

Nie trzeba być pierwszym, a przynajmniej nie zawsze
Liczy się wiara teraz tak na to patrzę
Liczy się siła, której nigdy nikt nie zatrze
Ojczyzna w sercu, zresztą była tam od zawsze
Nie trzeba być pierwszym mam nadzieję, że to jasne
Należy walczyć o tą walkę chodzi właśnie
Szacunek dla tych, którzy poświęcają życie
Dla swoich marzeń oni od dawna są na szczycie

Codzienna walka z samym sobą, setki wyrzeczeń
Osamotnienie podczas startów, łzy radości na mecie
Narastające tępo, ciężka praca i wysiłek
Znakomite wyniki, dla nas radości chwile
Ogromne samozaparcie chęć wygrania, wola walki
Orzeł w koronie na podium dla nas wielki zaszczyt
Czysta rywalizacja, skupienie na eliminacjach
Okres ciężkiej pracy i tak trudna koncentracja
Godne uwagi wyniki broniąc barw i honoru
Niosą ciężar na swych barkach nie brakuje im uporu
Niekończący wyścig z czasem, kontra wyniki najlepszych
Mordercze treningi po to, by być zawsze pierwszym

Nie trzeba być pierwszym, a przynajmniej nie zawsze
Liczy się wiara teraz tak na to patrzę
Liczy się siła, której nigdy nikt nie zatrze
Ojczyzna w sercu, zresztą była tam od zawsze
Nie trzeba być pierwszym mam nadzieję, że to jasne
Należy walczyć o tą walkę chodzi właśnie
Szacunek dla tych, którzy poświęcają życie
Dla swoich marzeń oni od dawna są na szczycie

Smak zwycięstwa, popłynęły łzy szczęścia
Już nic się nie liczy, słyszę bicie swego serca
Cisza, wracam myślami do tych chwil
Ile trzeba włożyć pracy by najlepszym być
Ile trzeba łez, ile wylać krwi
Tysiące godzin pracy, trzysta poza domem dni
Ciągła koncentracja mając upatrzony cel
Walczę, biegnę przed siebie w sercu czerwień i biel
Walczyć i wygrywać ale zawsze fair play
Wiarą w własne siły spełniać najpiękniejszy sen
Walczyć ponad wszystko gdy jest chwila zwątpienia
Pokonanie swych słabości to jest to co się docenia

Nie trzeba być pierwszym, a przynajmniej nie zawsze
Liczy się wiara teraz tak na to patrzę
Liczy się siła, której nigdy nikt nie zatrze
Ojczyzna w sercu, zresztą była tam od zawsze
Nie trzeba być pierwszym mam nadzieję, że to jasne
Należy walczyć o tą walkę chodzi właśnie
Szacunek dla tych, którzy poświęcają życie
Dla swoich marzeń oni od dawna są na szczycie

Nie trzeba być pierwszym, a przynajmniej nie zawsze
Liczy się wiara teraz tak na to patrzę
Liczy się siła, której nigdy nikt nie zatrze
Ojczyzna w sercu, zresztą była tam od zawsze
Nie trzeba być pierwszym mam nadzieję, że to jasne
Należy walczyć o tą walkę chodzi właśnie
Szacunek dla tych, którzy poświęcają życie
Dla swoich marzeń oni od dawna są na szczycie

Słowa tej piosenki pomagają mi zawsze wtedy, kiedy "Znowu w życiu mi nie wyszło...".

Na nieco dalszym miejscu jest utwór The Veronicas - "When it all falls apart" zaczynający się słowami: "I'm having the day from hell"

Pozdrawiam :)